Jump to content

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl
Sign in to follow this  
  • entries
    9
  • comments
    3
  • views
    26327

About this blog

Komentarze o utrzymaniu Meganki

Entries in this blog

vorph

100 tys. km w moich rękach

No i stuknęło. Poprzedni właściciel przejechał 72 tys., ja dołożyłem setkę i tak mamy 172000 na liczniku. Pora na podsumowanie awarii, naprawa, wad i zalet po 4,5 roku użytkowania. Taki test długodystansowy :).

 

Pierwszemu właścicielowi (pomijając koszty wymiany wycieraczek, żarówek, oleju i filtrów - na wszystko mam faktury)przytrafiła się tylko wymiana drążków kierowniczych, ciężarka do wyważania tylnej klapy (?), siłownika maski, klocków hamulcowych przód i tył i regulacja zbieżności. Wszystko wykonane w ASO. Tak - nawet wymiana piór wycieraczek :).

 

Po czterech latach (czyli w 2010 r.) autko przejmuję ja. Od tamtej pory usterek trochę było, przypomnę je w skrócie, chociaż opisywałem je wcześniej na blogu. Na szczęście były to głównie drobiazgi chociaż finansowo trochę mnie pociągnęły:

1. naprawa połączeń żarówek - efekt doświadczeń z niewprawionymi mechanikami - naprawa w ASO i od tej pory żarówki też tylko w ASO - koszt 388 zł,

2. elektrozawór turbiny - naprawa w ASO - 420 zł

3. amortyzatory + łożyska amortyzatorów przednich - wszystkie cztery-wymienione na oryginały w ASO - 1560 zł :(

4. elektryczny przycisk otwierania klapy bagażnika - 167 zł w ASO

5. czujnik biegu wstecznego - 200 zł w ASO

6. nowy akumulator Varta - 390 zł

7. naprawa klimatyzacji - rozszczelniona chłodnica klimy - weryfikacja + clip + nowa chłodnica (oryginał)+ napełnienie + robocizna = 1150 zł - sklep internetowy, serwis klimatyzacji i ASO razem wzięte :(

8. czujniki parkowania - zrobione za 100 zł nówki)

9. pedał sprzęgła - 107 zł ASO + Allegro

10. woda w drzwiach pasażera, regulacja drzwi przednich i zderzaka (szpary) 353 zł ASO

11 rozrząd komplet z pompą wody + naprawa intercoolera - 1800 zł ASO :(

12 klocki hamulcowe przód i tył - 650 zł ASO

13 do tego dochodzą koszty opon i wymiany co 15 tys. km oleju i filtrów - zawsze Elf Evolution 5W40, a filtry tylko Purflux - co 15 tys. oleju, powietrza, pyłkowy i paliwa, czyli pełna opcja :)

 

Mogę stwierdzić, że auto jest naprawdę zadbane, co nie oznacza, że jest bezawaryjne niestety. Na szczęście nie zdarzyło się, żeby auto było niesprawne do jazdy. Pomijając koszty wymiany opon, oleju i filtrów wychodzi ok. 7300 zł na przestrzeni 4,5 roku lub 100000 km. Wychodzi ok. 7 groszy na kilometr jeśli dobrze policzyłem albo dopłata 135 zł na miesiąc. Nie wiem czy to dużo, czy mało w porównaniu z innymi kompaktami.

 

Doceniam to, że do tej pory auto jeździ na pierwszym tłumiku, tarczach hamulcowych!(to jest kosmos), nie było naprawiane zawieszenie poza wymianą amortyzatorów, nie koroduje i jest bardzo wygodne i komfortowe. Spalanie rewelacja - średnio 5,1 l/100 km. Dynamika - szału nie ma, ale daje radę. Szósty bieg rewelacja. Cieszy ciągle ładny wygląd mimo tego, że konstrukcja ma już 12 lat. Super bagażnik. Silnik bierze minimalne ilości oleju (np. 0,4 litra na 15 tys.km).

 

Wkurzające rzeczy to: niby drobne, ale irytujące usterki elektroniki/elektryki, trzeszczące wnętrze na nierównościach, radio CD nie czyta wielu płyt z mp3, nieprzyjemna praca silnika na zimno, szum wiatru spod uszczelek (od niedawna), silnik, w którym mogą zatrzeć się panewki.

 

Podsumowując: auto lepsze niż się o nim mówi i pisze, wymagające jednak dbałości. Pod pewnymi względami zadziwiająco trwałe, pod innymi rozczarowuje. Niektóre części zamienne tańsze niż myślałem. Stosunek ceny auta używanego w bardzo dobrym stanie do oferowanej jakości naprawdę dobry. Mój pierwszy "Francuz", ale jak się okazało - nie ostatni :)

vorph

99 tys. przejechane...

Powoli autko zbliża się do przejechanych 100 tys. km w moich rękach. Planuję ogólne podsumowanie i wnioski na blogu z tej okazji gdzieś we wrześniu. Na początku sierpnia wyskoczyła mi dziwna i raczej niespotykana usterka w pedale sprzęgła (mój post http://megane.com.pl/topic/57578-do-czego-sluzy-ta-czesc/page__p__403475__fromsearch__1#entry403475), problem udało się rozwiązać na szczęście za małe pieniądze, mam nadzieję że skutecznie. A dwa dni temu zbiesiła się tylna elektryczna szyba ze sterowaniem impulsowym. Już szykowałem się na skorzystanie wysyłkowo z usług polecanej na forum firmy Electric Cars, ale jeszcze profilaktycznie odłączyłem na 10 min. akumulator. Szyba odżyła, więc nie był to moduł sterujący :). Tak czy siak drobnych awarii trochę jest i trzeba się z tym pogodzić. Dopóki auto nie generuje poważnych kosztów to jestem zadowolony...

vorph

Nic nie wpisywałem od marca 2013 r. więc pora uzupełnić to i owo. Ostatnio opisywałem różnego rodzaju naprawy i usterki, dzisiaj uzupełnię resztę wydarzeń z ostatnich 16 m-cy.

Jak napisałem ostatnio czujniki zrobiłem nowe za 100 zł, natomiast z trzeszczącymi gumami dałem sobie spokój.Ostatnia zima była łagodna więc problem prawie nie występował. Na razie odpuściłem. Z usterek na szczęście nie było prawie nic - tzn. usunąłem w końcu często spotykaną sytuację czyli wodę w kieszeni drzwi pasażera oraz podjechałem do ASO na regulację drzwi pasażera - zrobiła się zbyt duża szpara pomiędzy krawędzią drzwi a błotnikiem, z tym że nie na szerokość, a na głębokość - taki próg. Coś tam pokombinowali i problem usunięty (za 353 zł :(). W międzyczasie oczywiście wymiana filtrów i oleju, za parę tygodni powtórka z rozrywki. Tankuję od dawna praktycznie tylko Vervę na Orlenie, z nadzieją że wtryski wytrzymają dłużej :).

Minęły już cztery lata razem z Meganką i nic na razie nie zapowiada, żebyśmy się mieli rozstawać. Co ciekawe, jeszcze nigdy nie miałem tak długo żadnego auta...:)

vorph

Wiadomo, że najfajniej jest jak wystarczy wlewać paliwo i jeździć. Realia są jednak inne - po przebiegu 80000 km (w sumie z I właścicielem dało to 152 000 km) zrobionym w 3 lata i 4 mce musiałem zainwestować w następujące elementy (pomijam wymianę rozrządu, opon, żarówek, wycieraczek, filtrów i oleju).

1. naprawa połączeń żarówek - prawdopodobnie efekt wymieniania żarówek u mechaników nie mających za często do czynienia z Megane II - wymienić wymienili, ale przy okazji ponadrywali połączenia, kabelki i coś mi się tam popaliło - naprawa w ASO i od tej pory żarówki też tylko w ASO - koszt 388 zł,

2. elektrozawór turbiny - spadek mocy, bardzo powolne rozpędzanie, silnik jakby miał 45KM , a nie 105 - naprawa w ASO - 420 zł

3. amortyzatory + łożyska amortyzatorów przednich - wszystkie cztery - na przeglądzie wyszła b.mała sprawność - wymienione na oryginały w ASO - 1560 zł (co ciekawe - w trzech odwiedzonych warsztatach chcieli tyle samo, a nawet więcej !!)

4. elektryczny przycisk otwierania klapy bagażnika - 167 zł w ASO

5. czujnik biegu wstecznego - 200 zł w ASO

6. nowy akumulator Varta - 390 zł

7. naprawa klimatyzacji - rozszczelniona chłodnica klimy - weryfikacja + clip + nowa chłodnica (oryginał)+ napełnienie + robocizna = 1150 zł - sklep internetowy, serwis klimatyzacji i ASO razem wzięte

8. szykują się: czujniki parkowania (coś świrują, szczególnie w mokre dni) (uzupełniam - zrobione za 100 zł nówki) oraz gumy stabilizatora (trzeszczą).

 

Podsumowując: jeśli pominąć pkt. 3 i 6 (typowa eksploatacja) i zostać przy pkt. 1,2,4,5, i 7 to koszty typowych usterek na dystansie 80000 km wyniosły razem ok. 2300 zł.

vorph

Zgodnie z zaleceniami Renault cały czas stosuję Elf Evolution 5W40, wymieniany co 15000 km. Oprócz tego za każdym razem filtr paliwa, oleju, powietrza i pyłkowy. Kupuję tylko albo oryginały w salonie albo oryginały bez znaczka Renault czyli filtry Purflux. Nie oszczędzam na tym, bo mam nadzieję, że zaowocuje to bezawaryjnością silnika (oby :) ). Co roku odkażanie i napełnianie klimatyzacji - ogólnie kontynuowałem poczynania pierwszego właściciela, chociaż nie wymieniałem welurowych dywaników co rok :). Pakiet ubezpieczeń kupiłem przez internet w Axa Direct i przez 2,5 roku byłem z nich zadowolony - do czasu, ale to opiszę w innym wpisie - chronologicznie...

vorph

Pierwsze miesiące

Na początek wiadomo - ubezpieczenie, skarbówka, wymiana oleju i filtrów. Założyłem też dodatkowo blokadę skrzyni biegów na wszelki wypadek, bo auto stoi pod chmurką. Po paru miesiącach musiałem kupić nowe letnie opony. Po przeglądnięciu róznych testów i opinii wybrałem chyba optymalne w stosunku jakość/cena: Uniroyal Rainexpert. Dzisiaj po trzech latach użytkowania (na zmianę z zimowymi Kleberami na felgach stalowych) mogę stwierdzić, że opony bardzo pasują do naszego klimatu, gdzie nawet lato bywa deszczowe - super opony na taki klimat. Gorzej sobie radzą z hamowaniem na suchej nawierzchni, ale i tak jest nieźle. Ogólnie oponki na 4+. Przy okazji wymiany ustawiłem sobie zbieżność i jeździłem dalej... Auto zaskoczyło mnie swoją wygodą, komfortem jazdy i oszczędnością - w trasie udało mi się zejść do 4.2 l a standardowo i tak pali w okolicach 5l/100km. Sześciobiegowa skrzynia, miękkie zawieszenie, klimatronic i inne gadżety szybko mnie rozpieściły B) . Usterki pojawiły się w miarę szybko, ale polegały na szczęście na wymianie żarówek świateł mijania co ok. 4 mce. Ponieważ wcześniej miałem to samo w Focusie, nie przeszkadzało mi to. Zauważyłem zresztą, że wystarczyło zamienić Philipsy +30% (naprawdę dobrze świecące żarówki) na zwykłe Tungsramy, żeby trwałość żarówek wydłużyła się niemal dwukrotnie...

vorph

Zakup

Autko kupione zostało prawie równo 3 lata temu od pierwszego właściciela, który z kolei kupił je w polskim salonie. Po doświadczeniach (niekoniecznie miłych) z poprzednim autem (Ford Focus 1.8 TDCi), które kupiłem w komisie, stwierdziłem "nigdy więcej" i zdecydowałem, że lepiej przepłacić niż kupować nie wiadomo do końca co... Udało mi się trafić bardzo fajnie (tak myślę) bo 1 właściciel był niesamowitym pedantem i nie żałował pieniędzy na auto, co potwierdziło zresztą ASO. Wszelka obsługa tego prawie 4-letniego samochodu (poliftingowy Megane II Grandtour 1.5 DCi 105KM z 2006r.) była wykonywana w ASO, łącznie z wymianą piór wycieraczek i welurowych dywaników (co rok!). Przebieg był autentyczny 72000 km, autko bezwypadkowe, bezstłuczkowe - prawie jak nowe. Serio! Wersja Confort Expresssion z beżową tapicerką + dokupione w salonie alufelgi 15" Ronal oraz czujniki parkowania. Ja ze swojej strony niedawno dołożyłem tylko skórę na kierownicy, bo brakowało mi tego do pełni szczęścia. Tak więc, na przełomie marca i kwietnia 2010 roku po raz pierwszy zainwestowałem we francuskie auto (które zresztą wcześniej krytykowałem :D ). Po trzech latach mam zrobione kolejne 70000km i w kolejnych wpisach będę opisywał jak przebiegały nam wspólne lata B)

vorph

Na początek

Zbliżają się trzy lata z moją Meganką. Zamierzam wpisywać tutaj powolutku wszystko to, co mnie z jej strony spotkało dobrego i złego przez ten czas i to co jeszcze nastąpi, bo póki co jeszcze się nie rozstajemy - chyba nam za dobrze razem :)

Sign in to follow this  
×