Przebieg (tys.km): 68000
Silnik: 1.6 16V
Auto: Renault MEgane II
Woj.: mazowieckie
Wiek: 34 Dołączył: 08 Cze 2007 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-22, 08:19
Mnie z rana zajerzył czereśniak, który postawił samochód w taki sposób, że zablokował wyjazd z parkingu. Dobrze, ze są dwie bramhy to było jak wyjechać. Cieć, bo trudno go nazwac ochroną nawet nie zauważył, że na noc został mu nsamochód w niedozwolonym miejscu. Po prostu dramat ludzie parkują jak by byli sami.
U mnie pod blokiem to samo, wiara parkuje na 2 miejscach parkingowych, spytasz czy mogli by stanąć normalnie to wąty co mnie to obchodzi... Ale mam na takich sposób..
Raz z ojcem blokneliśmy takiego typa Megi i Thalią i stał i trąbił, wieśniak jeden ...
U mnie zdarza się - i to bardzo często - że klienci pobliskiego warsztatu zastawiają mi bramę garażową ... po prostu stawiają dostawczaki, busy w taki sposób że albo wyjazd z garażu to mordęga, albo po prostu jest niemożliwy bo gość parkuje po prostu w bramie garażowej...
Czasami też stają po drugiej stronie ulicy - ale że uliczka jest niestety wąska, nie da się wtedy wjechać do garażu, zwłaszcza Sceniciem ... :/
Szczytem był gość, który zaparkował bodajże Peugeotem 406 w cabrio właśnie w bramie garażowej i poszedł na zakupy ... na szczęście Wyższe Siły go pokarały, bo zostawił otwarty dach (!) a zaczął padać deszcz ...
A co ostatnio wkurzyło mnie? Jeśli chodzi o Polskie Drogi to gość, który próbował się wcisnąć z podporządkowanej w korek ... wjechał pomiędzy stojące w korku samochody, po czym stwierdził że się nie zmieści i ... wrzucił wsteczny i zaczął cofać mi pod koła ;| na szczęście moja prędkość była niska i zdążyłem zareagować ...
wkurzył gość z toyoty camry na warszawskich blachach który z pasa do jazdy na wprost skręcał w lewo tuż przed nosem mojej ciężarówki, na skrzyżowaniu w Bytomiu.
Wkurzył mnie gość z malucha który podczas obfitych opadów śniegu wyjechał malcem z podporządkowanej, jakieś 30 metrów przed moim samochodem na jego szczęście masa auta i abs spowodowały, że ma tylko wgnieciony lekko dach (zahaczyłem go osłoną miski olejowej) koleś chciał dawać ubezpieczenie i inne cudowianki powiedziałem mu, że ma się pomodlić o rozum i więcej niech tak pod DUŻE nie wyjeżdża, notabene śmiesznie to wyglądało jak się malec schował pod przednim zderzakiem , ale z drugiej strony byłem zły, że nie wyhamowałem.
Masakra.
Wkurza mnie też czytanie po raz kolejny na tym forum tematu jaki olej mam wlać do megane, lub a czy jak założę 16" to mi obetrze pozdrawiam wszystkich czekających na lepsze.
Przebieg (tys.km): 185000
Silnik: 1.4 e
Auto: Megane I ph I
Woj.: śląskie
Wiek: 23 Dołączył: 29 Kwi 2008 Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2009-12-22, 16:28
Wkurzyli mnie ludzie w urzędzie miasta ;/ dzwonie się spytać czy jest już moj dowód osobisty, owszem jest do odebrania, więc pytam do której otwarte, słyszę, że do 16 więc jade. Dojechałem a tam strażnik mi mówi, że czynne do 15:30 I jak tu być spokojnym? stracony czas, paliwo i nerwy w korkach
Przebieg (tys.km): 112000
Silnik: 1.6 16V
Auto: Renault MEGANE II
Woj.: mazowieckie
Wiek: 24 Dołączył: 08 Sie 2008 Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2009-12-22, 17:30
A mnie wkurzają inteligentni inaczej, którzy montują "xenony" za 150 PLN z allegro i oślepiają innych, oraz Ci którzy jeżdżą na przeciwmgielnych kiedy nie ma ani grama mgły, też nieźle dają po oczach, szczególnie w deszcz
Przebieg (tys.km): 280
Silnik: 1,9dci 148km/3300 357nm/2500
Auto: laguna2,fiat punto
Woj.: dolnośląskie
Dołączył: 01 Sie 2007 Skąd: Głogów / Wiedeń
Wysłany: 2009-12-22, 18:48
pawel400 napisał/a:
oraz Ci którzy jeżdżą na przeciwmgielnych kiedy nie ma ani grama mgły
kolego-nie wiesz co to znaczy "lansowanie"???
A tak na poważnie pawel400, mnie też wkurzają
Mnie wkurzył dzisiaj mój szef..stwierdził,że jutro pracuję do 17.Niedoczekanie jego
wpienił mnie kierowca tzw ''tira''w Szczecinie,który o mały włos,a rozjechałby moje auto i rodzinę...jechałem prawym pasem obok niego,a ten ślepak z niewiadomych powodów,bez kierunkowskazu zaczął zjeżdżać na mój pas zdążyłem odbić w prawo kierownicą i zahamować,innaczej by była tragedia,całe szczęście ,że nic się nie stało . Numery palanta podałem własciwym służbom ,mam nadzieję,że następnym razem ustawi sobie poprawnie lusterko i zacznie dostrzegać ''maluczkich''
Przebieg (tys.km): 112000
Silnik: 1.6 16V
Auto: Renault MEGANE II
Woj.: mazowieckie
Wiek: 24 Dołączył: 08 Sie 2008 Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2009-12-22, 23:54
waldek708, no tak "lansik" przede wszystkim nie mają nic wartościowego żeby się tym chwalić, to chwalą się tym, że ich samochód jest tak luksusowy, że jest wyposażony w światła przeciwmgielne i "xenony" Mam nadzieje, że niebiescy będą się tym coraz bardziej interesować
Przebieg (tys.km): 68000
Silnik: 1.6 16V
Auto: Renault MEgane II
Woj.: mazowieckie
Wiek: 34 Dołączył: 08 Cze 2007 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-23, 10:18
andrzej27r, lustro miał ustawione ok, niestety jak opowiadali kierowcy w mojej poprzedniej firmie niestety taki zestaw ma spore marte pole i lepiej nie jechac obok zestawu. Raczej cię po prostu nie widzial w martwym polu.
Wybacz gościowi przed świętami.
Marcin Szymansk, niewiem jak jest z lusterkami w tych gabarytach ,w każdym razie ,ja szybciej jechać nie mogłem z uwagi na znaki i pogodę,która była fatalna, byłem w połowie jego długości około metra z boku ,rozumiem że święta ,itd. zwracałem uwagę na to auto ,koleś nawet kierunku nie włączył,bo bym widział światło w ciagniku, i tym samym wiedział że coś się dzieje cieszę się,że nie wjechał na mnie ,bo bym się spod jego ogromniastych kół nie wydostał .Dziś wkurzył mnie listonosz,bo kartę z banku u sąsiada zostawił
Przebieg (tys.km): 105
Silnik: Diesel
Auto: Renault Vel Satis 2.2 dCi
Woj.: śląskie
Wiek: 33 Dołączył: 04 Maj 2009 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2009-12-23, 15:17
pawel400 napisał/a:
Ci którzy jeżdżą na przeciwmgielnych kiedy nie ma ani grama mgły, też nieźle dają po oczach, szczególnie w deszcz
a wiesz do czego służa przeciwmgilene?? kiedy jest ograniczona widoczność, a deszcz w nocy to ograniczona widoczność i to bardzo i ja jeżdżę w taką pogodę w nocy na przeciwmgielnych. Jak spali mi się jedna z żarówek to też włączam przeciwmgielne żeby lepiej widzieć i nikt mi nie mruga że kogoś oslepiam.
Przebieg (tys.km): 280
Silnik: 1,9dci 148km/3300 357nm/2500
Auto: laguna2,fiat punto
Woj.: dolnośląskie
Dołączył: 01 Sie 2007 Skąd: Głogów / Wiedeń
Wysłany: 2009-12-23, 15:42
pers napisał/a:
kiedy jest ograniczona widoczność, a deszcz w nocy to ograniczona widoczność i to bardzo i ja jeżdżę w taką pogodę w nocy na przeciwmgielnych
i teraz pytanie czy Ci się polepsza widoczność???
Jeżeli pada śnieg owszem,można włączać...w deszczu nic nie dają.Chyba sobie kolego żle interpretujesz przepisy.
Przebieg (tys.km): 105
Silnik: Diesel
Auto: Renault Vel Satis 2.2 dCi
Woj.: śląskie
Wiek: 33 Dołączył: 04 Maj 2009 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2009-12-23, 15:47
czy się polepsza?? zdecydowanie, gdyby nie było różnicy nie włączał bym .Bardzo dobrze interpretuje przepisy i wiem do czego służą światła przeciwmgłowe.
W przypadku śniegu gdy droga biała nie ma potrzeby używania takowych świateł bo wdoczność dobra Pierwsze słyszę żeby jazda na włączonych halogenach była lansowaniem ,dobre
_________________
Ostatnio zmieniony przez pers 2009-12-23, 15:53, w całości zmieniany 3 razy
Chyba dyskusja odbiega do tematu głównego. O zasadności stosowania, szerokości wysokości i odległości świecenia oraz o różnicach w świeceniu przeciwmgłowych i dalekosiężnych jest oddzielny dział, temat na forum. By uniknąć zablokowania tematu, uprasza się, o nie dyskutowanie wszędzie o wszystkim
_________________ Do zrobienia smutnego wyrazu twarzy potrzeba aż 42 mięśni, a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca.
Ostatnio zmieniony przez gojgien 2009-12-23, 15:49, w całości zmieniany 1 raz
Przebieg (tys.km): 280
Silnik: 1,9dci 148km/3300 357nm/2500
Auto: laguna2,fiat punto
Woj.: dolnośląskie
Dołączył: 01 Sie 2007 Skąd: Głogów / Wiedeń
Wysłany: 2009-12-23, 15:54
Właśnie to mnie też wkurza,że dużo kierowców tak myśli.Spytaj sie jakiegoś policjanta albo instruktora L to Ci wytłumaczy.... Ja nie mam zamiaru ani ochoty.Święta za pasem,nie mam zamiaru tutaj zaglądać.
aaa...zepsuła mi się wczoraj zmywarka do naczyń,dzisiaj pękła rurka od wody pod wanną(zabudowaną)..zalewam sąsiadkę.Syn mial wczoraj stluczkę,na szczęście nie jego wina...
Przebieg (tys.km): 190091
Silnik: 1.6 16V
Auto: Renault Megane I Ph II GT
Woj.: śląskie
Wiek: 33 Dołączył: 19 Lis 2008 Skąd: Siemianowice/Opole
Wysłany: 2009-12-23, 16:00
a moją córa wstała dziś z gorączką 40stopni. nici z wyjazdu do rodzinki na święta a w lodówce pustka bo po co mieliśmy kupować jak i tak nasz miało nie być. dziś czeka mnie zakupy o 24 w Tesco i tam pewnie ktoś oberwie łaciną od menie
cała noc przy garach
pękł junkers kupiliśmy nowy...nie działa,przyjechał serwisant stwierdził,że układ zapalający do wymiany i dopiero po świętach wykonałem kilkanaście telefonów,mają jutro przywieżć nowy sprawny układ ,no zobaczymy
Przebieg (tys.km): 105
Silnik: Diesel
Auto: Renault Vel Satis 2.2 dCi
Woj.: śląskie
Wiek: 33 Dołączył: 04 Maj 2009 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2009-12-24, 12:23
dzisiaj miałem nieprzyjemną sytuacje, wkurzyła mnie jeden palant. Jechałem drogą w mieście dwupasmową jednokierunkową. Było może z metr z przodu bardziej niż ja i nagle zaczyna zjeżdżać na mój pas. Gdyby nie trzeci pas który się zaczynał zepchnął by mnie z drogi. Zacząłem trąbić to chamsko mi zajechał droge tak ze nie miałem jak go wyprzedzić i pojechać dalej. Wysiadł i zaczął ryczeć ze miał kierunkowaskaz i miał pierwszeństwo, a był praktycznie prawie na równo ze mną. Do tego straszył że jak się nie zamkne to da mi w pysk. Co robić??? zapamiętałem numery rejestracyjne. Zastanawiam się czy nie zgłosić tego na policje, chociaż żeby go pouczyli bo nic więcej chamowi nie zrobią
pers, jak był z Twojej prawej to w świetle prawa miał pierwszeństwo ... Nawet jeśli zajechał - sam narobisz sobie problemów... Niestety, takie przypadki znam z własnego doświadczenia...
Groźby typu :
pers napisał/a:
Do tego straszył że jak się nie zamkne to da mi w pysk.
Przebieg (tys.km): 280
Silnik: 1,9dci 148km/3300 357nm/2500
Auto: laguna2,fiat punto
Woj.: dolnośląskie
Dołączył: 01 Sie 2007 Skąd: Głogów / Wiedeń
Wysłany: 2009-12-24, 13:58
DizzyX, coś chyba nie doczytałeś.Jeżeliby Pers jechał lewym (3 pasem) i chciał zmienić pas na środkow,pierwszeństwo miałby jadący na skrajnym pasie.W przypadku opisanym przez naszego kolegę oczywiście pers, miał pierwszeństwo.
Dzisiaj mnie wkurzyli kierowcy blokujący wjazd na podworko,koło mnie jest hala targowa.Sąsiad zadzwonił po policję.Co sie działo jak dostawali mandaty,że niby nie ma znaku,zakazu itd.Policjanci im grzecznie wytłumaczyli i odjechali biedniejsi o 100zł każdy.
Przebieg (tys.km): 105
Silnik: Diesel
Auto: Renault Vel Satis 2.2 dCi
Woj.: śląskie
Wiek: 33 Dołączył: 04 Maj 2009 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2009-12-24, 14:05
DizzyX, chyba nie wiesz co piszesz, był obok tyle że ciut z przodu i miał pierwszeństwo i prawo zepchnąć mnie ???? chyba pomyliło Ci się coś, ale wybaczam bo jestes jeszcze młody 20 lat ) i nie doświadczony
Przebieg (tys.km): 37000
Silnik: 1461
Auto: Megane II sedan
Woj.: wielkopolskie
Wiek: 58 Dołączył: 18 Wrz 2009 Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-12-24, 14:18
Przepis mówi jasno chcesz zmienić pas ruchu sprawdź czy nie zajedziesz komuś drogi,czyli gostek nie miał pierwszeństwa (jak by doszło do jakiejś kolizji i przyjechali by panowie w białych czapeczkach to by się przekonał czy może na kogoś krzyczeć ,ale na zasadzie jak będę głośny to na pewno przeciwnik się wystraszy.)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum