Witam zwolenników ciemnej kontrolki z zygzakiem Niestety u mnie zaświeca się kiedy nacisnę tylko sprzęgło bez dodawania gazu, wchodzi na wysokie obroty i bardzo wolno opadają. Można jechać ale w trybie serwisowym (pedał gazu nie reaguje). Po ponownym odpaleniu wszystko jest jak powinno być ciemne kontrolki ale wciskam sprzęgło i to samo... Silnik 1,9 diesel
Już wszystko wyjaśnione. Podpięcie do komputera wykazało usterkę w obwodzie czujnika położenia koła zamachowego. Pocieszające jest to, że po wyczyszczeniu wtyczek przez mechanika problem znikł
Witam!
Mam nastepujący problem:
Wczoraj zostawiłem na parkingu,przyszedłem po paru godz
kręci , a nie może zapalić
Sprawdziłem na kablach ,brak iskry
No i po właczeniu stacyjki nie zapala się w ogóle kontrolka EKG
Próbowałem odłączać akumulator na jakiś czas - nie pomogło
N a złączu wielopinowym kompa bya woda ( od jakiegoś czasu) wysuszyłem wyczyściłem dalej klapa
Może ma ktoś jakiś pomysł?
Witam Serdecznie, posiadam Scenica 1,9 tdi 1997 rok diesel. Mam problem z EKG, mianowicie przy odpalaniu kontrolka gaśnie razem z kontrolką świec, jadę chwilę, różnie niskie obroty/ wysokie obroty, generalnie nie zauważyłem jakieś zależności i się zapala EKG. Już nie gaśnie, staję, dodaje gazu / odejmuję gazu i nic, jak się zapaliła tak się pali. Powiem szczerze, że jakoś nie czuję, żeby silnik tracił na mocy. To co widzę, to chyba więcej czarnego dymu za mną przy dodawaniu gazu.
Proszę o poradę, od czego zacząć. U mechanika już byłem, podpieliśmy się pod kompa i błędy czujników pokazało, ale jak sprawdzaliśmy same czujniki to komp "mówił" że OK są.
Jeszcze raz proszę o poradę, głównie jak się do tego teamtu zabrać, samochód jest stary także najlepiej byłoby z jak najmniejszymi kosztami.
Pozdrawiam
Wysłany: 2009-08-14, 12:40 problem z kontrolka rozwiazany , ale..
Mój problem z kontrolką rozwiązany, najpierw okazało się że padł komputer- koszt wymiany + programowanie immo około 600 zł, po wymianie kompa kontrolka znów się zapalała, po podłączeniu u elektromechanika okazało się że padł czujnik przepustnicy. Teraz jednak mam nowy problem auto nie chce zapalić, pali tylko na "pych". Akumulator jest dobry, świece i kable wymieniłem, pompa paliwowa pompuje, rozrusznik kręci a auto nie chce zapalić.
Nie wiem co to może być, może cewki ? Proszę o pomoc
Przebieg (tys.km): 297000
Silnik: F3R; 2.0 8V RT
Auto: Renault Megane Scenic
Woj.: mazowieckie
Dołączył: 31 Gru 2008 Skąd: Radom
Wysłany: 2009-08-14, 23:43
Witam.
U mnie owa kontrolka EKG zapala się tylko wtedy gdy silnik jest wkręcony na 4 biegu do 4.5 tyś obr/min. Odrazu mówię że mój silnik ma źle wyregulowany 1 zawór wylotowy. Czy to morze być przyczyną?
P.S. Paliwo idzie w rure
jedrzejzgierz
Przebieg (tys.km): 142000
Silnik: 2.0 16V IDE
Woj.: łódzkie
Wiek: 23 Dołączył: 24 Sie 2009 Skąd: Belfast
Wysłany: 2009-08-24, 23:27
Witam
U mnie natomiast występuję taki problem, ze gdy auto jest zimne i chce wkręcić go na wyższe obroty (np ponad 3000) zaczyna mi się krztusić/dławić/lekko szarpać, a jeżeli go tak dłużej przetrzymam to zapali mi się kontrolka EKG, a po jej zapaleniu auto nie reaguje na wciśnięcie gazu, obroty spadają i po chwili kontrolka gaśnie (auto nie zdąży się nawet zatrzymać). Razem z rozgrzaniem silnika tolerancja zwiększa się (czytaj: szarpanie występuje dopiero przy np. 5000 obrotów i jeżeli wtedy przetrzymam auto na obrotach, zapali mi się kontrolka). Jeżeli natomiast auto jest już bardzo dobrze rozgrzane problem występuje wtedy gdy np. jadę na wysokich obrotach na wyższych biegach (np. kiedy chciałem sprawdzić ile to auto pójdzie, to zarówno powyżej 5000 obrotów na 4-tym biegu jak i na 5-tym, gdy chciałem go jeszcze dalej wkręcić zapalała się kontrolka, obroty spadały, auto nie reagowało na wciśnięcie gazu, a po chwili kontrolka gasła i można było jechać dalej). Mam w swojej Megance silnik 2.0 16V IDE.
Jak myślicie: czy w moim przypadku również może to być wężyk podciśnienia?
I czy ktoś mi może chociaż mniej więcej zaznaczyć gdzie ten czujnik się znajduje? Oto zdjęcie mojego silnika:
dioda ta zaświeciła się podczas jazdy i mrugała, po zatrzymaniu samochodu i wyłączeniu silnika, nie można było go odpalić po prostu przekręcając kluczyk nic się nie działo na chwilke zapalały się wszystkie diody jak zawsze i gasły wszystkie oprócz EKG (ona mrugała) przekrecajac kluczyk w pozycje do zapalenia samochodu nic sie nie działo rzęził tylko troszke i nic (prób było wiele) samochód postał 3 dni miał być holowany do mechanika ale coś mnie podkusiło i chciałem sprawdzić czy odpali ku memu zdziwieniu po włożeniu kluczyka zgasła dioda EKG i samochód odpalił sytuacja z nieodpalaniem się powtarzała po prostu musiał postać kilka dni i odpala meganeczka miała już resetowany imobilizer bo to pierwszy mechanik zrobił drugi sprawdzał wszystkie przewody nic nie znalazł i oczywiście samochód stał u niego 4 dni i w pewnym momencie odpalił i nie mrugała dioda ale powiedział że nic przy nim nie zrobił tylko sprawdzał co przypuszczał że mogło się popsuć ale teraz trzeci mechanik już go badał i powiedział że może to być pompa paliwowa, no i tu się przestraszyłem kosztów
dodam że to Megane 1999r 1,9 dTi - czy przy popsutej pompie mogą być takie objawy ? proszę pomóżcie
Witam
Mam problem z megi 1.4 98 r 8v.Kontrolka nie świeci przy przekręceniu kluczyka pompa paliwa się nie wlącza no i oczywiście nie odpala.Dwa dni temu taki sam problem rozwiązałem przez poruszanie bezpieczników ale tym razem to nie skutkuje.Co może być przyczyną
Witam no i się naprawiło.Pomogło jej wyciągnięcie bezpiecznika F39 ALIM coś tam ale przy włączonym zapłonie tak jak by trzeba było dać jakiś impuls elektryczny. Jakieś pomysły dlaczego tak się dzieje??Dzięki Macv6 jak na razie megi odpala bez zarzutu
smoooke
Silnik: 1,6 e
Dołączył: 23 Wrz 2008 Skąd: Polska
Wysłany: 2009-11-08, 00:15
Po odpaleniu, samochód pracuje jakieś 10 sekund jakby zaraz miał zgasnąć, po czym włącza się kontrolka i obroty zwiększają. O co chodzi? Pomóżcie. Megane Coupe 1,6e.
Przebieg (tys.km): 187000
Silnik: K7M 702 90KM
Auto: megane I ph I
Woj.: mazowieckie
Wiek: 26 Dołączył: 18 Lis 2008 Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-11-08, 16:29
Witam.
Niestety u mnie pojawił się podobny problem.
Od wczoraj świeci mi się owa nieszczęsna lampka, jednak za każdym razem inaczej.
Raz, świeci się długo i słychać pompę paliwową, innym razem wskaźnik obrotów wskakuje na 30/50 i lampka lekko przygasa, a czasem się w ogóle nie świeci.
Podczas jazdy nie ma żadnych problemów, tylko podczas odpalania.
Akumulator sprawdziłem, jest sprawny.
Czy jest może ktoś, kto miał podobny problem?
Witam
Na początek napiszę jakie miałem objawy w aucie.
Wymieniłem świece, olej, filtr oleju. i od tego momentu zaczęły się problemy a mianowicie zaczęło szarpać samochodem przy zwalnianiu na biegu i jak delikatnie dodawało się gazu. Wymieniłem kable od świec i dalej nic. Następnym objawem było gdy temperatura zaczęła spadać w duł do 0 stopni C. wtedy zaczęła zapalać się kontrolna z zygzaczkiem czy wykrycie przez komputer błędu elektroniki. dostałem informacje że przy zmianie świec warto zresetować komputer odłączając jego zasilanie (czyli rozłączenie akumulatora) na kilka minut a następnie uruchomienie samochodu przez 15-20min bez dodawania gazu to pozwoli ustawić się komputerowi. tak też zrobiłem następnego dnia były przymrozki i samochód nie odpalił po dwóch dniach mrozu poniżej 0 stopni postanowiłem zaciągnąć samochód i postarać się tak jego uruchomić lecz po kilku kilometrach zniechęciłem się. po czterech dniach nieruszania samochodem i po przeczytaniu kilku postów na forum i rozmowach z mechanikami dowiedziałem się że trzeba sprawdzić czy paliwo zamarzło (to podstawa). przy silniku w scenicu jest fajne złącze które można beż problemu odłączyć i sprawdzić czy paliwo leci. Paliwo okazało się dobre i niezamarznięte. kolejne co naszło mi namyśl to sprawdzenie czy jest iskra. Z pomocą taty sprawdziłem że iskra była. Po wykręceniu świec okazało się że były zalane. Po wymianie samochodzik działał. Już sądziłem że wszystko będzie ok ale objawy szarpania i zapalająca kontrolka powróciły. Postanowiłem jeszcze raz spróbować z resetem komputera ale zalanie świec następnego dnia wróciło. Powiem jedno gdy samochód się odpalało to wariowały obroty po dodaniu gazu samochód chciał zgasnąć w większości przypadków tak też się zdarzało, nawet w czasie jazdy zdarzało się że zgasł samochód zwłaszcza wtedy jak się wciskało sprzęgło. Było to na tyle niebezpieczne że groziło wypadkiem. Zdesperowany przeczytałem ten właśnie post w którym teraz piszę i dowiedziałem się że może być kilka rzeczy które mają wpływ na takie zachowanie samochodu. Po pierwsze wyczyściłem silniczek krokowy odpowiadający za obroty silnika na biegu jałowym. troszkę pomogło ale nie do końca. Znowu wyzerowałem komputer i jak się kontrolka nie paliła to samochód wariował na obrotach gdy wkręcało się silnik na wysokie obroty to zapalała się kontrolka i samochód pracował moim zdaniem lepiej gdyż komputer nie pozwalał jemu zgasnąć i utrzymywał stałe obroty. Następnego dnia znowu zalało świece. Dowiedziałem się że winą może być wężyk podciśnienia. Gry jego zdemontowałem okazało się że przy czujniku był już spróchniały i ułamany. Po jego wymianie i ponownym zresetowaniu komputera okazało się że był to strzał w dziesiątkę. i pali już dobrze. podjechałem jeszcze tylko na komputer i wykazał właśnie ten błąd. Po wykasowaniu błędów jest już dobrze.
Moja rada przy takich objawach warto sprawdzić:
- po pierwsze iskrę na świecy i same świece (czy nie są zalane)
- po drugie paliwo (w zimę czy nie zamarzło)
- po trzecie kable od ściec
- po czwarte wężyk podciśnienia (z ustaleń serwisowych częsta usterka tej marki)
WNIOSKI: obwiniałem nowe świece, stare kable, paliwo a okazało się że to wina zupełnie czego innego a mianowicie wężyka podciśnienia. Warto było wymienić te rzeczy już na przyszłość.
Pozdrawiam
Witam, ja mam podobny problem z EKG, ale pojawia się on zawsze w tym samym momencie. Otóż cała historia zaczęła się wczoraj. Po całonocnym postoju na mrozie akumulator zdechł doszczętnie. Od dłuższego czasu dawały się we znaki problemy z odpaleniem auta - po uruchomieniu zapłonu rozrusznik ledwo kręcił kilka razy. Z reguły to wystarczało, bo silnik bez względu na warunki praktycznie palił na "tyk" więc udawało się auto uruchomić. Stwierdziłem, że oszczędzanie na siłę nie ma sensu i trzeba kupić nowy akumulator - wybór padł na Centra Futura 53Ah. Po wymianie miodzio - auto od razu zapaliło i tak jeździłem kilka razy przez niedzielę. Poniedziałek rano, -19 'C mrozu, ledwie przekręciłem kluczyk i auto już chodzi na PB jak przecinak - równo i płynnie. Przejechałem 2 kilometry i przy wygrzebywaniu się z głębszego śniegu auto mi zgasło. Próba zapalenia i silnik chodzi jakby na 3 cylindry przy jednoczesnym drganiu całej kabiny, po około 3-4 sekundach zapala się EKG i obroty wzrastają do około 1000 (trochę wysoko) i auto chodzi płynnie. Zgaszenie silnika, ponowne uruchomienie i to samo. Dokładnie w momencie zapalenia EKG silnik zaczyna pracować płynnie na wszystkie cylindry, poza tym, że obroty są wysokie. W czasie jazdy nie widzę różnicy. Ale coś nie gra i nie wiem co. Kable Bosch zeżarł mi jakieś 2 m-ce temu jakiś zwierz więc kupiłem Sentech - po wymianie wszystko OK i na PB i na LPG. Świece zmieniłem z NGK na dedykowane Eyquem RC52LS też w okolicy listopada. W układzie WN nie ruszałem tylko cewek. No i dzisiaj taka historia. Odepnę akumulator na godzinę i sprawdzę pękający wężyk, ale raczej nie liczę na poprawę - czy ktoś spotkał się z podobnym działaniem silnika ? Podobne objawy miał Kolega smoooke, ale widzę, że nie ma odpowiedzi na jego posta. Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Dodano po 1h: No i dzięki szukajce i wcześniejszym postom chyba znalazłem rozwiązanie swojego nietypowego problemu. Krótka dokumentacja fotograficzna dla potomnych (że też na -16 'C mrozu aparat w komórce wykazał chęci współpracy):
W związku z tym kolejne pytania:
1) Rozumiem, że wężyk pokazany na zdjęciu to feralny egzemplarz, z którym już kilka osób miało problem
2) Jak nazywa się element, do którego podłączony jest wężyk z czujnika podciśnienia (ten z ułamany króćcem za silniczkiem korkowym na zdjęciach 1 i 2.
Dodano po 4h: Kilka telefonów do serwisów w Krakowie i Wieliczce + wizyta w sklepie motoryzacyjnym i kilka niewiadomych mniej:
1) W zwykłym sklepie motoryzacyjnym odesłano mnie z kwitkiem - element podobno do kupienia tylko w ASO.
2) Pierwszy telefon do serwisu i już wiadomo, że
- element nie do kupienia na miejscu
- dalej nie wiadomo jak się on nazywa więc 10 minut tłumaczenia telefonicznie co i jak - umownie zacząłem to nazywać " plastikową kopułką z króćcami zlokalizowaną za silniczkiem krokowym i połączoną gumowym wężykiem z czujnikiem ciśnienia powietrza"
- oznaczenie podane na elemencie (PA66.GF30) nic nie daje - bak takiej części
- element odnaleziony przez sprzedawcę w katalogu i możliwość jego sprowadzenia za 120 zł
3) Drugi telefon do innego serwisu i jak wyżej z tym, że cena zmieniła się już do 200 zł.
4) Trzeci telefon do innego sprzedawcy i po 5 minutach informacja, że nie da się tego zamówić (??).
5) No więc stwierdziłem, że podane wyżej ceny są nieco chore, albo sprzedawcom przesunął się przecinek o jedną pozycję. Wygrała natura Polaka i w konfrontacji z faktem, że nie mam dwóch lewych rąk oraz "nie jestem z pierwszej łapanki" postanowiłem wykonać najwyższych lotów usługę serwisową przy użycie profesjonalnych narzędzi z cyklu " wszystko co leży pod ręka". Krótka ocena sytuacji i stwierdzam, że francuska myśl technologiczna w wypadku owej "kopułki" wcale nie jest bezmyślna - oto bowiem widać, że mamy "zapasowy" nieużywany króciec (u mnie był zaślepiony - czyżby inwencja gaziarza ? ciekaw jestem jak jest u innych) zdatny do użytku i wykorzystania.
Dalszy etap zabawy i po 4 minutach mam zdemontowaną zaślepkę. Zaraz obok niej reszta urwanego króćca wyjęta z wężyka przy użyciu "profesjonalnego" zestawu wykrętaków do zerwanych śrub marki Topex o wartości rynkowej na poziomie 6 zł.
Suma sumarum wężyk znalazł sobie nowe miejsce montażu, a stary otwór po przeczyszczeniu za pomocą szczotki, pędzelka i izopropanolu został zaklejony silikonem. Całość nie wygląda rewelacyjnie, bo naprawa wykonywana była bez demontażu krokowca i samej kopułki, ale auto po uruchomieniu silnika wreszcie zaczęło żyć tak więc "viva la metoda kombinowana" i kasa zostaje do wykorzystania na artykuły procentowe.
Drobna errata: w początkowej treści posta napisałem, że przy uszkodzeniu kontrolka pojawiała się po 3-4 sekundach od uruchomienia silnika. Tak było na początku, później jak zacząłem jeździć po sklepach kontrolka pojawiała się nawet po 20 sekundach wariowania obrotomierza. Tak więc widzę, że czas nie jest regułą. Niemniej jednak moment zaświecenia kontrolki zawsze jest tym, w którym silnik zaczyna pracować równo utrzymując wolne obroty nieco powyżej 1000 - domyślam się, że komputer ignoruje wskazania czujnika powietrza i zapewne ustawia silnik krokowy w stałym położeniu, ale są to tylko moje domysły. Mam nadzieję, że mój poświęcony czas i kilka fotek przyda się chociaż jednej osobie. Pozdrawiam.
_________________ Każdy bezsens ma swój sens bo bez sensu nie ma sensu.
inodzik
Przebieg (tys.km): 200000
Silnik: 2.0
Auto: Renault Megane Coupe Coach
Woj.: kujawsko-pomorskie
Dołączył: 27 Sty 2010 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-01-27, 18:14
beerkoff dzięki za dokładny opis problemu oraz jego naprawy.
Parę dni temu niemalże oblewałem równiutkie 200000 na liczniku, a tu niespodzianka, samochód postanowił zrobić psikusa. Objawy niemalże identyczne jak opisane przez beerkoff, z tą różnicą, że w moim przypadku silnik zaczynał chodzić równo po około minucie (razem z zapaleniem się kontrolki). Zaglądam pod maskę, a tu przewód urwany w identycznym miejscu. Szybka naprawa według propozycji i po krzyku.
Auto jak nowe
Pozdrawiam
Widzę, że komuś się jednak przydały moje wypociny. Przyznam się, że dzisiaj zaglądnąłem na chwilę do pracy (pomimo, że mam urlop) i pytam kumpla, który ma 2.0 8V ale w megane coupe jak mu się jeździ na tych mrozach. 10 sekund rozmowy i co ?........ Trochę niewesoły, bo niedawno zaczęła mu się świecić kontrolka EKG i wymienił sondę lambdę. Po naprawie wszystko wróciło do normy i po kilku tygodniach, czyli dokładnie wczoraj znów dopadła go kontrolka EKG - objawy identyczne jak moje. Szybka decyzja żeby wyskoczyć z firmy i zaglądnąć pod maskę: urwany wężyk razem z plastikiem, ale u niego pod czujnikiem podciśnienia powietrza. Niestety klejeniem sobie nie poradzi, ale ucieszył się, że to nie przez nową lambdę. Prawdopodobnie ktoś już u niego skracał wcześniej wężyk, bo nie miał zbyt dużego luzu, trochę przykrótki był - domyślam się, że przy pracy silnika w temperaturze otoczenia dochodzącej do -20 'C wystarczyło to żeby czujnik się rozleciał w miejscu mocowania wężyka. Widać zastosowane tworzywa są bardzo mało odporne na niskie temperatury (a może to już czas zrobił swoje: moje auto to rocznik 96, kolegi chyba 97). Coś mi mówi, że osób którym mój poprzedni post się przyda będzie więcej, szczególnie jeśli niskie temperatury będą się utrzymywać dłużej.
Dodano po chwili: Aha ! I zaślepka na "zapasowym" króćcu uszkodzonej kopułki wcale nie była efektem prac gaziarza, kolega ma auto bez instalacji i ma taką samą zaślepkę. Może podpina się tam jakiś element wyposażenia dodatkowego pojazdu (klimatyzacja) ? Nie wiem i pewnie się nie dowiem, ale gdyby ktoś znalazł u siebie jakiś przewód gumowy podpięty do środkowego króćca to proszę o krótka informację gdzie on prowadzi. Pozdrawiam.
_________________ Każdy bezsens ma swój sens bo bez sensu nie ma sensu.
Witam, przepraszam za zaśmiecanie, ale chciałam się zapytać użytkownika o nicku SKIPER z usług jakiego warsztatu korzystał, bo jesteśmy z jednego miasta i szukam dobrego warsztatu.
Niestety SKIPER ma wyłączone wiadomości prywatne (PW) i to jedyny sposób, w jaki go mogę o to zapytać
Teoria z wężykiem podciśnienia się sprawdza. Dziś miałem podobną sytuację, podczas wygrzebywania się ze śniegu auto zgasło. Po odpaleniu pojawiło się EKG i podwyższone obroty na wolnych. Rzut oka na forum, poczytanie kilku postów i konfrontacja ze stanem rzeczywistym i BINGO. Diagnoza trafiona.
Muszę tylko podjechać do garażu, zdemontować krokowiec i ten króciec i ładnie posklejać na poxilinę. Niestety tak muszę bo u mnie oba króćce są złamane, najprawdopodobniej już w/w awaria nastąpiła u poprzedniego właściciela auta.
Po raz kolejny forum okazało się pomocną biblioteką wiedzy o naszych autach.
Wysłany: 2010-02-01, 11:31 Blad 065 Kluczyk na fale radiowe do synchronizacji EKG
Witam
Panowie a moj problem z lampką EKG jest nastepujacy.
Samochod normalnie zapala ,jezdzi nic nie przerywa. Po zapaleniu wszystko gasnie co ma i silnik zapala po przejechaniu paru km zapala mi sie ta smieszna lampka. Po wyl zapolonu i ponownym zalonczeniu lampka gasnie. Pojechalem do znajomego i podlonczylem do komputera.Nie wylanczajac silnika podlanczylismy komputer( bo inaczej blad kasuje sie) . Okazalo sie ze w silniku nie wykryto usterek ale w ukladzie elektrycznym wystepuje nastepujacy blad: "065 kluczyk na fale radiowe do synchronizacji" . No to pojechalem kupilem nowa baterie wsadzilem do pilota wsiadlem do samochodu zamknąłem drzwi i wcisnolem klawisz na pilocie ( centralny sie zamkną ) do czasu az dioda zaczela swiecic , puscilem przycisk i wcislem klawisz jeszcze 2 razy ( centralny sie otwarł) no i chyba po synchroizacji?. No i to nawet nie pomoglo. Dodam tyle ze na zapasowym kluczyku to samo sie dzieje.
Dziś odwiedziłem kolegę który zajmuje się częściami do Sceniców, Lagun i Espaców.
Znalazłem owy króciec i już jest przygotowany do montażu. Występuje on w kolektorze ssącym w Renówkach z silnikiem 2.0 8V.
_________________
madredus
Silnik: k7m
Dołączył: 20 Maj 2008 Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-03-01, 22:20
Witam
A u mnie jest trochę inaczej, niż w postach wyżej.
Auto zgasło w czasie jazdy. Zaświeciła się słynna kontrolka z zygzakiem i nie dało się go już uruchomić. Po przekręceniu kluczyka w drugą pozycję zaświeca się wspomniana kontrolka i świeci cały czas. Pompa paliwowa zaczyna pracować, ale nie wyłącza się tak jak to miało miejsce do tej pory po 2-3 s, ale pracuje cały czas. Tak jak by chciała podawać paliwo mimo że silnik (K7M 1,6) jest wyłączony.
Problemy z wężykiem do podciśnienia miałem wcześniej i tym razem to chyba nie to.
Ktoś ma pomysł czemu ta pompa cały czas pracuje??
Pozdrawiam Madredus
Kolego nie wiem co to może być za przyczyna ale mogę Tobie podpowiedzieć jedno , jak byś się już zdecydował na wyjazd do elektronika samochodowego to najpierw się go zapytaj czy posiada komputer dedykowany do Reno bo na zwykłych komputerach nie za wiele zobaczą a i tak cie skasują.
madredus
Silnik: k7m
Dołączył: 20 Maj 2008 Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-03-03, 08:59
endurasek napisał/a:
Cięcie
Dzięki za radę, ale ciężko tu się rozjeżdżać po elektronikach jak auto nadal nie działa. W sobotę brat ma przyjechać z komputerem i zobaczymy czy coś pokaże. Chociaż jak mi na wstępie powiedział on robi tylko diesle i kodów błędów z benzyny może nie rozpoznać.
Regulamin forum zdałoby się przyswoić dla przypomnienia zasad.
[ Dodano: 2010-03-08, 11:28 ]
Witam ponownie. Po podpięciu do kompa wyskoczył błąd:
5D - brak sygnału obrotów silnika
2G - sterownik lub jego zasilanie
Oba błędy "stałe"
Sprawdziłem czujnik położenia wału korbowego i przewody do niego idące.
Przewody są OK. Natomiast czujnik ma opór ok od 183 do 210 Ω. W zależności od temperatury w jakiej mierzyłem. Powinien mieć około 250 Ω.
No i teraz pytanie. Czy te wartości są w normie. Jak zbliżam jakiś metal do czujnika to widać gwałtowną zmianę w oporze, czyli teoretycznie nie powinien być uszkodzony.
Czy przy uszkodzeniu tego czujnika samochód miał prawo zgasnąć na środku drogi, wyświetlić wyżej wspominaną kontrolkę z zygzakiem, i mielić cały czas pompą paliwową mimo niedziałającego silnika?
Panowie a moj problem z lampką EKG jest nastepujacy.
Samochód pali bez problemu.Na wolnych obrotach zapala się lampka ekg gdy zwieksze 2000 obr. to lampka zgasnie puszcze gaz to pochwili zapali się.Na kompuerze pokazuje błąd G czujnik obwodu obciązenia silnika.Renault Scenik 1.9dt
Witam!
Mam problemik zbliżony do Waszych, jednak troszkę inny...
Kontrolka EKG zapala mi się gdy temperatura silnika wskazuje powyżej połowy na desce rozdzielczej... Do tej pory gdy tak mi się zdarzyło bez problemu dojechałem do celu, gdy silnik się ostudził kontrolka się nie pojawiała...
Natomiast dzisiaj kontrolka się zaświeciła i miałem problemy z jazdą. Silnik sam gasł, musiałem go co chwilę odpalać... Nie pomagała próba odpalenia silnika przy wrzuconej dwójce gdy autko się toczyło.
Szukałem wspomnianego przez Was wężyka do ATM jednak go nie znalazłem
Umówiłem się z mechanikiem na poniedziałek ale nie chcę dać zrobić się w konia np poprzez wymianę lambdy gdy nawalił np ten wężyk...
Mówią Wam coś spotkane przeze mnie objawy? Jakieś sugestie?
Silnik benzyna 2,0l idE
Pozdrawiam martini
Przebieg (tys.km): 132
Silnik: dCi
Auto: coupe
Woj.: mazowieckie
Dołączył: 14 Maj 2008 Skąd: Płock / Warszawa
Wysłany: 2010-03-25, 17:12
martini napisał/a:
idE
Dobrze że to napisałeś
Stawiam na regulator ciśnienia paliwa. Niestety nasze forum nie ma manuala jak się nim zająć, więc wklejam link z meganecoupe.pl
http://forum.meganecoupe....ci%B6nienia+ide
(wymaga rejestracji).
Pozdrawiam.
Witam,
mam problem z moją meganką, mianowicie zapala mi się kontrolka z zygzakiem, najczęściej podczas przyśpieszania. Zapali się i świeci aż wyłączenia auta. Po ponownym zapaleniu nie świeci.
Kable, świece wymienione, wężyk prowadzący do czujnika-dobry( ten co często pęka w megane). Byłem podpiąć auto pod komputer-wykazało usterkę w ukł. wtryskowym. Koleś skasował błędy i nie zapaliła się "aż" do następnego dnia.
Po zapaleniu się kontroli auto pracuje w dalszym ciągu normalnie, nie zauważam żadnej różnicy.
Spala mi ok 10l/100km i sądzę, że to może być spowodowane z tą kontrolką...
Orientuje się ktoś co by to mogło być?
jacek3333
Przebieg (tys.km): 300000
Silnik: 1,6 benz + lpg
Auto: renault megane
Woj.: śląskie
Dołączył: 18 Kwi 2010 Skąd: myszków
Wysłany: 2010-04-18, 19:09
witam
cd problemów z ekg kontrolka wogóle się nie zapala i megi nie chce odpalic
po przekręceniu zapłonu wszystkie kontrolki się świecą z wyjątkiem ekg i niesłychac pompki paliwa
proszę jakieś dobre rady
pozdrawiam
szaiba
Przebieg (tys.km): 242500
Silnik: 1.6 8V 79KW
Auto: Megane I phI
Woj.: dolnośląskie
Dołączył: 02 Maj 2010 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-05-02, 08:32
witam to mój 1 post na forum, mam pytanie co do tej żółtej kontrolki, od jakiegoś czasu świeci stale podczas jazdy , na benzynie nie da sie przejechac wiecej niz 2km bo autko dostaje wariacji ja mu dodaje gazu a obroty spadaja i autko sie dusi, na gazie jest wszystko ok mimo tego ze kontrolka caly czas swieci. jak pojezdze z z 10/15 km zgasze autko to po ponownym odpaleniu juz kontrolka nie swieci jednak po calej nocy znowu to samo sie dzieje na drugi dzien. bylem na komputerze u znajomego powiedzial mi ze komputer w ogole nie chce sie "zaadaptowac" , prawdopodobnie mam kolektor wydechowy pekniety , a rure z filtra powietrza do kolektora ssacego juz wymienilem, takze silniczek krokowy. czujniki sprawdzane maja dobre odczyty. prosze o pomoc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum