Kolego przerabiałem to w swojej megance tyle że ja to robiłem w Koszalinie. Dwa nowe progi i dwie reperaturki blotnikow kosztowały mnie w sklepie 260 zł. Progi i reperaturki wspawał mi znajomy a za lakiernika dałem 1200 zł. Wiec troche kasy trzeba miec.
Robiłam to samo u siebie w Megi, z tym że u mnie wyglądało to tragicznie. Obydwa progi kosztowały mnie 188 zł i obydwie reperaturki 160zł. Robocizna u blacharza 1500 wraz z lakierowaniem. Przy naprawie okazało się że blacha tak gnije że nie ma do czego przyspawać reperaturek, blacharz dokupił bardzo ładny kawałek blachy i do robocizny dołożyłam 200 zł. Jutro jadę odebrać ślicznotkę. Trochę kasy na te naprawy trzeba mieć, ale musiałam to zrobić bo by mi przeglądu nie przeszła
PS.ggluptasekk, chyba mieliśmy podwozie w takim samym stanie u mnie też nie miał gdzie się wspawać.
Ja w tamtym roku robiłem progi tzn. reperaturki progów chyba ~200 PLN + robota 500 PLN.
Tylko że po znajomości gościu zrobił mi jeszcze zabezpieczenie podwozia poprawił błotniki tył bo trochę szpachla odchodziła, wosk wewnątrz błotników przód.
Jeszcze jedno na reperaturki poszedł baranek + lakier pod kolor nie opłaca się brać bazy jak dobry lakiernik to nie widać różnicy a i tak progi zawsze są brudne/.
A jak się pytałem w okolicy to ceny 1300-1500 PLN + graty. Cena malowania za 1 element to koszt 300-350 PLN.
Więc albo sprzedaj tak jak stoi albo zrób i jeździj długo bo i tak nikt ci tego już nie zwróci.
misiek1979, bardzo mało zapłaciłeś. Też tak chce
Z tą moją Megi to jakaś katastrofa, blacharz dzwonił dziś i opowiadał że musieli aż do bagażnika wycinać, podobno porobili mi zdjęcia jak to wyglądało. Aż ciekawa jestem, ale jednak jutro nie odbiorę auta, bo się nie wyrobią
Misiek ma rację. Jak już masz wpakować taką kasę to jeździj aż silnik nie da rady. Ja osobiście naprawiłabym. Kupi ją ktoś tylko na części, więc za grosze, a jak ją naprawisz to pojeździsz jeszcze parę latek
ggluptasekk, wiem że tanio ale gościu powiedział że już drugi raz za tyle nie zrobi i najpierw porządnie sprawdzi bo jako lakiernik z długim stażem patrząc na progi nie widział że są w tak tragicznym stanie.
Przebieg (tys.km): 199400
Silnik: 1,4
Auto: Megane I phI, Opel Corsa B
Woj.: mazowieckie
Dołączył: 06 Lut 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-23, 00:34
Mnie to już czeka lada dzień. Boje się trochę bo nie wiadomo jak za tym całym poszyciem wygląda próg no i oczywiscie kosztów. A u mnie normalnie dziury się w progu robią..;/
Ja mam ten sam problem z blachą, nie będę miał przeglądu bo podłużnice gniją, praktycznie od strony tylnego zawieszenia to już "proszek". Nadkola z tyłu też gniją - rdzawe płaty maja powierzchnię połowy paczki papierosów.
Jeżeli miałbym coś robić to chyba tylko progi (podłużnice?) ale nadkoli już robić nie chcę, szkoda mi pieniędzy wydawać na lanserski look bez rdzy
W ogóle zastanawiam się czy w to auto pakować jeszcze te 1500-2000 PLNów żeby blacharz zrobił z tego auta przeglądo-odporną maszynę.
Przebieg (tys.km): 199400
Silnik: 1,4
Auto: Megane I phI, Opel Corsa B
Woj.: mazowieckie
Dołączył: 06 Lut 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-13, 22:09
Lanserki look? Tutaj nie chodzi o to... Głownie chodzi o Twoje bezpieczeństwo. Ja np. Zamierzam robić progi, błotniki oraz nad szyba wychodzi mi rdza(trzeba będzie szybę wyjąc) Robie to głownie z tego powodu ze tanio kupiłem auto i jak już go dopracuje to przynajmniej będę wiedział czym jeżdżę
Chodziło mi o rdzę na nadkolach z tyłu. Mam bąble, ale to nie wpływa na bezpieczeństwo - tak mi się przynajmniej wydaje. Szkoda mi 1500,- na blacharkę, malowanie i cieniowanie drzwi.
Progi jak najbardziej warto zrobić jak się autem dalej chce jeździć.
Nie mam ale wyglądają mniej więcej tak: przy tylnych kołach od spodu dziur wielkości podeszwy męskiego buta, zgnite podłużnice od końca. Po bokach kilka ognisk rdzy wielkości pudełka od zapałek.
Jeżeli będzie ładna pogoda a ma padać teraz kilka dni to zrobię zdjęcia na parkingu.
Ja jak robiłem progi to dałem 200 zł (100 za sztukę) i 400 za robociznę, w tym gratisowo zrobione nadkola, bo tez zachodziło, no i wspawał mi jakieś wzmocnenie z kawałka blachy. Nie lakierowałem, jeżdżę na czarnych, bo nawet mi pasują do listw, więc bez sensu lakierować - może kiedyś..
Nie chcę się przepychać kto ma gorzej Ale od spodu moja Megi wygląda fatalnie, rdza odchodzi płatami, zwłaszcza z prawej strony.
W każdym razie chyba się zdecyduje na blacharkę ale bez lakierowania, tylko czarna zwykła farba. Zależy mi na przeglądzie a nie na prezencji. Ech, koszta będą duże.
Koszta będą , ale niestety trzeba to zrobić. U mnie nie chcieli podbić badań technicznych i nie dziwię się. Na ulicy (oczywiście przed wymianą progów) to aż palcami mnie pokazywali takie miałem (a właściwie nie miałem) "progi". Ale dzięki temu zacząłem interesować się samochodem i od tego czasu duuuużo dla niego zrobiłem. Pozdrawiam.
Pisałem o tym wyżej, ale powtórzę. Wymieniałem we wrześniu ub. roku (Białystok). Progi po 90 zł, reperturki błotników tylnych po 75 zł, robocizna 1400 zł. Podrawiam
Bo przyczyna jest prosta, pewnie nikt z was nie myje auta po przejechaniu paru klometrów po zasolonych drogach. Sól żywcem zżera te elementy, ja sam w swojej Megane poprzeczkę mam do wymiany bo poprzedni właściciel niezbyt się przejmował tym co pod spodem, aczkolwiek progi trzymają się nieźle.
Radze kupić jakąś myjkę ręczną jeśli nie macie myjni w pobliżu i pod ciśnieniem w zimie myć te miejsca ciepłą wodą a nie potem przepłacać w u lakierników.
Nie każdy mieszka w domku i może używac swobodnie myjki, poza tym chyba zgodnie z prawem autko można myć jak się ma odpowiednie ujście ścieków do kanalizacji itp. itd.
W każdym razie ja w tym miesiącu będę właśnie robił progi i reparaturki we Wrocławiu na Przemkowskiej we FranMotors, zobaczymy jak to się skończy i ile mnie to będzie kosztować.
Wiem, że nie będę lakierował ale chciałbym żeby było zabezpieczone - ciekawe jak to będzie.
A mnie progi, tylne łuki i spody drzwi wyszły 300 PLN i troszkę roboty. A jak to zrobiłem?? Zamiast kupować progi sam je wyciąłem i wspawałem kawałek blachy z drzwi od malucha, wyszlifowałem, zaszpachlowałem i pomalowałem (na razie sprayem) zajęło mi to 2 dni. To samo z tylnymi łukami ale tu zabawy było więcej. Niestety tydzień męczyłem się z drzwiami, ale dlatego, że wszystkie kanaliki odpływowe sobie profilowałem i to mi mnóstwo czasu zjadło. Tak więc jeżeli ktoś ma spawarkę typu migo mat i troszeczkę umiejętności to można bardzo dużo i tanio samemu zrobić. Nadmienię że to co zrobiłem ma już 2 lata i nie ma rdzy więc uważam że nie jest źle, ale nie dziwię się blacharza, że tak dużo wołają za robociznę bo to na prawdę kupa roboty. Pozdrawiam
Ja też jakiś czas temu robiłem progi.
Po znajomości wyniosło mnie to 160 zł za gotowe progi + 600 zł robocizna, lakier, etc.
Niestety ostatnio wchodząc pod auto okazało się, że już mam zagięty próg, bo ktoś źle podnośnik podstawił
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum