Przebieg (tys.km): 190
Silnik: 5,2 V8
Auto: Jeep Grand Cherokee
Woj.: małopolskie
Wiek: 26 Dołączył: 28 Mar 2009 Skąd: wieliczka
Wysłany: 2009-04-06, 16:49
witam
wczoraj po raz pierwszy od miesiaca czasu gdy uzytkuje MII '03 1,6 16v + lpg pojawil sie taki problem:
popoludniu zrobilem samochodem ok 12km, zostawilem na chwile na parkingu, wracam wciskam start i nic :/ nie odpalil, nie zakrecil nawet. zaswiecila sie kontrolka akumulatora. dopiero za trzecim razem odpalil.
sytuacja powtorzyla sie wieczorem, ale juz nie odpalil i trzeba bylo na pych brac :/ od wczoraj samochod stoi, dopiero wieczorem jestem umowiony ze znajomym mechanikiem.
objawy: wciskam strat i brak reakcji, wspomaganie kierownicy rusza, kontrolki gasna, oprocz akumulatora(!), pod maska slychac dziwne "piiii ", swiatla i wycieraczki dzialaja, dlatego nie wiem czy jest to wina aku. moze rozrusznik?
jakies sugestie? ktos mial podobny problem? przegrzebalem juz forum, ale takich objawow nie spotkalem :/
problem rozwiazany:
zawiesil sie rozrusznik co doprowadzilo do spalenia sie bezpiecznika, po wymianie bezpiecznika wszystko dziala i pali jak trzeba
Ostatnio zmieniony przez olo2oo1 2009-07-25, 11:23, w całości zmieniany 1 raz
Przebieg (tys.km): 195000
Silnik: 1.9 dCi
Auto: Renault Scenic
Woj.: podlaskie
Dołączył: 15 Maj 2009 Skąd: łomża
Wysłany: 2009-06-14, 15:44
witam ! A ja dzisiaj też zastałem zaskoczony przez mojego scenica otóż przekręciłem stacyjkę podgrzałem świecę potem przekręciłem kluczyk w celu zapłonu i nic tylko jakby kliknięcie słychać - i tak kilka razy. I nic zero reakcji! i oczywiście niezaplanowany na szczęście wyjazd nie doszedł do skutu. ale za jakieś 30 min poszłem odłączyłem klemę + od akumulatora podłączyłem z powrotem i ......... zapalił bez najmniejszego problemu. I co teaz myśleć o tym? czy to rozrusznik a może tylko klemy za luźno zapiętę? a może słaby akum?
marcel.lm, Może i sama klema ale raczej rozrusznik będzie wymagał regeneracji.
Musisz obserwować i tyle, nic więcej nie zrobisz aż znowu się nie ujawni.
Mój wątek został skasowany, za naruszenie Regulaminu. Bardzo przepraszam, dawno mnie tu nie było, mam nadzieję, że teraz nie robię nic nie stosownego dopisując się do tego tematu, gdyż jest on zbliżony do mojego problemu:
Posiadam Renault Megane (rocznik 1996), silnik K7M (B0AF), przebieg 156 tyś km (przy 150 tyś miał przegląd, wymianę oleju, filtra, paska rozrządu).
Do dziś samochód odpalał normalnie, a dziś umarł. Objawy są następujące: wkładam kluczyk, przekręcam i kontrolki się zapalają, przekręcam kluczyk dalej i cisza. Nie ma żadnego objawu, kluczyk przekręcony do oporu, a rozrusznik milczy. Kontrolki nie przygasają, jak włączę nawiew to dmuchawa lekko zwalnia. Klemy dokręcone.
Nie ma żadnych stuków, nic nie cyka, nie ma prób kręcenia, nic poza ciszą. Tylko za pierwszym razem, jak próbowałem zapalić, było lekkie stuknięcie, ledwo słyszalne, później zupełna cisza.
Myślałem, że akumulator padł. Wziąłem miernik i napięcia są
następujące:
- W stanie spoczynku (wszystko wyłączone): 12.54V
- Kluczyk przekręcony, kontrolki się świecą, pompa paliwa podaje paliwo: 11.48V
- Po przekręceniu kluczka (zapłon) miernik milczy, nadal jest 11.48V. Nie ma żadnego spadku.
Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem?
Z góry dziękuję za odpowiedź
_________________ Rowerowy Blog
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo, sic homo doctus fit non vi sed saepe studendo
Wysłany: 2009-07-18, 22:30 problem zuruchomieniem silnika w Megane 1.6 16v
Od pewnego czasu pojawił mi się problem z moją Meganką . Pali normalnie za dotknięciem , co jakiś czs gdy wyłączę silnnik nie mowę go ponownie uruchomić ,postoji z 15-20 minut zapali bez problemu. Ostatnio dzieje się to coraz częściej , jest wyższa temp. powietrza może coś się przegrzewa ? Może ktoś z kolegó lub koleżanek miał podobny problem ze swoją MEGANKĄ proszę o pomoc
Pozdrawiam !
MIREK.
Wysłany: 2009-07-19, 12:11 Problem z uruchomieniem MEGANE 1.6 16V
Wracając do wcześniej opisanego problemu z MEGANKĄ ,rozrusznik kręci iskra na świecy jest co do paliwa to niesprawdziłem jeszcze czy w momęcie problemu z odpaleniem silnika zalewa świece ?
Pozdrawiam .
Mirek.
miroslaw69, czujnik położenia wału, do czyszczenia i do sprawdzenia. Po za tym napisałeś posta nie w tym miejscu, tu opisujemy problemy z rozrusznikiem.
Witam.Dzisiaj u mnie pojawił sie ten własnie problem i dlatego zawitałem na forum.Rano dojechałem na parking , zgasiłem Szczeniaka i po wejściu do środka nic...Kontrolki świecą a rozrusznik ani drgnie i zero odgłosów.Zepchnłaem go na miejsce parkingowe i cały dzien w pracy z myslami co sie mogło stać?Kilka wersji - padł rozrusznik(zawieszone szczotki albo inne licho) , kostka stacyjki i tyle pomysłów.Po pracy idę na parking , wsiadam , kluczyk w stacyjkę i hula :-)Wszystko ok i problem zniknął a raczej pozostał co sie mogło stać.Jutro wyjazd do mechaniora i wymontowanie rozrusznika i pewnie wymiana szczotek.Może coś pomoże.Sie zobaczy i poinformuje na forum
Wysłany: 2009-08-04, 20:49 to samo dziwne zachowanie
mam ten sam problem z odpaleniem nie słyszę rozrusznika kontrolki swiecą jak trzeba ale nic nie slychac jak krece kluczykiem. A zszedlem wczoraj w nocy przeparkowa auto zapallil jak zawsze bez zarzutów, przeparkowalem go o 2 metry, zgasilem i po 2 minutach juz dla pruby jak sobie chcialem odpalic to nic cisza (rozrusznika nie slysze) moze paliwa niemam bo rezerwa jakis czas sie swiecila, teraz na poczatku swieci i gasnie i zapala sie czerwona lampka z termometrem na falach. co to moze byc ?
Własnie jestem z powrotem.Nie miałem dostepu do neta , urlop te sprawy it.Tak jak przypuszczałem _ padł rozrusznik!!!
Komutator wyczyszczony i przetoczony , szczotek zero , tulejki mosiężne wymienione.
Hula jak nowiuśki )).
Pozdrowionka
Wysłany: 2009-08-10, 20:09 Dziwne zachowanie samochód na gaz i benzynkę
Witam wszystkich jestem nowy więc proszę o wyrozumiałość myślę że w dobrym miejscu zadaję pytanie , a mam taki problem z Meganką
Czasami jest tak że pali świetnie bez problemu a często zdarza sie jej takie zapalenie że kilka razy muszę spróbować zapalić (wrażenie że sie coś w silniku trze ) i nic, zapali dopiero wtedy gdy dodam gazu , chcę jeszcze dodać że przy takim kiepskim zapaleniu ujadę jakieś 100-200 metrów i samochód gaśnie od razu ,zapalają sie wtedy wszyskie podstawowe kontrolki jak przy przekręceniu kluczuka , ciężko też jest odpalić ją normalnie jak stoi cały dzień w słońcu.żadnych problemów z nią wcześniej nie miałem pasek rozrządu wymieniony w tamtym roku wszystko na bieżąco a tu taki problem mi sie przytrafił co mogę zrobić.Wie ktoś co to może być? Dzięki za podpowiedzi i odpowiedzi , pozdrawiam
Chciałbym dodać jeszcze że wtedy obroty bardzo skaczą przy tym kiepskim odpaleniu samochodu
proszę o odpowiedzi nawet na moje gg dzięki
słyszałem że to może być właśnie ten czujnik położenia wału jak i kopułka widzę , że trop , który mi polecono jest doby nie wspomnę już że polecono mi to forum jako bardzo dobre i jego użytkowników zalogowałem sie pierwszy raz i zadałem to pytanie ponieważ nie wiem jeszcze dokładnie gdzie szukać ale chyba dam radę pozdrawiam
jak ktoś ma jeszcze jakiś pomysł na rozwiązanie problemu z odpalaniem mojej meganki to chętnie wysłucham
dzięki
Witam serdecznie! Bardzo proszę o pomoc. Rzecz miała miejsce tydzień temu. Jeszcze w piątek Megi jeździła bez najmniejszego problemu, bez oznak awarii. Weekend był piekielnie upalny (nie wiem czy ma to jakieś znaczenie). W poniedziałek rano strzelam immo, a tu nic. Zero reakcji. Pomyślałam, że zdechła bateria w pilocie. Czym prędzej ją wymieniłam, ale to nic nie dało. Tknięta złym przeczuciem otwarłam Megi z kluczyka i wsadziłam kluczyk do stacyjki i nic! Zero najmniejszej reakcji. Ktoś mi podpowiedział, że mi aku siadł. To podejrzenie potwierdził miernik. Trochę motałam się z organizacją prostownika, ale w końcu się udało. Po 24h ładowania sprawdziłam aku i wszystko jest w porządku. Podłączyłam wszystko jak należy... a tu nadal nic nie działa Nie mam pojęcia co się mogło stać. Chcę go tylko uruchomić na tyle, żeby dotrzeć do mechanika. Bardzo proszę o jakiekolwiek sugestie...
Problem w tym, że nie mam skąd go skombinować. Więc chyba muszę wykluczyć inne rzeczy nim udam się do sklepu po nowy aku. Zwłaszcza, że miernik pokazuje, że wszystko jest z nim oki. A autko zachowuje się nie jakby był słaby aku, tylko jakby go wogóle nie było!
P_r_z_e_m_o napisał/a:
melody, A bezpiecznik przy akumulatorze czasem nie padł?
Może to głupie pytanie, ale bardzo proszę, czy mógłbyś mi mniej więcej powiedzieć który to bezpiecznik od aku? Instrukcji do auta nie mam, a pismo obrazkowe w tym przypadku nic mi nie mówi. Nigdzie nie mam błyskawicy ani obrazka kojarzącego się w najmniejszym stopniu z aku. Poza tym... jak poznać, że bezpiecznik jest walnięty? I jeszcze jedno... czy wysypanie się bezpiecznika mogłoby spowodować rozładowanie aku do zera? Bardzo dziękuję za wszelkie sugestie.
Bezpiecznik jest zaraz przy +klemie akumulatora, Wygląda jak płytka z dwoma otworami, w środku czarny plastik, Było niedawno na forum ale nie potrafię teraz znaleźć
Dobra, to teraz przejrzę forum, a jutro raniutko zobaczę ten bezpiecznik. Po ciemku to pewno auta nie zobaczę, a co dopiero bezpiecznik... Jak poznać, że jest do wymiany? Przerwane coś, zaczernione? Każda sugestia na wagę złota! Dzięki za trop!
melody, Proszę zapoznaj się z regulaminem forum, bo tutaj nie wystarczy kliknąć AKCEPTUJĘ
Okazało się, że gwint na klemie się zerwał (jakim cudem, skoro nikt tam nie grzebał?). Prawdopodobnie też aku jest ciachnięty, ale to się oceni, kiedy uda się klemę wymienić. Trochę mnie to dziwi, bo mam aku 2,5 roku i totalnie nic się nie działo. Fajne ładowanie, czy mróz czy upał - odpalał jak natchniony. Niemniej jednak, dzięki za sugestie...
Ma może ktoś info czy da się wymienić normalnie i jakieś foto gdzie go szukać zamówiłem używany ale nie wiem gdzie on się znajduje straciłem 4 godz i nie znalazłem ;/. Wiem że w 1.6 8v taki sam rozrusznik idzie więc położenie może też jest te same.
Witam!
Mam bardzo podobny problem do wyżej poruszanych...
Otóż, któregoś dnia zgasiłem na 5 minut Meggie po czym już nie odpaliła...Pomogło odpalenie na kable z innego aku... Wyszło przy sprawdzaniu że klema ledwo się trzyma na aku więc została wymieniona. Kilka dni później ten sam problem...
Przekręcam kluczyk, kontrolki gasną, chcę odpalić i cisza...tylko cykanie. Znowu telefon, kable itd. Samochód z godzinę był zapalony, zgasiłem go i nie odpalił:/
Spec od akumulatorów stwierdził że jest pęknięta cela w aku i w ogóle nie trzyma napięcia.
Aku wymieniłem dwa dni temu, samochód odpala ale spec dodał że ładowanie na aku jest troszki za małe... I tutaj pytanko...co może być przyczyną tego niewystarczającego ładowania? Ponoć szczotki na alternatorze...? Jakieś sugestie??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum