mam pytanie odnośnie wymiany filtru paliwa w megi ponieważ miałem niezłą jazdę u mechanika!!!
po wymianie filtra okazało się że zapowietrzył układ (nie wiedział jak go odpowietrzyć) i zaczęła się jazda ponieważ auto nie odpalało,
chcąc odpowietrzyć układ odkręcał śruby każdą po kolei paliwo lało się na silnik z węży a on kręcił silnik i pryskał plakiem pod maską w jedno miejsce niby jakiś start chciał wymusić wszystko byłoby ok żeby nie fakt że myślałem że rozleci się silnik tak coś trzaskało (chyba zawory ponieważ chodziły na sucho)
mam pytanie czy była to jedyna szansa na odpowietrzenie układu (mechanik twierdził że tak i że to normalne że tak wali w silniku podczas tej procedury) po kilku takich manewrach ekstremalnych auto w końcu odpaliło i zeszło powietrze z układu czyli niby ok,
czy podczas takiej operacji mogło dojść do uszkodzenia czegoś w silniku??? czy w ogóle dopuszczalna jest taka forma odpowietrzania???
pozdrawiam

Regulamin pkt. 5.9 -Prezes

Pomoc


















