Jump to content

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl
Sign in to follow this  
czapel

Megane I phI wymiana akumulatora

Recommended Posts

czapel    0

Witam wszystkim.

Mam Renault Megane 1.6 z 1996 roku. Musze zmienić akumulator. Mam takie pytanie: Czy moge zrobić to sam? Chodzi mi o to, czy po przełożeniu akumulaotra nie rozkoduje mi się immobilajser, czy będę musiał wpisywać jakiś kod aby odpalić samochód, czy będę musiał programować stacje w radiu, itp.

Bardzo proszę o pomoc.

Dziękuje i pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prezes    39

Pewnie, że możesz robić to sam ale jak jedziesz kupić akumulator to zazwyczaj wymiana jest już wliczona w cenę ;-) u mnie przy wymianie gościu jeszcze sparwdził ładowanie - oczyścił klemy i zapsikał odpowiednim specyfikiem ;-) Wszystko wliczone w cenę :!:

Przyznam, że wolałem kupić u elektryka bo i tak miał taniej niż w sklepie :!:

Nie powinno nic się rozkodować - ja kiedyś maiłem odłączony 5 godz. i nic nie zginęło :!:

Wymiana zazwyczaj max. 5 minut z odkręcaniem i czyszczenie klem :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Danielossss    2

Z immo nic się nie powinno dziać. Natomiast co do radia to zależy jakie masz, jak fabryczne to poprosi prawdopodobnie o kod, stacje powinny zostać, ale wyzerują się ustawienia dźwięku. Tak jest bynajmniej w moim Philipsie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czapel    0

Dzięki wielkie za informacje.

 

Mam jeszcze pytanko odnośnie radia. Mam fabryczne radio Renault PHILIPS, ale nie mam do niego żadnego kodu. Jak go kupowałem to gościu nic nie wspominał, że do radia jest jakiś kod. Czy te ustawienia dźwięku to coś poważnego, o co wogóle w tym chodzi? Gdzie ewentualnie moge uzyskać kod do swojego radia?

Z dóry dziękuje za pomoc.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Easy    1

Jesli radio bylo fabrycznie zamontowane w samochodzie od nowosci, to kod powinni podac Ci w ASO po podaniu bodajrze VIN-u.

Share this post


Link to post
Share on other sites
andr3    0

A czy trzeba wypinac akumulator w celu naładowania...? :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Danielossss    2
A czy trzeba wypinac akumulator w celu naładowania...? :mrgreen:

Koniecznie.

To w celach bezpieczeństwa, prostowniki nie podają całkiem stałego prądu (tzw. piki), a elektronika trochę jest na to czuła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
DrNO    6

na 1000% trzeba go odpiac od elektryki auta (zdjac obie klemy) a ze wzgledow praktycznych i bezpieczenstwa tez go wyjac. aku przy ladowaniu lubi ciepelko np lazienki :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prezes    39

Ale piwnica w domku czy garaż też wystarczy ;-) No i trza zaglądnąć do niego co jakiś czas - tak na wszelakij pazornyj słuciaj. Nie zapomnij o ustawieniu odpowiednigo prądu ładowania :!:

Share this post


Link to post
Share on other sites
janksz    0
A czy trzeba wypinac akumulator w celu naładowania...? :mrgreen:

 

Nie trzeba.

Teraz kupujemy akumulatory juz naładowane.

Jeżeli czesto jezdzimy autem to alternator zawsze skutecznie sam doładuje akumulator.

Jeżeli już musisz doładować akumulator prostownikiem, to mozesz go podpiąć nie odłączając go od auta. Elektrykę auta włącza sie kluczykiem i jezeli zapłon nie jest włączony to prąd nigdzie nie płynie. Musisz tylko pamiętać, żeby był pełny stan elektrolitu w akumulatorze, i że lepiej jest podładowywać go dłużej mniejszym prądem, niż odwrotnie.

Wymianę akumulatora mozesz z powodzeniem wykonac samemu bez obawy o rozkodowanie czegokolwiek. No może za wyjątkiem pamięci radia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prezes    39
Jeżeli już musisz doładować akumulator prostownikiem, to mozesz go podpiąć nie odłączając go od auta. Elektrykę auta włącza sie kluczykiem i jezeli zapłon nie jest włączony to prąd nigdzie nie płynie.

 

Oj kolego widzę mało się znasz na elektryce a na elektronice zupełnie. Dobrze, że jeszcze się nie dowiedziałeś co może zrobić prostownik podłączony w aucie w przypadku przebicia uzwojenia :!:

Dla własnego i auta, bezpieczeństwa lepiej odłączyć i wyjąć akumulator :mrgreen:

 

Nie trzeba.

Teraz kupujemy akumulatory juz naładowane.

Jak kupujesz naładowany aku to normalne, że nie trzeba go ładować ani wyjmować więc nie rozumiem po co to napisałeś - przynajmniej dla mnie to oczywiste. Choć jak długo stał w sklepie to warto go podładować na dzień dobry.

 

Jeżeli czesto jezdzimy autem to alternator zawsze skutecznie sam doładuje akumulator.

 

To nie świadczy o tym, że akumulator naładujesz podczas jazdy.

 

Możesz często jeździć, ale na krótkich odcinkach i wtedy za CHINY ludowe go nie doładujesz. Wiadomo najwięcej pobiera w momencie rozruchu.

dużo jeżdżę niekoniecznie = długo jadę Mogę cały dzionek jeździć a autko odpalać 2 razy np co 5 min. (choćby listonosz co śmiga od domu do domu) Oj jak on dużo jeździ - cały dzionek ;-) :) Dobra czas skończyć te przydługawe wywody bo to niewiele w temacie co do wymiany tylko o ładowaniu :!:

Share this post


Link to post
Share on other sites
janksz    0
przypadku przebicia uzwojenia

 

Jak masz przebicie uzwojenia /nie wiem w jakim urządzeniu/, to napraw to. Ja pisze o aucie sprawnym w 100%.

 

 

(choćby listonosz co śmiga od domu do domu) Oj jak on dużo jeździ - cały dzionek

 

Dlatego listonosze codziennie wieczorem wyjmuja akumulatory do doładowania :mrgreen: :)

 

 

Jak kupujesz naładowany aku to normalne, że nie trzeba go ładować ani wyjmować więc nie rozumiem po co to napisałeś

 

 

Pisałem o wymianie akumulatora, a nie o wyjmowaniu czy wkładaniu czegokolwiek. Trzeba czytać uważnie.

 

 

Zgadzam sie z teorią, że jeżeli ktoś zaprzestaje eksploatacji auta np. na okres zimy, to może odłącza akumulator i przechowywac go w ciepłym miejscu. Choć i to nie jest konieczne. Podstawową zasadą jest aby akumulator był zawsze naładowany. Akumulator rozładowany zasiarcza sie i traci swoją skuteczność.

 

Akumulator należy BEZWZGLĘDNIE odłaczyć wykonując prace spawalnicze na aucie lub przy wiekszych naprawach, aby uniknąć przypadkowych spięć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prezes    39
Najprostszym sposobem pomiaru stanu naladowania jest aerometr. Mozna go jeeszcze nieraz kupić w sklepach motoryzacyjnych.

 

Znam prostszy i nie trzeba akumulatora rozkręcać (koreczków) - wystrczy zwykły multimetr.

A drogi kolego Aerometr służy do czegoś innego - tu fizyka się kłania ;-)

podeprę się definicją : AEROMETR - przyrząd do pomiaru gęstości cieczy (w tym wypadku elektrolitu); Jak działa to inna dość prosta bajka.

No i dodam, że jeszcze trzeba znać gęstość jaka ma być jak jest naładowany - dopiero wtedy można ocenić stan naładowania ;-)

I raczej proszę, już skończmy ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
janksz    0
AEROMETR - przyrząd do pomiaru gęstości cieczy (w tym wypadku elektrolitu);

 

Masz racje. Dlatego zedytowałem swój post.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×