witam.
Mam następujący problem. Samochód gaśnie przy zmianie biegu z 2 na 3 jeśli nie zrobi się tego dostatecznie szybko i zdążą spaść obroty, albo gaśnie na 3 jak się wciśnie sprzęgło. Co więcej dzieje się tak przez jakieś pierwsze 5 może 10 min od początku jazdy potem już nie. Odpala zimny i odpala ciepły i tuż po odpaleniu nie ma najmniejszego problemu trzyma obroty równo i nic się nie dzieje. Zimny po odpaleniu ma je odrobinę wyższe, zakładam że wtedy włącza się samoczynnie "ssanie".
Przy samej jeździe nie szarpie ani nic, ale np. po 80km jak się stanie na luzie to co jakiś czas określił bym to, że kaszle jakby się miał krztusić ale nie zgaśnie, chociaż obroty mu lekko szarpną w dół, dzieje się tak ok 3-4 razy na minutę, ale tylko po dłuższej trasie po np. 20km czegoś takiego nie.
Dawniej miał wymieniane coś w przepustnicy (nie znam się na samochodach więc mogłem to źle nazwać) bo gasł zaraz po odpaleniu. A z obecnym problemem byłem w mechanika który zajmuje się tylko francuzami i był wymieniony czujnik temperatury (czy coś w tym stylu) do "silniczka krokowego"... no ale problem jest nadal.
Czasami stanie się na światłach i nawet nie wie ze samochód zgasł (ale tak jest tylko na początku jazdy).
Z góry dzięki za pomoc.