To, czy jest to silnik 1.2 czy 4.0 nie ma znaczenia. Ważne jest to, ile jest w nim koni upchanych. Każdego konia trzeba nakarmić. Spalanie zależy od tego, ile aktualnie z tych koni ciągnie naszą furmankę.
Proponuję przyjrzeć się wykresowi krzywej mocy i nałożyć na to krzywą spalania. Wykresy będą proporcjonalne.
Spalanie chwilowe, to jak mierzenie pen..sa razem z kręgosłupem. Jakby się autem orało pole, to byłoby to spalanie w jakiś tam sposób informacyjne.
Mój łosiek potrafi pokazać chwilowego spalanie i 70 l/100 km (przy uruchamianiu zimnego silnika potrafi pokazać i 99 l/100 km). I co z tego. Średnie spalanie, przy prędkości 150 km/h ustawione na tempomacie i po pokonaniu tak 1000 km, wyszło 10,8 l gazu na 100 km. Auto zapakowane, klima włączona cały czas.