Podejrzewam, że 1.2 140 też będzie porównywalnie paliwożerny. Jeśli silnik ma wydatkować X momentu i Y mocy to musi w tym celu spalić Z paliwa - można mieć zyski na wydajności spalania i np. zmniejszaniu oporów wewnątrz silnika, ale 1.4 jest już pod tym względem podejrzewam całkiem przyzwoity i nie uda się ugrać wiele samymi optymalizacjami tego typu.
Pojemność w silnikach doładowanych ma umiarkowany wpływ na spalanie w porównaniu z wolnossącymi. Wolnossący silnik musi mieć dużą pojemność aby dużo powietrza zassał na jednym wdechu. A jak już zassie dużo powietrza, to komputer wstrzyknie dużo paliwa, stąd większe spalanie (i większe bum) niż w małym silniku. W turbodoładowanych jednostkach powietrza do cylindrów naleci tyle, na ile będzie ustawiona sprężarka i pojemność jest drugorzędna - jeśli nadmuchamy tam tyle powietrza, ile zasysa wolnossące 2.0, to spali tyle paliwa, ile spaliłby 2.0. Jedyny sposób na oszczędność, to jazda tak, żeby nie pompować tak dużo powietrza do tych cylindrów, także de facto turlanie się przy niskim zapotrzebowaniu na moc, tj. niska prędkość, małe obroty, muskany pedał gazu - w ten sposób można nakręcić fajne wyniki spalania do broszur, a przy normalnej jeździe, o ile nie stosujemy konkretnego ecodrivingu, będzie zawód.
TCe 115 co prawda różni się od 1.4 nie tylko pojemnością ale też np. rodzajem wtrysku, także coś tam się może uda zmniejszyć, ale nie ma co się nastawiać na dramatycznie lepsze spalanie.
Wycofanie 1.4 TCe byłoby dziwnym zagraniem. Te silniki są na rynku dopiero 5 lat czy jakoś tak? Nie są archaiczne, nie są bublami w stylu 2.0 IDE, jakoś nikt na nie nie narzeka, więc czemu je zmieniać? Może ujednolicanie linii produkcyjnych czy jakieś kwestie logistyczne, nie wiem...