Witam wszystkich forumowiczów. Mam nadzieję że opisany przeze mnie problem, wielu użytkownikom Renault pomoże i uchroni ich od kosztownego naciągania przez elektryków i mechaników.
Ostatnio w mojej Megane II (silnik 1.6, 113 KM) zaczęły dziać się dziwne rzeczy z elektroniką pokładową, a mianowicie:
- bez przyczyny przy włączonym silniku samoczynnie włączały się wycieraczki (wycieraczki z czujnikiem),lampki kierunkowskazów sie paliły, wyświetlał sie serwis oraz stop. Dodatkowo komputer podawał informację o uszkodzeniu elektrycznym komputera. W jednym z przypadków silnik nie pozwolił się wyłączyć, nie działało otwieranie elektryczne drzwi i klapy bagażnika. Mechanik stwierdził, iż może mój akumulator ma gdzieś zwarcie na płytkach, co dziwne bo był nowy. Ale coż wymieniłem go w ramach gwarancji na następny (znajomi sprzedawcy zawsze pomogą ). Później po walce z wyłączaniem klemy minusowej (resetowanie pamięci)sytuacja powtórzyła się po pięciu dniach od opisywanej. Jakże proste okazało się rozwiązanie problemu. Coś mnie tknęło, żeby sprawdzić bezpieczniki, które umiejscowione są na klemie + akumulatora (30 A) i okazało się że bezpiecznik pomimo dobrego dokręcenia i jego sprawności był na stykach (płaszczyźnie) zaśniedziały, lekka platyna, oczyściłem go i przykręciłem. I coż się okazało samochód ożył, a po sprawdzeniu w serwisie Renault, pozostały mu niewielkie błedy w komunikacji elektroniki (co powiedziano mi że mogły one wynikać z tego co ujawniłem). Czytając wiele tematów, w większości przypadków, elektrycy każą wymieniać komputer (wilgoć przedostająca sie do jego wnętrza),albo współpracujące podzespoły elektryczne. Dlatego też, jak już macie podobny przypadek warto sprawdzić te super bezpieczniki (w moim przypadku był to ten drugi na klemie, patrząć od strony silnika).
Pozdrawiam i mam nadzieję,że się ta informacja komuś przyda Upada opinia że pada im elektronika, to tylko zwykła śniedź <_<