1.4 Tce to mały smok łasy na paliwo. W trasie spalanie około 7.5 (przy spokojnej jeździe) w mieście pewnie coś około 10 (jakoś nie miałem okazji sprawdzić :) ). Generalnie to co piszą w broszurach to brednie.
Silniczek jest za to super dynamiczny i elastyczny. Nie zamieniłbym go na diesla. No chyba że musiałbym zostać królem jazdy o kropelce.
Nie wiem jak zachowuje się 1.5 dci ale mam w drugiej "reni" 2.0 dci i moim zdaniem kultura pracy benzyniaka powala a silnik ma dużo większy zakres użytecznych obrotów niż diesel. Mi taka charakterystyka bardziej odpowiada.
No i koszty serwisowania diesla w przyszłości będą duuuuuuużo wyższe. Ewentualne naprawy układu paliwowego idą w tysiące, wymiana FAP też kilka tyś. W dieslu turbina ma zmienną geometrię więc ewentualna wymiana/naprawa też będzie droższa niż wymiana turbo w benzynie.
Przy dzisiejszych cenach diesla i ewentualnych kosztach jego serwisu, żeby zakup się opłacił trzeba robić potężne przebiegi roczne.
Cytat z basha:
<sieja> samochody sa na benzyne. na olej napedowy jezdza traktory i ciezarowki, a na gazie gotuje sie obiad. tyle w tym temacie.
Popieram to w 100% :)