Witam.
Mam następujące objawy. Do tej pory na zimno palił od strzała. Na ciepło kręcił i kręcił, jakby paliwa nie miał, ale w końcu palił.
Teraz jak zrobiło się chłodniej na zimnym kreci odczuwalnie dłużej, na ciepłym bez zmian z powyższym.
W tamtym roku robiłem rozrusznik, alternator i nowy akumulator.
Teraz żona nim jeździ i chciałbym uniknąć sytuacji, że nie może dziecka odebrać ze żłoba.
Z tego co wyczytałem może być: świece, czujnik wału, wtryski, mapowanie wtrysków.
Trochę tego jest i nie chciałbym na ślepo robić całego auta.
Dlatego moje pytanie jest o mechanika magika, który trafnie zdiagnozuje usterkę/i.
Niech moc będzie z Wami.