Witam.
Po dzisiejszej przygodzie z "niebieskimi" a raczej granatowymi (nowy kolor munduru) wpadlem na pomysł aby stworzyć bazę danych z numerami rejestracyjnymi i markami znanych Wam nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorem.
Można by to podwiesić aby wszelcy zainteresowani mogli w miarę chęci się z takimi danymi zapoznać. Zaznaczam od razu że nie popieram piractwa drogowego ale sam czasem w miarę możliwości i warunków lubie przycisnąć ale bez przesady.
Co do tego pomysłu to zmotywowali mnie dziś Panowie z czarnego passata na kieleckich numerach TK coś tam (pozdrawiam jak czytacie). Otóż dziś odstawilem swoją megi do mechaniora i wracałem do domu autobusem. W autobusie zgubiłem okulary więc zaraz po powrocie do domu pożyczyłem auto od szwagra i wio za zgubą. Okulary warte ok. 500 pln więc warto było. Dorwałem przegubowca 10 km. od domu, okulary znalazłem no i wracam.
Jak ktoś z Kielc to wie że na Krakowskiej w kierunku na Kraków można depnąć, warunki w miare więc 100-110 (ogr. 70) było. Potem Białogon, Zalesie, ale tam kulturka max 70 w zabudowanym. Zawsze uważałem na Passaty, Vectry, a ostatnio Meganki w tylnym lusterku ale żona twierdzi że przewrażliwony jestem. Więc czułość opadła. W Jaworzni na prostym odcinku (niestety teren zabudowany), droga pusta a szwagra Scenic to diselek z turbo więc depnąłem znowu i na luza. No i wyszło 105/h. No i kilkaset metrów dalej niebieskie światła w lusterku.
Panowie stwierdzili że już na Krakowskiej mnie widzieli ale nie chciało im się mnie gonić (oszczędzają paliwo czy co?) wiec jechali dalej.
Ale dlaczego jechali za mną 10 km? Przekroczyłem wcześniej o 20 na 50-ce to czemu mnie nie zatrzymali? Otóż przekonałem sie że nie bezpieczeństwo jest dla nich najważniejsze a kasa. Bo za 20-kę nie wystawili by 400 pln. (chcieli 500 ale w prezencie noworocznym zeszli 100.) więc jechali dalej za... no coż jeleniem. A teraz czysto teoretyczne pytanie.
Co by było jakbym wcześniej (zanim mnie zatrzymali) spowodował wypadek ale sam się unicestwił? Odpowiadali by jakoś za to? Ruszyło by to ich sumienie?
Zaraz odezwą się wielcy święci co to na 50-ce jeżdżą 40. Dla wyjaśnienia, nie jestem piratem, wyszalałem się za młodu a dziś to... wyjątek, po prostu lepsze auto. Na co dzień staram sie nie szaleć.
Co do bazy danych radiowozów to ja co dzień jeżdżę na trasie Kielce-Radom i tam generalnie codziennie w okolicach Skarżyska krąży srebrna Vectra sedan o numerach TKN 16CJ.
Co myślicie o takiej bazie danych?