Witajcie, od ok dwóch tygodni doświadczam pewnych dziwnych wrażeń akustycznych. Mianowicie po nocy, gdy temperatura jest bardzo niska grubo poniżej zera słyszę dziwne trzeszczenie i skrzypienie po stronie kierowcy np. gdy jadę przez nierówności, zjeżdżam z krawężnika, tak jak by auto za chwilę miało się rozlecieć. Po przejechaniu ok 500 metrów skrzypienie ustaje i już później w ciągu dnia się nie pojawia do następnego długiego postoju w nocy. Gdy temperatura jest powyżej zera także brak skrzypienia. Ktoś, coś?