Witam,
że mrozy do każdy wie i problemy z odpalaniem się zdarzają. A więc moja renówka to megane 99r 1.9D ECO. Pojawił się problem podczas dłuższego postoju na mrozie około 12h przy temp -18C. Renówka nie chciała odpalic, zero reakcji, rozrusznik chodził itd po prostu silnik nie chciał załapac po kilku próbach zaczeliśmy pśikac plakiem do filtra powietrza było lepiej silnik zaczoł kręcic, ale nagle przestał. Kolejne próby no i padł akumulator. Po zaholowaniu samochodu do domku do ciepłego garażu. Renia postała 3h w ciepłym garażu śnieg się roztopił itd. Więc od razu nam przyszło do głowy że wszystko co było zamarznięte odmarzło. Akumulator pod mocny prostownik Ładujemy. Po 20min łądowania akumulatora nadszedł czas odpalania. A tutaj niespodzianka po zagrzaniu świec pcham kluczyk do przodu modle się, żeby było wszystko ok, a tutaj tylko takie małe pyknięcie silnik nie kręci itd. No to kolejna próba i znowu pojedyncze tyknięcie. To patrze na klemy od akumulatora niby ok ale plusowa klema gdzie jest przewód do rozrusznika wygląda tak jak na załączonym zdjęciu. Czy powinna byc ta przerwa???
PROSZĘ O POMOC:))))