sam fakt,że dostała podłużnica i słupek, powoduje, że geometria auta nawet ponaprawie nie bedzie w 100% ok...
a jesli chodzi o mnie to mimo iż jako jedyny ze wszystkich w aucie (jechaliśmy w pięciu) miałem zapięte pasy to wyszedłem najbardziej po obijany.
W efekcie stłuczenie kręgosłupa szyjnego (chodzę w kołnierzu ortopedycznym), stłuczenie rzuchwy i złamany jeden ząb - dolna jedynka.
W poniedziałek ma pojawić się rzeczoznawca, sprawca miał polisę w PZU więc liczę w miarę szybko na kasę.
Mam nadzieję, że wpisze kasację, auto zostawi bo już mam na niego kupca.
PS. Jak sprawca stwierdził zamiast rozglądnąć się na skrzyżowaniu spojrzał w lustro (taka krzyżówka,że z lewej ograniczona widoczność). W lustrze wydawało mu się, że jestem daleko...wydawało się. W efekcie na wysokości skrzyżowania wyjechał, ja uderzyłem w niego praktycznie bez czasu na reakcję, żeby hamować, odbiłem się o niego, wrzuciło mnie na lewy pas i żeby uniknąć czołówki z nadjeżdżającym z przeciwka odbiłem w prawo no i zatrzymałem się na płocie.