Witam,
Posiadam od kilku lat Megane Cabrio z miękkim dachem z 2000 roku, silnik 1.6 16v.
Oddałem samochód do czyszczenia, firma wyprała mi tapicerkę dachu (od środka). Przed czyszczeniem dach działał na 100%.
Miesiąc po czyszczeniu podsufitki, zdecydowałem, że spróbuję ściągnąć dach, by sprawdzić czy wszystko działa przed sezonem.
Dach nawet nie ruszył.
Powiedzieli, że nic nie ruszali i na pewno nigdzie nie mogła dostać się woda, jeżeli chodzi o kable i siłowniki mieszczące się za małymi bocznymi szybkami.
Jedynym nowym elementem jaki się pojawił jest pikanie (piszczenie) jakiegoś urządzenia (czujnika nie wiem) za tylną kanapą od strony kierowcy, z luki gdzie chowa się dach. Gdy przekręcam kluczyk, urządzenie to zaczyna pikać 6 razy po czym jest cicho, tak jest za każdym uruchomieniem samochodu.
Gdy wysunę dach, tak jak zawsze do miejsca gdzie już same siłowniki powinny pociągnąc dalej jest tak jak zawsze, piknięcie tego samego urządzenia informujące, że wysunąłem dach do odpowiedniego miejsca i teraz mogę nacisnąć guzik do ściągania dachu. Naciskam guzik to samo urządzenie zaczyna pikać (piszczeć), a dach i siłowniki w ogóle się nie ruszają. Co gorsze nie nie otwiera się nawet klapa luki dachowej przed bagażnikiem i nawet system nie odblokowywuje zamków tej klapy. Nie mogę się dostać pod klapę, by móc zobaczyć co piszczy i czy można coś z tym zrobić.
Jeżeli chodzi o olej hydrauliczny, jest na max, sam kupowałem w ASO.
Szukałem jakiegoś awaryjnego ręcznego zamka by móc otworzyć klapę (np. w bagażnkiu, tak jak przed liftingiem) lecz nic nie znalazłem.
Słyszałem też o restarcie dachu, ale nikt nie sprecyzował w jaki sposób. Akumulator miałem nieraz odłączony przy jakiejś naprawie pół dnia, nic to nie dało.
Byłem u kilku elektryków w Krakowie i każdy jak usłyszał słowo dach to nawet nie chciał podjąc wyzwania.
Dlatego proszę o pomoc zanim pojadę do ASO, gdy już mi nic nie pozostanie, czy ktoś wie jak otworzyć lukę dachową w cabrio po lifcie, lub wie o co chodzi z tym urządzeniem które pika i daje znać, ze jest coś nie tak.
Pozdrawiam,
Szymon