Witajcie,
Od kilku dni pojawia się dziwny problem w użytkowaniu Reni.
Do rzeczy: Po nocnym postoju Renia odpala raz bez problemu, raz tak jakby 2 gary nie paliły. Po chwili, jak kilka sekund popracuje działa już normalnie. Jak ruszam silnik zaczyna na ułamek sekundy przerywać/dusić się, a wskazówka obrotomierza opada i po ułamku sekundy wraca na miejsce. Póki się nie zagrzeje przerywa dość często, potem już sporadycznie. Dzieje się tak na benzynie jak i na gazie. Zawory regulowane ok 1.5 kkm temu.
Jedna cewka była wymieniana przez poprzedniego właściciela, druga jeszcze z Renault, lewych obrotów raczej nie zbiera.
Co radzicie?