WITAM WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW
Mam Megane III Hatchback z 2009 roku - 1.6 16v 110KM. Problem, jak wspomniałem w tytule, dotyczy odpalania i tego jak samochód rusza i pracuje przez pierwsze metry/km. Chodzi o to, że przy spadku temperatur samochód ma problem z odpalaniem. Po naciśnięciu przycisku START samochód "kręci" (próbuje odpalić) by ostatecznie się poddać. Czasem dopiero za czwartym/piątym razem samochód zaskoczy i odpali. Mało tego, po tych wysiłkach Megane ma tendencje do gaśnięcia - trzeba trzymać ją na sporych obrotach, żeby utrzymać odpaloną. Zakładając, że jednak uda mi się ruszyć - mam poczucie jakby silnik pracował nierówno - raz przyspiesza a raz jakby przyhamowywał (takie wrażenie zarzucania). Czuję też ewidentny spadek mocy, po wdepnięciu gazu nie ma wyraźnego przyspeszenia i nie mogę osiągnąć wysokich obrotów. Po przejechaniu kilkuset metrów, kiedy samochód troche "pochodzi" problem znika. Kolejne odpalanie samochodu w krótkim odstępie czasowym (do kilku godzin) jest w porządku - odpala za pierwszym razem, a samochóód chodzi płynnie. Sytuacja jest o tyle beznadziejna, że ten fakt związany jest z "zimnym startem" auta, po nocy, bądz kiedy na zewnątrz są niskie temperatury. Tym samym zostaje mi tylko wierzyć na słowo, że "fachowcy" tym razem poradzili sobie z problemem, a jak na razie naprawiam i nic z tego nie wynika... Jeden mechanik wymyślił jakiś zalany wodą wtrysk i wmawiał, że myję silnik kercherem, inny przeczyścił rurę (chyba przepustnicę), dorowadzajaco powietrze do silnika/kolektora (wybaczcie jak coś pokręciłem) - bez zmian. Wymieniłem też akumulator. Diagnozę utrudnia fakt, że rozchodzony/nagrzany samochód chodzi dobrze. Teraz, kiedy na zwenątrz jest ciepło samochód odpala bez problemów. Niestety po zimnym starcie zarzuca tak samo i to pokazuje, że usterka wciąż jest.
Ktoś polecił mi sprawdzić czujnik temperatury silnika, ale zanim to zrobię (i poraz kolejny zapłacę) postanowiłem zapytać Was o zdanie, czy ten kierunek poszukiwań jest właściwy?
Pozdrawiam i proszę o pomoc.