Kłopotów z BRC ciąg dalszy i nie ukrywam że liczę na pomoc GazMajstra, Danielossa i innych autorytetów. Jeśli którego nie wymieniłem to przepraszam :(
Opiszę w skrócie co się działo:
Zdarzało się Megance gasnąć na wolnych obrotach, pojechałem do gościa który zakłada BRC żeby mi wyregulował. Podpiął pod kompa, ale zauważyłem że pierwszy raz ten program na oczy widział ale zanim zdążyłem z usługi zrezygnować to mi wszystko skasował. Autko na gazie się nie przełączało i nie szło się połączyć. Więc podziękowałem i pojechałem do El-Auto w Częstochowie - tam gdzie instalowali. Gość podpiął kompa, stwierdził że rzeczywiście nie może się połączyć. Na szczęście miał zapisane moje parametry więc je wgrał i zaczęła chodzić na LPG. Ale jak chodzić... :) Na wolnych gaśnie. Więc pozmieniał jakieś parametry, zmienił filtr fazy ciekłej i lotnej, przejechałem się po Czewie, zatankowałem w międzyczasie do pełna i było OK. Zapłaciłem i po przejechaniu 20 km w drodze do domu stwierdziłem że po wrzuceniu na luz gaśnie za każdym razem. Zapalam na PB, dodam gazu, obroty wchodzą na 2,5 przełącza się na LPG, puszczam gaz i momentalnie gaśnie.
Już nie mam siły, stwierdziłem że zakup tego autka to był największy błąd. Trzeba było Diesla kupić :) A może znajdzie się ktoś dobry kto ma to w jednym palcu?
W poniedziałek znowu tam jadę żeby doregulować, ale jak tak dalej pójdzie to to co zaoszczędzę jeżdżąc na LPG wydam na serwisy.