Hadson popieram - mit citroenów, pugów i reno. Francuskie to do kitu. Vw górą. Ech szkoda słów, znowu robimy offtopic. Fakt jednak faktem. VW zostawisz na parkingu to nie wiadomo czy postoi godzinkę - w sumie, co on tam ma za elektronikę? A i odnośnie deski i kontur we wnętrzu - siedziałem i w VW 2 i 3, Nissanie Sunny z 92-97. Patrzę na swoją megi w środku [może ubogie wyposażenie mam] ale decha mi się niezmiernia podoba, jest ŁADNA i kropka. Mimo, ba 10 lat. Ta decha jest naprawdę świetna. Nie starzeje się a i miejsca w środku jak to Koledzy wspomnieliście - autko użyteczne. Pozatem znajomy jeździ matizem i twierdzi, że mu to spala 7l w mieście pb. Szczerze , to ja wolę moje 1.4 z takim spalaniem i ergonomią wnętrza. Jeszcze dodam, składam siedzenia tylnie i.. się przerażam 'Łooo ile mam miejsca'. Może to moje takie wrażenie, ale komora bez siedzeń to prawdziwe VAN, nie do końca ale.. Ładną ma pojemność!
Och się rozpisałem. Wybaczcie mi za OT :)
Co do awaryjności, jak już pisałem: Jak dbasz, tak masz. Wychodzę z założenia, że i moja renia i vw się popsuje. Wszystko jednak zależy od właściciela, z resztą po co to piszę, dobrze to wszyscy wiemy. ;-)