Z tą "tykającą bombą" to też bym nie przesadzał, nie ma schematu - diesel to trup. Sprzedałem swojego Scenica z 2002 roku, po wymianie tarcz i klocków hamulcowych ( przód, tył ), wymianie oleju i filtrów, rozrządu ( ok 25 tys km wstecz ) w bardzo przyzwoitym stanie ( jedynie tylny zderzak do zrobienia lub wymiany bo pęknięty ). Bogato wyposażony, min. klimatronik, półskóry, automatyczny hak, pełna elektryka za niecałe 6 tys zł.