Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

czik3n

Użytkownik
  • Zawartość

    578
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

59 Super

Samochód

  • Auto
    Megane III phI COUPE
  • Silnik
    1.6 16V LPG
  • Przebieg (tys.km)
    184/ 50lpg

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Przeczytałem z 4 razy, i chyba w końcu wszystko rozumiem. Lepików do chłodnic się nie daje, bo to gówno jest, krótko mówiąc. Teraz trzeba układ płukać z tego syfu, najtaniej wodą destylowaną, nie kranówką !. Węże jak są stare to do wymiany. Na chłodnicę klimy i łączenia uważać, zruszysz coś syknie i czynnik pójdzie w powietrze ;). Osłonę od dołu i tak trzeba ściągnąć bo płyn trzeba zlać. Ważne przy wymianie chłodnicy, jest wymienic również uszczelki między chłodnicą, a wężami, najlepiej też psiknąć je silikonem w sprayu, nie zaszkodzi a na pewno pomoże. Układ płukać do skutku, aż będzie szyściutka woda, i płyn ściekać kranikiem.
  2. Może nie po zalaniu, ale zwyczajnie brudas nimi jeździł. Jasny materiał szybko się brudzi jak nikt nie dba to nawet w 3 lata może wyglądać jak 23 letnie. Nawigacja o kant dupy obić, mapy stare jak świat. Takie auto najlepiej brać z klimatyzacją automatyczną i to wszystko. Manualna to doraźne "nie zdechnięcie" w lato, a cała reszta tych bajerów tutaj i tak nie będzie używana na 90%, nawet ten tempomat. Poza tym stary kopciuch co już pewnie nie jednego druciarza widział. Już bym wolał żałosne 1.6 w tej budzie co ledwo ciągnie, przynajmniej mniej tam idzie nadrutować, i można w razie W instalacje LPG założyć, a ten to się będzie sypał jak owies z kombajnu na pewno, bo to stare zmęczone auto jeszcze w ropie co pewnie już ma kilka ukrytych awarii. Edit: doczytałem, że wnętrze całe uprane . Chyba właściciel środkami z najbliższej stacji paliw w budżecie 30zł to "wszystko" prał . Zawieszenie w stanie "dobrym" czyli coś się tłucze, ale albo nie mam kasy na naprawę, albo coś tak tłucze i nikt nie może tego znaleźć, że lepiej to sprzedać . Chyba, że przyczyna znana stąd sprzedaż i niska cena ;).
  3. Nie wiem czy rozczytasz, Ja mam zamontowane takie graty zrobione 60kkm na tej instalacji, tankuje na przeróżnych stacjach, nie przywiązuje się do jednej. Zero problemów filtry co 10/15kkm wymieniam.
  4. Ja do swojej rąk nie pcham bo i się nie znam, i niepotrzebnie nie szukam problemu, np nigdy nie czyściłem przepustnicy czy tego zaworu od KZFR nie ruszałem. Nadgorliwy nie jestem , nie sprawia problemów odpukać, a jak mówię jak już coś do roboty to w zawieszeniu bo nie zawsze latam po autostradach czy ekspresówkach, a tempo mam jednak z tych szybszych ;). Oleje filtry, i co 3 wymianę świeczki bez żadnych z dopiskiem "LPG" zbędny wydatek za placebo. Edit: Raz czy dwa była przymulona bo przez miesiąc jeździłem tylko po mieście, przegoniłem na trasie Rzeszów-Wrocław aż coś gwizdać pod maską zaczęło . Zawsze jak coś nie tak to dostaje po garach na autostradzie.
  5. Ja sobie kupiłem megankę taką jaką chciałem, wyposażenie też nie najgorsze, silnik z pełną świadomością kupiłem pod gaz i małą awaryjność, mimo tego że wcześniej jeździłem dużo mocniejszymi dieslami. Auto pali mi gazu tyle, że jazda wychodzi mi grosze. Zrobiłem 10k w 4miesiące na benzynie i założyłem gaz od razu po przekroczeniu tych 10tysięcy. Od założenia gazu minęło 68tysięcy w 2 i pół roku, auto nigdy nawet checka nie wyrzuciło, nigdy nie szarpnęło. Tydzień przed założeniem LPG wymieniłem rozrząd i jeżdżę autem w spokoju, jedyne co wymieniam to jakieś pierdoły w zawieszeniu czy klocki. Silnik fakt słaby jak cisnę to pali nawet i 13L gazu na setkę, ale to jazda grubo powyżej dopuszczalnej, bardzo blisko jego prędkości maksymalnej. Kiedy mi się nigdzie nie śpieszy i jadę jak większość gęsiego, to i do 7L gazu nie raz zszedłem. Nie narzekam, następne auto wezmę mocniejsze, pewnie TPb ale na 1.6 w megance złego słowa nie powiem. Nie kupowałbym tylko z założoną instalacją jeśli nie ma pieczątek przeglądów, Ja mam i skrupulatnie pilnuje wszystkich papierków, auto zawsze od razu na warsztat jak coś usłyszę niepokojącego, bo równie w życiu bywa i nie raz już miałem sytuacje, że wstaje w nocy i jade do paryża nieplanowanie ( tylko raz taka sytuacja ). Jak słucham ludzi co narzekają na 1.6 to aż mnie mdli, nie jest to silnik do sportu, ale w mojej budzie na moje potrzebny w tym momencie wystarcza, dlatego autorze postu nie pchaj się w Tce bo będziesz bujał się z uszczelką pod głowicą i łańcuchem rozrządu. 1.5dci jest ok, ale nowe a nie 10 letnie które ma nalatane pół miliona kilometrów. Nikt nawet u nas nie kupuje diesla na weekendowe przejażdżki, co widać nawet po mnie, na studiach jeszcze auto kupiłem, mała benzyna do miasta, gaz żeby było tanio. Studia skończyłem, pracuje autem jeżdżę na prawdę mało i rzadko bo praca biurowa, a proszę przebiegi po 30k rocznie. Co by było jakbym miał diesla i pracę w której musiałbym jeździć codziennie
  6. Muszą być gdzieś przedmuchy, jak nie puszcza na łączeniach to gdzieś są dziury i tyle ;), lepiej zweryfikować i ewentualnie zaspawać niż wstydzić się, że auto chodzi jak traktorek. Oby się udało bez wymiany na nowe elementy bo to zawsze trochę szarpie po kieszeni.
  7. No nie ;) mój zdecydowanie chodzi dużo dużo lepiej, fakt czasami jest głośniejszy jakby był pusty w środku, ale to latem jak go tyle co odpalę, po chwili jest jak być powinno . Ja to bym go rozkręcił całego i sprawdził czy przedmuchów gdzieś nie ma, bo chodzi jak moja stara meganka jedynka co to Ją miałem z 10 lat temu pare aut przed aktualnym
  8. Nagraj ten dźwięk porównam ze swoim bo mam 6kkm mniej przebiegu, a nie wydaje mi się żebym miał takie problemy, głuchy też nie jestem
  9. Ja miałem takie głuche stukanie jak do wymiany miałem łożyska i poduszki przy amortyzatorach ( na górze). Wymieniłem komplet bo oddzielnie więcej roboty a koszt niewiele mniejszy. Do dziś święty spokój a minął rok i 30kkm prawie
  10. Kolor auta fajny, za to środek dramat. Będzie się to brudzić od patrzenia, już nie wspomnę, że kierownica i wszystko białe, a włączniki świateł i wycieraczek czarne. Bez sensu i za cholerę bym takiego auta nie kupił, niemniej kolor samochodu zacny i tutaj duży plusik
  11. @Widmo7479 może Cię uspokoję, a może rozśmieszę. Miałem to samo, inny silnik ale sytuacja bardzo podobna. Kupiłem auto pojeździłem nim trochę było wszystko ok, ale jeżdżąc ( na szczęście zimą bo zimą auto kupiłem) raz czy dwa mrugnął mi "trzeci pasek" od temperatury. Myślałem, że mam zwidy bo widziałem to tylko nocą, ale nawet to nie tknęło mnie żeby sprawdzić zbiorniczek, a jak już sprawdzałem to było ok bo przeważnie maskę podnosiłem na zimnym kompletnie silniku. No i tak raz dolałem 1L płynu drugi trzeci piąty, i za każdym razem jak auto dostawało po garach płyn znikał. Chmury dymu nie było, właściwie w ogóle nie było dymu poza parą z wydechu, ale to normalne zimą. Mechanik rozebrał cały przód jeździł autem i sprawdzał szczelność, diagnoza - szczelny układ. Magia płynu ubywa, a mechanik mówi że to nie uszczelka ;). Dwa razy zauważyłem wyciek pod autem, ale aura na zewnątrz taka, że właściwie to mogła być kałuża bądź cokolwiek. Jeździłem dolewałem i właściwie nie wiedziałem co robić, zmieniłem korek od zbiorniczka, naiwnie myśląc, że to on jest winowajcą, aż w końcu po trasie przychodzę rano do auta odpalam, auto sobie pyrka na jałowym osiągneło 90 stopni na zegarach a takie rutynowe rzeczy robię dookoła samochodu, podnoszę maskę a tu w zbiorniczku pusto ( 2 dni wcześniej uzupełniłem). Ważną informacją jest to, że dzień wcześniej zrobiłem traskę 600km autostradą z prędkością +150km/h. Wsiadłem w auto i zrezygnowany wcisnąłem pedał w podłogę i tak trzymam , no bo cóż więcej może się stać jak to UPG to i tak większej szkody nie narobię. Patrzę w lusterko ani maleńkiej chmurki więc maska w górę i zaglądam i szukam wycieku. Otóż chłodnica była dziurawa, pewnie mechanik nie wyhaczył bo dziurka była za mała, pchało płyn "przed" auto między szpary w zderzaku i nic nie było widać, pchało dopiero jak było wysokie ciśnienie w układzie ( szybka jazda, albo to butowanie na jałowym) sporadycznie czasami coś ściekło, ale jak mówiłem gdyby to było lato od razu wyłapałbym wyciek. Chłodnica nissensa zamontowana ( w moim temacie zdjęcie nawet starej jest) układ odpowietrzony, i nie zdarzyło mi się dolać więcej płynu jak litr na +- 35/40tyś km a robię ich sporo, i dołożyłem również LPG jak wyeliminowałem ten wyciek, przed jakoś się wahałem czy by auta nie pchnąć do żyda . Chłodnicę prześwietl
  12. Ja wymieniam, podkładka kosztuje raptem 1zł w intercars chociażby
  13. Może rozrząd nie był wcześniej wymieniany stąd ta diagnoza . Mi też ubywa oleju, ale zawsze jak już przekroczę 10kkm ( wymieniam do 15kkm) i przeważnie tylko wtedy jak auto lata z bardzo wysokimi prędkościami jak na ten silnik, nigdy jednak nie dolewam więcej jak pół litry od wymiany do wymiany. Ja bym zrobił płukankę i zalał jakiś lepszy olej niż ELF, zrobił z 10kkm wymienił raz jeszcze i wtedy dopiero wyciągał wnioski
  14. Nie kończy, mój robi średnio 25/30k rocznie, i dolewam pół litra od wymiany do wymiany czyli co około 15kkm
×
×
  • Utwórz nowe...