Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Szczotka75

Nowy użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

Samochód

  • Auto
    Megane III coupe phl
  • Silnik
    1.6 16V
  • Przebieg (tys.km)
    112

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Pożyjemy, zobaczymy. W dniu dzisiejszym rzeczoznawca obejrzał zdjęcia. Zaznaczam tylko zdjęcia i zupełnie nie zobowiązująco stwierdził, że według niego takich zniszczen nie dokonał mechanik przy wymianie rozrządu. Według niego takie kratery powstają jak auto jeździ z małą ilością oleju. Odrazu po zakupie wymieniłem olej i dbałem o prawidłowy stan. Tyle z mojej strony. Rzeczoznawca ma jechać obejrzeć głowicę i silnik. Poźniej wyda niezależną opinię.Myślę, że stanie się to po niedzieli. Dostał namiary na zakład, gdzie jest głowica, a gdzie stoi samochód. Następnym etapem będzie naprawa. A co dalej, nie wiem, zobaczymy.
  2. Mylisz się, obejmuje. To nie klocki czy tarcze. Rozumując tak jak Ty, to przecież wszystko się zużywa. To raz, dwa to chyba, nie chcesz mi wmówić, że to co jest na zdjęciach to normalne zużycie, weź przestań Dobra, koniec, ide spać.
  3. No niestety, właśnie piękna czarna coupetka była, naszym jedynym autem. Żona jest trochę podłamana, dała prawie 28 tyś, mój wkład był niewielki :-). Już nam przed tą jak szukaliśmy sprzedano powypadkową hatchback, ale w ramach właśnie rękojmi i opinii specjalisty oddaliśmy auto i zwrócono pieniądze. Poźniej to auto znaleźliśmy.
  4. Kurde, chlopie, właśnie o to chodzi, że poleciłem mechanikowi nic nie robić dalej przy aucie. Tylko głowica i wałki są wyciągnięte i pojechały do chyba najlepszego zakładu w Krk i tam ocenili, że według nich takie uszkodzenia nie mogły powstać przy wymianie rozrządu teraz. Powiedzieli, że to już od dłuższego czasu coś się działo, być może nawet przed zakupem. Czy to jest zrozumiałe ? Ja nie mechanik, ani specjalista od napraw głowic itp. Słucham właśnie co mi mówią specjaliści. Dlaczego mam odrazu założyć, że plotą bzdury. A do auta przyjedzie rzeczoznawca i wtedy będzie sprawdzana reszta silnika. Naprawę głowicy, też wstrzymałem, nic nie robiono przyniej. Reasumując. Rzeczoznawca obejrzy głowicę, ktora jest wymontowana, a do auta pojedzie i będzie przy sprawdzaniu tzw. reszty silnika. Ciężko się pisze z telefonu, więc na tym dzisiaj zakończę.
  5. W końcu jakaś mądra wypowiedź. Jeszcze raz tłumaczę i objaśniam. Rzeczoznawca wyda opinię, to będę coś wiedział. Wcale nie twierdzę, że usterka byla napewno przed sprzedażą, lub, że to napewno mechanik popełnił błąd. Obecnie nic nie wiem, oprócz tego, że auto stoi przykryte folią. Chyba mam prawo, żeby specjalista wydał opinię. Czy to tak ciężko zrozumieć ?? Ufff. Dobranoc.
  6. A oczym miałby być artykuł, żeby był o czymś, o stonce ziemniaczanej ?? Tłumaczę przecież, że wcale nie musiał o tym wiedzieć. W kółko to samo. A jak podczas wymiany oleju, co pokrywę mieli ściągnąć ? Do sądu to jeszcze daleka droga. Tłumaczę chyba prosto, będzie opinia feceta z PZMOT, to zdecyduje dalej. Tak tak, wiem, co poniektórzy zaraz napiszą, że rzeczoznawca też guzik się zna, więc po co. Luzik Panowie :-).
  7. Wiem, wszystko jest kiepskie :-), zależy dla kogo. Inne rownież czytałem. Wcale nie twierdzę, że sprawa jest oczywista, co wcale nie zaczy, że nie mogę zasięgnąć opini eksperta, prawda ?
  8. Panie pawelek1, prosze, przeczytaj, a później się ekscytuj https://www.autofakty.pl/zakup-auta/za-jakie-wady-odpowiada-sprzedawca-uzywanego-samochodu/ Ja się nie ekscytuję, chociaż to mnie dotyczy ta sytuacja. Będzie opinia, to będzie decyzja. Miłego wieczoru.
  9. Narazie szukam rzeczoznawcy, po wydaniu opinii podejmę decyzję. Dodam tylko, dla Panów, którzy emocjonalnie podeszli do tzw. wady ukrytej. Otóż wada ukryta to nie tylko wada, którą ukrył świadomie sprzedający. Tak na marginesie, to kto ma to na 100 % stwierdzić, że nie wiedział ? Chyba tylko on, ale załóżmy, że nie wiedział, w porządku. Jednak jest kodeks cywilny i to reguluje, że wadą ukrytą jest też wada o której mógł nie wiedzieć sprzedający, ale była już przed sprzedażą. W wyniku tej wady doszło do uszkodzenia auta już po sprzedaży. Jest na to rok od sprzedaży. Nie mnie oceniać czy tak faktycznie było w tym przypadku czy nie (ani nikomu innemu) tylko biegłemu. Dlatego jutro dzwonię do PZMOT i zlecę wydanie opinii rzeczoznawcy. Nikogo nie oskarżam. Poczekam na opinię i na jej podstwie będę działał dalej. Prawdopodobnie i tak naprawię auto po wizycie rzeczoznawcy. Od jego opinii zależy czy będę chciał, aby poprzedni właściciel zwrócił w całości czy w części koszty naprawy. Myślę, że jest to sprawiedliwe rozwiązanie. Skoro istnieje kodeks cywilny i pojęcie wady ukrytej, to czemu mam z tego nie skorzystać. Jeżeli nadal, ktoś twierdzi, że wada ukryta to musi być wada ukryta świadomie to polecam artykuł: https://www.autofakty.pl/zakup-auta/za-jakie-wady-odpowiada-sprzedawca-uzywanego-samochodu/ Wszystko zależy od rzeczoznawcy co dalej.
  10. W tym momencie wszystko najprawdopodobniej zmierza do tego, że w ramach rękojmi będziemy żądać, aby sprzedający poniósł odpowiedzialność z tytułu tzw. wady ukrytej. Z tego co przeczytałem, to co się stało w pełni kwalifikuje się na wadę ukrytą. Poważnie obniża wartość auta i uniemożliwia normalną eksploatację. Dzwoniłem do naszej pani mecenas i przyznała rację. Kupiliśmy auto z końcem października. Olej i filtry wymieniliśmy w aso. Zakład, który zajmuje się naprawą tego typu rzeczy to jeden z najlepszych w Krk, właściciel Pan Papież. Poprosiłem go o wstrzymanie naprawy i wydanie opinii na piśmie. Mechanik u którego stoi auto ma sprawdzić resztę silnika, panewki, kompresje itd. Jeżeli wyjdzie, że coś jest w silniku walnięte co znowu uszkodzi głowicę to nie ma sensu naprawiać i to na własny koszt jeszcze. Dzwoniłem do byłego właściciela, był troche oburzony, że po prawie sześciu miesiącach do niego dzwonię. Zobaczymy. Ja olej zmieniłem krótko po zakupie i przejechałem z 800 km. Jeżdze tylko do pracy i spowrotem, max. 20 km w dwie strony i do garażu. Nie wiem jak to będzie, ale pewnie ciężko.
  11. Ok, powiem mechanikowi, żeby posprawdzał. Właśnie nad tym się zastanawiam co spowodowało te szkody. Żeby nie było tak, że wstawi się naprawioną czy kupioną głowice z wałkiem, to znowu się powtórzy. Obecnie głowica z wałkiem jest w zakładzie specjalizującym się w takich naprawach. Narazie powiedziano mi, że wałek po przeszlifowaniu zmniejszy się o milimetr, wiec wiem, że muszę kupić nowy. Co do głowicy to wstępnie powiedziano, że trzeba nadspawać i przeszlifować. Nie wiem, nie znam się, czy naprawiać czy szukać używki, ale to też może być regenerowana. Nie wiem.
  12. Dzięki wielkie za podpowiedź. Powiem mu, żeby zrobił zdjęcia. Facet dosłał mi jeszcze kilka zdjęć. Mam namiar na zakład w Krakowie gdzie naprawiają głowice, ale nie wiem czy to się wogóle da naprawić. Znalazłem, też gościa który handluje silnikami do renault i ma taki silnik, ale to ostateczność.
  13. Nie mam więcej zdjęć. To mi wysłał. Próbował mi wmówić, że auto jeździło bez oleju, albo opiłek mi wpadł jakiś. Szkoda słów. Zastanawiam się, czy jeżeli miałbym tak uszkodzoną głowice i wałek wcześniej jak on to mówi, to nie byłoby żadnych objawów i jeździłbym normalnie tak jak jeździłem ? Nie mam żadnego argumentu, żeby mu udowodnić wine.
  14. Dzwoniłem do renault, cena głowicy to kosmos 9 tyś, wałek 600 zl. Regenerowana 4,7 tyś. Będę jutro dzwonił po warsztatach, które zajmują się regeneracją. Wymiana silnika to ostateczność. Strasznie mi zależało zachowani oryginalnego stanu auta. Silnik idealny, wszystkie śrubki pod maską orginał, wnętrze jak salonu, żadnej ryski. Na lakierze jeden odprysk i z 4 malutki ubytki wielkości główki zapałki na drzwiach pewnie parkingówki. Sprawdzony lakier, nic nie malowane. Chciałem tylko zrobić rozrząd i oddać do renowacji lakieru i zabezpieczenia. Byłby jak z zalonu. Poprzedni właściciel był mega pedantem. Dlatego zapłaciłem troche więcej niż np. z Niemiec z nieznaną historią. Przy zakupie auta kierowałem się opiniami z forum, że 1.6 16v trwały, żeby nie brać tce. Wymiana silnika to już nie będzie to samo auto, dla mnie. Długo szukałem takiego egzemplarza, po drodze natknąłem się na kilku wałkarzy. Szkoda.
  15. Nie no, co do poprzedniego właściciela to na 99,9% wierzę mu, że dbał o auto. Nie mam teraz książki przed oczami, ale z tego co pamiętam to co 10 tyś. Olej Elf. Wszystko tak jak ma być. Mechanik, który mu dbał o auto to serwisant z aso renault. Auto z polskiego salonu, sprawdzone, historia sprawdzona. Od nowości w jednej rodzinie. Pedantycznie utrzymane wszędzie. Skrupulatnie prowadzona książka, co było zrobione i kiedy, przy ilu km, a obok co ma być zrobione na przyszłość i też przy ilu km. Silnik suchy. No ręce opadają. Ja poprostu czuję to, że to zostało uszkodzone w sobotę. Chłopak mnie zwodził co parę godzin, bo coś mu poszło nie tak. Myślał, że jakoś to będzie, ale dzisiaj już nie miał wyjścia i poinformował mnie, że niby już tak było. Wiem napewno, że najpierw wymienił rozrząd, później zdjął pokrywę. Pytanie czy zanim ją zdjął to odpalił. Wypiera się, że nie. Ja twierdze, że tak i wtedy doszło do uszkodzenia. Tylko co z tego, nie udowodnie mu. Ręce opadają, ledwo człowiek auto kupił za 27 tyś, a teraz złom.
×
×
  • Utwórz nowe...