Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Kennygda

Nowy użytkownik
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

Samochód

  • Auto
    Megane II PH II Grandtour
  • Silnik
    1.4 16v 98KM
  • Przebieg (tys.km)
    230

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Auto pojechało do mechanika (jednego z często polecanego dla francuzów lokalnie) i jako przyczynę braku ładowania wymieniono...niedokręconą śrubę plusowego przewodu alt - aku. Tak więc wszystkim samodzielnie grzebiącym polecam upewnić się podwójnie, bo wydawało mi się, że sam dokręciłem to dość mocno Niestety to nie koniec sagi, bo napięcie ponownie jest za wysokie. Auto wraca na warsztat w poniedziałek, jako najprawdopodobniejszą przyczynę podejrzewany jest sam alternator. Sam nie mam aktualnie akumulatora na podmianę, teoretycznie w dużym warsztacie powinni mieć taką możliwość. Na pewno poproszę o sprawdzenie pod tym kątem, bo bateryjka ma jeszcze 2 lata gwarancji i jeśli problem jest w niej, to będę próbował z niej skorzystać. EDIT: Na aktualnym akumulatorze zauważyłem, że ładowanie załącza się po pewnej chwili - najpierw, niedługo po odpaleniu silnika, wywala mi błąd ładowania, żeby za chwilę ładować zaczęło - wszystka zaczyna migotać, a napięcie stopniowo rośnie do niezdrowych wartości. Zresztą już na etapie sprawdzania go w warsztacie przy odbiorze napięcie bardzo na multimetrze skakało. Tak od 14.38V do 14.83V, jednak polecili mi przejechać się i sprawdzić czy się ustabilizuje. Oczywiście się nie ustabilizowało, a całym autem dość mocno szarpało w rytm migotania. Akumulator podmieniłem na mój stary, który jednak dość długo nie był używany, jednak też nie pomogło - tutaj w ogóle nie załączało się ładowanie, jednak po uruchomieniu silnika napięcie na klemach wyniosło ok. 11.2V. Wcześniej przez noc go ładowałem, chwilę po odpięciu od prostownika napięcie na aku wynosiło 12.7V. Podobne napięcie mam na moim aktualnym aku po całej nocy w garażu (ok. 5-7*C), bez ładowania, a auto nie było używane od ok. 18.00 wczoraj. Tak więc wydaje mi się, że nie akumulator powoduje problem, choć niewątpliwie jest narażony na nadmierne zużycie przez całą tę sytuację. EDIT2: Alternator został zregenerowany, jednak nie podano mi bezpośredniej przyczyny usterki. Na pewno wymienili regulator, podobno coś tam jeszcze zrobili, ale co dokładnie to nie wiem i nie zamierzam w najbliższym czasie sprawdzać. Widzę tylko, że przy okazji został oczyszczony z zewnątrz. Tym razem już działa. Kompletną opinię o warsztacie opublikuję już w odpowiednim dziale, w zależności od tego jak odniosą się do reklamacji (pobranie opłaty za nierzetelnie wykonaną usługę).
  2. Regulator podmieniony, jednak najwyraźniej to nie to. Mogę jeszcze spróbować podmienić alternator, choć wątpię, by problem był w nim samym. Myślę, że to czas odwiedzić któryś z dedykowanych dla Renówek warsztatów, daleko nie mam, więc raczej aku starczy. Pytanie kiedy będą mieli czas się tym zająć :/
  3. To się zgadza, może nie było to 0*C, ale też raczej nie więcej niż 5. W każdym razie akumulator jest w miarę nowy (niespełna rok), a napięcie dość szybko opadało do tych 12V po wyłączeniu silnika - tutaj bym nie szukał. Wymienię regulator, zamienników nawet za bardzo nie widziałem. Oby pomogło. Myślę nad zaopatrzeniem się w używany, kompletny alternator i podmianie samego regulatora, a altka będę miał w razie "w". Nie jest to droga impreza, a jak przejedzie choćby kilkanaście kkm to będę zadowolony, z kolei jeśli okaże się, że to nie to, to dużo nie stracę.
  4. Chodziło mi o to, że 14.6V to napięcie prawidłowe przy włączonym silniku i wtedy też zrobiony został pomiar na klemach. Przy zwiększaniu obrotów nie zauważyłem wówczas wzrostu napięcia, dopiero po dłuższej pracy. Niemniej napięcie spada poprawnie. W spoczynku, tzn. przy wyłączonym silniku, napięcie jest ok. 12V, teraz trochę mniej, bo 11.8V, ale to przez niedoładowanie. Faktycznie skłoniłbym się w stronę regulatora, jednak korzystając z faktu, ze w weekend nic nie załatwię, chciałbym wykluczyć inne możliwości. Szczególnie nurtuje mnie fakt, że raz dla odmiany napięcie zrobiło się za wysokie, po czym ponownie wydaje się, że zgubił masę. Często się tak dzieje przy awariach regulatora? Czy to może jednak coś innego? Regulamin pkt. 5.13 – cytowanie Aston76
  5. I jak, udało się czegoś dowiedzieć? Mam właśnie podobny problem, też w pewnym momencie wyskoczyła mi usterka, jednak po chwili zgasła i nie pojawiła się przez około dobę. Później jak się pojawiła, to już na stałe. <><><><><><><><><><><><><><> Pierwszy trop - szczotki. Rzeczywiście był krótkie, więc zmieniłem. Po zamontowaniu regulatora z nowymi mrugały mi wszystkie światła i auto chodziło dość dziwnie. Mimo to na początku na klemach napięcie było właściwe, tzn. 14.6V, jednak po ok. 30 min. trasy wzrosło do ok. 14.9 - 15.00. Pomyślałem, że to może kwestia przylutowania ich ze zbyt dużym wysunięciem, stąd wyższe napięcie i mruganie. <><><><><><><><><><><><><><> Przylutowałem je nieco krócej, jednak tym razem znowu brak ładowania - na klemach 11.8V. Dla pewności przejechałem krótki odcinek, jednak wystarczyło jakieś 500m, by usterkę wywaliło znowu. <><><><><><><><><><><><><><> Przylutowałem do stanu poprzedniego, tzn. znowu z dość mocno wysuniętymi szczotkami (tak, że w pozycji najmocniej wysuniętej tylko delikatnie wchodziły w swoje otwory), jednak tym razem zamiast wzrostu napięcia cały czas nie ładowało. <><><><><><><><><><><><><><> <><><><><><><><><><><><><><> Inne pomiary: <><><><><><><><><><><><><><> - wszystkie bezpieczniki na klemie + ok, tzn. jest połączenie po obu stronach. - w porządku jest również przewód czerwony od alternatora (również jest połączenie z końcem dodatniej klemy) - alternator wraz z komutatorem kręci, szczotki wydają się być w dobrej pozycji. Wydaje mi się, że radius wcięcia na szczotce też jest odpowiedni, zresztą nawet gdyby styk był tylko częściowy, to miałbym chociaż JAKIEŚ ładowanie. <><><><><><><><><><><><><><> Co jeszcze powinienem sprawdzić? Jakie połączenia na regulatorze powinienem sprawdzić? Gdzie jeszcze mogę szukać przyczyny? <><><><><><><><><><><><><><> Będę wdzięczny za pomoc! Regulamin pkt. 5.9 - Enter Aston76
  6. Kennygda

    Megane II phI Złamany bagnet

    Czy tę prowadnicę da się tak po prostu wyciagnąć? Mam ten sam problem, z tym, że bagnet złamał się u samej góry i za diabły nie wyciągnę jego resztek bez demontażu całej rurki. Patrząc po zdjęciach, prowadnica trzyma się ciasno dzięki uszczelce, ale nie wiem czy dobrze patrzę. EDIT: Info dla potomnych: potwierdzam, prowadnica trzyma się jedynie na uszczelce i można ją zdemontować. Bardzo ciężko zrobić to od góry samochodu, najlepiej dostać się tam od spodu - u podstawy rurki jest taki mały a'la płaskownik - wystarczy puknąć w niego kilka razy młoteczkiem, by rurka elegancko wyszła, przy czym lepiej przytrzymać go sobie płaskim śrubokrętem i uderzać w śrubokręt. W tym celu prawdopodobnie trzeba będzie zdjąć zderzak i / lub plastikową osłonę silnika, co nie powinno być problemem. Nie wiem które z nich dokładnie przykrywa akurat tę powierzchnię, bo miałem zdjęte oba (robiłem jeszcze kilka innych rzeczy), ale na pewno przyda się kanał lub podnośnik. I ewentualnie WD40 na zapieczone śruby mocujące te plastiki. Ponowny montaż bez przeszkód, z tym, że znowu lepiej pomóc sobie młotkiem, niźli próbować go tam wcisnąć. Mam nadzieję, że powyższe info komuś się przyda
×