Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

seimi

Użytkownik
  • Zawartość

    138
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutralny

Samochód

  • Auto
    Megane IV Grandtour phI
  • Silnik
    1.3 TCe 115 KM
  • Przebieg (tys.km)
    2

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Z tego co się orientuję, to w wersji limited nie ma wygłuszenia. Od wersji intense są wytłumione boczki drzwi.
  2. Może są różne wersje dystansów. U mnie też dystans do blachy jest przymocowany nitami, ale już dystans głośnikowy jest przykręcany 3 śrubami. Na allegro widziałem dystanse głośnikowe przynitowane, więc nie wiem od czego to zależy. Jak już wspomniałem w temacie o przeciekającej wodzie, nity można zastąpić śrubami z nakrętkami.
  3. Wydaje mi się, że może to być wtyczka z silniczka od szyb, ale nie jestem pewny. Wtyczka ta posiada uszczelkę.
  4. Po ostatnich ulewach znowu pojawiła mi się woda na progu. Wszystkie drzwi były już 2 razy rozbierane w ASO. Postanowiłem wykorzystać pogodę i zabrać się za to samemu. Kupiłem na allegro uszczelki butylowe o długości 6m (okrągła 4 mm oraz prostokątna 2x10 mm) - kosztują kilkanaście złotych. Zużyłem może 30%. Odkręcałem jedynie głośniki zintegrowane z dystansem, ponieważ dystans, który przylega do drzwi był już uszczelniony uszczelką butylową (ASO nazywa to specjalną masą). Okazało się, że w ASO uszczelnili dobrze jedynie dystans przylegający do drzwi, a na dystansie głośnikowym zostawili starą uszczelkę na którą nałożyli masę butylową - to nie mogło być szczelne. Po odkręceniu głośników okazało się, że te stare uszczelki są mokre i rozpadają się w ręce: Usunąłem stare uszczelki i nałożyłem nowe. Ponadto musiałem rozwiercić jeden nit na drzwiach, ponieważ był luźny - zastąpiłem go śrubą z nakrętką (M8 x 30mm). Jeśli ktoś obawia się nitowania, to spokojnie może rozwiercić nity i zastąpić je śrubami z nakrętką. W jednych drzwiach tak mocno były ściągnięte nity, że musiałem pokleić dystans, ponieważ zaczął już pękać. Ponadto uszczelniłem wspomniane we wcześniejszych postach kołki ustalające. Ponadto wymieniłem część spinek tapicerki (na oryginalne). I tutaj uwaga - zauważyłem przy kilku otworach na spinki, że tamtędy też lekko podcieka woda, chociaż spinki mają swoje uszczelki. Uszczelniłem te otwory dodatkowo wazeliną techniczną, która jest neutralna dla gumy. Całość prac zajęła mi 7 godzin (4 drzwi), ale bez konieczności roznitowania i ponownego nitowania. Pamiętajcie o podpięciu wszystkich wtyczek Trochę fotek: Jeśli to nie pomoże, to już tylko zostaje rozwiązać problem, aby woda omijała głośniki, ale nie będzie to takie proste bo nie ma tam za dużo miejsca. Uwaga dla tych, którzy uważają, że problem ich nie dotyczy - uszczelka głośnika to praktycznie gąbka, która nie ma prawa być szczelna. Po dwóch latach rozpada się w ręce. A myślę, że konstrukcja drzwi jest u wszystkich taka sama. Uważam więc, że przeciekanie pojawi się u każdego prędzej czy później. A niestety tak jak pokazał mój przykład - na fachowców w ASO nie można w tym temacie liczyć (popękane uchwyty i spinki, porysowane boczki drzwi, uszkodzenia lakieru, pourywane spinki, pęknięty dystans głośnika, luźne nity, niepodłączony głośnik itd.). Na pocieszenie możecie sobie poszukać na YT filmików ("mk7 golf rear door water leak"), gdzie podobny problem spotyka właścicieli golfów 7 (chociaż tam chyba pojawia się to później). Również winne są uszczelki głośników.
  5. Może dlatego w ASO uszczelnili mi pod dystansem i głośnikiem.
  6. No tak, jest się z czego pośmiać. Fajnie, jak u Was nie cieknie. A może za rok lub dwa zacznie i wtedy temat okaże się pomocny. U mnie niestety wszystkie (!) drzwi rozbierane 2 razy i dalej coś delikatnie przecieka. Nie ma to jak kupić nowy samochód, za niemałe pieniądze i po każdym deszczu/myciu sprawdzać drzwi i tapicerkę. Nie jest to przyjemne. Taki problem miałem w starym golfie, który swoje przeżył. Ale w nowym samochodzie to nie do pomyślenia.
  7. Wiem, że są prostsze rozwiązania i lepiej wyglądające. Ale mam roczny samochód i nie chciałem ingerować w skrzynkę bezpieczników. Poza tym gniazdo USB można w razie potrzeby łatwo wymienić na inne. Na portalach tego pełno.
  8. Mam 70mai Pro, a kabel mam poprowadzony podsufitką, słupkiem, pod schowkiem, a następnie poprzez gniazdo USB (boczny plastik tunelu środkowego przy stopach można bardzo łatwo zdemontować, bo jest na zatrzaskach i wówczas jest dostęp do przeprowadzenia kabla do gniazda USB od wewnętrznej strony). W obudowie gniazd USB wypiłowałem pilnikiem narożnik, aby zrobić miejsce na kabel. Samą kamerkę polecam, bo za spoko cenę otrzymuje się dość dobrze nagrywający i wykonany rejestrator.
  9. Zestaw bagażnika bazowego: - Belki Yakima FlushBar: S24Y - zestaw dopasowujący (KIT): K1042W
  10. 3 posty wyżej masz opisany mój zestaw w grandtour. Jest drogi, ale naprawdę porządnie wykonany i cichy. Jeśli o mnie chodzi, to polecam.
  11. Jakby co, to mój problem z przybywaniem oleju opisałem w wątku dotyczącym benzyny w oleju https://megane.com.pl/topic/80118-benzyna-w-oleju/ . Tematy i opinie się dublują, a myślę, że problem może dotyczyć oprogramowania, bo większość użytkowników, którzy mieli przeprowadzoną aktualizację, nie skarży się już na ten problem.
  12. Też jestem po wizycie w ASO. Mówili, że zrobią reprog a napisali, że wykonali aktualizację oprogramowania sterownika wtrysku. Wskazówka temperatury budzi się zawsze, ale podwyższone obroty dalej występują jeśli silnik nie jest całkowicie nagrzany. Samochód jeździ tak jak przedtem. Wzrost/spadek spalania ciężko określić, bo zamontowałem bagażnik rowerowy bo i jeżdżę na 18", więc nie jest to miarodajne. Zobaczymy co będzie dalej. Oczywiście oleju nie wymienili bo nie ma takich zaleceń. Ciekawe, że taką wagę przywiązuje się do klasy oleju, jego jakości, a jak zostaje rozcieńczony benzyną (nawet minimalną ilością), to jest ok. Najlepsza jest obsługa serwisowa. Samochód przyjmuje facet, który jest w temacie. W następny dzień dzwoni ktoś inny z informacją co wykonali i zdziwiony, że cokolwiek trzeba było robić, bo przecież olej jest poniżej MAX (nie wiedział, że przedtem odssysali mi olej). Na koniec odbieram samochód u gościa, który w ogóle nie ma pojęcia co zostało wykonane i jest przekonany, że mam diesla. Czy tak powinna wyglądać obsługa serwisowa? I najgorsze jest to, że o taką "naprawę" musiałem się prosić miesiącami.
  13. Zastanawiam się skąd Wy macie te aktualizacje. Jak byłem ostatnio to sprawdzano przy mnie i nie ma żadnej aktualizacji. Dowiadywałem się także w innym serwisie. Jutro zostawiam samochód w ASO i mają robić "reprog" czyli ponowne wgranie softu silnika. Jak dzwoniłem do dwóch innych ASO to też wspominali o "reprogu". Normalnie by mnie znowu olali, ale wspomniałem o tej wskazówce temperatury silnika i dało im to do myślenia. Może u Was też ponownie wgrali soft a powiedzieli Wam, że zrobili aktualizację. Dziwi mnie to trochę, bo przecież co bym im zależało w moim przypadku gdyby rzeczywiście była dostępna aktualizacja... Ponadto rozmawiałem z kierownikiem serwisu i zdziwiony był, że są jakieś problemy z 1.3 Tce. Powiedział, że odkąd Renault wycofało 1.2 Tce, to skończyły się problemy z silnikami, bo tam to bywało różnie. Szwagier24, gdzie byłeś w ASO?
  14. Olej wymieniłem po roku (czyli ok. 12 tys. km) na 5W-30 RN17. Dla mnie kolor jest ok. To jest mój trzeci nowy samochód i tylko pierwszy olej zawsze był bardzo jasny. Po każdej wymianie zawsze był ciemniejszy. Nie widzę sensu robić płukanki. Z resztą jakby to miało wyglądać? Przecież w ASO ci tego nie zrobią. Na razie walczę o darmową wymianę oleju, zobaczymy co z tego wyniknie.
×
×
  • Utwórz nowe...