Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

nyerik

Nowy użytkownik
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralny

Samochód

  • Auto
    Megane II phI
  • Silnik
    1.5 DCI
  • Przebieg (tys.km)
    240 000

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Od ponad roku coś puka podczas jazdy po nierównościach w lewym przednim kole. To takie głuche, niezbyt głośne pukanie, które nie zwiększyło głośności od czasu gdy to zauważyłem. Samochód był sprawdzany przez mechanika i on stwierdził, że wszystko jest ok w zawieszeniu. Po roku na przeglądzie kazali wymienić sworzeń i końcówkę drążka kierowniczego. Wszystko wymieniłem. Potem byłem ustawić zbieżność gdzie dokładnie sprawdzali zawieszenie i przed ustawieniem kazali wymienić tuleje, chociaż mechanik co to wymieniał mówi, że nie były takie zużyte wcale. To też wymienione. Myślałem, że to coś z tych rzeczy i przestanie pukać, ale puka cały czas. Co to może być?
  2. heh, może i w Polsce kultura jazdy jest coraz lepsza, ale jak będzie się poprawiać w takim tempie to prędzej zrówna się z poziomem Afryki niż dogoni normalne kraje... Nie mogę znaleźć teraz tego wykresu, ale był wykres pokazujący zmiany w ilości śmiertelnych wypadków przez dziesięć lat. Polska była oczywiście najgorsza w Europie (uwzględniono też niektóre kraje spoza UE) i przez te 10 lat wiele krajów, np. Szwecja zredukowała liczbę tych wypadków 2 razy (chociaż i tak miała najmniej w Europie), niektóre kraje zredukowały ją 3 razy, natomiast Polska o jakiś 10-15%. Argument w stylu "nie ma autostrad to muszę szybko jechać i nie muszę przestrzegać przepisów" jest totalnym nonsensem. Prawa trzeba przestrzegać zawsze i wszędzie to po pierwsze, a szczególnie gdy chodzi o bezpieczeństwo. Porównanie Polski i Norwegii jest jak najbardziej z sensem. Przy nieco większej powierzchni niż Polska (nie licząc nawet terytoriów zamorskich Norwegii) Norwegia ma 407 km autostrad i dróg szybkiego ruchu (de facto autostrad tam prawie nie ma, to są drogi szybkiego ruchu), natomiast Polska ma 3 731 km. https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_road_network_size Dodam jeszcze, że limit prędkości na norweskich autostradach to 110 od 2014r., wcześniej było to 100, a przed rokiem 2000 było to 90. Na zwykłych drogach limit prędkości to cały czas 80 km/h. Do tego drogi w Norwegii są niezwykle kręte, przeciętnej jakości, a warunki zimowe są o wiele cięższe niż w Polsce (szczególnie na północy). Tak więc Norwegia ma dużo gorzej niż Polska jeśli chodzi o warunki jazdy. Co do samochodów to średni wiek ich w Polsce to 13,6 roku, a w Norwegii 10,5 roku- poniżej średniej UE. Tak więc różnica wcale nie jest duża. W Finlandii średni wiek to 12,1 (nawet łady są zauważalne na ulicach) co nie przeszkadza by Finlandia miała wielokrotnie mniej śmiertelnych wypadków niż Polska. http://www.aut.fi/en/statistics/international_statistics/average_age_of_passenger_cars_in_some_european_countries?sort_column=1&sort_direction=0 Argument z wiekiem samochodów jest nonsensem, to ma jakiś tam niewielki wpływ, ale na pewno nie kluczowy czy jeden z kluczowych. Podstawową różnicą między Polską, a Norwegią jest to, że tam niemal wszyscy jadą idealnie zgodnie z przepisami- jak jest znak 50 to praktycznie wszyscy jadą jakieś 45 by nie przekraczać prędkości. W Polsce na odwrót. Co mają do tego samochody? W starych autach liczniki nie działają? Zresztą kto każe porównywać do Norwegii? Porównaj sobie z z dowolnym krajem z tej listy czy innej. Wielka Brytania, Szwajcaria, Dania i pełno innych- wszystkie te kraje mają wielokrotnie mniej śmiertelnych wypadków na przejechane kilometry niż Polska. Sytuacja na drogach w Polsce nie jest zła tylko jest tragiczna, jeżeli porównamy z normalnymi krajami. Jest rodem z krajów 3 świata. Pod względem bezpieczeństwa na drogach Polska bliższa jest Afryce niż normalnym krajom, taka jest niestety prawda, a żaden rząd nie bierze się za to bo żaden nie traktuje ludzi poważnie, a jedynie jako narzędzie do wygrywania wyborów i utrzymania władzy. Dodam jeszcze jedną rzecz. W dużych miastach w Polsce masowo łamie się przepisy dotyczące prędkości. Na głównych drogach, przy ograniczeniu 50 prawie wszyscy jadą jakieś 70. Dla mnie to kretynizm totalny pomijając nawet względy bezpieczeństwa. Przez takich właśnie robią się korki bo oni stają potem na światłach i blokują ruch, gdy ruszają. Gdyby jechali 50 to często załapali by się na zielone bez zwalniania. Taka jazda nie tylko nie powoduje, że będą gdzieś szybciej, ale powoduje, że będą później. Często wyprzedzam ich na prawym pasie jadąc 50 gdy dopiero ruszają ze świateł.
  3. Ja użytkowałem jakiś czas z automatem np. Citroena C5 chyba z 2010, Volvo V50 (diesel) z 2005 i KIA Picanto z 2018 i wszędzie automat sprawował się bardzo dobrze, a w trybie manualnym zmieniało się biegi jak w manualnej skrzyni tylko nie trzeba było sprzęgła naciskać, do tego biegi zmienia się łatwiej, wystarczy lekko ruszyć wajhę i bieg wskakuje na wyższy. Jak będę potrzebował zmienić samochód to będzie to na pewno automat i będzie miał automatyczną klimatyzację (co obecnie jest w Megance) bez reszty bajerów można się obejść, nawet elektryczne szyby nie są dla mnie tak istotne chociaż teraz to standard. No system bezkluczykowy też jest bardzo fajny jaki jest w Megance, ciężko było się przesiąść na Volvo co tego nie miało, ale bez tego też się da.
  4. W trybie manualnym to tak wygląda czy w trybie automatycznym? REGULAMIN - 5.13 Pisząc odpowiedź kategorycznie zabrania się cytowania w całości treści postu, który widnieje na liście napisanych jako ostatni. - mireczek01
  5. Nikt myślący normalnie nie może woleć manuala bardziej niż nowoczesnego automatu pomijając kwestie ekonomiczne czy jakiś sentyment. Nowoczesne automaty mają opcję manualnej zmiany biegów. Auta wyścigowe WRC to automaty, ale biegi zmieniają manetkami na kierownicy bez wciskania sprzęgła (bo po co komu wciskanie sprzęgła, która zmniejsza dynamikę jazdy). Jak więc można woleć manual skoro nowoczesny automat nie tylko jest wygodniejszy, ale jeszcze zapewnia bardziej dynamiczną i sportową jazdę (w trybie manualnym) niż manual bo nie trzeba wciskać sprzęgła. Tak więc i w automacie można machać wajchą. Jechałem Citroenem chyba z 2010 roku i automat miał opcję zmiany manualnej manetkami przy kierownicy i wajchą. W Volvo jakie użytkowałem jakiś czas było tylko wajchą.
  6. Norweskie (i inne skandynawskie) państwo dba o ludzi, wprowadza skuteczne i działające rozwiązania w większości kwestii, np. do 2016r. w Norwegii zakazany był boks bo powoduje uszkodzenia mózgu i źle działa na psychikę, takie coś jak MMA też jest tam zakazane do dziś. Przekraczanie prędkości, szczególnie znaczne, jest rzeczą bardzo niebezpieczną i ludzie co to robią jak najbardziej nadają się na karę więzienia ponieważ poważnie zabierają wolność bezpiecznej jazdy innym użytkownikom ruchu i narażają ich (i siebie) na śmiertelne zagrożenie i państwo musi bronić tych ludzi. Do tego narażają państwo na koszty przy ewentualnym wypadku. A kto mówi by wszędzie było 30? To w Polsce jest za dużo znaków, bezsensowne ograniczenia często (np. na bardzo krótkim odcinku 80, 60 i znow 80), to też trzeba zweryfikować. Natomiast przy szkołach, tam gdzie dużo ludzi itd. powinno być 30. Co mi się podoba w ruchu drogowym w Norwegii także to to, że jest całe mnóstwo odcinkowych pomiarów prędkości czyli nie ma "zwalniania na fotoradarze" bo i tak zostanie prędkość sprawdzona na odcinku, fotoradary też są, ale odcinkowych pomiarów jest naprawdę bardzo dużo. Wg ONZ Norwegia od lat jest najlepiej rozwiniętym cywilizacyjnie krajem na świecie (HDI Index). To najlepsze miejsce do życia dla ludzi- całkowicie zgadzam się z tym twierdzeniem, a przyroda norweska jest po prostu cudowna. Czysta i piękna przyroda, uczciwość, wysokie zarobki, działające, skuteczne rozwiązania- najlepszy kraj. Mówisz o jakiś wypadkach przy pracy, typu Utøya czy sprawa z konsulem (nie ambasadorem) gdzie na jeden raz na milion system nie zadziałał. W Polsce można powiedzieć, że system jeden raz na milion... działa... Zresztą jak można oceniać sprawę z konsulem? Kto wie co to za rodzina była i czy odebranie jej dziecka nie było potrzebne. Jest mnóstwo takich przypadków gdzie Polakom w Szwecji, Norwegii czy Niemczech odbierają dziecko. Bo Polacy pochodzą z kraju bałaganu i bezprawia (często podobnie jak w krajach 3 świata), gdzie prawo jest teoretyczne i wszystko "działa" teoretycznie. Pojadą do Norwegii i odbiorą im dziecko bo dali mu klapsa, a nie rozumieją, że tam prawo obowiązuje w praktyce i jest egzekwowane- jak czegoś nie można to tego się nie robi, a jak się robi to idzie się do więzienia- proste. Uczciwi ludzie przestrzegający prawa nie mają się czego bać, a oszuści lądują w więzieniu lub płacą bardzo wysoką karę, taką by nikt nawet nie pomyślał o złamaniu takiego prawa. W Szwecji nie można zostawić psa samego w domu na dłużej niż 6 godzin (a szczeniaka do 4 miesięcy w ogóle nie można samego zostawiać) bo traktuje się to jako krzywdzenie tego psa. Jak ktoś zostawi to sąsiedzi masowo dzwonią na policję. Tam prawo działa.
  7. Zamach na wolność jazdy w normalnym bezpiecznym środowisku przeprowadzają ci co łamią przepisy drogowe, a teoretyczne polskie państwo nie umie ich powstrzymać. W Norwegii państwo działa, w Polsce nie działa- zresztą jak w wielu innych kwestiach. Wynik w tabeli powyżej. Co do gratów na drogach to także jest efekt teoretycznego państwa, które teoretycznie przeprowadza badania trchniczne i nie umie zrobić porządku w tej kwestii.
  8. Norwegia ma wyraźnie niższy współczynnik samobójstw niż Polska więc nie wiem o czym mówisz... Ja byłem znacznie bardziej wypoczęty jadąc po norweskich drogach mega krętych niż na autostradach w Polsce wśród dzikusów drogowych. Polska to samochody jak na zachodzie, a mentalność jak w krajach 3 świata- tu jest problem. A dzieciaki wychodzą w Norwegii na drogę bo tam pieszy jest najważniejszy i jak zbliża się do przejścia to trzeba się zatrzymać, podobnie jak rowerzysta.
  9. Oczywiście, dzisiejsze automaty to najlpesze co może być. Mam teraz manuala, ale następne auto to na pewno będzie automat. Istnienie manuali dzisiaj to totalny nonsens jak dla mnie. Nie wiem po co to produkują, oprócz kwestii ekonomicznej bo jest tańsze, jedyny powód.
  10. Norwescy eksperci drogowi po przyjeździe do Polski są przerażeni jazdą Polaków. Więcej można przeczytać np. tu: https://wiadomosci.wp.pl/norwescy-eksperci-drogowi-zobaczyli-slynny-film-z-a1-miazdzaca-ocena-polski-6217045119404161a Polska ma najwięcej w Europie śmiertelnych wypadków na przejechane kilometry (wykres poniżej). Na przykład Norwegia ma 6 razy mniej- najmniej w Europie (podobnie jak Szwecja czy Wielka Brytania- 4-5 razy mniej niż Polska). Holandia- mega tranzytowy kraj z niemal 4 razy wyższą gęstością zaludnienia niż Polska- ponad 3 razy mniej niż Polska!) To są olbrzymie różnice, nie 3% czy nawet 20%- co i tak byłoby bardzo dużo, ale po 600%! W Polsce są jedne z najniższych mandatów w Europie, natomiast w Norwegii na przykład za przekroczenia o 36 km/h w miejscu gdzie jest znak 60 idzie się do więzienia- kara jest bezwarunkowa i nakładana także na obcokrajowców (minimum 18 dni więzienia, ale dla recydywistów znacznie więcej). Za przekroczenie o 32 są prace społeczne. Kara więzienia obowiązuje za przekroczenie prędkości na wszystkich drogach, także na autostradzie przy innych prędkościach (tam jest limit 110 na autostradach). Za przekroczenie o 25 km/h gdzie jest znak 60 traci się prawo jazdy często nawet na kilka lat, a kary za mniejsze przekroczenia są finansowe, nawet rzędu ok. 5 000 zł w przeliczeniu (zarobki 4 razy wyższe niż w Polsce, a mandaty 10 razy wyższe). Punkty karne dla młodych kierowców w Norwegii liczą się podwójnie. Zrobiłem w Norwegii wiele tysięcy km i tam jak jest znak 50 to wszyscy jadą jakieś 45 by nie przekraczać prędkości. Jak to w Polsce wygląda każdy widzi... Drogi w Norwegii są bardzo kręte i wcale nie świetnej jakości, a autostrad mniej wyraźnie niż w Polsce, przy podobnej powierzchni. Czy rządzący nie widzą tego co się dzieje w Polsce? Prawo drogowe jest w Polsce masowo łamane i masa tragedii na drodze przez to. Najwięcej śmiertelnych wypadków w Europie i najniższe kary w Europie- to jest polska "logika". Co do kar finansowych (mandatów) to w ogóle uważam, że powinno być jak w Finlandii gdzie mandat jest % dochodu sprawcy- sprawiedliwy i skuteczny system.
  11. Właśnie napisałem co się zmieniło- biegi zmieniają się lepiej, bardziej gładko i zapewne ma to duże znacznie dla żywotności skrzyni biegów.
  12. Ja to nie rozumiem po co istnieją jeszcze auta z maunalem. Powinno być jak w USA gdzie prawie każdy to automat. Nawet wyścigowe samochody WRC to automaty, tylko biegi zmieniają manetkami na kierownicy bez wciskania sprzęgła. Dzisiejsze automaty są swietne, jeździlem takim Volvo z 2004r. 100 KM diesel i to bardzo wygodne i w mieście i na trasie. Tak jak inne nowoczesne automaty miał opcje manualnej zmiany biegów bez wciskania sprzęgła. Tak więc mając nowoczesny automat ma się też manuala na którym można pojeździć bardziej dynamicznie niż na normalnym manualu bo nie trzeba naciskać sprzęgła, ale w 99,99% czasu i tak nikomu nie chce się przełączać na manuala mając automata.
  13. nyerik

    III Rzesza, a prawa zwierząt

    To tematy mojego autorstwa, a ten dział to off-topic, nie widzę problemu żadnego.
  14. nyerik

    III Rzesza, a prawa zwierząt

    To off-topic i można takie tematy zamieszczać. To post na temat praw zwierząt w III Rzeszy, a nie na temat stosunku III Rzeszy do ludzi. To inny temat, nawet jeżeli ludzi to też zwierzęta.
  15. Dlaczego niektórzy nazywają Finlandię (po fińsku zresztą kraj nazywa się "Suomi") Skandynawią? Przecież to bezpodstawne. Z punktu widzenia etnicznego, językowego czy nawet genetycznego Finowie nie mają nic wspólnego ze Skandynawami. Skandynawowie czyli Germanie Północni to Szwedzi, Duńczycy, Norwegowie, Islandczycy i Farerowie (czyli mieszkańcy Wysp Owczych). To są Skandynawowie, potomkowie Wikingów, pochodzący z terenów obecnej Danii i południowych części Szwecji i Norwegii, mówią językami skandynawskimi, podobnymi zresztą bardzo do siebie. Natomiast Finowie są ludami ugrofińskimi rodziny uralskiej i pochodzą z terenów obecnej środkowej Rosji, są bliskimi krewnymi Estończyków, różnych ludów uralskich Rosji oraz dalszymi krewnymi Węgrów. Finowie nie mają żadnych wspólnych korzeni ze Skandynawami. Język fiński jest dalszy i mniej podobny do języków skandynawskich niż niemal dowolny język europejski ponieważ nie należy on do języków indoeuropejskich. Fiński, estoński, węgierski, turecki i maltański to jedyne państwowe języki urzędowe w Europie, które nie są indoeuropejskie i swoich krewnych mają głównie poza Europą, a z językami europejskimi nie wiąże ich żadna nić pokrewieństwa (oprócz pewnych wpływów). Warto dodać, że języki uralskie tworzą z językami ałtajskimi (turecki czy mongolski) jedną ligę. Tak więc fiński jest daleko spokrewniony z mongolskim czy tureckim natomiast nie wiąże go żadna nić pokrewieństwa ze szwedzkim czy jakimkolwiek językiem skandynawskim. Natomiast języki skandynawskie są w jakimś stopniu pokrewne z innymi językami europejskimi, od portugalskiego do rosyjskiego... Finowie mają swoją, fińską mitologię (spisaną np. w Kalevali) i nie ma ona oczywiście nic wspólnego ze skandynawską Mitologią Nordycką. Jednakże w wyniku Krucjat Północnych Finowie zostali podbici przez Szwecję (podobnie jak Niemcy podbili Łotyszy, Estończyków i część Litwinów) i rozpoczęło się długie szwedzkie panowanie co spowodowało napływ skandynawskich wzorców do Finlandii, a także skandynawskie osadnictwo, szczególnie na wybrzeżach. Aczkolwiek później Finlandia miała długie panowanie rosyjskie o czym dziś przypomina np. pomnik cara Rosji w samym sercu Helsinek. Aczkolwiek panowanie rosyjskie było krótsze niż szwedzkie. Obecne badania genetyczne wykazują, że Skandynawowie są bardzo podobni do siebie jeśli chodzi o genetykę, natomiast Finowie są genetycznie całkowicie inni, aczkolwiek widoczny jest także wpływ skandynawskich genów, głównie na wybrzeżach i wśród mniejszości szwedzkojęzycznej bo są gminy w Finlandii gdzie niemal 100% ludności mówi tylko po szwedzku, szczególnie autonomiczne Wyspy Alandzkie- tam szwedzki jest jedynym językiem urzędowym. Zresztą nawet po wyglądzie widać, że Finowie mają z reguły całkiem inne rysy twarzy niż Skandynawowie. Tak więc ze względu na długie panowanie szwedzkie wyraźne skandynawskie wpływy w Finlandii zdecydowanie istnieją, ale zdecydowanie Finlandia nie jest Skandynawią, ani tym bardziej Finowie nie są Skandynawami. Znajomi mi Finowie nie nazywają Finlandii Skandynawią, a niektórzy nawet oburzają się trochę na to bo wiąże się to ze szwedzkim panowaniem, które było źle postrzegane przez wielu Finów. Genetyczne porównanie Skandynawów i Finów:
×