Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

lendis

Nowy użytkownik
  • Zawartość

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

Samochód

  • Auto
    Megane III phl
  • Silnik
    1.4 TCe
  • Przebieg (tys.km)
    167

Profil

  • Zainteresowania
    Literatura, sport, kino.

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Wymiana lampek tablicy. Nie byłem, ze względu na sytuację w mieście i ogólnie kraju, ale jak się uspokoi to mają na mnie czekać. Zacząłem czyszczenie od elektrozaworu KZFR. Myślałem, że kupa roboty przede mną, ale na razie się wszystko uspokoiło - wystarczyło go wyjąć, machnąć szmatką, popryskać styki i hula.
  2. Głośna praca ucichła wraz z mrozami i po wymianie oleju - wcześniej zalałem Elfa i doradziłeś go zmienić. Skontroluję to co napisałeś. Jutro, zresztą, będę jeszcze może w ASO, bo mają mi wymienić lampki w ramach akcji serwisowej. Zamieniłem cewki i nie ma problemów. Płynu raczej nie ubywa, zauważyłbym. Pro forma robiłem zresztą, swego czasu, próbę CO2 i płyn koloru nie zmienił.
  3. Olej mam Total Quartz 5W40. Autem, od kiedy kupiłem, zrobiłem około 12k km i 2x wymieniałem - zaraz po zakupie i założeniu LPG, następnie po 10k. Silnik pracuje cicho. W poniedziałek w ASO stwierdzili, że wypadanie zapłonu było zapamiętane, ale dawno - przy akcjach ze świecą. Teraz, pomimo szarpania i gaśnięcia, nie zapisuje wypadania.
  4. Witam, z problemem borykam się od jakichś dwóch miesięcy. Zaczął pojawiać się wspomniany komunikat i szarpało autem. Podjechałem do swojego mechanika - stwierdził wypadanie zapłonu na jednym cylindrze. Wymieniłem świece i spokoj. Na miesiąc. Dokładnie ten sam objaw, diagnoza również. Okazało się jednak, że na jednej świecy pękł kołnierz (pierwsza myśl - źle dokręcili poprzednio). Świeca wymieniona, auto chodzi jak nowe. I przedwczoraj znowu błąd... Ale doszło do tego gaśnięcie przy wysprzęglaniu, np dojeżdżając do świateł, spadek mocy, zwiększone spalanie (wcześniej komputer go nie pokazywał) i mocne szarpanie. Uznałem, że czas zmienić mechanika - strzała do ASO. Szybka diagnostyka - sonda za katem (+błąd czujnika KZFR, ale stwierdzili, że może to być przez sondę). Wymieniona, jazda próbna, wszystko ok, zero błędów. Dojeżdżam dziś do pracy - nagle błąd na desce, dojazd do ronda i silnik stop. Czytałem wiele o komunikacie związanym z wydechem, zwykle bezobjawowo ludzie sobie z nim jeżdżą. Nie znalazlem jednak podobnej sytuacji jak moja. To samo z czujnikiem - wszędzie czytam, że jak pada to auto gaśnie zaraz po odpaleniu czy coś. Moje nie. Jak myślicie, czujnik może jednak być do wymiany?
  5. Dziękuję za szybką odpowiedź. To jeszcze jedno: skoro wypada zapłon na 3, a do 1 i 2 jest utrudniony dostęp, mogę - dla sprawdzenia - zamienić cewki 3 z 4? Czy jest może jakaś niepisana zasada, typu 1 z 3 i 2 z 4 czy coś?
  6. Delikatnie się podepnę, bo w necie znalazłem sprzeczne info, a tu natrafiłem na wskazówkę - przy silniku 1.4 TCe (czy ogólnie w Renault) cewki są numerowane na odwrót, dobrze zrozumiałem? Czyli od rozrządu idą 4321? Pytam, bo wypada mi zapłon na 3.
  7. Olej zamierzałem pierwotnie wymieniać co 10k km, ale za Twoją radą wymienię już, na lepszy. Filtry też. O turbinę staram się dbać - nie cisnę go na zimnym i daję jej chwilę po dojechaniu na miejsce przeznaczenia (nie gaszę od razu silnika).
  8. Sam zakładałem LPG, po diagnostyce silnika przez gazoenika.
  9. Ok, postaram się to sprawdzić. Auto jest sprowadzone z Niemiec i widać, że bardzo o nie dbano - wygląda bardzo dobrze, zarówno na zewnątrz, jak i w środku. Wiele rzeczy eksploatacyjnych było wymienianych. Stąd nie zastanawiał mnie ten rozrząd. Ja wymieniłem tylko olej, świece, filtry i inne płyny ustrojowe. Zapłon nie wypada, mocy nie traci, nie szarpie. Olej wlałem taki jak zaleca producent.
  10. Olej mam 5W40, ELF - wymieniany ze dwa miesiące temu. Rozrząd wymieniany jakieś 30k km temu (przynajmniej wg papierów, ja nim zrobiłem około 5k od zakupu). Nie słychać chrobotania metalu ani nic takiego. Sorry, rozrząd wymieniany 50k km temu - 3 lata. Właśnie przejrzałem książkę serwisową i wszystkie faktury.
  11. Ok, jak czas i pogoda pozwolą to przyjrzę się mocowaniu. Jeszcze dwa-trzy tygodnie temu w ogóle nie było słychać pracy silnika, jedynie cichutkie cykanie.
  12. Tak nagle zaczęły? Czy przez temperatury? Później poszukam papierów od gazu, by potwierdzić. Sprawdziłem - wtryski mam Barracuda. Faktycznie cykają. Teraz jednak byłem odpalić silnik (brak mrozu w nocy, teraz ciepło i przyjemnie) i chodzi dużo ciszej.
  13. Elo, od momentu obniżenia temperatur mój Megane z LPG zaczął jakoś głośno pracować (niemal jak diesel). Wcześniej silnik był niemal niesłyszalny. Jeszcze niedawno wymieniałem świece, bo troszkę tracił moc. Po tym zabiegu wszystko OK. Teraz mocy nie traci, spalanie jest w normie, tester płynu chłodniczego nie pokazuje gazów, ale ten dźwięk mnie dobija... Wewnątrz niemal nic nie słychać, muszę wyciszyć całkiem radio, by usłyszeć. Ale na zewnątrz daje jak Transit...
  14. Ja go, póki co, tylko osuszyłem. Nie mam za bardzo czasu żeby się z tym bawić (ale urlop za dwa tygodnie, to może...). Osuszę reflektor bez rozbierania i uszczelnię taśmą do reflektorów. Może wystarczy. Problem może dotyczyć tylko tej strony, gdzie nad tym reflektorem jest korytko do odprowadzania wody i leje się na niego podczas deszczowych dni (tak przynajmniej jest u mnie). Ostatnio było u mnie tylko mgliście to problemu nie było - wyłącznie po deszczu.
  15. Nie no, wlew jest przy wlewie paliwa, ogólnie tak LPG (na którym jeżdżę od lat) nazywam, ironicznie oczywiście. Druga lampa jest suchutka. Nad tą, pod maską, jest tunel odprowadzający wodę i myślę, że to może mieć związek... Ogólnie w planach mam teraz poczekać na jakieś ciepłe popołudnie (być może ta sobota), zdjąć lampę i oszacować czy dam radę sam to ogarnąć, nic na siłę. Jeśli stwierdzę, że nie podołam to poszukam w okolicy jakiejś firmy, która się tym zajmuje. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to trudne, ale chyba wszystko zależy od kleju, którym połączone są klosz z obudową. Myślałem jeszcze nad tym, by - bez ściągania klosza - wysuszyć wnętrze suszarką do włosów, a następnie okleić go dookoła. Na obudowie pęknięć nie ma, więc musi być gdzieś szczelina.
×
×
  • Utwórz nowe...