Skocz do zawartości

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl


Masz ciekawy materiał wideo związany z motoryzacją?
Dodaj go do na naszej bazy - kliknij tutaj, wybierz kategorię i dodaj film

pizza

Użytkownik
  • Zawartość

    1260
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

30 Super

Profil

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa
  • Województwo
    mazowieckie

Samochód

  • Auto
    GrandScenicIIIphIII2015/ScenicIIphII2006
  • Silnik
    1.6dci/1.6 16V
  • Przebieg (tys.km)
    60/143

Ostatnio na profilu byli

674 wyświetleń profilu
  1. W GSIII przednie tarcze wymieniałem przy przebiegu ok. 65000 km w drugim roku eksploatacji. W poprzednim wystarczały mi na 80-100000 km. Nie powiem, średnio mi się to podoba...
  2. @pbet jeżeli to Ciebie pocieszy: samochody z automatycznym ręcznym mam od 11 lat (łącznie 3 szt). W żadnym na zimę nie dezaktywowałem, zgadza się że głównie stoją w garażu, ale jeżdżę także w miejsca gdzie nie mam takiej możliwości i mrozy po 20-27 stopni przeżywały na powietrzu. Żadnego problemu nie miałem, dezaktywować dalej nie zamierzam ;)
  3. TomToma fabrycznego w SIII odpuściłem po tygodniu użytkowania. Mapy mimo aktualizacji dramatycznie nieaktualne (trasa S3 Świebodzin-Gorzów Wlkp. nie jest nawet jako projekt umieszczona a taki efekt miałem prawie rok po jej otwarciu i aktualizacji map na tydzień przed wyjazdem-stan na lipiec 2016), więc nie zawracam sobie nimi głowy. Jedynie przydaje się gdy jestem w rejonie którego specjalnie dokładnie nie znam i szukam konkretnej ulicy nie pamiętając ich kolejności. Czasem na trasy sobie ustawiam, jednak bardziej wierzę nawigacji Google, dodatkowo tam bez problemu działa traffic. Dodatkowo jak sprawdzałem ile może mnie to kosztować...
  4. panorama dach otwarty predkosc

    Dla mnie powyżej 80 km/h jest po prostu zbyt głośno. Tyle że ja mam Grand Scenika a nie Megane i nie wiem czy to się liczy... ;)
  5. Nie rozumiem pchania się w silniki trzycylindrowe. Wibracje, konieczność pakowania wałków równoważących, a w efekcie i tak nieprzyjemny w użytkowaniu silnik, przynajmniej moim zdaniem. Pomyłką dla mnie jest pozbawianie klienta wyboru większej pojemności. Dodatkowo niewielkie silniki z turbo wymagają kręcenia na wysokich obrotach, jak to się ma do ekologii nie jestem w stanie zrozumieć. Dla mnie komfortu nie ma żadnego.
  6. Rama główna (mocowanie do haka) i rama platformy stalowe, rynienki na rowery aluminium. To mnie uratowało z naprawą w drodze.
  7. Mam odruch że jak odpalam to od razu lewa ręka do wyłącznika ;) Póki mam samochód w leasingu z taką umową jak mam nie robię podchodów czy da się to ustrojstwo wyłączyć. Próbowałem trochę z tym jeździć ale za bardzo mnie wkurzało ;)
  8. Bagażnik dawno po gwarancji, kupiłem roczny z minimalnymi śladami użytkowania. Podejrzewam jednak że producent trochę niedoszacował elementów lub trafiłem na słabiej wykonany egzemplarz. Ten model jest w sprzedaży od wielu lat i gdyby to była typowa przypadłość już by się o tym zrobiło głośno... Obecnie odpowiednio wzmocniony. Tak przy okazji: samochody często kupujemy używane ;) A to bardziej skomplikowane urządzenia ;) (też nie chcę być źle zrozumiany).
  9. Mój mi tak zrobił już drugi raz. Po raz pierwszy miesiąc od zakupu rok temu, w tym roku 4 miesiące od wymiany oleju i 3 miesiące od przeglądu. Tłumaczyli mi że oblicza ilości włączeń silnika (jazda miejska itp) i wg tego kwalifikuje olej do wymiany. Ja w wymieniam mniej więcej co 15-20000 km.
  10. Tworzę nowy temat a nie piszę w wątkach o bagażnikach rowerowych, robię tak by ostrzec innych przed nieprzyjemną sytuacją. W ostatni wtorek wracałem do domu, znaczy się trasa Koszalin-Warszawa, załadowany jak to zwykle w wakacje: bagażnik po dach za kratką, 4 rowery na platformie hakowej Atera Strada M3. 70 km. od startu dziwny dźwięk z tyłu, szuranie i bagażnik z rowerami ciągnący się po asfalcie. Najpierw myślałem że niedokładnie zatrzasnąłem go po ostatnim zaglądaniu do bagażnika właściwego, jednak rzeczywistość okazała się gorsza: pękło łączenie ramy z zawiasami i sama platforma z przymocowanymi rowerami pooooszła opierając się o jezdnię pedałem roweru młodego oraz rogiem na kierownicy mojego górala... Bez szans na zamocowanie awaryjne. Burza mózgów co robić, rozważanie różnych wersji (wypożyczenie przyczepy, zostawienie rowerów i powrót następnego dnia z przyczepą, wezwanie assistance, naprawa na miejscu). Assistance nie działa bo samochód jezdny, pożyczenie przyczepy na stacji benzynowej (Orlen, Kcircle) i zwrot w Warszawie okazują się niewykonalne. Zatem szukam speca na miejscu. Gość wyguglany najpierw kręci nosem, po czym w 5 minut przyjeżdża busem. Jedziemy do jego warsztatu. Naprawia, klnie na producenta za słabe zespawanie łączenia profili zamkniętych z kątownikami które są częściami zawiasów. Wzmacnia, operacja zakończona sukcesem, jedziemy dalej i bez problemów docieramy do domu, tyle że później. Żeby nie było wątpliwości: bagażnik kupiłem specjalnie markowy wychodząc z założenia że będzie dobry. Użytkowałem go zgodnie z instrukcją (ilość rowerów, masa, prędkości dopuszczalne). Kupiłem używany, ale bez śladów uszkodzeń czy zniszczeń. Uczulam wszystkich użytkowników do dokładnego obejrzenia swoich bagażników. Szczęśliwie przytrafiło mi się to przy małej prędkości (60-70 km/h) na pustej drodze. Jak sobie pomyślę że ta akcja miałaby miejsce na autostradzie to już zimno mi się robi... Zdjęcie zrobiłem dopiero po demontażu rowerów podczas naprawy.
  11. Miałem GSII Privilage i też nie miał tempomatu, nie ma reguły. Dla mnie zbyt dobrze obrobione i przesycone kolorami zdjęcia, więc nie będę się wypowiadał...
  12. Nie mówię że wszystkie są złe, ale mam duże wątpliwości gdy czytam opisy polskich handlarzy którzy często nie wiedzą co akurat ściągnęli i co oferują. A gdyby mogli to własną matkę jeszcze mogliby sprzedać by uwiarygodnić... Oczywiście nie każdy handlarz samochodami to oszust, ale duża ilość znakomitych przedstawicieli gatunku robi gębę reszcie rzetelnych ludzi... Do adremu ;) Jeżeli będzie dysponował wiarygodnymi dokumentami potwierdzającymi przebieg, samochód da się przejrzeć w serwisie (ale nie u jego znajomego) i oględziny wypadną dobrze to czemu nie. Ponawiam apel: niezależnie czy samochód krajowy, czy sprowadzany: PODCHODZIĆ DO SPRAWY NA ZIMNO, emocje zostawić w domu. Planujecie wydatek swoich oszczędności i należy dokładnie to przemyśleć by uniknąć niepotrzebnych problemów i nerwów z tym związanych.
  13. Tak po prostu. Jeszcze zwykły mechaniczny licznik. Ktoś go chyba trochę brutalnie cofał i tak wyszło. Chodzi mi o to że samochód z fabrycznym gazem z Holandii prawdopodobnie przejechał więcej niż 17000 km. Rocznie i zalecam ostrożność przy kontaktach z takimi pojazdami. Można dla porównania przejrzeć ogłoszenia holenderskie (www.marktplaats.nl) i wyrobić sobie własne zdanie o cenach i przebiegach. Każdemu z poszukujących kolejnego pojazdu życzę by udało się trafić jak najlepszy egzemplarz, a moje ostrzeżenia mają na celu pomoc w poradzeniu sobie z taką sytuacją.
  14. Upolowany! :)

    Niemiły jesteś, śmiać się z tuszy.... ;)
  15. Ten z linka jest ładny, ale raczej bez dokonanych formalności (normalne holenderskie tablice). Z własnego doświadczenia: samochód z Holandii z instalacją gazową i przebiegiem 170000 km? Kupiłem niegdyś ośmioletni samochód z przebiegiem 147000 km. Chwilę później licznik przeskoczył mi na 260000 km a nikt nie potrafił oszacować rzeczywistego... Mechanika pod wieloma względami z czasem pokazała że chyba przetrwał więcej niż 300000... Więc bądź ostrożny z samochodem który mając LPG (i to nie tanie) przejeżdżał 17000 km rocznie. Sprawdź też czy masz w okolicy gazownika który podejmie się serwisowania takiej instalacji. Dowiedz się do kiedy ma homologację na butlę. ASR nie ma, bo nie ma wyłącznika. Nie daj sobie wmówić że nie wszystkie wersję nie miały wyłącznika. Klimatyzacja jednostrefowa automatyczna tak, dwustrefowa nie występowała. Wygląda ładnie, ale nie napalaj się.
×