Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

makgajwer

Użytkownik
  • Zawartość

    602
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

11 Dobry

Samochód

  • Auto
    Megane III Dynamique HB
  • Silnik
    TCe 130
  • Przebieg (tys.km)
    64

Profil

  • Zainteresowania
    Kobiety, wino i śpiew

Ostatnio na profilu byli

786 wyświetleń profilu
  1. Generalnie trend cenowy nowych modeli aut jest wzrostowy i to mocno. 6 lat temu moja MIII Dynamique była w cenniku jedną z najdroższych wersji kosztowała 79900. Aktualnie nie kupimy w zbliżonej cenie MIV z podobnym wyposażeniem. Wprawdzie nowa Meganka ma pewne systemy, których 6 lat temu nie było, ale dziś za konfigurację, która da przyjemność z jazdy przyjdzie zapłacić ok. 95 tys. lub więcej. U konkurencji typu Ford, Golf, Hyundai czy Kia to samo. Dlatego ja zawsze poluję na wyprzedaże, kiedy można kupić w atrakcyjnej cenie auto dość dobrze wyposażone. Zamierzam użytkować min. 6 lat więc nie ma znaczenia jaki rocznik. @Pum4 nie zgadza się z tezą, że francuskie więcej tracą. Niestety to prawda. Mam w rodzinie 2 auta z grupy VW i widzę jak wolniej tracą na wartości. Poza tym konkretnie w przypadku VW gdzie mają dealerskie ubezpieczenia zyskuje się b. dużo. w skali paru lat. Ja za swoją Megankę AC+OC zawsze płaciłem 30-40% więcej niż żona za VW. Syn, który przejął po żonie 6 letnie auto (od nowości serwisowany w ASO i dlatego mógł korzystać z promocyjnego pakietu ubezpieczeniowego oraz gwarancji mobilności na całą Europę) zapłacił za ubezpieczenie 1600 zł, gdzie w przypadku innego auta w podobnej kwocie, które chciał kupić, inna marka musiałby zapłacić ponad 4 tysiące. Dlatego ja oprócz ceny zakupu badam koszty ubezpieczenia, rozszerzonej gwarancji czy pakietu serwisowego na 4-6 lat. I dopiero po takiej analizie decyduje się na konkretny model. Jak wcześniej pisałem mam parę jazd testowych za sobą, wszystkie auta są podobne, wrażenia z jazdy, dynamika, wyciszenie też podobne jedynie różnią się designem. Jednemu smakuje lepiej gruszka a drugiemu jabłko.
  2. @pepe31 Mam podobną ofertę na Golfa z tym silnikiem, o wiele lepiej wyposażonego niż MIV. Być może auto z 2012 , ale systemy, zawieszenie, silnik to inna bajka niż w 2012 r. Ponadto w cenie gwarancja przedłużona o +3 lata, pakiet przeglądów na 4 lata. Zona ma VW więc wiem, że mają b. dobre pakiety ubezpieczeń, które są tańsze niż w salonach innych marek. Do tego dochodzi gwarancja mobilności na całą Europę jak serwisujesz w ASO co też nie jest bez znaczenia. Jak sobie to wszystko podliczysz to przy użytkowaniu auta jak w moim przypadku 6-7 lat wychodzi niezła kwota.
  3. Jak podobnie jak kolega @goku stoję przed wyborem kupna auta. Z obecnego jestem b. zadowolony, auto niezawodne, ale przyszedł czas na przyjemności czyli zmianę auta jednakże w rozsądnym budżecie <80 tys., ponieważ wg mnie kupno auta to najgorszy zakup i inwestycja, która zawsze traci dlatego nie zamierzam więcej przeznaczać na zakup jak wspomniana kwota. Mam za sobą jazdy testowe: Nowy C4 Cactus z silnikiem 1.2 130 KM PureTech, Peugeot 308 z takim samym silnikiem, Nowym Focusem 1.0 125 KM oraz Seatem Leonem 1.4 TSI 125 KM wersja Excellence. Opel, Kia, Hyundai odrzuciłem, ponieważ szukam auta, których nie będzie dużo na drogach, nie będzie nudne, a 3 wspomniane marki są b. popularnymi autami flotowymi i jest tego sporo na ulicach. Meganki IV też nie rozważam, bo nie porwała mnie tak jak 6 lat temu MIII. Focus odpadł z powodu mikroskopijnego bagażnika (314 l) oraz ceny grubo > 85 tys. i design nie za bardzo przypadł mi do gustu. Z pierwszej trójki najlepsze wrażenia z jazdy były C4 oraz 308, która jest genialnie wyciszona ma niebanalny design z zewnątrz oraz wewnątrz. 308 cenowo też jest atrakcyjna w stosunku do C4 (na wersję Allure dostałem ofertę 76 tys.) C4 z podobnym wyposażeniem to już kwota >80 tys. Wszystko było cacy dopóki nie dosiadłem Seata Leona. Auto jest lekkie dlatego silnik 125 KM ma b. dobrą dynamikę i elastyczność. Zaletą 4 cylindry (chociaż osobiście nie mam uprzedzeń czy obaw w stosunku do silnika PureTech 130 KM). Umówię się jeszcze na jazdę Golfem z silikiem 1.5 TSI 130 KM, ale cenowo sądzę to będzie najwyższa półka. Każe z 3 aut, które biorę pod uwagę (C4, Seat Leon, Peugeot 308 ) ma swoje plusy i minusy jak 5 letnia gwarancja w Seacie, pokrętła sterowania klimą vs sterowanie przez tablet w C4 czy 308. Wszystkie motorycznie są ok, odpowiednia dynamika, elastyczność czy wyciszenie. Wygląd to kwestia gustu. Aktualnie najgorzej cenowo stoi Citroen, gdzie w zasadzie cena z tabelki bez żadnych rabatów. W przypadku 308 oraz Seata rabaty są od 2 do 10 tys. zł. Otrzymałem też oferty na auta demo, ale z przebiegami>4 tys. co nie jest z mojej strony do zaakceptowania. Można było kupić 308 w wersji Active+ demo (silnik 130 KM) z zerowym przebiegiem za 66 tys. (cennikowo 86 tys.), ale kolor czarny co w moim przypadku odpada. Aktualne auto mam w ciemnym kolorze (kupione jako demo) i nigdy więcej w życiu ciemnego auta :-( Nie spieszy mi się za zakupem, mam czas do kwietnia 2019 roku, jednakże jak w międzyczasie pojawi się jakaś atrakcyjna oferta to z pewnością kupię któryś z modeli, które są w kręgu mojego zainteresowania.
  4. Zgadzam się w 100% z kolegą @Witman. Tak się składa, że niedługo pozbędę się swojego autka i też przeglądałem w necie oferty z ciekawości. Auta z silnikami 1.4 Tce w dobrym stanie sprzedawane są jak ciepłe bułki. Ja mam wprawdzie mały przebieg, ale dbam o wymianę oleju oraz nie katuję silnika. Dzięki temu odwdzięcza się niskim spalaniem. Auto z tym silnikiem jest rewelacyjne. Żal będzie sprzedawać skoro od nowości zero poważnych problemów tylko takie tam pierdółki, o czym można poczytać na moim profilu, ale czas na zmianę autka, aby cieszyć się życiem bo jak nie teraz to kiedy?
  5. @konwil Ja mam zupełnie inne spostrzeżenia i nie ma dnia abym nie był świadkiem takiego ignorowania przepisów jak obecnie. Może tu w stolicy jest inaczej, ale agresja, chamstwo jest coraz gorsze i co najgorsze nawet ze strony kobiet, które w najlepszym przypadku pokazują środkowy palec. Nie raz natomiast słyszałem pod swoim adresem słowa, których sam osobiście bym nie użył. Nie mam nic do dużych czy luksusowych marek, jednakże w 80% przypadków to właśnie kierowcy takich samochodów są synonimem chamstwa i agresji. Nie raz się już zastanawiałem, czy czasem podczas produkcji nie zaszywają w tych autach jakiś środków odurzających.
  6. makgajwer

    Zaklinacz Renault...

    Nie znalem, super filmik, rzeczywiście jest moc
  7. Chamstwo nic więcej. Zaczyna się od drobnostek jak: jazda na wprost z pasa skręcającego w prawo, wjazd w ulicę z zakazem ruchu, a kończy na takiej jeździe jak na filmie. Niestety takie zjawiska z roku na rok nasilają się. Ostatnio w moim mieście notorycznie widzę kierowców przejeżdżających na czerwonym, które zapaliło się 3-4 sekundy wcześniej. Ludzie mają w dupie przepisy, dlatego jak ruszam pierwszy na zielonym zawsze się rozglądam na skrzyżowaniu czy jakiś cham nie jedzie.
  8. Ja rok temu miałem podobny problem, chociaż nie sprawdzałem wtedy przewodów. Sprawdzili w ASO szczelność kontrastem, wszystko było ok i po tygodniu jak wróciłem zważyli czynnik, którego miałem ok 50 g zamiast ok 480-500 g.
  9. makgajwer

    Ukarali "niepełnosprawnego". Słusznie?

    @MarcinDe Karnego kutasa naklejam na szyby, nie na lakier i daleki jestem od drastycznych środków, ale to prawda, że drastyczne środki lepiej skutkują. @pbet: pod moim blokiem są zatoki, auta parkują równolegle i niestety ludzie nie patrzą jak parkują (są pasy wymalowane zaznaczające szerokość miejsca parkingowego). Stają tak, ze on czyli kierowca wysiądzie, ale z drugiej strony zostawiają 5-10 cm, że do auta po prawej stronie czyli dla mnie wejście możliwe tylko od strony pasażera lub przez bagażnik. Wielokrotnie przez taką 10 cm szparę w otwartych drzwiach zwalniałem bieg lub ręczny i wypychałem auto z zatoki aby wsiąść. Sporo jest aut dużych jak busy, terenowe, które są szersze niż szerokość tego miejsca parkingowego i delikwenci na chama parkują mimo tego, że miejsce wąskie. Wystarczy, że jakiś kierowca obok źle stanie o 15-20 cm i kolejny ma tak wąsko, ze nawet jak wjedzie i wysiądzie ze swojej strony to na 100% po prawej stronie nikt już nie wsiądzie. Znowu ten sam problem, o którym pisałem wyżej: nie pojadą 100-200 m dalej, gdzie jest sporo miejsca bo oni k..na muszą swoje autko z okna widzieć. Osobnym problemem jest oczywiście to, ze szerokość tych miejsc regulują przepisy z przed bodajże 20 lat, kiedy wiemy jakie były auta. Teraz kolejny model jest +5-10 cm szerszy, bardzo dużo suvów ( u mnie przed blokiem 30% parkujących aut to właśnie takie auta), który są nie tylko dłuższe, ale szersze.
  10. makgajwer

    Ukarali "niepełnosprawnego". Słusznie?

    Sorry, ale ja zrobiłbym to samo. Na mojej ulicy ludzie notorycznie stawiają auta na zakazach lub na zjeździe do mojego garażu podziemnego. Dlaczego: bo nie chce im się 200-300 m dalej zaparkować gdzie są miejsca. On panisko musi widzieć auto z bloku po przeciwnej stronie. Żadne prośby uwagi nie pomagają wręcz spotykam się z agresją, chamstwem. Dlatego takich delikwentów oblepiam karnymi kutasami, których mam pod dostatkiem.
  11. Wczoraj zaktualizowałem mapy Europy Centralnej i Wschodniej , wersja 1000.8644. Swoją drogą wczoraj po tygodniowej przerwie nieodpalania auta ponownie pojawił się podobny "problem", który miałem rok temu kiedy przez ponad 10 dni nie korzystałem z auta: po włączeniu nawigacji widoczna klepsydra, później ekran startowy nawigacji i tak w kółko przez ponad 30 min kiedy jechałem do pracy, w drodze powrotnej podobnie. Rano po włożeniu karty z nowymi mapami pojawił się tylko pasek ładowania, komunikat aby nie wyjmować karty i teraz wszystko ok.
  12. Dlatego ja nigdy nie dojeżdżam do krawężnika, tym, bardziej, że w wielu miejscach chodniki są wąskie i mnie jako pieszego wkurzają takie auta, które przodem lub tyłem wystają pół metra za krawężnik. Na moim osiedlu w niektórych zatokach parkingowych zainstalowano takie ograniczniki, które uniemożliwiają podjazd kołami do samego krawężnika.
  13. makgajwer

    Megane III phII Wymiana oleju 1,4 TCE

    @trybik Dzki za filmik. Swoją drogą mechanik mówi w filmie, że właściciel nie wie kiedy olej był zmieniany, więc być może i 5 lat na nim jeździł, a tyle nawet najlepszy olej nie wytrzyma. Rok temu syn kupił Fiata Punto, którego właściciel nie miał bladego pojęcia kiedy był serwis, zmiana oleju itp. Mechanik, który robił przegląd powiedział, że sporo Januszów jeżdzi autami dopóki ich nie zakatuje i jak coś w międzyczasie wypali jest wielkie zdziwienie.
  14. Ok, czyli to z rowkami to rolka prowadząca. I tak płacę u mechanika za czynność więc niech sam oceni stan napinacza i jak trzeba będzie podjechać jeszcze raz to kupię te 2 pozostałe elementy i wymienię.
×