Skocz do zawartości

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl


Masz ciekawy materiał wideo związany z motoryzacją?
Dodaj go do na naszej bazy - kliknij tutaj, wybierz kategorię i dodaj film

Optima

Użytkownik
  • Zawartość

    976
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

24 Super

Profil

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Silesiana
  • Województwo
    zagranica

Samochód

  • Auto
    Renault ze znaczkiem Nissana (Qashqai)
  • Silnik
    benzynowy
  • Przebieg (tys.km)
    18

Ostatnio na profilu byli

632 wyświetleń profilu
  1. Stosowałem nie tylko z tyłu, ale z przodu też - tak jak fabryczne. Z dużą uwagą by nie pobrudzić tej "kuleczki". Stosowałem najtańszy, zwykły silikon.
  2. Napiszę o moich doświadczeniach, przemyśleniach dotyczących wymiany tych mikrostyków - nie każdy musi się z tym zgadzać. Kiedyś kilka lat temu wymieniłem wszystkie cztery klamki za jednym razem. Na mikrostyki z ASO. Działały dobre kilka lat (ponad 5) bez problemów. W tym czasie co chwile ktoś tu pisał, że jemu wytrzymują po 2-3 tygodnie i znów musi wymieniać. Nie chciałem w to wierzyć - bo ja mam tyle la spokój. Ale nadszedł czas, że i mi znów się zużyły. Równocześnie mój dobry kumpel kupił scenica i narzekał, że mu tylko jedna klamka już działa. Więc umówiliśmy się na spotkanie pod garażem i wymieniłem u siebie i u niego. Przy okazji pokazałem "nowemu" jak się do nich dostać. Miło spędziliśmy czas, mikrostyki wymienione, zasilikowane i... każdy ucieszony. Ale minęły dwa tygodnie (soc!) i nagle jedna klamka u mnie przestała działać. Nie mogłem w to uwierzyć... ale czasowo olałem temat. Potem przypadkowo spotykam kumpla i mówi, że jemu już dwie klamki nie działają. Oooo zaczeło mnie to zastanawiać. Umówiliśmy się znów na garażu znów wymiana. Nie uwierzycie - a może tak. Po około dwóch-trzech tygodniach znów siadły mikrostyki. Zacząłem coraz bardziej o tym myśleć i co mnie zaciekawiło. Każda usterka mikrostyku polegała na tym, że przestał "klikać" jakby się przykleił w środku. Mikrostyki po osadzeniu w tym plastikowym kółko - silikonowałem styki z tyłu - coś na wzór tych fabrycznych. I doszedłem do wniosku - NIE ŚMIAĆ SIĘ - iż w trakcie twardnienia silikonu, następuje odparowanie rozpuszczalnika, który osiada na blaszkac hmikrostyku i je skleja hihihi tym bardziej, że jak wspomnę pierwszą wymianę - to po silikowaniu klamki poskładałem następnego dni - jak już wszystko wyschło. A teraz wymiana zajmowała mi 15-20 na klamkę - taka wprawa. Podzieliłem się tym z moim kumplem i przy następnej wymianie W OGÓLE nie silikonowałem tych styków: po pierwsze by się nie posklejały wg mojej teorii, po drugie - by jak znów je naprawiać nie trzeba było wydłubywać silikonu. I teraz - może to zbieg okoliczności, może moja teoria się sprawdziła. Ale - po tej naprawie klamki działają do teraz. W moim scenicu prawie rok - aż do sprzedaży w V 2015, a u kumpla do dzisiaj (przed chwilą go pytałem). Czyli ponad półtorej roku. Nie wiem - co o mojej teorii myśleć - może to tylko zwykły zbieg okoliczności. Ale ten silikon nic tam nie daje - możecie tak spróbować. Najwyżej jak Wam znowu padną - mniej wydłubywania tych mikrostyków.
  3. A jakie CIŚNIENIE było w kole? Komunikat o przebitej oponie nie oznacza, że opona to już kompletny flak, ale że ciśnienie spadło mocno poniżej progu. U mnie taki komunikat jak był, a podjeżdżałem dopompować to ciśnienie było lekko powyżej 1 atm.
  4. Megane III phI Opony zimowe

    Profil to nie wysokość opony podany w milimetrach. Profil, czyli ta liczba umieszczona po szerokości opony oznacza % [procent] szerokości opony. Czyli 205/50 oznacza, że opona ma wysokość: 205 x 0,5 = 102,5 mm zaś 205/55 oznacza, że ma wysokość 205 x 0,55 = 112,75 Czyli różnica między jedną a druga wynosi: 112,75 - 102,5 = 10,25 mm ~ 1 centymetr.
  5. A jeszcze tak pomyślałem w sprawie, iż za szybko piszczy jak spadek jest minimalny itp. Czy w menu nie ma jakiś ustawień ciśnienia opon? Znów przez analogię: w Qashqaiu sam sobie ustawiam jakie ma być ciśnienie na przedniej/tylnej osi i względem odchyleń od tych nastawień są komunikaty. Co ma sens bo inne ciśnienie standardowe jest dla pustego pojazdu i inne jak pieć osób na pokładzie i zawalony bagażnik. Tak samo w Oplu rodziców są ustawienia, ale tam jest jakiś tryb ECO, NORMAL i jeszcze jakiś trzeci. Więc poszukałbym jeszcze w menu.
  6. Nowy Qashqai - niecały rok. Tak jest tam system odzyskiwania energii (czyli też system "zarządzania" energią itp.) jak i system Stop-Start. A ponieważ Qashqai to właściwie renault - to próbuję podejść do tematu przez analogię. U mnie na wyświetlaczu można podglądać różne parametry pracy, w tym napięcie ładowania. Które dla: - ładującego się akumulatora jest na poziomie 14,6V. - w trakcie odzyskiwania energii - czyli podczas hamowania silnikiem w okolicach 14,8-15,1V - gdy jest naładowany to na poziomie 13,3V - po rozruchu po zatrzymaniu przez system STOP-START - w ogóle nie ma ładowania i napięcie jest rzędu 12,6V. Brak ładowania utrzymuje się przez pewien kilkusekundowy czas. Trudo więc dzisiaj przykładać wiedzę z czasów dużego fiata do nowoczesnych samochodów, ślepe zakodowanie sobie w głowie napięci 14,4V już dzisiaj nie ma sensu.
  7. Czytałem, że alternator obciąża silnik na poziomie 1-2 koni mechanicznych. Wiem, mało - ale to nie działa na takiej zasadzie, że zajęli sie tylko altenatorem. To jest tylko jedno ziarenko, a jak wiadomo ziarnko do ziarka aż uzbiera się miarka. Do tego doliczyli (wymyslam sobie teraz) obniżenie masy samochodu, przeprojektowanie powiedzmy denka tłoka itd itp - i podsumowując wszystkie drobniutkie zmiany - z których każda jedna jest bez sensu - obniżyli spalanie powiedzmy o 8%... albo zmeścili się do kolejnej normy EURO. Wyłączenie alternatora - zawsze to jakaś minimalna oszczędność paliwa. Alternator nie produkuje ENERGII elektrycznej z powietrza, tylko zużywając benzynę. Po drugie nie mogę się zgodzić, że napięcie 13,3V to brak łądowania. Od kiedy? Akumulator "normalnie" napięcie ma na poziomie w okolicach 12,6V - więc 13,3V to jednak raczej prąd płynie DO a nie Z akumulatora. Choć nie za szybko... Po trzecie - czy w tych megankach jest system Stop-Start? Bo po opisach, gdy jest ten system zarządzania energią - czy on nie występuje razem z system Stop-Start - i nie powinniście mieć spcjalnych akumulatorów?
  8. Prawdopodobnie będzie tak samo jak w Qashqaiu - antena odbiorcza sygnał z czujnika jest osobna w każdym nadkolu, a nie tak jak dotychczas - jedna centralna i trzeba się było bawić, który kolor zaworka gdzie został zamontowany. Stąd brak konieczności wpisywania czujników do komputera czy brak problemów, które koło gdzie jest zamontowane. @lukas_wrocek "Inna sprawa to bardzo duże różnice w odczycie ciśnienia od temperatury, może trzeba będzie pompowanie azotem sprawdzić. Teraz z rana jak jest zimno to potrafi wywalić informacje "sprawdź ciśnienie w kołach". " Pomiaru dokonujemy na zimnych kołach - potem jak się rozgrzeją to ciśnienie wzrasta - ale wszelkie normy ciśnienia są podawane dla zimnych kół.
  9. A wiesz co....? To może być prawda. Bo jeden tatuś syneczka, z którym przyjechał - też mi zapodał tekst w stylu: ja Pana nie rozumiem, te auta się nie sprzedają, a Pan nic nie chce upuścić. Hahahah pomyślałem sobie i powiedziałem: obowiązku kupić nie ma. I tyle... Obsługuję jednego handlarza i powiedział: na każde auto znajdzie się kupiec, na jednego szybciej na drugie dłużej.
  10. Niestety muszę się dołączyć do zdań poprzedników - jak tylko spojrzałem na zdjęcia, to aż odchyliłem głowę od monitora z przerażająca myślą: CO ZA SYF!!? Zrób coś z tym samochodem - bo ten syf świadczy o Tobie i każdy, kto zajrzy na ogłoszenie musi pomyśleć: jak on je tak do sprzedaży przygotował to jak ono musiało wcześniej wyglądać? I od siebie dodam, że w marcu 2015 wystawiłem swojego Scenica, rocznik 2004, przebieg w ogłoszeniu 280.000km I... nie było problemu z oglądającymi z tym przebiegiem. W mojej ocenie zachodzi jakaś zmiana wśród kupujących - nie boją się takich przebiegów. Choć nie walili drzwiami i oknami to z 8 osób (sami prywatni, zero handlarzy) przyjechało na oględziny, trochę było więcej telefonów. Auto sprzedałem dokładnie 2 maja 2015 - więc po półtora miesiąca. Sprzedane za 11.500 (wystawione za 12.400) - choć z żoną ustaliliśmy, że 10.000 by nas satysfakcjonowało. Kupujący, szczególnie żona pana niepotrzebnie pokazywała jak się napaliła - aż jej się oczy świeciły po przejażdżce ;-))) Samochód miał kilka rzeczy do poprawki od strony blacharskiej - poobijanie progi do gołej blachy, jeden próg w dwóch miejscach delikatnie wgnieciony, obdarty przedni spojler od krawężnika, oraz tylni zderzak od oparcia się o górkę ziemi. Wszystko to było pokazane na zdjęciach - żeby nie było niepotrzebnych rozczarowań. Za to technicznie w 100% sprawny, każdy element wyposażenia też sprawny - o te rzeczy dbałem na bieżąco. No i najważniejsze - przed zdjęciami dałem go do firmy, która odświeża samochody - sam przez 7 lat jeździłem z usywioną podsufitką po otwarciu i wybuchu coca-coli - to na sprzedaż podsufitka byłą jak nowa. Za kompletne pranie środka i z zewnątrz zapłaciłem tylko 200pln. Dwie dziewczyny się ogłaszały, że takie coś robią - dałem im auto na weekend - a w poniedziałek wyglądał jak "od dziadka co do kościoła jeździł" - choć i przed tą czynnością nigdy się nie zbliżył do tego co Ty masz na zdjęciach.... Zakupiłem nowe dywaniki i każdy kto oglądał mówił, że widzi, że zadbany itp. Oczywiście dodam, że każdy przyjeżdżał z miernikiem lakieru, a jedni - Ci co kupili - z jakimś mechanikiem, który wyciągnął dupną walizkę-komputer. Podłączał się, badał jakie błędy zapisane w ECU, i inne parametry - ale nic nie znalazł - bo tak jak pisałem od strony technicznej było wszystko cacy. Tak więc - zainwestuj trochę w to auto - a Ci się szybko zwróci. Bo z każdym miesiącem tracisz tyko swoją kasę. Tak samo jak sprzedawaliśmy mieszkanie - to też zrobiliśmy mini remont, na całości nowe najtańsze panele, obmalowanie ścian - wyszło ok 1.5 tys - a mieszkanie sprzedane w 2 tygodnie (sic!). Dodano: 11 paź 2015 - 09:30 Tak - to jest najważniejsze. Wiesz kilku potencjalnych kupujących u mnie odrzucił stan tej blacharki - szczególnie obite z przodu progi - bo reszta (porysowany spojler z przodu czy tylni zderzak - nie było widoczne i można było przeoczyć). Sami mówili, że wszystko OK, nawet by kupili, ale.... "wiesz pan głupio tak kupić nowe auto podjechać pod blok w takim stanie... to ja bym musiał kupić, gdzieś dać malować.... a wiem Pan.... człowiek by chciał mieć już... Bo co znajomi powiedzą - że człowiek źle kupił, takiego grata i te głupie docinki...." - takie mniej więcej miałem gadki z dwoma osobami - więc widzisz, tak jak piszesz - auto musi wyglądać. Może się olej lać z silnika na chodnik to nic.... byle "wyglądał". EDIT I zdjęcia - a właściwie tło. Też w mojej ocenie "nie zadbane". Następne zrób na jakimś dużym parkingu przy markecie, albo w jakimś ładnym plenerze.
  11. Mówimy o Scenicu II - skończ już dopisywać wg mnie głupoty - może jeszcze w pompce od spryskiwacza? Koryguje się tylko w liczniku.
  12. Ale wtedy potencjalny kupujący będzie czuł się oszukany. Przeciez teraz każdy może sprawdzić auto na www.historiapojazdu.gov.pl Jak chcesz to zrobić - zrób to teraz. A w karcie zapisywany jest przebieg z wyświetlacza. Nie jest tam zapis celem weryfikacji. Po każdym zgaszeniu pojazdu jest przesyłany stan licznika do karty. Jak skorygujesz licznik to do karty prześle się nowy stan. Dane w karcie nie mają na celu ochrony przed przekręcaniem licznika.
  13. Aaaaa.... to super wyposażenie. Kiedyś był jakiś program na TVN Turbo :Wypad z kraju", albo "Jazda (nie) polska" - juz nie wiem gdzie, fajnie się zaczynał - ale chyba szybko skończył. I był jeden odcinekj o krajach północy i tam pierwszy raz widziałem to wyposażenie dodatkowe z gniazdkiem na 230V w zderzaku. Dziwnie to wyglądało w "normalnych" samochodach.
  14. Instrukcja serwisowa - czyli Dialogys. Był (nie wiem czy jest) do pobrania tu na forum, ale na pewno znajdziesz w pysku chomika ;-) Silnika podwieszać nie trzeba. Trzeba jedynie jakimś pasem zabezpieczyc chłodnicę - bo nie będzie miała podparcia od dołu.
×