Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Geble

Użytkownik
  • Zawartość

    248
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

12 Dobry

Samochód

  • Auto
    Renault Megane IV GrandCoupe Intens
  • Silnik
    1.2 TCE EDC
  • Przebieg (tys.km)
    23000

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. A masz ten dźwięk od nowości? Czy pojawił się niedawno? 30k to już jakiś przebieg, więc jeśli pojawił się niedawno to może oznaczać, że coś się jednak dzieje. Jeśli chodzi o poszarpywanie to jakim EDC bym nie jeździł (bo już z tym byłem w ASO) to każde miało tak, że zmiana z 1->2, 2->3 i sporadycznie 3->4 zawsze skutkuje mniejszym lub większym szarpnięciem. Nie ma szarpania, lub jest ledwo wyczuwalne jeśli rozpędzamy się żółwim tempem, ale ja tak nie potrafię. Nie mówię, że mam pedał wciśnięty do oporu jak ruszam spod świateł, ale do połowy zwykle tak. Wtedy czuć delikatne podszarpywanie. Nie jest to szarpanie psującej się skrzyni, że Cię wbija w fotel, a dodatkowo czujesz, że ślizga się sprzęgło. Problemem w skrzyniach EDC w Talismanach jest zbyt duża moc na taką skrzynię.
  2. Dla mnie przerost formy nad treścią, ten pakiet N-Line. Wygląda jakby był królem 1/4 mili, a pod maską 140 koni
  3. Nic takiego nie zaobserwowałem. Dlatego mnie to zastanawia - czy to na pewno jest ten powód, według mnie nie.
  4. Aktualizacja. Wczoraj hurtowo oprócz problemu z hamulcami/klockami wystąpiłem z ponowną prośbą o diagnozę wiecznie strzelającego fotela kierowcy. Dostałem informację, że Renault wycofało się z akcji serwisowej w postaci wymiany całego fotela (No urwa ależ mi zdziwienie ) i teraz jest taka akcja, że wymieniają cały zestaw śrub, którymi fotel przymocowany jest do karoserii. Wymiana całego stelaża też nie wchodzi w grę. Śruby zamówione, w przyszłym tygodniu będą dzwonić kiedy podjechać na ich wymianę. Oczywiście po wymianie zdam relację co i jak.
  5. Aktualizacja dla potomnych. Wczoraj podstawiłem samochód do ASO, zaczęło się standardowo, przejażdżka z "mistrzem" warsztatu. Mówię no uj, dobra. Jechaliśmy jakieś 3-4 minuty, bo byłem pewny że tak jak przez ostatnie 2-3 miesiące zawsze po zgaszeniu silnika słychać te "strzały" z okolic tarcz w prawym przednim kole. Podjeżdżamy, gasimy, słuchamy - oczywiście nic, cisza. Myślę sobie, że ktoś sobie ze mnie jaja robi, wyjdę na idiotę. Tak nie będzie, jadę już sam dłuższą trasą i co chwilę hamuję dość intensywnie, po około 10 minutach takiej jazdy czuć już intensywny smród spalenizny w kabinie. Dojeżdżam pod serwis, wjeżdżam do hali i czuć smród już wszędzie. Gaszę zapłon, stoimy przy kole i słychać dwa wystrzały, eureka. Samochód wędruje dalej, ja dostaję zastępczy i jadę do domu. Wieczorem kontakt, że klocki są zaszklone i je zeszlifują. Oczywiście tego nie obejmuje gwarancja i muszę za to zapłacić. Nie wiem czy to jest ten powód. Wydawało mi się zawsze, że jedynym objawem zeszklonych klocków jest popiskiwanie przy delikatnym hamowaniu, a nie smród i trzask po gaszeniu silnika. Do dalszej obserwacji według mnie. Dzisiaj będę jechał po pracy to sprawdzę. Co o tym myślicie?
  6. Potwierdzam, poza tym ciężko mi uwierzyć, że przy listku 53/100 masz spalanie 8.0 jeżdżąc głównie w mieście. W żadnym wypadku nie uważam, że kolega opowiada bajki, po prostu zazdroszczę. Ja obecnie mam (po ostatnim wyzerowaniu) przejechane ~2500km (głownie praca-dom-zakupy) i jest to w 80% miasto i przy listku na 40 mam spalanie 11,5.
  7. Jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę. Ja jutro znowu walę do ASO, może w końcu wymienią mi strzelający jak karabin fotel na dziurach i nierównościach. Im dłużej jeżdżę z tą wadą to bardziej strzela. 3 miesiące temu oczywiście przesmarowany, gurwa jakby ten smar miał pomóc Oprócz tego po raz kolejny strzela mi z prawej strony jak kręcę kołami w prawo, czyli po pół roku znowu to samo, do wymiany drążek. Powoli też zaczyna coś stukać, póki co rzadko, na nierównościach, czyli po 3 (!) miesiącach po raz trzeci wymiana łącznika stabilizatora. Oprócz tego jadę ze smrodem z okolic tarcz po zakończonej jeździe i stukania w kole (dwa razy) po zgaszeniu zapłonu -> Podsumowując - z żadnym innym nowym samochodem nie byłem tyle razy w ASO w czasie trwania gwarancji. Zawsze w tym momencie będę przypominał moją Asterkę H, która służyła mi 5 lat i nie musiałem tam nic robić, poza wymianą płynów i klocków. Teraz to się wydaje jakaś abstrakcja.
  8. Samo zamknięcie auta z pilota jeśli miałoby z automatu domykać szyby byłoby raczej bezsensowne, bo co jeśli ktoś chciałby zostawić auto zamknięte, ale z otwartymi szybami? Nie wiem czy domykanie ma jakąś nazwę (wątpię), aczkolwiek u mnie trzeba nacisnąć zamykanie na dyskietce dwa razy i szyby jadą do góry. Dziwne jest jedynie to, że nie można na przykład naciskając dwa razy otwarcie opuścić szyb.
  9. Witam, czy ktoś w jakimkolwiek (nie musi być Reno) samochodzie spotkał się z czymś podobnym? Mianowice od jakiegoś miesiąca po zakończonej jeździe oprócz smrodu spalenizny z okolic tarcz hamulcowych (jedynie przód pasażer) przez około minutę słychać dwa wyraźne stuknięcia z okolic koła. Pierwsze po około 15s od wyłączenia zapłonu, drugie po około 30s. Pierwsze co pomyślałem to sprawdzić temperaturę felgi, ale jest tak samo ciepła jak każda inna, nie parzy, jest lekko ciepła. Nie widać żadnego nacieku z amora, nie mam zielonego pojęcia co to może być. Ten smród raz jest, raz go nie ma, w zależności czy często i mocno hamuję podczas jazdy. Stukanie po wyłączeniu zapłonu jest zawsze. Jestem umówiony w środę do ASO, ale wolę zasięgnąć porad żeby nie szukali niepotrzebnie i wymieniali czegoś co w ogóle nie ma na to wpływu. Pozdrawiam
  10. Sorry za zwłokę chłopaki, dawno mnie nie było na forum. W przyszłą środę jestem umówiony na kolejną diagnozę fotela, mają masę gwarancji na fotele podobno, także jest szansa, że może w końcu coś ruszy. Zdam relację jak już będę miał jakąkolwiek informację.
  11. Warto tutaj dodać, że w przypadku MIV i na stałe włączonych świateł z tyłu i tak jesteśmy normalnie widoczni na drodze. Już pomijam, że dzienne w wersji całej świecącej brewki są widoczne dużo lepiej niż światła mijania w starych rzęchach sprzed 20 lat z porysowanymi reflektorami. W przypadku MIV nie ma znaczenia w pochmurny dzień, czy nam się załączą mijania, czy dziennie.
  12. Prawda jest taka, że mając 190cm+ to w każdym samochodzie segmentu C będziesz miał mało miejsca z tyłu, nie wiem czemu się dziwisz. Nieważne, czy będzie to HB, czy Kombi. Myślę, że nawet większość segmentu D byłaby w stanie Cię rozczarować, pewnie poza Superbem.
  13. Pozwolę sobie nakierować temat na trochę inne tory, ale zostając przy skrzypieniu. Czy komuś skrzypi przy manewrowaniu na parkingu jeśli jest lekkie wzniesienie? Mam na myśli podjeżdżamy na lekkie wzniesienie, wciskamy hamulec ręczny, kręcimy kołami do oporu, wciskamy gaz co powoduje zwolnienie ręcznego i zaczynamy jechać przód/tył (bez znaczenia). U mnie słychać wtedy takie mocne skrzypienie. Od początku tak mam, ale zrzucałem to na karb zwalniania ręcznego/asystenta ruszania pod górę, ale teraz już sam nie wiem
  14. Jak wyjeżdżałem swoją Megi z salonu i jechałem do domu to też było ciemno i byłem zachwycony LEDami. Do momentu aż nie miałem pierwszego spotkania z Passatem, Mondeo z LEDami. Jedyne z czym mogę się zgodzić to z tym, że w Kadjarze świecą wysoko. To wynika z wysokości reflektorów, są wyżej niż w Megance.
×
×
  • Utwórz nowe...