Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Recommended Posts

Napisano (edytowany)
7 minut temu, Papf napisał:

jakiegoś napięcia to nie wszytko

To wszystko ,   auto też utrzymuje napięcie w granicach 14 V 

(na filmiku aku  ma rożną  gęstość elektrolitu  na poszczególnych celach)

to świadczy o tych jego aku którymi handluje  (padliny).

 

Edytowano przez anples

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie mamy o czym pisać, bo widzę że "Twoja racja jest Twojsza niż mojsza i Twoja jest najtwojsza" :-D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No więc ładowarka już przyszła. Polecam sprzedawcę za sprawną obsługę. Pierwsze wrażenia pozytywne. Zaopatrzyłem się już w odpowiednie nasadki 8 i 10 oraz przejściówkę bit/nasadka. W weekend chyba będę atakował. Wiem, że to głupie pytanie ale czy to jest aku zwykły czy AGM?

20170226_141330.jpg

Pytam bo w urządzeniu jest osobny program do AGM :-) Wybaczcie amatorszczyznę :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zwykły, tradycyjny. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. W takim razie jeszcze jedno pytanko. Czy konieczne jest odkręcanie korków, sprawdzenie i ewentualnie dolanie wody czy mogę aku po prostu podłączyć i podładować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Dla dobra akumulatora zalecane jest regularne sprawdzanie poziomu elektrolitu. Taką ładowarką możesz spokojnie ładować bez odkręcania korków- gazowania praktycznie nie będzie.

Ale:

-Twój akumulator nie jest "bezobsługowy"

-obecnie produkowane akumulatory są w technologi niskiego odparowania wody z elektrolitu

-aby odkręcić wszystkie korki musisz zerwać naklejkę z akumulatora, gwarancja?

Masz dosyć młody akumulator, jeżeli auto ładuje prawidłowo, "oczko" po ładowaniu będzie zielone, obstawiam, że poziom elektrolitu jest prawidłowy.

W kilku ostatnich autach miałem akumulatory bez możliwości odkręcania korków, więc nigdy nie uzupełniałem wody, pięć, sześć lat i tak do wymiany.

Edytowano przez Lelupi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
34 minuty temu, Lelupi napisał:

-aby odkręcić wszystkie korki musisz zerwać naklejkę z akumulatora, gwarancja?

Przeminęła z wiatrem :-)

34 minuty temu, Lelupi napisał:

Masz dosyć młody akumulator, jeżeli auto ładuje prawidłowo, "oczko" po ładowaniu będzie zielone, obstawiam, że poziom elektrolitu jest prawidłowy.

Oczko jest zielone nawet teraz więc odpuszczę sobie jego "obsługę". Podładować chcę bo tak jak pisałem na mierniku w ASO po jakiś 40 km i 40 minutach jazdy w temperaturze lekko powyżej 0 przyrząd wskazał 300A, a powinno być 420A.

Jest co prawda w innym temacie ale myślę, że przyda się też tutaj informacja o procedurze wyjęcia. Zdjęcie przykładowe, zapożyczone (mój aku jest mniejszy :-))

1.jpg

1. Odkręcamy - (2 nakrętki na szynach bliżej lewego błotnika, klucz/nasadka 10)

2. Odkręcamy + (najlepiej ponoć nie na aku tylko tą nakrętkę lekko po prawej od klemy ponieważ przewód i tak trzeba zdemontować bo blokuje wyjęcie aku, klucz/nasadka 10)

3. Odkręcamy dwie śruby mocujące pałąk i go wyciągamy (nasadka 8)

4. Wyciągamy aku i ładujemy (do ładowania można rozbroić pozostałą infrastrukturę)

5. Wsadzamy do komory naładowany aku.

6. Przykręcamy +

7. Przykręcamy -

8. Przykręcamy pałąk trzymający aku

Macie jakieś sposoby na zabezpieczenie kabli po ich odkręceniu żeby przypadkowo niczego nie dotknęły? Czy po prostu wystarczy je gdzieś odsunąć w miarę "bezpieczne" miejsce?

 

Edytowano przez pbet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomiar pewnie został dokonany urządzeniem elektronicznym, za mocno nie przejmowałbym się.

A sam wynik jest wypadkową niskiej temperatury,  zużytego w jakimś stopniu akumulatora oraz zbyt "zachowawczego" systemu ładowania w naszych autach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Dokładnie tak, to był jakiś miernik/tester do akumulatorów. Czyli nie zawracać sobie gitary i nie ładować tylko trzymać urządzenie w razie gdyby faktycznie kiedyś auto nie odpaliło?

Edytowano przez pbet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nie to miałem na myśli. Z Twoim akumulatorem nie jest źle, przy dosyć głębokim rozładowaniu auto informuje komunikatem. 

Podładuj, w obecnych warunkach, dosyć wskazane. Nie wiem jak eksploatujesz auto. 

Co jakiś czas( może z dwa razy do roku) podładowuje akumulator, z tym, że robię to w garażu i nie demontuję akumulatora. 

Edytowano przez Lelupi
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli misja weekend jest aktualna :-) Niestety auto stoi pod chmurką i nie mam jak zostawić go z podłączoną ładowarką. Co do warunków eksploatacji to są one takie, że głównie czyli od poniedziałku do piątku auto jedzie jakieś 1,5 km i gaśnie, po czym po kilku godzinach wraca te 1,5 km i gaśnie. Czasami zdarza mu się na powrocie zgasnąć pod marketem oddalonym od miejsca odpalenia 200m, czasami trochę dalej np. 2 km + 1 km powrotu. Tak więc odpalane średnio 2-3 razy dziennie przy bardzo krótkich odcinkach. W weekend (zazwyczaj raz lub dwa) lub od okazji jest trochę dłuższa jazda czyli w tym przypadku 2x40km + trochę miasta. Gdy mamy urlop to wiadomo, jeździ więcej i dalej. Dziwne, że aku jest tak niedoładowane bo w styczniu kilometrów auto trzasnęło jakieś 1200 w tym trasa prawie 400 km do Krakowa i z powrotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, pbet napisał:

Oczko jest zielone nawet teraz (...)

Pamiętaj, że oczko dotyczy TYLKO jednej celi. A cel masz 6 w akumulatorze.

Więc możesz mieć oczko zielone, a aku będzie na złom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 minut temu, mrarek napisał:

Więc możesz mieć oczko zielone, a aku będzie na złom.

Jak to stwierdzić? :-) Mechanik z ASO mówił żeby podładować, nie żeby kupić nowy.

Edytowano przez pbet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Na dzień dzisiejszy podładuj na maxa - tzn. podepnij i niech ładuje się ile masz czasu. Te ładowarki są o tyle dobre, że po naładowaniu akumulatora zmniejszają prąd ładowania do ok. 0,5A i trzymają ładowanie akumulatora "w pogotowiu". Jak trzeba to się sama ładowarka "załączy". Masz nowy akumulator, więc nie martw się za wczasu.

Ja też mam aku z 2001 roku i daje radę. Dla własnego spokoju założyłem w kabinie voltomierz, który cały czas pokazuje napięcie akumulatora, także podczas ładowania podczas jazdy. Mam przeto obraz kiedy alternator w pełni ładuje akumulator  a kiedy tylko doładowuje.

Edytowano przez mrarek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czasu będę miał sporo. Cały dzień, na noc wolałbym nie zostawiać. W instrukcji jest taki zapis:

"Podczas ładowania, część wyświetlacza miga i pokazuje na skali poziom naładowania podłączonego akumulatora. Kiedy akumulator jest w pełni naładowany skala pokazuje 4 pełne paski. Po pełnym naładowaniu miganie ustaje, a prostownik przechodzi w tryb podtrzymania napięcia."

Wtedy już odłączyć czy jeszcze zostawić w tym trybie podtrzymania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym trybie akumulator może być podłączony nawet pół roku, nie zaszkodzi. W instrukcji od ładowarki masz to szczegółowo wyjaśnione.

Często tak się robi przy pojazdach nie eksploatowanych np zimą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok. Nie chodziło mi o troskę o akumulator tylko z przyzwyczajenia nie lubię pozostawiać rzeczy pod napięciem gdy śpię. Tym bardziej czegoś, co teoretycznie może wybuchnąć (jak każda bateria). Nie dotyczy to lodówki i radiobudzika :-) Zobaczę, o której wstanę, odłączę i o której się aku naładuje. Jak będzie już ciemno to najwyżej odłączę na noc i z rana podłączę jeszcze kontrolnie na chwilę. Chyba nie zaszkodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie możesz zostawić na noc - nie powinno się nic zjarać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No zobaczymy. Chyba większość zostawia aku na noc? Teoretycznie ładowarka ma zabezpieczenie:

"W wypadku wykrycia przez prostownik jakiegokolwiek błędu lub niepoprawności w działaniu własnym lub podłączonego akumulatora, natychmiast następuje jego wyłączenie, a następnie powrót do podstawowego trybu pracy (tryb czuwania). Następuje to m.in.: po wykryciu zwarcia, przeciążenia, spadku napięcia podczas ładowania etc.
Jeżeli na prostowniku zostanie wykryta zbyt wysoka temperatura następuje automatyczne zmniejszenie prądu ładowania w celu niwelacji wysokiej temperatury, aż do momentu powrotu do normalnego stanu pracy."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zostawiam na noc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tą ładowarkę z Lidla i zostawiam na noc bez problemu , nic się nie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, mrarek napisał:

Więc możesz mieć oczko zielone, a aku będzie na złom.

I odwrotnie: oczko nie-zielone, a akumulator sprawny (jeździłem tak parę lat w jednym z poprzednich aut).

 

Ja również zostawiałem ładowanie na noc, bo to czas, kiedy samochód nie jest mi potrzebny. Generalnie sam temat jest prosty, niemniej w mojej głowie panoszy się taki mit, że jak już brać akumulator do naładowania, to tylko wówczas jak się rzeczywiście rozładuje (i auta ma problem z odpaleniem) - może niesłusznie, ale póki co tak robię, czyli np. z Meganem z 2008 nic nie robię (akumulator oryginalny; ostatnie >pół roku zrobione 5000 km); niemniej jak w tym przypadku padnie, to raczej kupię nowy... I taka ciekawostka: na sprawdzaniu w ramach bezpłatnego testu akumulatorów przez Vartę - wyszło, że "Pani, aku do wymiany!" (żona z tym była). Akumulator póki co wytrzymał ponad 3 miesiące, w tym 2-3 ponad tygodniowe postoje samochodu (co prawda pod dachem, ale jednak) i wielokrotne odpalanie po całym dniu parkowania pod pracą w temp. ujemnych. Ale nie neguję podejścia w stylu >>strzeżonego pan Bóg...<<.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy robi jak uważa - ja doładowuję mniej więcej w środku zimy a to dlatego, że krótkie odcinki robię i nie chcę niespodzianki któregoś poranka.

Mi z kolei panoszy się myśl, że jak już się aku kompletnie rozładuje to może być na śmietnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
57 minut temu, deku napisał:

Mi z kolei panoszy się myśl, że jak już się aku kompletnie rozładuje to może być na śmietnik.

Z praktyki, co prawda nie z Renault, niemniej wychodzi, że tak nie jest, aczkolwiek, jest to wyraźnie związane ze sposobem użytkowania samochodu i wiekiem akumulatora. Przykład: akumulator w Oplu Agila ładowałem "od zera" ze 2-3 razy w ciągu 4-ech lat (samochód robił rocznie <5000 km); po ostatnim naładowaniu  chwilę jeździł i został sprzedany. Zdaję sobie sprawę, że profilaktyka by nie zaszkodziła, niemniej wówczas ładowałbym go znacznie częściej.

Edytowano przez konwil
Dodatkowe informacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie już po ładowaniu. Koniecznie trzeba się zaopatrzyć w grzechotkę bo nakrętki tak mocno siedziały (szczególnie na plusie), że śrubokrętem z przejściówką do nasadek nie dałem rady ich odkręcić. Za to taki śrubokręt świetnie sprawdza się z 8 do odkręcania pałąka trzymajacego akumulator. 

Teraz do sedna. Jak podłączyłem aku do prostownika / ładowarki był taki widok czyli aku na 50% naładowane.

20180217_111943.thumb.jpg.5ec107561a0548abd4ff9ef0bf74502f.jpg

Od czasu do czasu sprawdzałem co się dzieje i cały czas migał poziom naładowania i rosło delikatnie napięcie. Po niespełna godzinie zastałem taki widok:

20180217_120643.thumb.jpg.b86907e53e35e27cb4ebe00586f5170f.jpg

Dziwne, że nie zdążyłem zaobserwować trzech kresek naładowania. Czy wszystko jest w porządku? Nie za szybko? Teraz tak z 3 godzinki jeszcze go podtrzymam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×