Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

arturdebski

Fluence I phI 1.6 16V KZFR

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Długo był spokój bo i cieplej było. Wczoraj przy -12st.C Renia odpaliła bez problemu i bez niepożądanych odgłosów Głos 034_sd.m4a

Dziś stopień mniej czyli -11st.C i nie było już tak kolorowo. Jakieś pomysły? W sobotę podjadę z nagraniem do ASO.

2018-02-08 Dziś ciepłej, szyby nie pomarznięte i brak jakichkolwiek niepożądanych dźwięków, a rozruchu poszedł "gładko" i bez zająknięcia.

Edytowano przez pbet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No więc odpowiedź z ASO jest taka, że to normalne i nie ma się czym przejmować. Podobno po długim postoju olej spływa i w niskich temperaturach jest bardzo gęsty, a to cykanie jak dobrze pamiętam jest z popychaczy zanim nie dostaną oleju od pompy. W ciągu dnia cykanie nie występuje bo przerwa w rozruchach jest za krótka. Tak mi powiedziano więc ten temat odpuszczam, a polował będę na dźwięk typowy dla KZFR, który raz wydało z siebie moje auto. No i sprawdzili mi przy okazji akumulator. Z powodu krótkich jazd jest niedoładowany więc muszę zaopatrzyć się w prostownik. Powiedzieli, że jest 300 czegoś, a powinno być 420. Stąd dość ciężki rozruch choć następnego dnia po nagraniu odpalił jak złoto.

Edytowano przez pbet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie miałeś 300A zamiast fabrycznego 420A. Ale odpaliłby bez problemu nawet jakby miał zmierzoną 150A tak jak u mnie było. Więc masz gorszy jakość oleju. I podaj jaki olej masz wlany bo nie pamiętam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do aku to pewnie masz rację. Nie znam się na tym ale już szukam prostownika żeby podładować w przyszły weekend :-)

Olej jak książka pisze czyli Elf Evolution SXR 5w40. Na takim auto jeździ od nowości. Stan maksymalny, oleju nie bierze. Za jakieś 5000 km będę wymieniał go po 15 tysiącach.

Edytowano przez pbet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, pbet napisał:

 Powiedzieli, że jest 300 czegoś, a powinno być 420.

Maksymalny prąd rozruchowy zależy od gęstości elektrolitu  ( temperatury i stopnia naładowania).

Robiąc pomiar nikt nie pomyślał o temperaturze elektrolitu, a przejeżdżając 5 km była niewiele wyższa od temperatury otoczenia.

Być może to 300 było adekwatne do temperatury elektrolitu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@jabrze nie wiem czy to coś zmienia ale od odpalenia do pomiaru przejechałem autem głównie w trasie prawie 40 km, a temperatura zewnętrzna była lekko na plusie.

Edytowano przez pbet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To rzeczywiście dopiero się doładował i miał ok 20 stopni, czyli pomiar prawidłowy. Jadąc 20 minut zawsze uzupełnisz o rozładowanie przy każdym rozruchu. Dieslem trzeba dwa razy więcej żeby wytrzymał do - 20 stopni.

Nie jest ważne, czy w trasie, czy na postoju. Akumulator alternatorem jest zawsze ładowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zakładając, że moje auto w tygodniu 10 razy odpala, rano z 5-10 minut pochodzi na wolnych (np. przy skrobaniu szyb) i jedzie 1,5 km po czym gaśnie jest duża szansa na niedoładowanie akumulatora. Za każdym razem odpalany jest zimny silnik (5*po nocy, 5*po kilku godzinach), czasami w użyciu grzanie tylnej szyby i lusterek. MII z 1.5 101KM przez jakiś czas jeździło podobnie (w ubiegłą zimę nawet przy -20st.C) i w sumie nigdy nie miałem problemów z rozruchem. Teraz też nie mam tzn. auto zawsze odpala tylko faktycznie w ostatnią środę trochę ciężej (co widać powyżej) ale już czwartek/piątek/sobota bez zająknięcia. Ciekawe jak będzie jutro rano bo od wczorajszego wieczoru stoi w bezruchu. W każdym razie prostownik już zamówiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem właśnie po wymianie KZFR (po około 17tys od wymiany rozrządu - doczekałem do wymiany oleju) do tego poprosiłem jednoczenie o wymianę paska rozrządu, zauważono w serwisie brunatny nalot w otworze w pompie - została również wymieniona, paski akcesorii zostały poprzednie, nie jestem pewien jak z rolkami poptarzę na fakturę. Do tego przegląd całego pojazdu, wszystkie filtry i olej TOTAL QUARTZ + dwie tuleje wahaczy na prawą i lewą stronę + wymiana czujnika położenia pedału sprzęgła + sprawdzenie osi wycieraczek wydawało mi się że brak jakiejś uszczelki przy wyjściu z podszybia - 2450zł (nie w ASO ale w specjalistycznym serwisie francuskich - Warszawa)
 

Ogólnie po wymianie KZFR wydaje mi się że dostał więcej mocy, szybciej przyspiesza, te same reakcje na pedał gazu powodują zrywanie przyczepności kół - muszę lżej naciskać gaz. Poobserwuję spalanie bo wydaje mi się ze powinno spaść. Pali gdy zimno za pierwszym razem nie jak wcześniej za 2-3.
Ogólnie było warto. Następny raz będę robił rozrząd za 5 lat bo nie przejadę 1000tys w tym czasie robiąc 10tys rocznie. Nie będę oszczędzał może 450zł na KZFR - każda wymiana rozrządu (więc może jeszcze ze dwie) to od razu wymiana KZFR - nie jak się spotyka praktykę ze co druga wymiana rozrządu to wymiana KZFR.
 

Pozdrawiam
--

Artur Dębski

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@arturdebski Kilka dni temu przywitały mnie objawy jak z Twojego pierwszego posta (w tym raz z komunikatem o potrzebie skontrolowania układu wtrysku paliwa). Generalnie auto póki co dwa razy "zagrało" przez 2 sekundy zaraz po uruchomieniu zimnego silnika, po kilkugodzinnym postoju. Oglądałem również różne filmiki na YT i na 99,9% to KZFR. Pacjent to Megane III 2014 r. (ostatni lifting) i 73000 km przebiegu. Dotychczas poza uszczelnianiem na gwarancji przez ASO pokrywy zaworów nie było napraw silnika. Do wymiany rozrządu mam jeszcze rok (po 6 latach, bo to 120 tys. km nie dobiję przez rok). Teraz pytanko do Ciebie - czy dobrze widzę, że ty rok jeździłeś z tym uszkodzonym KZFR? Objawy ustąpiły na rok czy się tym nie przejmowałeś, że co jakiś czas "zagra" pod maską?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@sebastian_wifi  

Cześć,
Jeździłem z KZFR w niejasnym stanie rok jak widzisz.
Objawy nie ustąpiły zupełnie ale nasilały się i lekko zanikały, gdy zimno było gorzej
latem prawie zapomniałem o KZFR bo prawie nic się nie działo jedynie samochód zapalał (nie zawsze) po drugim czasem trzecim przekręceniu kluczyka na co przestałem zwracać uwagę.
Latem nie wiedziałem również o jednak występującym spadku mocy przy przyspieszaniu - który zrozumiałem po wymianie KZFR  jak napisałem gdy wsiadłem do samochodu i "deptałem gazem" z takim samym zapałem jak przez rok koła traciły przyczepność ze względu na wzrost mocy po wymianie KZFR.
 

Patrząc ogólnie na budowę tego koła wydaje mi się ze niema nic groźnego w jeżdżeniu z niedomagającym KZFR - ot są kanaliki, zaworki, sprężynki, jakieś blaszki czy płytki które reagują na ciśnienie oleju które jest sterowane podobno przez komputer. O ile zdołałem się zorientować (niech mnie ktoś poprawi) koło jest bezpośrednio na wałku rozrządu po kole porusza się zębaty pasek rozrządu i cała filozofia to "inteligentne" minimalne różnicowanie prędkości obrotowej w momencie przyspieszania pomiędzy wieńcem kola KZFR (czyli paskiem rozrządu) a osią koła KZFR (czyli wałkiem rozrządu)  - zawory wtedy otwierają się raz wcześniej raz później w zależności od obrotów silnika. Raczej nic w tym kole się nie urwie gwałtownie czy zmieli.
Dodatkowo przez rok śledzenia tematu nie natknąłem się nigdzie w sieci na jakieś grubsze konsekwencje nie wymienienia KZFR po usłyszeniu ze niedomaga.

Mam moje stare KZFR jak je rozbiorę (a są tam nietypowe pięcioramienne bity potrzebne więc pewnie będę rozwiercał) to wrzucę tu moje fotki - gdzieś nie wiem czy nie tu na forum już widziałem fotki rozebranego ale wybrakowane bez blaszek i sprężynek.
 

Ja bym sobie zadał pytanie czy mam w tej chwili czas na wstawienie do warsztatu i jestem gotowy na wydatek: rozrząd z KZFR (koniecznie zawsze wymieniać w silnikach 1.6 KZFR razem z rozrządem! - to nieduży koszt na parę lat) + olej + filtry wszelakie + jakiś przegląd całego pojazdu to będzie zależy gdzie robisz miasto/warsztat od około 2000zł do 3400zł jak słyszałem w ASO
 

Co do bezpieczeństwa  - to nie przyspieszałbym wymiany o rok.
Co do ekonomii - poczekałbym do regularnej wymiany za rok - mi zalecił mechanik - "Może Pan poczekać do wymiany oleju" - no i doczekałem do wymiany oleju.
Co do przyspieszania, słabego odpalania i zimowego burczenia - warto wymienić KZFR.

To chyba tyle, mam nadzieje ze wyczerpałem temat.

Pozdrawiam
--

Artur Dębski

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, arturdebski napisał:

koło jest bezpośrednio na wałku rozrządu po kole porusza się zębaty pasek rozrządu i cała filozofia to "inteligentne" minimalne różnicowanie prędkości obrotowej w momencie przyspieszania pomiędzy wieńcem kola KZFR (czyli paskiem rozrządu) a osią koła KZFR (czyli wałkiem rozrządu)  - zawory wtedy otwierają się raz wcześniej raz później w zależności od obrotów silnika.

KZFR nie różnicuje prędkości obrotowej, tylko zwyczajnie przestawia minimalnie cały rozrząd, przesuwając tym samym momenty otwarcia i zamknięcia zaworów. To co terkocze to bolec blokujący koło w pozycji zerowej, wyrobiony nie może się zazębić. To tak w ramach sprostowania :) Auto będzie słabsze, a i może spalać trochę więcej paliwa. Niesamowicie ważny jest w tym wszystkim również zawór sterujący kołem. Podobno to głównie on prowadzi do stopniowego uszkadzania się tego koła, pomijając tutaj nietrzymanie interwałów wymiany oleju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5.01.2019 o 13:18, droopy napisał:

..."KZFR nie różnicuje prędkości obrotowej, tylko zwyczajnie przestawia minimalnie cały rozrząd"...

 

@droopy - a jak niby ma się "przestawić" rozrząd jak nie przez zróżnicowanie prędkości? No przecież w momencie przestawiania rozrządu "środek" koła KZFR (czyli wałek rozrządu) musi mieć inną prędkość niż "wieniec" koła KZFR (czyli czyli wał korbowy - poprzez pasek rozrządu) - (jedno spóźnia się przez chwilę względem drugiego lub jak kto woli jedno jest szybsze przez chwilę od drugiego)  - nawet jeśli dzieje się to może na przesuwie 3 czy 5 ząbków paska rozrządu i może sumarycznie 5 czy 10 stopniach obrotu koła KZFR i trwa może 0,1 sekundy (wszystkie wartości wymyśliłem dla przykładu bo nie patrzę w tej chwili w instrukcje/teorię pracy ślinika) przecież dalej jest to różnicowanie prędkości!
 

Pozdrawiam
--

Artur Dębski

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprostuję.

Koło kzfr działa synchronicznie z kołem drugiego wałka. Olej wypełniający "mieszek" wewnątrz zespołu zmienia przesunięcie kątowe między zębatką napędową , a wałkiem krzywkowym. W następstwie tego szybciej się otwierają zawory ssące. Tak się dzieje tylko przy przeciążeniu silnika. W równej jeździe na płaskiej powierzonych, jeśli opory powietrza nie są za duże, koło stoi w pozycji zerowej - nie jest sterowane elektrozaworem niezależnie od prędkości obrotowej.

Od prędkości obrotowej jest przesuwany zapłon. Silnik k4m z 2004 roku ma wpisane w mapie przesunięcie liniowe w zakresie 500-5500 obr 0 -18 stopni.

Inaczej jest w nowszych silnikach. Charakterystyka narastania nie jest liniowa i zakres jest trochę inny.

Oprócz tego dodatkowo dodane przesunięcie zapłonu dostajemy z sygnału podyktowanemu z czujnika podciśnienia, czyli MAPsensora. On również wpływa na dawkę paliwa, dlatego obserwujemy to po chwilowym spalaniu.

Nowe koło jest sprężyste i samą ręką go nie naprężymy. Zużyte bez problemu. Terkotanie to uderzanie o ograniczniki.

Jedynym zagrożeniem jest, że nie odpalimy samochodu. Im zimniej tym gorzej że zrozumiałych względów.

Jest na to sposób, ale pominę w opisie, bo trzeba mieć wyczucie ze względu na możliwość przeskoczenia paska. 

Za wytrzymałość koła odpowiada zawór sterujący i jest najważniejszym elementem w tym układzie, bo musi ograniczać potrzebę jego napinania.

Zakres napinania to odczyt różnicy czasu między czujnikiem wałka i czujnikiem wału.

Koledzy, którzy drążyli w tym temacie doszli do maksymalnej mocy tego silnika i długo będą eksploatować te "niby felerne" koła.

droopy - niechcący wcisnąłem cytowanie.

 

Kolego jabrze proponuję zapoznać się z regulaminem forum odnośnie cytowania. Aston76

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać odpowiedź i zarejestrować się później. Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się teraz, aby powiązać odpowiedź ze swoim kontem.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wklejać zdjęć bezpośrednio do edytora. Wgraj lub dodaj zdjęcie z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...