Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Recommended Posts

On jest wspólny z rozrusznikiem, chyli jest dobry - środkowy na zacisku dodatnim akumulatora.

Pomiar na akumulatorze jest bardzo ważny. To że nie podładował akumulatora, to nie musi oznaczać uszkodzenia alternatora.

Napis stop przy pracującym silniku pojawia się poniżej napięcia 13V w zasilaniu UCH. Tam też mierzy clip.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I jak, udało się czegoś dowiedzieć? Mam właśnie podobny problem, też w pewnym momencie wyskoczyła mi usterka, jednak po chwili zgasła i nie pojawiła się przez około dobę. Później jak się pojawiła, to już na stałe.

<><><><><><><><><><><><><><>

Pierwszy trop - szczotki. Rzeczywiście był krótkie, więc zmieniłem. Po zamontowaniu regulatora z nowymi mrugały mi wszystkie światła i auto chodziło dość dziwnie. Mimo to na początku na klemach napięcie było właściwe, tzn. 14.6V, jednak po ok. 30 min. trasy wzrosło do ok. 14.9 - 15.00. Pomyślałem, że to może kwestia przylutowania ich ze zbyt dużym wysunięciem, stąd wyższe napięcie i mruganie.

<><><><><><><><><><><><><><>

Przylutowałem je nieco krócej, jednak tym razem znowu brak ładowania - na klemach 11.8V. Dla pewności przejechałem krótki odcinek, jednak wystarczyło jakieś 500m, by usterkę wywaliło znowu.

<><><><><><><><><><><><><><>

Przylutowałem do stanu poprzedniego, tzn. znowu z dość mocno wysuniętymi szczotkami (tak, że w pozycji najmocniej wysuniętej tylko delikatnie wchodziły w swoje otwory), jednak tym razem zamiast wzrostu napięcia cały czas nie ładowało.

<><><><><><><><><><><><><><>

<><><><><><><><><><><><><><>

Inne pomiary:

<><><><><><><><><><><><><><>

- wszystkie bezpieczniki na klemie + ok, tzn. jest połączenie po obu stronach.

- w porządku jest również przewód czerwony od alternatora (również jest połączenie z końcem dodatniej klemy)

- alternator wraz z komutatorem kręci, szczotki wydają się być w dobrej pozycji. Wydaje mi się, że radius wcięcia na szczotce też jest odpowiedni, zresztą nawet gdyby styk był tylko częściowy, to miałbym chociaż JAKIEŚ ładowanie. 

<><><><><><><><><><><><><><>

Co jeszcze powinienem sprawdzić? Jakie połączenia na regulatorze powinienem sprawdzić? Gdzie jeszcze mogę szukać przyczyny?

<><><><><><><><><><><><><><>

Będę wdzięczny za pomoc!

 


lapka2.gif
Regulamin pkt.
5.9 - Enter Aston76

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Kennygda napisał:

Co jeszcze powinienem sprawdzić?

Jakie połączenia na regulatorze powinienem sprawdzić?

Gdzie jeszcze mogę szukać przyczyny?

Wygląda, że regulator napięcia do zmiany.

Tylko oryginał. Dane brać z regulatora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Kennygda napisał:

napięcie było właściwe, tzn. 14.6V, jednak po ok. 30 min. trasy wzrosło do ok. 14.9 - 15.00

Nie było właściwe i źle świadczy o akumulatorze.

Ze wzrostem temperatury elektrolitu powinno spadać. Akumulator jest zasiarczony i ma bardzo duży opór wewnętrzny.

34 minuty temu, Kennygda napisał:

Po zamontowaniu regulatora z nowymi mrugały mi wszystkie światła i auto chodziło dość dziwnie.

Nie mogło pracować normalnie, bo akumulator nie obciążał alternatora tzn. nie tłumił harmonicznych.

Wszelkie doświadczenia z tym akumulatorem są zagrożeniem dla całej elektroniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, jabrze napisał:

Papuga

 

Chodziło mi o to, że 14.6V to napięcie prawidłowe przy włączonym silniku i wtedy też zrobiony został pomiar na klemach. Przy zwiększaniu obrotów nie zauważyłem wówczas wzrostu napięcia, dopiero po dłuższej pracy. Niemniej napięcie spada poprawnie.

W spoczynku, tzn. przy wyłączonym silniku, napięcie jest ok. 12V, teraz trochę mniej, bo 11.8V, ale to przez niedoładowanie. 

 

Faktycznie skłoniłbym się w stronę regulatora, jednak korzystając z faktu, ze w weekend nic nie załatwię, chciałbym wykluczyć inne możliwości. Szczególnie nurtuje mnie fakt, że raz dla odmiany napięcie zrobiło się za wysokie, po czym ponownie wydaje się, że zgubił masę. Często się tak dzieje przy awariach regulatora? Czy to może jednak coś innego?

 


lapka2.gif
Regulamin pkt.
5.13 – cytowanie Aston76

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli masz przejechane tyle ile w opisie to jak najbardziej regulator do wymiany. I nie baw się w zamienniki, bo dopiero wtedy wychodzą błędy. Sam to testowałem na swoim aucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Kennygda napisał:

 

Chodziło mi o to, że 14.6V to napięcie prawidłowe przy włączonym silniku 

 

Przy starcie dla temperatury elektrolitu w granicach zera stopni.

Napięcie przy wyłączonym określa tylko, czy nie ma zwarcia w celi. Jego dryf jest uzależniony od wielu rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To się zgadza, może nie było to 0*C, ale też raczej nie więcej niż 5. W każdym razie akumulator jest w miarę nowy (niespełna rok), a napięcie dość szybko opadało do tych 12V po wyłączeniu silnika - tutaj bym nie szukał.

 

Wymienię regulator, zamienników nawet za bardzo nie widziałem. Oby pomogło. Myślę nad zaopatrzeniem się w używany, kompletny alternator i podmianie samego regulatora, a altka będę miał w razie "w". Nie jest to droga impreza, a jak przejedzie choćby kilkanaście kkm to będę zadowolony, z kolei jeśli okaże się, że to nie to, to dużo nie stracę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przy tym przebiegu to raczej regeneracja alternatora wchodzi w rachubę a nie bawienie się w podmianki regulatorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Regulator podmieniony, jednak najwyraźniej to nie to. Mogę jeszcze spróbować podmienić alternator, choć wątpię, by problem był w nim samym.

 

Myślę, że to czas odwiedzić któryś z dedykowanych dla Renówek warsztatów, daleko nie mam, więc raczej aku starczy. Pytanie kiedy będą mieli czas się tym zająć :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Tak jak wyżej sugerowałem - podmiana akumulatora.

Ten symbol to jest niewłaściwe ładowanie. U Ciebie jest za wysokie napięcie na jego zaciskach, co wcale nie oznacza za dużego prądu ładowania przy gorącym elektrolicie. Wręcz przeciwnie - jest on niski.

Za wysokie napięcie jest w całej instalacji.

Akumulator jest zasiarczony i musi być wymieniony.

Edytowano przez jabrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Auto pojechało do mechanika (jednego z często polecanego dla francuzów lokalnie) i jako przyczynę braku ładowania wymieniono...niedokręconą śrubę plusowego przewodu alt - aku. Tak więc wszystkim samodzielnie grzebiącym polecam upewnić się podwójnie, bo wydawało mi się, że sam dokręciłem to dość mocno :43_slight_frown:

 

Niestety to nie koniec sagi, bo napięcie ponownie jest za wysokie. Auto wraca na warsztat w poniedziałek, jako najprawdopodobniejszą przyczynę podejrzewany jest sam alternator.

 

Sam nie mam aktualnie akumulatora na podmianę, teoretycznie w dużym warsztacie powinni mieć taką możliwość. Na pewno poproszę o sprawdzenie pod tym kątem, bo bateryjka ma jeszcze 2 lata gwarancji i jeśli problem jest w niej, to będę próbował z niej skorzystać.

EDIT: Na aktualnym akumulatorze zauważyłem, że ładowanie załącza się po pewnej chwili - najpierw, niedługo po odpaleniu silnika, wywala mi błąd ładowania, żeby za chwilę ładować zaczęło - wszystka zaczyna migotać, a napięcie stopniowo rośnie do niezdrowych wartości. Zresztą już na etapie sprawdzania go w warsztacie przy odbiorze napięcie bardzo na multimetrze skakało. Tak od 14.38V do 14.83V, jednak polecili mi przejechać się i sprawdzić czy się ustabilizuje. Oczywiście się nie ustabilizowało, a całym autem dość mocno szarpało w rytm migotania.

 

Akumulator podmieniłem na mój stary, który jednak dość długo nie był używany, jednak też nie pomogło - tutaj w ogóle nie załączało się ładowanie, jednak po uruchomieniu silnika napięcie na klemach wyniosło ok. 11.2V. Wcześniej przez noc go ładowałem, chwilę po odpięciu od prostownika napięcie na aku wynosiło 12.7V.

 

Podobne napięcie mam na moim aktualnym aku po całej nocy w garażu (ok. 5-7*C), bez ładowania, a auto nie było używane od ok. 18.00 wczoraj. Tak więc wydaje mi się, że nie akumulator powoduje problem, choć niewątpliwie jest narażony na nadmierne zużycie przez całą tę sytuację.

 

EDIT2: Alternator został zregenerowany, jednak nie podano mi bezpośredniej przyczyny usterki. Na pewno wymienili regulator, podobno coś tam jeszcze zrobili, ale co dokładnie to nie wiem i nie zamierzam w najbliższym czasie sprawdzać. Widzę tylko, że przy okazji został oczyszczony z zewnątrz. Tym razem już działa. 

Kompletną opinię o warsztacie opublikuję już w odpowiednim dziale, w zależności od tego jak odniosą się do reklamacji (pobranie opłaty za nierzetelnie wykonaną usługę). 

Edytowano przez Kennygda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×