Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Kriko863

Megane I phI Nie przełącz na gaz po czyszczeniu parownika

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Witam. Mam taki problem, otóż przez półtora roku samochód przełączał się na gaz jak była maksymalna temperatura silnika. Kilka dni temu po przeglądzie postanowiłem wyczyścić parownik.Wyjąłem go, rozkręciłem i wymyłem bardzo dobrze, następnie skręciłem lecz po tym zabiegu nie jedzie na gazie. Przegazowuje go, kontrolka działania gazu na przełączniku świeci się na zielono ale tak jakby nie dostawał gazu do parownika, obroty powoli sobie spadają aż do zgaśnięcia. Poczytałem troszkę i jak go skręcałem to zaznaczoną na rysunku niżej śrubkę wkręciłem na maksa, to chyba źle. Czy to może być przyczyną? I na butli z tyłu jeszcze zobaczyłem, że kable od cewki są odłączone no ale tak jeździłem półtora roku więc chyba niezbędne to nie jest :) Prosze o pomoc zanim się udam do gazownika 

34_1219228309.jpg

Edytowano przez Kriko863

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest śrubka do regulacji wolnych obrotów, trzeba było jej nie ruszać. Po regeneracji reduktora i tak powinieneś pojechać na strojenie instalacji. Nowe membrany i wszystko pracuje inaczej. Jak skręciłeś na maksa, to zabiłeś kompletnie wolne obroty. Radzę już z tą śrubką nie kombinować (można bigosu narobić) tylko zakręcić zawór na butli i na benzynie pojechać do gazownika na regulację.

Wspomnij o temperaturze przełączania, bo dość dziwne jest, że przechodziło Ci na gaz po pełnym nagrzaniu silnika. Swoją drogą co znaczy, że kable na elektrozaworze butli masz odpięte? Jakby nie było tam zasilania to z butli nie zostanie puszczony gaz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nie jest dokręcona na maxa, da się ją odkręcić ale nie będę ruszał tylko się posłucham :) Dzięki za odpowiedź w ogóle :) mój gaz przełącza się od obrotów 1800rpm ale jak nie ma max temp to gaśnie jakby gaz nie doplywal. Myślisz, że to mogło być spowodowane syfem w parowniku? Powinno być git teraz jak go umylem? I jeszcze jedna sprawa, jak wykrecilem go i czyscilem to potem jak złożyłem syczal gaz z obudowy filtra gazu, uszczelnilem obudowę filtra gumką recepturką i już nie syczy, powinienem też powiedzieć o tym gdy będzie mi gość regulowal gaz? Żeby normalne uszczelki założył? 

Na butli jest taki dzyndzel wystający metalowy i na nim jest cewka nałożona podłączona kabelkami + i -. Ona była odłączona i jeździłem tam półtora roku więc chyba nie jest potrzebna 

Edytowano przez Kriko863

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokręcona na maksa, czyli wkręciłeś ile się dało, nie twierdzę, że użyłeś do tego metrowej rury wodociągowej i dobiłeś tak, że nie idzie jej już ruszyć :D

Regeneracja reduktora polegała tylko na wymyciu syfu? Nie wymieniałeś membran? Jeśli nie to raczej słabo. Ile ma najechane ten reduktor? Gasnąć mogło z powodu rozjechania się regulacji, syfu w parowniku, zużytych membran, zapchanych filtrów, jest naprawdę wiele opcji, gazownik powinien to obejrzeć.

Ta gumka recepturka to naprawdę słaby pomysł, tu chodzi o gaz, a oring pokrywki filtra będzie kosztował z 5zł? Złóż tak, jak powinno być.

Kiedy auto przełączało się na gaz słyszałeś charakterystyczne cyknięcie dochodzące z bagażnika? To jest moment, w którym elektrozawór się otwiera i wpuszcza gaz do układu, a to natomiast oznacza, że ma zasilanie dostarczone. Jak możesz to zrób zdjęcie i wstaw tutaj, ciekawa sprawa.

Swoją drogą, tak na przyszłość, na tym zdjęciu reduktora co zamieściłeś, jest na samy dole (na boku obudowy) śrubka. Ona służy właśnie do spuszczania syfu z reduktora bez jego rozbierania. Odkręcasz, spuszczasz i wkręcasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Membran nie wymieniłem ale dokładnie wymyłem, na moje oko jest naprawdę w dobrym stanie. U gazownika będę mógł powiedzieć żeby założył mi takie gumki? Reduktor nie wiem ile ma najechane, ale odkąd go kupiłem 2 lata temu to pamiętam, że przełączal się nawet na zimnym po przegazowaniu ale jak wciskalem sprzęgło to gasł. Trzeba było szybko zmieniać biegi bo wtedy pedal gazu działał. Tak jakby nie mógł utrzymać obrotów i nic z tym nie robiłem a teraz na gorącym dopiero działa normalnie :(

Jak dam stacyjka na 3 że pala się kontrolki to mruga dioda od gazu a jak ja zgasze to słychać przez 2/3 sekundy taki dźwięk "ghghghgh" właśnie chyba z okolic butli. Jak przytrzymam dłuższą chwilę guzik tak żeby dpalil od razu na gazie to słychać pykniecie ale raczej na parowniku. Odpalam i od razu gasl tak jakby nie miał dopływu gazu/ciśnienia. Na butli nigdy nie słyszałem bo głośno chodzi silnik a z wyłączonym to nigdy nie usłyszałem, może cicho chodzi 

Na butli jest taki bolec na którym siedzi cewka taka jak na zdjęciu. No i ona tam siedziała ale przewody nie były podłączone, były tak jakby wyleciały, były obok. 

PS. Odkąd kupiłem samochód czyli 2 lata temu to do tej pory wykręciłem na tym parowniku 51tys. km :)

 

c56004d10f00b00592a93d9f0cecf7e6.jpg

Edytowano przez Kriko863

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

No dobra, a przy takim zgaśnięciu centralka w samochodzie nie pikała Ci? Aż nie chce mi się wierzyć, że przewody z tej cewki same sobie spadły i to oba jednocześnie o_O. One muszą być podłączone, żeby zawór mógł wypuścić gaz z butli do układu. Może dlatego w ogóle nie przełącza się na gaz, masz pusty układ bo cewka na butli nie jest podłączona... Ona powinna reagować na pojawienie się obrotów silnika, otwierać zawór gdy je wykryje. To jest zabezpieczenie w razie wypadku, jak silnik zgaśnie to automatycznie odcina się dopływ gazu.

51 tysięcy dla parownika to może jeszcze nie tragedia, ale nie wiesz ile poprzedni właściciel nalatał na tym :)

I tak, gazownik powinien założyć nowe uszczelki.

Filtr fazy lotnej też wymieniałeś? Jeśli tak to na pewno założyłeś go prawidłowo? On jest kierunkowy. Jak zamontujesz odwrotnie to ciśnienie gazu może drastycznie spaść.

Edytowano przez droopy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie piszczy, po prostu przegazuje do 2tys. obrotów i powoli spadają aż do zgasniecia. Do tej pory ta cewka była odłączona a jeździłem na LPG i jak to wyjaśnisz? :D

Mi nigdy nic nie piszczalo a jak się kończyl gaz to po prostu gasl zamiast na benzynę przerzucić ale to chyba normalne w II generacji? 

lapka2.gif

REGULAMIN

pkt 5.6 literki PL - mireczek01

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kriko863 napisał:

 i jak to wyjaśnisz?

Uwierz, że naprawdę jestem mega zaskoczony i nie wiem o co biega :D

A ten filtr fazy lotnej, wymieniałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie bo był czysciutki, wymylem tylko to w czym siedzi filtr. Ale poważnie panowie to odkręcić mam troszkę tą śrubowe od czułości membrany i podłączyć cewke z tyłu a potem na regulację? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak tam, byłeś u tego gazownika? Udało się coś zrobić? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jutro dopiero bo terminów nie było ale podejrzewam elektrozawór bo po zmostkowaniu + z klemą + nie cyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×