Witam
no dobra, zdecydowałem się na Megane III grandtour. Wpłaciłem zaliczkę, całe 800 PLN, targowałem się dość długo, z oferty jestem zadowolony. Pan Sprzedawca oznajmił, że autko stoi w jakimś salonie nad morzem i musi je ściągnąć. No dobra, myślę sobie - mogę poczekać. Dzisiaj dzwoni, że auto jest na placu. Podjeżdżam - jest, stoi. Pomny nauk z forum, pooglądałem dokładnie - i co widzę, małe bo małe - kilka mm głębokie, ale zawsze wgniecenie na błotniku - ewidentnie ktoś przyłożył drzwiami Dustera, które stało obok.
Co robić, targować się dalej? Odstąpić od umowy? Cholera, nawet nie wiem jakie mam prawa... Trochę mnie to zgrzało...
aaa, zapomniałbym, dealer to Pietrzak Świętochłowice. Może ktoś miał już takie przygody u nich?
pozdrawiam