Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl


Ramki pod tablice rejestracyjne - dopisz się do listy


Blogi

 

Prywatne notatki na kiedyś....

Zebrane w jedno miejsce Fotochrom
https://megane.com.pl/topic/13189-lusterko-fotochromatyczne-montaż/
https://megane.com.pl/topic/72879-lusterko-fotochromatyczne/
https://megane.com.pl/topic/48615-fotochromatyczne-lusterko/
https://megane.com.pl/topic/32731-lusterko-cofania/
https://megane.com.pl/topic/68627-zmiana-lusterka-na-fotochroma/
https://megane.com.pl/topic/69010-wymiana-lusterka-na-fotochrom
Wyciszenie
https://megane.com.pl/topic/41978-przydatne-modyfikacje
https://megane.com.pl/topic/75656-wyciszenie-wnętrza/
https://megane.com.pl/topic/69964-megane-iii-wygłuszenie-drzwi/
https://megane.com.pl/topic/33786-wytłumienie-i-uszczlnienie-komory-silnika/ Oświetlenie
https://megane.com.pl/topic/66785-oświetlenie-nóg-pasażerów-drugiego-rzędu/
https://megane.com.pl/topic/69568-brak-światła-w-drzwiach/
Radio/audio
https://megane.com.pl/topic/57192-jak-wyciągnąć-fabryczne-radio/
https://megane.com.pl/topic/78308-radio-android-80/
https://megane.com.pl/topic/78342-takie-tam-zajęcie-na-jesienny-weekend-wynik/
https://megane.com.pl/topic/27713-głośniki-wysokotonowe/
https://megane.com.pl/topic/44469-regulacja-bassopran-w-fabrycznym-zestawie-aktualizacja-radia/
https://megane.com.pl/topic/67722-głośniki-przód-drzwi-wymiana/
https://megane.com.pl/topic/77145-słaby-odbiór-radia-naprawa-anteny/
http://megane.com.pl/topic/70002-poprawazmiana-audio/ Drobiazgi
https://megane.com.pl/topic/70631-renault-oszczędza-na-drobiazgach/
https://megane.com.pl/topic/70239-uszczelka-pomiędzy-drzwiami/
https://megane.com.pl/topic/77797-plastik-w-bagazniku/
https://megane.com.pl/topic/44107-spryskiwacze-mgłowe-do-megane-3/
https://megane.com.pl/topic/46530-rs-monitor/ Pokrowce na fotele:
https://megane.com.pl/topic/63553-pokrowce-na-fotele/ Skórzana kiera
https://megane.com.pl/topic/61868-kierownica-wymiana-na-skórzaną/
Przepustnica
https://megane.com.pl/topic/69369-megane-iii-16-110km-czyszczenie-przepustnicy/ Klima/filtr
https://www.youtube.com/watch?v=7MNAJ1HqAug
https://megane.com.pl/topic/67872-megane-iii-samodzielne-odgrzybianie-klimy/ Olej w skrzyni
https://www.youtube.com/watch?v=Sr8__XoXTVk Numery części (1.6 K4M 868, 2015) Oświetlenie podłoża przy wysiadaniu    8200120715
Zaślepka nakrętki wycieraczki         8200027479
uszczelka lewa błotnik/maska (prawej nie ma)     638219570R
do tego 2 spinki do mocowania         7703074624
osłona śruby mocowania amortyzatora 543301929R
Filtr kabinowy            27 27 789 70R
Filtr powietrza        8200820859 165467751R
osłona na komputer        23 70 600 01R
Oświetlenie bagażnika    264759172R
mgłowe dysze spryskiwaczy    289309708R
oryginalna kamera cofania    284426113R
 

deku

deku

 

moje.megane.com.pl - elektroniczna książka pojazdu: minął pierwszy miesiąc

Minął już miesiąc, od czasu uruchomienia wersji "beta" elektronicznej książki pojazdu (http://moje.megane.com.pl), po tym okresie widać, że brakuje paru rzeczy i są jeszcze niedociągnięcia, ale główna funkcjonalność serwisu została przetestowana. Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się zarejestrować i korzystać z elektronicznej książki pojazdu w ciągu ostatniego miesiąca. Zwłaszcza, że przygotowanie serwisu zajęło mi trochę czasu.   Mały wyciąg ze statystyk z ostatniego miesiąca: - 65 zarejestrowanych użytkowników - 58 dodanych samochodów - 106 dodanych czynności   Dlaczego warto korzystać z moje.megane.com.pl? zgromadzisz wszystkie wydatki związane z samochodem w jednym miejscu
stworzysz przypomnienia związane z regularnymi czynnościami, takimi jak wymiana oleju, badanie techniczne, ubezpieczenie samochodu
zbudujesz historię samochodu, która potwierdzona paragonami lub fakturami będzie wiarygodnym źródłem informacji dla przyszłego kupującego, co może pozytywnie wpłynąć na wartość auta nawet przy wyższym przebiegu samochodu
w każdej chwili możesz wyeksportować raport wykonanych czynności w PDF lub do arkusza kalkulacyjnego
  PS Dodając wszystkie koszty z ostatniego miesiąca sam zdziwiłem się ile faktycznie kosztuje utrzymanie mojej białej Megane.

Krzychu

Krzychu

 

Nowa paczka Canal+: pierwsze wrażenie

11 maja pojawiły się nowe kanały Canal+ i obecnie nie można już zamawiać poszczególnych pakietów Canal+. Jest tylko jedna możliwość - zamówienie wszystkich kanałów. Oprócz Canal+ Discovery reszta zmian to tylko zmiany kosmetyczne i przesuwanie programów pomiędzy kanałami, nic szczególnego. Wczoraj szukałem meczu Bayern - Barcelona i jakież było moje zdziwienie, kiedy mecz odnalazłem na podstawowym Canal+, a nie na Canal+ Sport :)   Plusem tych zmian jest Canal+ Discovery, w którym nie ma reklam w trakcie trwania programów.

Krzychu

Krzychu

 

Nowa paczka Canal+ od 11 maja

Z racji tego, że jestem na fali nowej instalacji tv-sat i pakietów satelitarnych :) śledzę na bieżąco co się dzieje w świecie platform cyfrowych. Od 11 maja paczka Canal+ zmienia formę, nowe programy dostępne w ramach paczki Canal+ to: Canal+
Canal+1
Canal+ Film
Canal+ Seriale
Canal+ Discovery
Canal+ Family
Canal+ Sport
Canal+ Sport 2
  Może po tej zmianie zapanuje trochę porządku, teraz relacje sportowe rozsiane są po kanałach Canal+ Sport i Canal+ Family. Nowością jest Canal+ Discovery z ofertą programową bez reklam, a więc emocjonujące relacje z przeglądania magazynów bez reklam :) Mogli doinwestować Planete+.

Krzychu

Krzychu

 

Podsumowanie nowej instalacji tv-sat

Minęło już trochę czasu od uruchomienia instalacji tv-sat, oprócz problemu, o którym wspominałem w moim poprzednim wpisie całość działa bardzo stabilnie. Z dołożenia wzmacniacza zrezygnowałem, gdyż nie odnotowałem żadnego odczuwalnego problemu w odbiorze przez ostatnie 6 miesięcy. Na dobrą sprawę antena naziemna praktycznie nie jest używana, gdyż zdecydowałem się na ofertę nc+ (w wersji prepaid) i wszystkie programy są dostępne drogą satelitarną. W tym miejscu polecam ofertę firmy cardsplitter.pl, warto tam zajrzeć i napisać, można dostać znacznie lepszą ofertę w porównaniu do ofert dostepnych w salonach nc+. Piszę o tym, z punktu widzenia nowego klienta nc+, być może osoby, które mają już umowy mogą dostać jeszcze lepsze oferty, ale zapewne jest to już indywidualna sprawa.   No tak, piszę o tym, że naziemna antena nie jest używana, a przecież codziennie rano zerkam na kanał TVP Info odbierany właśnie z naziemnej anteny :) Nawiążę jeszcze do oferty programowej, jeżeli będziecie się zastanawiać nad wyborem paczki Canal+ czy HBO, to polecam wybrać jednak Canal+. Wg mnie Canal+ oferuje zdecydowanie lepszą ofertę filmową (to moja opinia), w tym kino polskie i europejskie.   Wrzucam fotki z odbioru, widać, że poziom jakości sygnału nie jest najwyższy, tu trochę winy leży w głowicy dekodera, który nie jest nowy, ale antena satelitarna też wymaga drobnych poprawek w ustawieniu, pomimo tego nawet przy deszczu i śniegu nie ma problemów z odbiorem.   Widok z odbioru Canal+:   A tutaj widok skrzynki rozdzielczej tv-sat z multiswitchem Televes, wkrótce dojdą kolejne przyłącza i wszystko będzie ładnie poukładane i doprowadzone:

Krzychu

Krzychu

 

Plany na przyszłość bliższą i dalszą co do kochaneczki mojej.

Witam czytających. Dzisiaj lista modyfikacji i udziwnień cztero kołczastej kochanki. lista, lista hop benc :   Najważniejsze co będzie wykonane (prawdopodobnie najszybciej i najdrożej) to : - sprężyny Einbach - amortyzatory Bilstein A8 (prawdopodobnie -3mm lub bez minusa, zobaczy się jeszcze) - zaciski od meganki III rs najlepiej wersji Brembo - klocki EBC (yellow lub green) - tarcze nawiercane EBC - wygłuszenie matami APP lub Dynamat pokrywy silnika (wersje mat do silnika)   Ponieważ w aucie podróżuje 11 letni dziabąg z tyłu, to pewne zmiany dość dziwne jak na cecejkę (lista życzeń małej dziabągowej) : - stolik w oparciu fotela pasażera taki jak w espace lub sceniku - dodatkowe miejsce na kubek - wyjście gniazdka zapalniczki na telefon lub tableta - podświetlenie zapinki pasa tylnego, w zależności od tego który pas się będzie chciało zapiąć   To w dole to same zabawki i pierdółki więc będą albo i nie będzie (zależność od finansów i czasu) : - zapalniczka w bagażniku - żaluzje ramka na rejestrację - przerobić przeciw mgielne na doświetlanie zakrętów (jak w nowych modelach samochodów) - video przełącznik do Cabasse Auditorium aby na ekranie na środku konsoli mozna było ogladać filmy z DVD - zakup i montaż odtwarzacza DVD - zakup i montaż monitorów w zagłówkach foteli przednich - wygłuszyć drzwi z przodu, oraz wymienić głośniki na Infinity Kappa - przerobić radio na wyjście cincz - wykonać wyjście na Aux-a do radia - podłączyć wzmaka i zabydować suba w bagażniku kochaneczki - zakupić i zamontować cb radio - zamontować antenę do cb na klapie bagażnika - dorobić dodatkowe oświetlenie w bagażniku żeby było coś widać bo przy tej świeczce w cecejce to można tylko gów... zobaczyć - przerobić klapę bagażnika na elektrycznie podnoszony i opuszczany - podświetlenie klamek wewnątrz (bo chyba tych co wożę to jacyś niewidomi bo nie wiedzą gdzie jest klamka do otwierania drzwi :) ) - podświetlanie schowków w drzwiach i w schowku podłokietnika - wykonać podgrzewanie foteli - uruchomić tempomat - kupić i założyć lepszą kamerę (rejestrator trasy) - kupić i zintegrować system HUD (wyświetlanie informacji licznika na szybie) tak żeby było widać co jest w danym momencie na rejestratorze trasy. Bo patent kolegi z forum jest fajny z didami przed kamerą ale mi osobiście nie za bardzo pasuje (mówiąc oględnie fajfuśnie mi to wygląda :) ) - zrobić i zamontować windshota za tylnymi fotelami (ekstra szyba pasująca z tyłu jest od audi TT jest jedynie problem montażu tej szybki, coś się wymodzi) - wykonać wyświetlanie numeru biegu w liczniku - zamontować dwa schowki na okulary takie jak są w sceniku lub espasie   Modernizację wieś tuningowe jako że ze wsi Kraków jestem to coś z wieśtuningu musi być :D - spojlerek na tylnią klapę najlepiej taki jak na zdjęciu ale jest spory problem z kupieniem tego spojlera a 300 ejro no nie stać mnie na tyle za spojlerek - nowe zderzaki z tyłu i z przodu - dokładki progów - zaadoptować światła tylne z megi III wersji kombi do cecejki - przełożyć kierownicę i poduszkę z megi III - przerobić wnętrze na bardziej radosne albo ciemno niebieskie z żółtym wstawkami (takie rmf-oskie trochę) albo ciemno niebieskie z wstawkami pomarańczowymi - dać do obszycia i wymiany skórę na fotelach i kanapie tylnej na granatowe z żółtymi (pomarańczowymi przeszyciami) - wykonać kierunki w lusterkach jak w sceniolu III (te co są z boku mnie denerwują, więc je zlikwidować i zaszpachlować pozostałe po migaczach otwory(zaspawać się nie da bo to plastik niestety) - przerobić końcowy tłumik na wyjście końcówki w środku zderzaka tylnego (dwie małe kwadratowe rureczki) - podnoszenie drzwi w stylu lambo w cecejce to fajnie wygląda i wygodne jest (chyba) - wykonać oklejenie (a może i nie) samochodu z zewnątrz na ......... tu nie ma koncepcji, ale to zależne od tego jakie zostanie wykonane wnętrze kochanki       I DO tego wszystkiego dodatkowy bagażnik na małą elektrownię wiatrową żeby zasiliła te wszystkie udziwnienia. :D     POZDRAWIAM

djvapo

djvapo

 

Kryzys wieku średniego = kochanka

Cześć. Dzisiaj napiszę co nieco. Widzę iż nikt albo może garstka osób z palców jednej ręki pisze blogi na forum więc będę jednym z nielicznych co zaczną inaczej swoją egzystencję na tym forum. Więc zacznę od przedstawienia się i mojej kolejnej ukochanej. Kolejnej bo to kochanka a nie żona ;).   Dawno dawno temu w odległej wsi kraków pewien stary człek chciał się odmłodzić....... W "okresie kryzysu wieku średniego" zdobył kochankę ...... wymarzoną od 2004 r. jak tylko się urodziła ...... Ze względów finansowych musiał czekać 6 lat zanim udało mu się zdobyć swoją wybrankę serca ....... Ze wstępnych ustaleń wyglądała jak "szmata ostatniej płukanki" z resztą sami zobaczcie ...... To właśnie moja wybranka której nikt już nie chciał. Po przebiegu, łatwym prowadzeniu, bez hamulców, i nawet teraz bez zderzaków, ale ja wierny i głupi ją przygarnąłem pod dach. Z małymi lub większymi problemami moimi i jej ze zdrowiem dopiero od 6 miesięcy nabiera kształtu właściwej kochanki albo jak kto woli wiejskiej baby. No cóż jestem ze wsi urodziłem się na wsi kraków więc i kochanka w stylu wiejskim. Taka mi się podoba taką ją widziałem i taką ja chciałem i taką ją mam :) Tyle w temacie kochanki na początek, teraz coś o mnie. To jestem facetem, jak większość osób na forach motoryzacyjnych. Mieszkam jak już pisałem w Krakowie. Mam 3 dzieci, 2 żony, 3 kochanki, 7 kotów, 2 psy "były" wiek ich swoje zrobił, to tak na wstępie. To by było na tyle w tym poście.

djvapo

djvapo

 

Liga Mistrzów

Koło Ligi Mistrzów to właśnie Mistrzostwa Europy są najmocniej renomowanymi i najchętniej oglądanymi imprezami sportowymi w dziedzinie piłki nożnej. Są one organizowane periodycznie przez Unię Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) i dedykowane dla reprezentacji piłkarskich państw Europy. Pierwsze Mistrzostwa zostały wyprawione w 1980 roku we Francji i wtedy oznaczano je Pucharem Narodów Europy. Dopiero w osiem lat od tego przedsięwzięcia rozgrywki definiowano już jako Mistrzostwa Europy.   Mecze ME organizowane są regularnie co 4 lata. System ME to dwie osobne części. Pierwsza to eliminacje, które dedykowane są dla wszelkich reprezentacji, które należą do UEFA – w tej chwili to 53 państwa. Eliminacje zaczynają się od przeprowadzenia losowania konkretnych grup, w których w następnej kolejności organizowane są rozgrywki. Finał organizowany był do tej pory dla 16 drużyn, ale od 2016 roku mają w nim partycypować 24 drużyny.   Pośród nich są gospodarze Mistrzostw, którzy włączani są do nich samoczynnie, a także pozostałe drużyny, które przeszły kwalifikacje pomyślnie. Wśród tryumfatorów Mistrzostw zdecydowanie przodują Niemcy i Hiszpanie, którzy zdobyli tytuły trzykroć. Za nimi znajduje się Francja z dwoma tytułami. Polska, na nieszczęście, nie ma zbyt wielu sukcesów w europejskiej piłce. Nawet w 2012 roku, kiedy urządzaliśmy rozgrywki razem z Ukrainą, naszej drużynie nie udało się opuścić grupy. To jednak w żadnym wypadku nie znaczy małej popularności ME w Polsce, gdyż co 4 lata śledzi je wielu wielbicieli piłki nożnej – to autentyczne wydarzenie, które wzbudza co niemiara emocji.     Z okazji tego, iz jest to moj pierwszy wpis na mojej stronie, chcialem powitac wszystkich czytelnikow portalu ;) Zamierzam prowadzil tutaj bloga glownie o pilce noznej, jednak nie wykluczone, iz beda tez poruszane inne sporty.Nazywam sie Robert prowadzę stronę Systemy-fotowoltaika.pl

kajetan11

kajetan11

 

Nowa instalacja tv-sat i okablowanie strukturalne w domu [etap III]: Uruchomienie

Znów upłynęło trochę czasu, ale w końcu przyszedł moment na uruchomienie i pierwsze testy. Generalnie instalacja pomimo bardzo długiego okablowania działa bez dodatkowych wzmacniaczy. Anteny dają zysk na dobrym poziomie, dzięki temu nawet przy długości kabla 70 [m] i stratach na switchu i filtrze przepięciowym poziom sygnału jest na dobrym poziomie. Całe okablowanie wykonane jest na kablu TRISET 113 i osprzęcie TELEVES plus złączki kompresyjne (polecam!). Jedyne co zauważyłem, to ciekawe zjawisko, które ma związek z pracą konwertera w górnym paśmie. Przy górnych transponderach pojawia się tłumienie zmiksowanego sygnału telewizji naziemnej (na danym wyjściu multiswitcha), ale tylko dla niektórych częśtotliwości naziemnej telewizji. Konieczne będzie delikatne wzmocnienie sygnału z anteny naziemnej co powinno rozwiązać tę małą niedogodność.   Poza tym, cała instalacja działa stabilnie, na każdym z 16 wyjść multiswitcha można podłączyć tuner satelitarny i odbiornik dvb-t (poprzez gniazdo końcowe). Wkrótce załączę fotki instalacji.   Aktualizacja: Znalazłem ciekawy wzmacniacz dla wszystkich torów: http://www.televes.com/en/catalogo/producto/9x9-amplifier Pozwala wyregulować poziomy dla każdych 4 wyjść konwertera + oddzielnie tor telewizji naziemnej. Chyba się zdecyduję na zakup w okresie zimowym, wszystko musi być działać idealnie :D

Krzychu

Krzychu

 

Nowa instalacja tv-sat i okablowanie strukturalne w domu [etap II]: Przeciąganie kabli cz.2

W ostatnią sobotę przyszedł czas na tzw. sprawdzenie, powiedziałem "sprawdzam" i przeciągam :) Wykonałem próby przeciągania kabli pojedynczo, niestety przy żyłce (pilot) były problemy, żyłka po przeciągnięciu jednego kabla owijała się wokół niego, po jej cofnięciu i próbie przeciągnięcia drugiego kabla praktycznie po kilku metrach nie dało się już dalej wprowadzać kolejnego kabla. W rezultacie przygotowałem na gotowo wszystkie odcinki kabelków do wciągnięcia, w sumie 12 sztuk, 9 x TRISET 113 PE + 3 x UTP DRAKA kat. 6, kable żelowane. Całość została spięta na początku i podpięta pod pilota, wiązka 12 kabli była jednocześnie ciągnięta i wpychana do rury AROT, przy wprowadzaniu kable były smarowane detergentem, dokładnie płynem FAIRY z promocji, chyba za 4,90zł :D w celu zwiększenia poślizgu. Przyznam szczerze, że byłem pozytywnie zaskoczony, przeciągnięcie tylu kabli poszło na tyle gładko, że pojawił się pomysł dołożenia kolejnych kabelków :D Wprowadzenie kolejnych kabli odbywa się poprzez jeden dłuższy kabel, który akurat idzie do anteny naziemnej i można go swobodnie przeciągać, podczepiając do niego kolejny kabel można go przeciągnąć już bez ryzyka blokowania się.   Przygotowanie tego typu przepustów do domu lub budynku gospodarczego polecam każdej osobie, która wykonuje remont, przebudowę lub realizuje inwestyje od zera. Ułatwi to wprowadzanie kolejnych kabli w przyszłości.

Krzychu

Krzychu

 

100 tys. km w moich rękach

No i stuknęło. Poprzedni właściciel przejechał 72 tys., ja dołożyłem setkę i tak mamy 172000 na liczniku. Pora na podsumowanie awarii, naprawa, wad i zalet po 4,5 roku użytkowania. Taki test długodystansowy :).   Pierwszemu właścicielowi (pomijając koszty wymiany wycieraczek, żarówek, oleju i filtrów - na wszystko mam faktury)przytrafiła się tylko wymiana drążków kierowniczych, ciężarka do wyważania tylnej klapy (?), siłownika maski, klocków hamulcowych przód i tył i regulacja zbieżności. Wszystko wykonane w ASO. Tak - nawet wymiana piór wycieraczek :).   Po czterech latach (czyli w 2010 r.) autko przejmuję ja. Od tamtej pory usterek trochę było, przypomnę je w skrócie, chociaż opisywałem je wcześniej na blogu. Na szczęście były to głównie drobiazgi chociaż finansowo trochę mnie pociągnęły: 1. naprawa połączeń żarówek - efekt doświadczeń z niewprawionymi mechanikami - naprawa w ASO i od tej pory żarówki też tylko w ASO - koszt 388 zł, 2. elektrozawór turbiny - naprawa w ASO - 420 zł 3. amortyzatory + łożyska amortyzatorów przednich - wszystkie cztery-wymienione na oryginały w ASO - 1560 zł :( 4. elektryczny przycisk otwierania klapy bagażnika - 167 zł w ASO 5. czujnik biegu wstecznego - 200 zł w ASO 6. nowy akumulator Varta - 390 zł 7. naprawa klimatyzacji - rozszczelniona chłodnica klimy - weryfikacja + clip + nowa chłodnica (oryginał)+ napełnienie + robocizna = 1150 zł - sklep internetowy, serwis klimatyzacji i ASO razem wzięte :( 8. czujniki parkowania - zrobione za 100 zł nówki) 9. pedał sprzęgła - 107 zł ASO + Allegro 10. woda w drzwiach pasażera, regulacja drzwi przednich i zderzaka (szpary) 353 zł ASO 11 rozrząd komplet z pompą wody + naprawa intercoolera - 1800 zł ASO :( 12 klocki hamulcowe przód i tył - 650 zł ASO 13 do tego dochodzą koszty opon i wymiany co 15 tys. km oleju i filtrów - zawsze Elf Evolution 5W40, a filtry tylko Purflux - co 15 tys. oleju, powietrza, pyłkowy i paliwa, czyli pełna opcja :)   Mogę stwierdzić, że auto jest naprawdę zadbane, co nie oznacza, że jest bezawaryjne niestety. Na szczęście nie zdarzyło się, żeby auto było niesprawne do jazdy. Pomijając koszty wymiany opon, oleju i filtrów wychodzi ok. 7300 zł na przestrzeni 4,5 roku lub 100000 km. Wychodzi ok. 7 groszy na kilometr jeśli dobrze policzyłem albo dopłata 135 zł na miesiąc. Nie wiem czy to dużo, czy mało w porównaniu z innymi kompaktami.   Doceniam to, że do tej pory auto jeździ na pierwszym tłumiku, tarczach hamulcowych!(to jest kosmos), nie było naprawiane zawieszenie poza wymianą amortyzatorów, nie koroduje i jest bardzo wygodne i komfortowe. Spalanie rewelacja - średnio 5,1 l/100 km. Dynamika - szału nie ma, ale daje radę. Szósty bieg rewelacja. Cieszy ciągle ładny wygląd mimo tego, że konstrukcja ma już 12 lat. Super bagażnik. Silnik bierze minimalne ilości oleju (np. 0,4 litra na 15 tys.km).   Wkurzające rzeczy to: niby drobne, ale irytujące usterki elektroniki/elektryki, trzeszczące wnętrze na nierównościach, radio CD nie czyta wielu płyt z mp3, nieprzyjemna praca silnika na zimno, szum wiatru spod uszczelek (od niedawna), silnik, w którym mogą zatrzeć się panewki.   Podsumowując: auto lepsze niż się o nim mówi i pisze, wymagające jednak dbałości. Pod pewnymi względami zadziwiająco trwałe, pod innymi rozczarowuje. Niektóre części zamienne tańsze niż myślałem. Stosunek ceny auta używanego w bardzo dobrym stanie do oferowanej jakości naprawdę dobry. Mój pierwszy "Francuz", ale jak się okazało - nie ostatni :)

vorph

vorph

 

Nowa instalacja tv-sat i okablowanie strukturalne w domu [etap II]: Przeciąganie kabli cz.1

Witam po okresie małej przerwy w temacie instalacji tv-sat, przyszedł czas na ciąg dalszy. Aktualny wpis będzie krótki, ale bardzo ważny. Jak już wspominałem wcześniej, instalacje antenowe zamontowane są na budynku gospodarczym, żeby to jakoś sensownie przygotować również przyszłościowo budynek mieszkalny połączyłem z budynkiem gospodarczym rurą karbowaną (rura Arot - http://arot.wavin.com/master/master.jsp?products=products&middleTemplateName=oc_middle_system_detail_I&FOLDER%3C%3Efolder_id=2534374305454764&c=products&p=/Assortments/026/026/External_026_RD_Products/300/120/206) . Średnica rury to 75mm, przekop zrealizowałem na głębokości około 1m (z pomocą ojca), rura doprowadzona jest do piwnicy w budynku mieszkalnym i na poddasze w budynku gospodarczym. Długość rury w granicach 22m, rura fabrycznie wyposażona była w pilota do przeciągania kabli. Kładąc rurę starałem się nie robić ostrych zakrętów, zresztą sama rura wymusza dość duże promienie przy zakrętach, a jej wnętrze jest wyprofilowane w taki sposób, aby kabel nie blokował się na karbach. Ważna informacja, po około 2 miesiącach w ziemi, wnętrze rury jest suche.   Sam przekop kosztował trochę pracy, teraz przyszedł czas na przeciąganie kabli, a to nie jest łatwe zadanie zwłaszcza dlatego, że całkowita ilość przewodów do przeciągnięcia wynosi 12 sztuk: 8 kabli do konwerterów, 1 kabel do anteny dvb-t i 3 skrętki kat.6 UTP (wszystkie w wersji żelowanej, ziemnej), zakładam, że wewnątrz rury może pojawić się wilgoć stąd adekwatny typ izolacji + żel. Dodatkowa informacja o skrętce, będzie ona przeznaczona do komunikacji z pomieszczeniem biurowym oraz instalacją elektryczną doposażoną o sterowniki PLC z interfejsem ethernet (o tym w oddzielnym wpisie).   Dokładnie wczoraj, tj. 13.09.2014 przeciągnąłem na próbę dwa kable, żeby je wstępnie ułożyć i odmierzyć długości dla pozostałych. Przeciąganie skrętki poszło gładko, trochę gorzej wygląda sprawa z kablem TRISET-113PE, jest on dość sztywny, również udało się go przeprowadzić bez większych problemów, ale wymagało to już większej siły. Niestety okazało się, że potrzeba jest więcej kabla i trzeba będzie go jeszcze dokupić, zakładałem 30 metrów jako odcinek switch <-> antena satelitarna, a okazało się, że potrzeba 40 metrów (dodałem trochę naddatku + inne ułożenie i zrobiło się 10 metrów więcej).   Wewnątrz budynku również ruszyły prace m.in. związane z okablowaniem tv-sat, ethernet, przewody (kable idą w ziemi ;) ) tv-sat w ścianach idą również w osłonach, w peszlach bądź rurkach gładkich. Ale tutaj na bieżąco trzeba przewód wkładać, przeciąganie po tynkowaniu, przy ostrych zagięciach mogłoby się skończyć nerwicą i ponownym kuciem :)   Edycja 18.09.2014: Dotarł kabel, o którym pisałem wcześniej i rezystory na niewykorzystane wyjścia multiswitcha.

Krzychu

Krzychu

 

99 tys. przejechane...

Powoli autko zbliża się do przejechanych 100 tys. km w moich rękach. Planuję ogólne podsumowanie i wnioski na blogu z tej okazji gdzieś we wrześniu. Na początku sierpnia wyskoczyła mi dziwna i raczej niespotykana usterka w pedale sprzęgła (mój post http://megane.com.pl/topic/57578-do-czego-sluzy-ta-czesc/page__p__403475__fromsearch__1#entry403475), problem udało się rozwiązać na szczęście za małe pieniądze, mam nadzieję że skutecznie. A dwa dni temu zbiesiła się tylna elektryczna szyba ze sterowaniem impulsowym. Już szykowałem się na skorzystanie wysyłkowo z usług polecanej na forum firmy Electric Cars, ale jeszcze profilaktycznie odłączyłem na 10 min. akumulator. Szyba odżyła, więc nie był to moduł sterujący :). Tak czy siak drobnych awarii trochę jest i trzeba się z tym pogodzić. Dopóki auto nie generuje poważnych kosztów to jestem zadowolony...

vorph

vorph

 

Letnie wyprawy rowerkiem, tam gdzie sceniol nie może wjechać

Po wprowadzeniu w życie pomysłu ze stelażem do przewozu rowerów, otwarła się nowa możliwość poznawania na 2 kolach i za pomocą napędu własnych mięśni, terenów z zakazem wjazdu pojazdów mechanicznych. Szczególnie tych dalej położonych, gdzie dojazd i powrót dwukrotnie przewyższa zaplanowaną trasę poznawczo relaksacyjną. Na pierwszy ogień poszły tereny lasów Rud, Jankowic i Kuźni Raciborskiej. W lasach tych jest wiele ciekawych miejsc, oznaczonych kamieniami z wyrytymi na nich napisami. Niektóre pochodzą aż z XVIII wieku. Są też i ciekawe budowle pamiętające tamte czasy. Przy każdym takim miejscu postaram się wkleić odczytane na miejscu koordynaty GPS, które po wklejeniu w pole wyszukiwania GoogleMap ustawią mapę na dany obszar i oznaczą dany punkt. Niby o tych obiektach można trochę informacji w necie znaleźć ale nigdzie nie spotkałem dokładnych namiarów, dla chcących te miejsca odwiedzić. A niektóre są schowane głęboko w lesie.   29.06.2014 Rudy- Jankowice- Rudy wpis uzupełniający, napisany 13.10.2014 Pierwsza z dłuższych wycieczka w nieznane, właściwie bez przygotowania merytorycznego. Tylko trasa była wyznaczona na podstawie podobnej, znalezionej w sieci, którą ktoś pobieżnie opisał po jej pokonaniu. Wyruszyliśmy z nowego parkingu w Rudach, przed pocysterskim kompleksem klasztornym i skierowaliśmy się w drogę w stronę Raciborza, mijając po drodze kilka obiektów, o istnieniu których i ich historii nie mieliśmy bladego pojęcia. To takie błędy początkujących. Zaraz przy wylocie drogi na Racibórz, po prawej stronie jest mały historyczny budynek dawnego szpitala dr. Juliusza Rogera, a przed nim ufundowany na jego cześć obelisk: (fotki zrobione przy kolejnej wizycie w tym miejscu, dopiero 05.10.2014) Od tego miejsca, po kilkuset metrach wjechaliśmy w prawo na szutrowa drogę, po której jest wyznaczony czerwony rowerowy szlak Polskiej husarii, czyli droga, którą Sobieski z wojskami podążał pod Wiedeń. Droga ta, po minięciu ostatnich, bardzo współczesnych domów (nawet jeszcze w trakcie budowy) zmienia się w piękną aleję z kilkusetletnimi bukami po obu stronach, tworzącymi nad drogą gęste sklepienie, jakby zielony tunel. Podziwianie jednak było mało przyjemne, bo teren mokry i komary gryzły niemiłosiernie w tym miejscu. (a w środki anty komarom nie byliśmy jeszcze wówczas wyposażeni) I tak po kilku kilometrach dotarliśmy do atrakcyjnej architektonicznie, starej leśniczówki Wildek. Miejsce to jest owiane mroczną legendą: http://www.nowiny.pl/egazeta/nowiny-raciborskie/2005-11-08/13219-wildek-i-99-trupow.html tu jej pełny widok http://trail.pl/szlaki/fragment-szlaku-husarii-polskiej-z-rud-do-rezerwatu-lezczok-5070/zdjecia/12144 A tu kilka naszych fotek, jeszcze bez statywu (tu była inspiracja i zrodził się pomysł, by się w niego zaopatrzyć i już nie musiały być fotki solowe) niestety leśniczówka opakowana rusztowaniami, bo w czasie remontu elewacji.   Google map 50°11'35.6"N 18°24'17.0"E   Z tego miejsca wyruszyliśmy na wschód drogą "Pod napięciem" i dojechaliśmy do kolejnej leśniczówki Krasiejów. Tu fotek niestety nie mamy ale są kilka akapitów niżej w wycieczce z 05.10.2014 jak byliśmy tam ponownie w innej trasie.   Google map 50°10'36.8"N 18°23'03.9"E   Na razie link do fotki w necie: http://trail.pl/szlaki/fragment-szlaku-husarii-polskiej-z-rud-do-rezerwatu-lezczok-5070/zdjecia/12145#ph Przy leśniczówce skręcamy w lewo, by asfaltową drogą dojechać do miejscowości Jankowice, kiedyś zwane rudzkimi. Przekraczamy drogę Rudy- Racibórz i znowu zagłębiamy się w lasy, teraz jadąc drogą Hubertusową aż do skrzyżowania z Zwonowicką. Po drodze złapała nas drobna mżawka ale nie przeszkodziło to w jeździe pod "dachem" z zieleni. Zwonowicką wracamy do Rud, nieświadomie mijając od wschodniej strony dawny ośrodek wypoczynkowy BUK. O nim też dalej będzie wspomniane. Wiele atrakcji nam umknęło i dopiero po powrocie do domu sprawdzając gdzie byliśmy dowiedziałem się z neta o tych atrakcjach. Było to jednak potrzebne, bo teraz do każdego wyjazdu już się dokładniej przygotowuję i wiem co gdzie jest do poszukania. Na koniec jeszcze fota z przyklasztornego parku w Rudach:   Po powrocie na parking wystarczyło zdemontować przednie koła w rowerach i ustawić je w stelażu w środku sceniola.   10 08 2014 Rudy Cysterska- Kotlarska- Zakazana- Od krzyża- Barachowska- Kotlarska- Cysterska, (Kotlarska- Zakazana- Od krzyża- Barachowska, to nazwy dróg pożarowych i duktów leśnych, nie występujące w tradycyjnych mapach) Kolejne kilometry na rowerach w lasach Rudzkich zaliczone, przy okazji odnaleźliśmy miejsca z dwoma (z kilku) historycznymi kamieniami GPS 50°12'43.7"N 18°25'28.0"E GPS 50°13'16.1"N 18°24'18.2"E   Fotki wykonane z samowyzwalacza, z zastosowaniem własnego pomysłu i wykonania, lekkiego statywu do aparatu, który ma swoje stałe miejsce przy ramie roweru i zawsze jest do dyspozycji w ciekawych miejscach. Choćby nawet aparatu nie było, to jest smartfon, często robiący za nawigację rowerową.: Pasuje do lekkich aparatów, jak też po zastosowaniu odpowiedniego uchwytu do smartfona, wysokość 135cm, poskładany 49cm Za jego pomocą będą od tego momentu robione kolejne fotki, a zapowiadany opis w temacie o stelażu też niebawem zapewne się pojawi.   15 08 2014 Rudy Sobieskiego- Kotlarska- Zakazana- Barachowska- Kotlarska- Rudy Sobieskiego Wszyscy uciekali z lasu informując, że tam pada, a my z premedytacja jechaliśmy w przeciwną stronę. Cały czas po mokrym ale już było po deszczu. Przeświecało słońce i asfaltowa droga pożarowa parowała. Choć bliziutko z boku jeszcze trwała przesuwająca się na północ mała burza. Za sprawą tego uporu kolejny historyczny "kamyczek" w lasach rudzkich został zaliczony Namiary GPS 50°13'47.2"N 18°24'22.1"E   Na fotce widać granatowe chmury w prawym górnym rogu, to druga fala, przed którą tez uciekliśmy dobijając do końca zaplanowanego odcinka. Auto stojące na parkingu było ładnie i świeżo zmoczone deszczem.   17 08 2014 - 11:54 Dziś kamień widoczny wyżej ma 162 lata kolejna trasa wyznaczona: Rudy Sobieskiego- Kotlarska, do ławeczki- przekroczenie granicy Śląskie- Opolskie, Goszyce kaplica Magdalenka- po granicy województwa do duktu na Orły- Uroczysko Orły i dalej końcowa część rowerowej ścieżki dydaktycznej. Połowa z tych dróg tylko na widoku satelitarnym jest widoczna.... Czas pakować rowery, oby tylko pogoda dopisała.   22:11 Tak więc kolejne ciekawe miejsca w lasach Rud i Kuźni Raciborskiej, a nawet części województwa opolskiego zaliczone..... Ławka zakochanych, tu przynajmniej nikogo ani niczego nie zastrzelili jak w miejscach poprzednich kamieni...... GPS 50°14'45.5"N 18°25'04.3"E   Nowo budowana (jeszcze nie ukończona) ścieżka do pozostałości po pożarze w 1992 roku GPS 50°14'58.5"N 18°24'51.9"E   W tle z tarasu widokowego, widać tylko paprocie i kilka kikutów martwych drzew, a w pobliżu zwęglone pnie i jeszcze osmalona kora na brzozach.   A to już woj. opolskie, Kaplica św Marii Magdaleny, na południe od miejscowości Goszyce i rzeczki Bierawka. GPS 50°15'34.5"N 18°24'57.4"E   Poleganie na widoku satelitarnym z przed kilku lat nie było dobrym pomysłem, czasami widoczna tam nitka drogi okazała się wąziutkim chodniczkiem i była zarośnięta trawą i paprociami. Na szczęście do utwardzonej drogi mieliśmy niespełna 100m takich zarośli. Już mam zamówioną kserowaną mapę tych terenów leśnych, z wszystkimi możliwymi drogami, ścieżkami i zaznaczonymi obiektami w tych lasach. Nie jest to produkt firm kartograficznych ale praca jednego ze starszych mieszkańców Rud, który własnoręcznie nanosił te znane sobie punkty na mapy nadleśnictwa. Mapa taka jest czasami (jak nie wykupili wszystkich kopii) do zdobycia za 5 zł w malej księgarni "NA SZLAKU" obok siedziby nadleśnictwa w Rudach. Informacja o takiej mapie znaleziona na portalach internetowych, poświęconych turystyce pieszej i rowerowej w tym rejonie i osobiście potwierdzona.   Tak więc trochę "na czuja" trochę na orientację, trochę z GPS, dotarliśmy do kolejnego zaplanowanego punktu jakim było Uroczysko ORŁY. Miejsce ma znaczenie historyczne związane z III Powstaniem Ślaskim. 50°14'07.8"N 18°27'01.8"E   Nazwa pochodzi od zbiegu 5 dróg przypominających orła w godle. To tu był punkt zborny powstańców, a my mielismy krótki odpoczynek i deserek..   I na koniec jeszcze ciekawe miejsce na rowerowej ścieżce dydaktycznej, która przechodzi przez ORŁY, by podążać do Rud. Po drodze została zbudowana Zielona klasa na 30 miejsc, z przygotowanym bezpiecznym miejscem na ognisko. GPS 50°13'05.7"N 18°26'52.0"E Na całej ścieżce dydaktycznej liczącej około 7 - 8km jest wiele ciekawych tablic, zarówno przyrodniczych, historycznych, jak i poświęconych leśnictwu i ochronie lasów. Tego ostatniego etapu jednak nie polecam, jest mało komfortowy w porównaniu z innymi duktami. Szczególnie od Zielonej klasy w stronę "Uroczyska Dziewiczych grobów" i dalej do Drogi na szlaban. Jest tu kilka ostrych zjazdów po piachu z wystającymi korzeniami, szczególnie z młodszymi dziećmi trzeba bardzo uważać w tych miejscach.   Kolejne wpisy w tym blogu zapewne niedługo.....     14.09.2014 I jak zapowiadałem jest następny wpis dokumentujący kolejne popołudnie w lasach Rudzkich. Trasa niedługa, bo niecałe 10km ale zaplanowana tak, by kilka charakterystycznych miejsc, schowanych w leśnej scenerii odwiedzić. Ruszyliśmy z centrum Rud z przed dawnego szpitaliku Rogera http://www.rudy.info.pl/pl/wybrane-zabytki/szpitalik-rogera.html w stronę Raciborza, by po kilkuset metrach zjechać w lewo na szutrową drogę na przysiółek Szybki. Później za ostatnimi zabudowaniami w leśny dukt, w kierunku uroczyska Buk. Buk, to jeszcze do lat 90 ubiegłego wieku był ośrodek rekreacyjno wypoczynkowy, w którym nawet karda pod kierownictwem Piechniczka wypoczywała i trenowała. Obecnie ośrodek hotelowy jest prywatnym "Domem spokojnej starości", a kompleks basenów z zapleczem i amfiteatr podupadł. Ponoć ma też być remontowany i przywrócony do użytku publicznego. Po drodze niejako z nienacka natknęliśmy się na stary kamień, o którym wiedziałem że taki jest ale spodziewałem się go w innym miejscu. (nie są nigdzie na oficjalnych mapach naniesione, a fotki jakich pełno w internecie nie mają geotagów) Na kamieniu jest wyryte niemieckie pozdrowienie w slangu myśliwych, odpowiednik polskiego "DARZ BÓR" Choć kamień nie jest datowany, to ponoć jest tak stary jak większość kamiennych pamiątek na tym terenie i pamięta czasy Książąt Raciborskich Dane GPS 50°11'03,1"N 18°26'32,6"E     Z tego miejsca jedziemy dalej na południe, by po niespełna kilometrze w zaroślach z lewej strony zobaczyć budynki dawnego kąpieliska BUK. Widok kąpieliska nie jest obecnie ciekawy ale warto tam się skierować i brukowaną ścieżką pomiędzy basenami, a później asfaltem podjechać pod niewielki wzniesienie, gdzie po prawej stronie przed wjazdem na teren ośrodka mieszkalnego zobaczymy wielkie wzniesienie, z mnóstwem głazów. To sztucznie zbudowana w roku 1866 góra zwana "Górą Viktorii" Nie o zwycięstwo w tej nazwie chodzi ale o Księżną Viktorię, żonę cesarza Prus, a córkę królowej Anglii Wiktorii i księcia saskiego Alberta. Ten jeden kamień w całej tej górze i zasadzona ręką księżnej lipa były naszym kolejnym celem. Dane GPS 50°10'87,2"N 18°26'47,5"E     Inskrypcje na kamieniu:     Niestety czas trochę gonił i nie szukaliśmy ścieżki do amfiteatru ani do 200letniej drewnianej chaty myśliwskiej będącej kiedyś kuźnią. Wracamy na dukt leśny z którego zjechaliśmy i po kolejnym kilometrze, na leśnym skrzyżowaniu, skręcamy w lewo, by dojechać do "Czarnej kałuży". Gdzieś nieopodal jest mala polanka, a na jej środku samotny dąb, w pobliżu którego jest kolejny kamień, na którym jeszcze kilkanaście lat temu było widać wyryte symbole gwiazdy i księżyca. W miejscu tym ponoć zbierali się Wolnomularze, by odprawiać swoje obrzędy. Tego miejsca też nie odnaleźliśmy, bo i nie było w planach na dziś. Celem dotarcia w to miejsce była zbudowana przez leśników w 1994 roku wiata zwana "Hubertus-em", z malowniczo osadzonym na palach nad Czarną kałużą niewielkim pomostem. Dane GPS 50°10'35,9"N 18°25'76,8"E   O dziwo nie byliśmy tam sami. Odpoczywała tam grupka kilku rowerzystów z Gliwic i dwie starsze pary piechurów uzbrojonych w kije nordic walking. Po kilkunastu minutach mogliśmy kilka fotek wykonać, by nikomu nie przeszkadzać i nikogo niezainteresowanego na fotkach nie było.     Pomimo że wiele osób się tam przewija, to można i takie okazy tam zobaczyć nienaruszone i nierozdeptane, rosnące przy samej ścieżce, choć to grzyby "jadalne ale tylko jeden raz"     Po krótkim postoju na fotki pojechaliśmy dalej. To co było zaplanowane to widzieliśmy, teraz już tylko nabić resztę przewidzianych kilometrów i zamknąć pętlę trasy. Z postojami te 9,5km zrobiliśmy spacerowym tempem w 2 godziny.   https://www.endomondo.com/routes/408576396     Po powrocie do auta jeszcze mały lodowy deserek w popularnym w Rudach "KUKI" i do domu. W drodze powrotnej, na granicach Rybnika już chyba tradycyjnie, natknęliśmy się na burzę i oberwanie chmury. Popołudnie zaliczone do udanych ale znowu pozostał niedosyt, bo jeszcze coś tam zostało do wyszukania. Zapewne wrócimy na tą trasę. A jeszcze wiele miejsc do odszukania jest po północnej stronie Rud. Mam nadzieję, że jesień będzie pogodna i naprawdę złota.

gojgien

gojgien

 

Bagażnik do wnętrza sceniola II, na 3 rowery z kolami 26"

Opis wstawiam dla tych, którzy sami, na własne potrzeby chcą taki stelaż wykonać. Wszelkie próby kopiowania w celach produkcji i sprzedaży z zyskiem wymagają dodatkowych uzgodnień.   Dłuższy czas przyglądam się sposobom transportu rowerów sceniolem. Szczególnie w tym sezonie, gdy dokupiłem 2 kolejne dla żony i siebie. Jest w blizszej lub dalszej okolicy kilkanaście miejsc godnych do takiego relaksu, niestety dojazd do nich na rowerze nie jest niczym przyjemnym, odległość, wzmożony ruch i łykanie spalin. Nie wyobrażam sobie także ładowania i zdejmowania rowerów z bagażnika dachowego, szczególnie że takie operacje, ze względu na krótkie wypady przeprowadzane mają być bardzo często, czasami nawet 2 załadunki i 2 rozładunki w jedno popołudnie. Na sceniolu nie mam belek transportowych co też nie zachęca mnie do takowego pomysłu. No i jeszcze potrzebna drabinka, by się tam wdrapać, albo nie uszkodzić lakieru na dachu. Pozostała opcja platformy za auto, do której potrzebny jest hak, którego też nie posiadam, (cena haka, platformy i jej przechowywanie też nie jest zachecajaca) albo wieszak montowany na klapie, takie wysoko wystające rogi, by światła i tablicę było widać. Obydwa sposoby moim zdaniem nie są wygodne, bo albo napotykamy problemy z przepisami o zasłanianiu świateł i tablicy, albo zachodzi konieczność demontowania wieszaka z klapy, by auta na parkingu z takim ustrojstwem, bez opieki nie zostawić. Żyjemy w Polsce, a tu może się wszystko przytrafić. Łącznie z celowym poprzecinaniem pasów mocujących wieszak do klapy. Ot tak, dla jaj. Poza tym, wszelkiego rodzaju dodatkowe elementy na rowerach mocowanych na zewnątrz, czy to na dachu czy za autem jak saszetki, lampki, pompki i inne luźne elementy są podatne na zgubienie, czy wyrwanie pędem opływającego powietrza. Trzeba by je za każdym razem zdejmować, a przed przesiadką na 2 koła znowu wieszać w swoje miejsca. Inna sprawa to jazda z tak zamocowanymi rowerami w czasie deszczu. Brud z drogi jaki zazwyczaj pokrywa tylną klapę jest wówczas w każdej szczelinie w rowerze. Serdecznie dziękuję za przyjemność doprowadzenia ich do czystości. Nawet karcherem..... Wobec powyższego postanowiłem poszukać innych sposobów i inspiracji na taki transport. No i znalazłem..... Najpierw natrafiłem na szynę produkowaną przez THULE, mocowaną w środku Vanów, do szyn zdemontowanych foteli ostatniego rzędu. http://www.uchwyt.pl/produkty/uchwyty-do-do-wnetrza-samochodu/thule-indoor-592---wewnetrzny-uchwyt-rowerowy.htm Tu spodobał mi się sposób mocowania przedniego widelca, (bez koła przedniego) do zamocowanej do auta belki. Postanowiłem to zrobić po swojemu. Niestety Sceniol nie posiada takich szyn, by ową belkę tam zamocować....... Podłoga bagażnika to tapicerowana płyta pilśniowa.... No to po dalszych poszukiwaniach natrafiłem na coś co robią Słowacy i kosztuje 150€ już po rabacie... (6 stówek lekko licząc) http://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/nowosci_sprzetowe/11653/walteron_jsk_czyli_rower_w_bagazniku?strona=1 http://www.walteron.pl/pl/galeria/zastosowanie-w-praktyce Mocowanie podobne ale jest i rama która po wyjęciu wszystkich tylnych foteli pasuje nawet do sceniola, przypinana wiotkimi pasami parcianymi. No tak, tylko że jak wyjmę wszystkie fotele z tyłu to mam masę miejsca i tylko 2 rowery bo 2 siedzenia z przodu i 2 osoby... Postanowiłem to zaprojektować według swoich potrzeb i tak, by można było zmieścić 3 rowery po wyjęciu tylko 2 tylnych siedzeń, prawego i środkowego. Najpierw załadowałem 3 rowery obok siebie ale na wariata, bez stelaża, by sprawdzić czy to się zmieści. No i po próbach takie coś się udało.. Na fotkach widać straszne upchane, a ich montaż z wyjmowaniem to około 6-8 minut. 3 przednie koła i 2 plastikowe błotniki. (w wersji finalnej błotniki nie są demontowane a tylko jedna kierownica obracana) Rozochocony tym doświadczeniem postanowiłem się za to zabrać. Zacząłem gromadzić potrzebne materiały, a potrzeba: - profil stalowy 30x20x2 4mb 19,56zł - płaskownik 25x5 0,5mb 2,50zł - 2x śruba rzymska 5 z hakiem 5,80zł - 2x kotwa hakowa 12 z gwintem M8 8,32zł - 3x połówki uchwytów do rur 1,1/2" 8,40zl (kupujemy kompletne) - 3-6x paski parciane, ja zakupiłem 6 (3 pary) w Decathlonie, takie do nosków przy pedałach rowerowych 9,90 za parę (x3) Można zastosować jakiekolwiek inne, byle mocne i odpowiednio długie. (20cm) - kilka śrub, podkładek i nakrętek: 5x M8x25mm 2x M8x55mm + podkładki + 6x nakrętki 9x M10x50mm + 9x podkładki + 15x nakrętki, w tym 3 samokontrujące. razem koszt około 8zł - do wykończenia jeszcze potrzeba: 4 plastikowe zaślepki do profili 20x30 5,96zł Paczka 10szt. kołków grzybkowych na wcisk, takich jak do tapicerki samochodowej, Romix 10zł - szara piankowa otulina do rur 2mb 2,49 - do tego jeszcze z odzysku znalezione w domu 35cm kawałek pręta stalowego ø5mm 10cm rurka ø8,5x ø12mm 18cm gładki pręt ø16mm (mogą być 2 niegwintowane kawałki śrub M16 po około 9cm) Ja mam jeszcze 6 wytaczanych tulejek średnicy ø15mm z otworem ø10,2mm i długości 15mm. (opis zastosowania dalej)       Z profilu tniemy główne elementy stelaża, - 1x poprzeczny przedni, długości 770mm - 1x poprzeczny tylny, długości 720mm - 2x wzdłużne przednie, długości 655mm - 2x wzdłużne tylne, długości 305mm - 3x do mocowania widelców, długości 70mm - 2x mocowanie śrub rzymskich 30mm Płaskownik przycinamy na 6 kawałków po 4cm ale najpierw wiercimy w nim w odpowiednich miejscach otwory ø10mm (dokładny opis i znaczenie wymiarów opisane dalej) oraz 4x 4cm z otworami ø8mm w ich jednym narożniku. Pierwsze będą jako mocowanie widelców, a drugie jako zawiasy do poskładania stelaża jak nie będzie potrzebny, by zajmował mniej miejsca.. Z tego zawiasu można zrezygnować ale wówczas trzeba wzdłużne profile ciąć tylko 2, o długości sumarycznej 960mm W profilach poprzecznych wiercimy kilka otworów przelotowych w obydwu ściankach. W poprzecznym przednim 2 otwory ø12mm. Jeden oddalony od lewego końca o 85mm, drugi od niego oddalony o 665mm, z czego wynika, że do prawego końca belki pozostaje nam 20mm (w nie będą wspawane 2 kawałki rurki ø8,5x ø12mm, a przez nie belka będzie mocowana do pręta zawieszenia foteli tylnych, na kotwach hakowych.) Przynajmniej 3 otwory ø8mm do zamocowania połówek uchwytów rurowych 1,1/2" w których będą paskami mocowane tylne koła rowerów. Odstęp pomiędzy tymi otworami ustaliłem na 260mm, co jest wystarczające przy rowerach z przerzutkami zewnętrznymi i wielotrybami 7 rzędowymi + osłony przerzutek. Pierwszy przelotowy otwór na uchwyt ø8mm wiercimy w odległości 170mm od lewego końca patrząc od tyłu auta. Od dolnej strony wiercimy przynajmniej 4 otwory ø8mm pomiędzy tymi wyżej opisanymi ale już nieprzelotowo, tylko w jednej ściance. Tam na kołkach do tapicerki, będzie po odpowiednim przycięciu i wzdłużnym rozcięciu mocowana piankowa otulina do rur. To po to, by belkami nie porysować plastików w aucie osłaniających mocowanie foteli.   Tylna poprzeczna jest podobnie przygotowana, tu jednak wiercimy tylko 3 otwory przelotowe ø10mm na śruby mocujące orczyki pod widelce i kolejne przynajmniej 4 otwory nieprzelotowo od dołu na kołki, mocujące piankę. Otwory ø10mm także mają pomiędzy sobą odstępy 260mm Pierwszy otwór ø10mm wiercimy 115mm od lewego końca belki, także patrząc od tyłu auta.   Teraz jeszcze wiercimy w podłużnych przednich belkach (albo w całych jak nie stosujemy zawiasów) 2 nieprzelotowe otwory ø16mm, w które będą wbite i wspawane 2 kawałki pręta ø16mm. Te 2 bolce będą od dołu stelaża wchodziły w 2 puste otwory mocowania tylnych foteli. Jest to element ustalający położenie stelaża w środku auta. Wyznaczamy punkty wiercenia w odległości 320mm od przednich końców podłużnych belek.   Pozostało jeszcze wiercenie 3 przelotowych otworów ø10mm w kawałkach 70mm na środku ich długości, oraz 2 otwory ø8mm w 2 kawałkach 30mm dla mocowania śrub rzymskich. Te ostatnie z jednej strony podcinamy w poprzek wysokości 20mm, tak by zawieszone na śrubach M8 śruby rzymskie miały możliwość w tych przecięciach obracać się na boki.( do pozycji równoległych do podłużnych belek, ułatwia to montaż i przechowywanie stelaża.)   Wszystkie wiercenia wyznaczamy na środku szerokości profilu, na ściance 30mm   Przygotowujemy sobie jeszcze zawiasy do złożenia stelaża. Tu modelujemy odpowiednio według uznania 4szt, 40mm kawałki płaskownika, z wywierconymi na końcach otworami ø8mm, Skręcamy całość śrubami M8, wkładając pomiędzy płaskowniki rurki ø8,5x ø12mm długości 30mm (szerokość profilu) potrzebne 2 takie komplety. Można też zastosować już gotowe płaskie zawiasy, jakie można zakupić w marketach budowlanych. W OBI widziałem takie o szerokości 25, a nawet 30mm i długości 40 do nawet 70mm. Wydawały mi się jednak za delikatne wobec obciążenia jakie one będą przenosiły. Zawias był zanitowany prętem ø4-5mm. Mocniejsze niestety już są większe gabarytowo, a i cena tych mniejszych oscyluje w granicach 10zł za sztukę. Drogo jak na taki element.   Teraz czas na spawanie Zaczynamy od głównej konstrukcji, a właściwie wbicia bolców ustalających ø16mm do przednich części belek podłużnych i połączenia belek podłużnych przednich z tylnymi w jedna całość, za pomocą zawiasów. Bolce wbijamy w otwory ø16mm i dookoła bolca kładziemy spoinę. Teraz odwracamy bolcami do góry i z tej samej strony mocujemy zawiasy, po uprzednim dokładnym dociśnięciu obydwu części belki do siebie czołowo. Do jednej strony, tej dłuższej mocujemy płaskowniki z otworami tak by płaskowniki obejmowały szerokość profila, (spawy z boku) a do tej krótszej części, (bez bolców) od góry szerokości, poprzecznie spawamy tuleje zrobione z rurki ø8,5x ø12x30mm   Tu trzeba zwrócić uwagę i wyjaśnić, że zawiasy są tak zrobione i zamocowane, że tylna część składa się pod przednią. Jest to możliwe dopiero po zdemontowaniu stelaża z auta, a jak jest zamocowany, to belki podłużne same się usztywniają bez jakichkolwiek zamków po przykręceniu do auta i dodatkowo po obciążeniu rowerami. Tylna poprzeczna belka nie będzie niczym mocowana, dlatego wytrzymałość tych zawiasów jest taka ważna. Kto nie chce wstawiać zawiasów, może sobie powyższy tekst od opisu mocowania bolców odpuścić.   Teraz zajmujemy się belką poprzeczną przednią. W skrajne przelotowe otwory ø12mm wbijamy 2 kawałki rurki ø8,5x ø12x22 i spawamy je z belką obustronnie ale tak, by nie zalać otworów. W tych otworach będą wstawione kotwy hakowe, które od dołu hakami będą zaczepione o pręt mocowania foteli tylnych, a od góry będą dociągały belkę poprzeczną za pomocą nakrętek M8 właśnie do tego pręta. Tulejki w otworach są po to wstawione, by nie zdeformować profila. Śruba M8 przenosi na tyle wielkie obciążenie, że 2mm ścianka profila może się odkształcić przy przykręcaniu stelaża. W ten sposób już wszystkie elementy główne mamy gotowe. Ja jeszcze przy belce poprzecznej tylnej, od dołu, dospawałem kawałki pręta ø3mm z elektrody, obok otworów ø10mm. Są one przyspawane w poprzek belki i w takiej odległości, że ciasno się opierają o jedną z 6 płaszczyzn bocznych łba śruby M10. To takie udogodnienie, by nie trzeba było mieć 2 kluczy 17mm, by mocowania widelców przykręcić.   Można też zastosować w tym miejscu śruby zamkowe ale nie spotkałem takich krótkich M10, z gwintem pod łeb, a poza tym dłubanie kwadratowych otworów w jednej ściance w profilu to nie jest ciekawa robota.   No to mamy 4 elementy główne gotowe.....   By się lepiej spawało (z powodu zawiasów i bolców 16mm) odwracamy wszystko na LEWĄ stronę. I to co było dotychczas jako lewa strona belek poprzecznych, teraz będzie do wymiarowania liczone od prawej. WYMIARY SĄ ZAMIESZCZONE NA FOTKACH WYŻEJ, PRZY OPISIE WYMIARÓW DO WIERCENIA. Do przedniej belki poprzecznej długości 770mm, przykładamy prostopadle na styk do bocznej ścianki, jedną z podłużnic. (bolec ma być bliżej jak zawias) Oś podłużna belki podłużnej ustawiona ma być 105mm od PRAWEGO końca, odwróconej na lewą stronę belki poprzecznej przedniej. Równolegle do tej podłużnicy z jej lewej strony ustawiamy drugą, a pomiędzy ich osiami wzdłużnymi (a tym samym bolcami) ustawiamy wymiar 405mm.   Ten wymiar ma kolosalne znaczenie, by bolce trafiały w otwory w podłodze auta, gdzie są tylne zatrzaski foteli. Spawamy wstępnie punktowo. Teraz do tylnej części podłużnic, tej od strony zawiasów, przykładamy belkę poprzeczną tylną, długości 720mm, też odwróconą na LEWĄ stronę. Tu trzeba ją jednak trochę inaczej ustawić. Nie dość że jest krótsza, to jeszcze jest przesunięta w stosunku do belki poprzecznej przedniej. Jest to spowodowane tym, że fotele i ich mocowanie jest szersze jak miejsce w bagażniku. Wobec tego rowery są ustawione równolegle do siebie ale nieco ukośnie do osi wzdłużnej sceniola.. Daje to także kilka dodatkowych centymetrów dla pasażera siedzącego na lewym tylnym siedzeniu. Tak więc prawy koniec belki poprzecznej tylnej ustawiamy w odległości 150mm od osi podłużnej, obecnie prawej belki podłużnej. Teraz jeszcze sprawdzamy zachowanie wymiaru 405mm pomiędzy osiami wzdłużnymi belek podłużnych na styku z belką poprzeczna tylną i jeśli wszystko jest zgodne znowu spawamy punktowo. Delikatnie odwracamy na prawą stronę sprawdzamy spasowanie kątów, płaszczyzny i wymiarów i kolejne kilka spawów punktowych. Odwrót na lewo i teraz już porządne spawanie na gotowo, we wszystkich możliwych stykach belek. Do całości tej konstrukcji brakuje jeszcze elementów o wymiarach 30x20x30mm z wywierconym otworem ø8mm i poziomymi podcięciami, gdzie będą na śrubach M8 zamocowane śruby rzymskie. Elementy te układamy prostopadle do belek podłużnych po ich zewnętrznej stronie, pomiędzy zawiasami, a bolcami ø16mm. Środki tych elementów (środki pionowych otworów) znajdują się w odległości 585mm od przedniego końca belek podłużnych. (patrz fotka wyżej) Odpowiada to odległości na jakiej w bagażniku są fabryczne mocowania bagażu, czy siatki za fotelami. To do nich całość jest dodatkowo mocowana w kolejnych 2 punktach, by konstrukcja trzymała się karoserii. Z prawej strony wystarczy tylko sama śruba rzymska odpowiednio rozkręcona i o mocowanie zaczepiona jej hakiem z drugiej musimy sobie ja przedłużyć przez dorobienie cięgna z wymienionego w zestawieniu pręta ø5mm, na którego końcach zaginamy oczka średnicy ø8-10mm i spawamy w całość. W jedno oczko wcześniej wkładamy oczko śruby rzymskiej. Długość tego cięgna to około 270mm od środka oczek. Wymiar nie ma wielkiego znaczenia, bo niedokładności przedłuży albo skróci śruba rzymska.   Tak przygotowany stelaż obrabiamy przez szlifowanie spawów i pasujemy do auta, po wyjęciu prawego i środkowego fotela tylnego. W przednią belkę poprzeczną wkładamy kotwy hakowe i zakładamy je na pręt mocowania fotela w miejscach najbardziej skrajnych jakie w wycięciach plastiku widzimy. Odpowiada to prawemu z prawego fotela i lewemu ze środkowego. Bolce wchodzą w otwory lewe, obydwu zdemontowanych foteli. Teraz zakładamy haki śrub rzymskich na obydwie strony bagażnika i zahaczamy o fabryczne miejsca przygotowane do mocowania. Skręcamy wszystkie 4 śruby na ile to możliwe i w tym momencie możemy spróbować poruszać stelażem. Gwarantuję, że nie drgnie, a kołysać będziemy całą karoserią. Także podniesienie stelaża nie jest możliwe.   Pozostało nam jeszcze przygotować 3 mocowania na widelce rowerów. W tym celu spawamy ze sobą pozostałe poprzycinane elementy. Do każdego z pozostałych profili o długości 70mm z wywierconym w środku otworem ø10mm doczołowo spawamy po 2 płaskowniki 25x5x40 w których uprzednio już też mamy otwory ø10mm wywiercone. Te otwory są wywiercone w odległości 29mm od końca tych płaskowników. Ustawiamy je otworami do góry, by można w nie powkładać śruby M10 Wymiar ten jest sumą wysokości profila i połową wymiaru łba śruby M10. Jest to po to, by wkładając w taki poziomy otwór śruby, na których będzie postawiony i przykręcony widelec, również nie trzeba było mieć dodatkowego klucza 17mm.   W ten sposób do stelaża i montowania rowerów w bagażniku będzie nam potrzebny tylko jeden płaski klucz 13/17mm. 13 zakręcimy nakrętki na kotwach hakowych, a 17 ustawimy mocowania widelców oraz przykręcimy nakrętkami widelce do poziomych śrub na tych mocowaniach. Tak jakbyśmy zakręcali nakrętki na osi koła. Czasami ta 13 przyda się także do zaciągnięcia albo poluzowania śrub rzymskich. Tak przygotowane mocowania widelców zakładamy na 3, włożone od dołu w tylną poprzeczną belkę śruby M10 i od góry zakręcamy nakrętkami samoblokującymi. To akurat tylko raz ustawiamy według rowerów i raczej nie będzie przestawiane.   Jest jeszcze taka opcja, jak przykładowo chcemy zabrać zamiast 3 rowerów na kołach 26" jeden, albo 2 mniejsze przykładowo 24 albo 20" dla dzieci. Wówczas w podłużnych belkach musimy jeszcze dodatkowo wywiercić odpowiednie otwory ø10mm, by to tam na śrubach przykręcić mocowania widelców. Tu jednak wymiary należy sobie samemu ustalić według danego rozmiaru rowerka, rozpoczynając pomiary od środka przedniej poprzecznej belki, gdzie w uchwytach do rur są wstawione i paskami zamocowane tylne koła, a zamocowany w widelcu uchwyt przedni ustawi się w miejscu gdzie ma być otwór na śrubę do jego przykręcenia. (można tez dołożyć w odpowiednim miejscu jeszcze jeden kawałek profila pomiędzy belkami podłużnymi, jakby nie było gdzie wywiercić dodatkowych otworów. Trzeba tez sprawdzić szerokość widelca i według niego przygotować mocowanie. Może to być i 75mm przy małych rowerach) Jak wszystko już mamy tak przygotowane to całość obrabiamy przez szlifowanie zaokrąglenie ostrych krawędzi i możemy całość rozebrać do malowania. Ja malowałem srebrną farbą olejną do felg, Felgmal. Po wyschnięciu składamy na gotowo. Do 4 końcówek belek poprzecznych wbijamy plastikowe zaślepki profilu. Teraz przycinamy 2 kawałki gąbczastej otuliny do rur, o wymiarach zgodnych z długością belek poprzecznych z zaślepkami. Otulinę rozcinamy wzdłuż, nożykiem do tapet, po fabrycznie zaznaczonym nacięciu.. Skoro jeszcze nie ma śrub to przykładamy piankę do belek poprzecznych i na przeciwległej ściance znaczymy i wybijamy odpowiedniej średnicy wybijakiem do skóry odpowiednią ilość otworów. Jedne ø8mm na kołki do zamocowania pianki i na kotwy hakowe, a także kilka większych, by w razie czego można śruby wymienić bez odrywania pianki. Piankę na kołkach mocujemy jako ostatnią w kolejności, jak już wszystkie śruby będą na swoim miejscu. Kotwy hakowe skracamy o około 60mm na gwincie i 5-6mm na końcu haka.   Połówki uchwytów do rur przykręcamy do przedniej poprzecznej belki, wkładając od dołu śruby M8x25mm, tak by stanowiły uchwyty do kół tylnych. (widoczne wyżej) Tu możemy wykorzystać fabrycznie gwintowane w uchwytach otwory M6, by do każdego zamocować na stałe 2 części pasków. Nie trzeba ich wówczas szukać w bagażniku ani w garażu.   Mocowanie widelców składamy w ten sposób, by po poskładaniu zachować wymiar trochę szerszy jak szerokość widelca. Nominalnie to 98mm (przy dziecięcych może być 73mm) W takim razie już mamy 70+2x5 (profil i 2 przyspawane płaskowniki) W każdy płaskownik, od środka wkładamy śrubę M10x50 z pełnym gwintem, potem z zewnątrz 1 podkładkę i nakrętkę M10. Całość skręcamy na max. Daje nam to w sumie: 70mm długość profila + 2x5mm płaskowniki + 2x2mm podkładki + 2x8mm nakrętki. Uzyskujemy 100mm co jest równoważne z szerokością osi roweru z nakrętkami kontrującymi konusy..... Na końce tych śrub nakręcamy po jednej nakrętce, która już będzie mocowała widelec. Ja jeszcze zastosowałem na każdą śrubę odpowiednio przygotowane i zamówione u tokarza stalowe tulejki, o średnicy zewnętrznej ø15mm z otworem ø10,2mm i 15mm długości. Te są z zewnętrznej strony pomiędzy widelcem i nakrętką, by kluczem i nakrętkami nie niszczyć lakieru na widelcach.   Na koniec na belki poprzeczne nakładamy otulinę i mocujemy kołkami   Kilka fotek gotowego stelaża.   Pomimo że całość wykonana ze stalowych profil, to waży tylko 7 kg co widać na fotce. (słowacki produkt na 3 rowery wykonany z alu. za 150 euro waży niecałe 2 kg mniej) Tyle opis konstrukcji. Teraz kilka faktów z użytkowania. Zakładanie stelaża polega na odpięciu pasów bezpieczeństwa od 2 tylnych foteli, poskładaniu oparć, podniesieniu foteli i ich wyciągnięciu z auta. Wyciągamy także półkę bagażnika i te 3 elementy zostawiamy w garażu. Rozkładamy na zawiasach stelaż i zaczepiamy poluzowane kotwy hakowe o pręt mocowania foteli. Bardzo pomaga w tym możliwość "złamania" stelaża na zawiasach. Jak na 2 fotce powyżej. Wciskamy bolce ustalające w otwory po siedzeniach i dociskamy stelaż do podłogi, Zahaczamy 2 śruby rzymskie na mocowania w bagażniku. Dokręcamy kluczem 13mm nakrętki na przedniej poprzecznej belce i 2 śruby rzymskie po bokach. Stelaż zamontowany, co zajmuje około 5 minut bez zbytniego pośpiechu. Teraz zabieramy się za rowery. Rozpinamy linkę od przedniego hamulca V-brake przez wyciągniecie kolanka z mocowania, otwieramy zacisk mimośrodowy drążonej osi przedniego koła. Obracamy zaciskiem kilka razy i wyciągamy koło. Dobrze podmienić na takie osie jeśli ktoś takich nie posiada. Koszt około 26zł za komplet. Łapiemy za ramę i tyłem wstawiamy koło tylne do bagażnika. Wciskamy rower w stronę wnętrza auta, tak by tylne koło trafiło w jego mocowanie na przedniej poprzecznej belce, zaczynamy od tego najbliżej drzwi prawych. Widelec nakładamy na 2 poziome śruby do jego mocowania. Też na prawą stronę. Dociskamy tulejki (jeśli są) i palcami dokręcamy 2 nakrętki. Teraz po jednym obrocie kluczem 17mm, by je dociągnąć. Ustawiamy pedały na wolnobiegu tak, by ta od środka aut była głębiej albo niże, by zrobić miejsce na kolejny rower. (pedały zachodzą za siebie) Wchodzimy do środka auta i koło pomiędzy szprychami dociągamy pasem parcianym do połówki mocowania rury, w którym teraz jest opona.... czasami trzeba koło lekko podnieść jak nie można ustawić pedałów w odpowiednim miejscu. Szczególnie przy 1 wkładanym rowerze, gdzie w obrysie obrotów pedałów jest już zawężenie do bagażnika. Wypięte z widelca koło wkładamy równolegle do ramy i do niej mocujemy je kolejnym paskiem. Przy pierwszym rowerze czasami trzeba poluzować kierownicę na sztycy i ją lekko obrócić, tak mam z damką która tam jest mocowana i ma kierownicę typu jaskółka. Potrzebny 6mm imbus. Teraz ta sama operacja z kolejnymi dwoma rowerami. Tu jednak kierownic nie trzeba już luzować i obracać. Załadunek 2 sztuk to też około 5-6 minut w jedną osobę. Wypakowywanie trwa podobnie ale zaczynamy od zluzowania pasków przy tylnych kołach, można wszystkie za jednym wchodzeniem do środka. Rowery i tak trzymają się mocno na widelcach. Wyciągamy w odwrotnej kolejności, ostatni ten od strony drzwi. Wynika z tego, że przygotowanie do jazdy na rowerach na parkingu tylko tyle trwa, o bagażnik nie trzeba się martwić, przecież nadal jest schowany po zamknięciu auta i nie trzeba dodatkowo tracić czasu na jego odpinanie. By nie był zbytnio widoczny a także rowery w środku, w tylnych drzwiach mamy do dyspozycji roletki. Mocowanie takie jest solidne i pewne. Przeprowadzając próby, dość szybko jechałem tak załadowany po wertepach po leśnej, dziurawej drodze, (normalnie jechałbym 3 razy wolniej) oraz po asfalcie z szybkością 120km/h i nawet w tym czasie rozbujałem auto na boki do zadziałania ESP. Sztywność i stabilność nie ma sobie równych... LINKI DO YT: TEST MOCOWANIE I ILOŚĆ MIEJSCA DO SZYBY   Rowery lekko się kołysały, na ile im pozwalała elastyczność tylnych opon, nic ponadto. Przy takim załadowaniu jest też jeszcze w bagażniku miejsce na lodówkę turystyczną i nawet na większą torbę z ciuchami. Przy 2 rowerach można nawet o 2 dodatkowych walizkach pomyśleć, a po wyjęciu 3 siedzenia miejsca jest naprawdę jeszcze sporo. Czas pomiędzy 1 i 4 fotką to tylko 2 minuty Miałem okazję z takiej "wyprawy na rowerki" wracać do domu w czasie ulewy, gdy niespodziewanie w powietrzu zawisła ściana wody, pakowałem się jak zaczynało kropić. Powiem jedno... BAJKA, a wiele aut w tym czasie moczyło rowery na swoich dachach, niczym niezabezpieczone. Można też normalnie zaparkować pod kafeją, by kalorie i cukry uzupełnić, nie martwiąc się że od roweru coś zginie, nawet na podziemne, czy wielopoziomowe parkingi można z tym wjechać, nic nie zostawiając na belkach nośnych stropu. O uszkodzeniu dachu auta nie wspomnę..... I co najważniejsze... DEFINITYWNY KOSZT CAŁOŚCI TO JEDYNIE 100,72zł (kosztorys wyżej) Do tego farba, kilka elektrod, browarek dla tokarza i kilka dni kombinowania, pomiarów i własnej pracy w domowym warsztaciku. Jednym słowem polecam. Stelaż oczywiście nie posiada atestów ale nie są mi takie papierki potrzebne, bo stelaż nie jest montowany na zewnątrz auta i nie zagraża innym użytkownikom drogi. A kto posiada choć minimalną wyobraźnię i zmysł techniczny, to potrafi porównać i wyciągnąć wnioski z różnic w wykonaniu, zastosowanych materiałach i sposobach mocowania zarówno rowerów jak i samego stelaża we wnętrzu karoserii. Nieskromnie napiszę, że moim zdaniem te aluminiowe, linkowane na początku tego opisu, mocowane na pasach, czy w jednym miejscu na szynach zdemontowanych foteli, za moim pomysłem pozostają w tyle pod względem wytrzymałości nośności czy właśnie bezpieczeństwa..   Powyższy opis wstawiam dla tych, którzy sami, na własne potrzeby chcą taki stelaż wykonać. Wszelkie próby kopiowania w celach produkcji i sprzedaży z zyskiem wymagają dodatkowych uzgodnień.   28.08.2014 Po jednorazowym, przymusowym czyszczeniu tapicerki bagażnika, jak opony rowerów były brudne, postanowiłem wykładzinę zabezpieczyć przed takimi atrakcjami. Od dziś pod stelaż będzie zakładana specjalnie przycięta, gruba folia budowlana o wymiarach 90x150cm. To taka długość, że i zderzak jest osłonięty w czasie załadunku.

gojgien

gojgien

 

Kilkanaście miesięcy później

Nic nie wpisywałem od marca 2013 r. więc pora uzupełnić to i owo. Ostatnio opisywałem różnego rodzaju naprawy i usterki, dzisiaj uzupełnię resztę wydarzeń z ostatnich 16 m-cy. Jak napisałem ostatnio czujniki zrobiłem nowe za 100 zł, natomiast z trzeszczącymi gumami dałem sobie spokój.Ostatnia zima była łagodna więc problem prawie nie występował. Na razie odpuściłem. Z usterek na szczęście nie było prawie nic - tzn. usunąłem w końcu często spotykaną sytuację czyli wodę w kieszeni drzwi pasażera oraz podjechałem do ASO na regulację drzwi pasażera - zrobiła się zbyt duża szpara pomiędzy krawędzią drzwi a błotnikiem, z tym że nie na szerokość, a na głębokość - taki próg. Coś tam pokombinowali i problem usunięty (za 353 zł :(). W międzyczasie oczywiście wymiana filtrów i oleju, za parę tygodni powtórka z rozrywki. Tankuję od dawna praktycznie tylko Vervę na Orlenie, z nadzieją że wtryski wytrzymają dłużej :). Minęły już cztery lata razem z Meganką i nic na razie nie zapowiada, żebyśmy się mieli rozstawać. Co ciekawe, jeszcze nigdy nie miałem tak długo żadnego auta...:)

vorph

vorph

 

Nowa instalacja tv-sat i okablowanie strukturalne w domu [etap I]

W związku z remontem przyszedł czas na zbudowanie, praktycznie od podstaw całej instalacji tv-sat. Już raz pytałem o to w temacie na forum, upłynęło trochę czasu i przeszedłem do działania (ograniczonego głównie wydatkami). A więc tak, po licznych doświadczeniach w zakupach różnych produktów od pewnego czasu stawiam tylko na produkty, które cechują się (a przynajmniej powinny wg opinii i danych) wysoką jakością i dobrymi parametrami. Za dużo się namęczyłem i straciłem czasu przez pozorne oszczędności na urządzeniach, które po kilku latach trzeba albo wymieniać, albo naprawiać.   Zdecydowałem się na instalację opartą o multiswitch, całość ma służyć przez długie lata i umożliwiać oglądanie w każdym pokoju telewizji naziemnej jak i sat całkowicie niezależnie. Do tego w każdym pomieszczeniu wraz z gniazdkiem tv/sat ma znajdować się jedno lub dwa gniazda umożliwiające wpięcie do sieci lokalnej.   Nie lubię anten powieszanych na nowych elewacjach, dlatego u siebie zdecydowałem się umieścić je na budynku gospodarczym i ziemią wejść do domku. Niesie to ze sobą wiele komplikacji, ale jestem twardy. Przede wszystkim problemem jest duża odległość, w porywach odległość dekoder<->konwerter sięgnie prawie 50m. To dość duża odległość, dlatego zainwestowałem w możliwie dobry kabel koncentryczny o niskim tłumieniu - TRISET 113, w dwóch wersjach: do zastosować wewnętrznych i zewnętrznych (z powłoką PE, żelowany). Oczywiście są i droższe kable, ale TRISET jest już zweryfikowany przez wielu instalatorów, którzy regularnie go polecają. Ze względu na ilość przyłączy i dwa konwertery musiałem się zaopatrzyć w 500m kabla :)   Do kabla oczywiście potrzebne są gniazda końcowe oraz odpowiednie wtyki, koniecznie kompresyjne F, a nie klasyczne nakręcane. Każdy kto raz będzie miał do czynienia z kompresyjnymi złączami nigdy nie założy innych :) Na rynku dostępne są wtyki self-install, do samodzielnego montażu bez zaciskarki i te wymagające zaciskarki. Złączki, wtyki, zaciskarkę i gniazda końcowe (Televes) już mam. To tyle o kablach i złączach, ... a jeszcze jedno, zabezpieczenie przeciwprzepięciowe. Tutaj nie mam pewności czy to coś da, na pewno nie pomoże jak piorun walnie w antenę, ale może uchronić sprzęt gdy wyładowanie będzie w pobliżu anteny.   Sercem całej instalacji jest multiswitch, też Televes, który umożliwia rozdzielenie zmiksowanego sygnału dvbt/sat na dowolną ilość gniazd końcowych. Ja wybrałem model 9x16, a więc mamy: - 9 wejść: 1x dvbt i 2x4 sat (dwa kowertery po 4 wejścia) - 16 wyjść: dvbt+sat w jednym kabelku, dodatkowo można zmiksować jeszcze częstotliwości radiowe     Lista głównych komponentów:   Televes DAT 75 - kawał anteny z dobrym przedwzmacniaczem niskoszumowym (foto: hdtvprimer.com)   Być może trochę przewymiarowana, ale nie chciałem ryzykować.   Multiswitch: Televes 9x16 (7439) + zasilacz Televes 1,6A 7321 Multiswitch zasila od razu przedwzmacniacz anteny naziemnej, jak i konwertery Quattro (przystosowane do współpracy z multiswitchem). Zasilacz jest odseparowany od multiswitcha i w razie potrzeby można go wymienić oddzielnie. Producent gwarantuje wieloletnią trwałość zasilacza (czas pokaże).   Antena SAT: konstrukcja stara, odremontowana 90cm foto wkrótce   Okablowanie: TRISET113 żelowany i wewnętrzny

Krzychu

Krzychu

 

żarówki w zegarach

dziś dostałem zamówione ledy niebieskie do zegarów. więc musiałem wymienić ... i tak jak się spodziewałem szału nie było spowodu tego iż plastik oświetleniowy pod zegarami jest koloru pomarańczowego.   ale cóż zrobić ... będzie trzeba wymienić całe zegary kiedyś tam ....   ;)  

diablontko

diablontko

 

Wybór auta

Tak się ostatnio zastanawiałam jaki kupić samochód. Mały, reprezentatywny. Pracuje w nieruchomościach - powiedzmy i czasem spotykam się z klientami. A podjeżdżanie moim starym autkiem nie wygląda profesjonalnie. Obtłuczenia, rdza. Gdzie ten profesjonalizm . niestety jest go stanowczo brak. A samochód- byle nie czarny hehe. Male autko, którym zaparkuje nawet w małych miejscach. Do jeżdżenia po mieście. W trasy to jeździmy czym innym.

jaslimka

jaslimka

 

prawie gotowe ...

tak, podsufitka gotowa świeci fajnie .... w bagażniku też .... podokręcane wszystko ....   teraz tylko tapicerka z przodu na fotelach i obić materiałem deska ....   :)  

diablontko

diablontko

×