JayCee Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 Już prawie rok temu (lipiec) miałem nieszczęśliwy przypadek na drodze. Potrąciłem starszą panią na przejściu dla pieszych. Sytuacja jest o tyle rzadka, że potrącenie nastąpiło tyłem. A teraz po kolei. Osiedlowa ulica, dwa pasy ruchu. Mój, wtedy prawy w remoncie (kładziony nowy asfalt), ruch odbywa się wahadłowo. Stoję pierwszy przed światłami, zielone - ruszam. Jadę lewą stroną jezdni, pasem przeciwnego ruchu. Po prawej stronie parking sklepu, pod który chce podjechać. Niestety przejeżdżam... Zatrzymuję się 5m dalej za zjazdem dokładnie na przejściu dla pieszych. Meganka zajmuje całe przejście. Zatrzymuję się, wrzucam wsteczny, rzut oka we wsteczne lusterko (pusto) i ruszam, nagle puk (trwało to wszystko dosłownie sekundę, od zatrzymania do "puk"). W momencie kiedy się zatrzymałem, bezpośrednio za samochód weszła strasza pani. Leciutko ją uderzyłem, na samochodzie żadnych śladów, nawet nie starła kurzu a było sporo. Niestety efektem mojej nieuwagi pani wylądowała w szpitalu z rozcięta głową i potłuczeniami. Leżała w szpitalu 9dni, :-| miałem z nią kontakt, odwiedzałem itd. Dziś dostałem telefon z komendy. Mam się jutro stawić celem przesłuchania. Jeśli dobrze zrozumiałem, sprawa zeszła z toku wypadku(przestępstwa drogowego, chyba o to pani sierżant chodziło?) na wykroczenie. I teraz pytanie do Was. Mieliście styczność z podobnym chociaż zdarzeniem? Jaką przyjąć linię obrony? Pani niemalże natychmiastowo wtragnęła za zatrzymujący się pojazd - musiałem ją mieć za słupkiem z tyłu i dlatego jej nie zauważyłem. Ile za takie coś może mi grozić p-któw karnych, nie mogę tego "podpiąć" pod żaden artykuł? Czy podczas takiego remontu drogi, przejście dla pieszych obowiązuje na normalnych warunkach? Nie wiem jak to inaczej nazwać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sergiu83 Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 Ty nie możesz ale Ciebie podepną na pewno. Po pierwsze lepiej dla Ciebie jak z wypadku zmieniła się kategoria na wykroczenie-> mniejsze konsekwencje. Aczkolwiek nie wybronisz się z tego. Twoja wina, bardzo wielka wina. Pieszy na pasach to święta krowa (i dobrze i źle za razem), ona miała prawo wejść na pasy a Ty powinieneś się upewnić, że możesz wykonać manewr. Było puk więc się nie upewniłeś- ok nie widziałeś jej ale nie uwierzą Ci że wzięła się z nikąd. Skoro było przejście to powinieneś dwukrotnie się upewnić. Mniej więcej tak to wygląda. A tak w ogóle to dobry przykład dałeś jak kierowca nie powinien się zachowywać. Bez obrazy dla Ciebie oczywiście ale dosłownie [Cenzura] mnie jak kierowcy przy manewrach patrzą tylko lusterka. Ty akurat miałeś małą prędkość ale w wawie to ludzie tak jeżdżą jak mają od 80 w górę. A później tak jak napisałeś : rzut oka we wsteczne lusterko(...) nagle puk. A trzeba było [Cenzura] łeb obrócić. :-P Jak mówiłem bez obrazy Na forum obowiązują pewne zasady i cenzuralnie się tutaj wysławiamy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 9 dni hospitalizacji to już podchodzi pod wypadek ale tu się mogę mylićpowyżej 7 dni sprawę bierze prokurator do ręki.Wiem,bo miałem przygodę w zeszłym roku.Z tym,że to ja byłem poszkodowany. p.s nie musi być hospitalizacja,starczy zwolnienie lekarskie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 ale jak sprawa została zakwalifikowana jako wykroczenie to będzie tylko mandat karny lub nałożenie grzywny przez sąd grodzki. Punktów dostaniesz około 3-5 spowodowanie kolizji w ruchu drogowym Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JayCee Opublikowano 31 Marca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 9 dni hospitalizacji to już podchodzi pod wypadek ale tu się mogę mylićpowyżej 7 dni sprawę bierze prokurator do ręki.Wiem,bo miałem przygodę w zeszłym roku.Z tym,że to ja byłem poszkodowany. p.s nie musi być hospitalizacja,starczy zwolnienie lekarskie. Uściślę, bo powoli staję się już magistrem prawa przez to zdarzenie: W kwalifikacji czynu najważniejsze jest zakwalifikowanie obrażeń ciała u pokrzywdzonego- czy będą kwalifikowane jako trwające poniżej czy powyżej 7 dni- chodzi tu głównie o czas gojenia się narządów ciała, a nie o samo zwolnienie z pracy itp. Wówczas mamy albo wykroczenie z art. 86 kw, albo przestępstwo z art. 177 par 1- grozi do 3 lat pozbawienia wolności. sergiu83, podejrzewam, że 99% kierowców (nie ujmując żadnemu z nich) spojrzało by tylko w lusterka. To trwało sekunde od zatrzymania do ruszenia do tyłu, nikomu by raczej nie przyszło do głowy, że babcia jest już za samochodem, mi przynajmniej nie przyszło. Ja się oczywiście nie bronię, to moja wina, choć dyskusyjna - ten remont drogi... Najbardziej mnie intersują p-kty, bo mam już 14 i jak dostanę więcej niż 10, to sami wiecie co będzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 JayCee, trudno stało się. Moim zdaniem opowiedz wszystko tak jak tu opisałeś, i tyle. Nikt nie jest nieomylny. Może i mogłeś upewnić się dwa razy a nie raz, tyle, że pewnie zabrakłoby tego razu trzeciego. Tak czy siak, mandat i punkty dostaniesz. Ciekawe tylko ile. Może sie mylę, ale gdyby kobita bardzo chciała, to może Ci jeszcze wytoczyć proces cywilny o odszkodowanie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 JayCee, no..rzeczywiście jesteś ekspertem.Nie przejmuj się,ważne,że przekwalifikowali na wykroczenie,widocznie starszej pani nic sie poważnego nie stało Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JayCee Opublikowano 31 Marca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 Może sie mylę, ale gdyby kobita bardzo chciała, to może Ci jeszcze wytoczyć proces cywilny o odszkodowanie. Z tego co wiem a minęło już 9 miesięcy, wystąpiła o odszkodowanie do mojego ubezpieczyciela, musiałem wypełniać jakieś kwity dotyczące zdarzenia, chodziło o przedstawienie mojej wersji wydarzeń. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 Wystąpiła o odszkodowanie z Twojego OC, ale może też z powództwa cywilnego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JayCee Opublikowano 31 Marca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 Lewy oczywiście zdaję sobie z tego sprawę. Do ubezpieczyciela wystąpiła końcem sierpnia, myślę że już wniosłaby sprawę z powództwa cywilnego jeśli by chciała. Mam cichą nadzieję, że tego nie zrobi - choć nawet nie wiem przez jaki czas od zdarzenia może wnieść taką sprawę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 31 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2009 5 lat Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomasidlo Opublikowano 1 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2009 Zgłaszanie roszczeń (Kodeks Cywilny) trzy lata. Za skutki szkód odpowiedzialność cywilną przejmuje ubezpieczycie obowiązkowego ubezpieczenia Odpowiedzialności Cywilnej i wszelkie roszczenia przejmuje ubezpieczyciel do sumy gwarancyjnej, a więc również wszelkie z powództwa cywilnego czy jak tam nazwiecie. Ważne jest, aby po zgłoszeniu roszczeń do sprawcy natychmiast powiadomić o tym poszkodowanego, że jest się ubezpieczonym (OC) i gdzie; jak również natychmiast powiadomić ubezpieczyciela - to on przejmuje odpowiedzialność za naprawienie szkody. Od odpowiedzialności karnej ubezpieczenia nie ma, choć były próby wprowadzenia ubezpieczenia od płatności mandatów i grzywien, ale jak zasądzą wyrok to tylko dla sprawcy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JayCee Opublikowano 1 Kwietnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2009 No i już po Poszedł wniosek do grodzkiego o ukaranie grzywną 300,- i 6 pktów karnych. Mam nadzieję, że nie podniosą mi już tej grzywny w sądzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mih00 Opublikowano 3 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 3 Kwietnia 2009 To ja miałem tez nieciekawy przypadek, ale cale szczęście nikomu nic się nie stało. Wyjeżdżałem z wąskiej bramy tyłem, za brama zaraz był chodnik, a wjazd do bramy pochyły. Była zima -10 stopni, podjazd oczywiście nie posypany piaskiem. Wyjeżdżałem bardzo powoli z uwagi na chodnik, który występuje za bramą, patrzyłem cały czas do tyłu. Facet, który szedł chodnikiem wszedł na podjazd, poślizgnął się i wylądował nogami pod moim autem (bez szans na to, że mogę go w ogóle zauważyć) na szczecie mimo, iż był pod wpływem alk. był na tyle przytomny, że ręką zaczął walić po zderzaku. Natychmiast się zatrzymałem, wysiadłem i w ciągu sekundy wylądowałem na plecach( podjazd był tak potwornie śliski, że nie sposób było się nie wywrócić) Spojrzałem na przechodnia a on miał głowę już pod samym tylnym kołem :shock: . Na szczęście nic się nikomu nie stało, pomogłem mu się podnieść pogadaliśmy chwile i poszedł dalej, ale mogło skończyć się tragicznie. Piszę dla tego, że na drodze zdarzają się różne przypadki i czy rozejrzymy się 16 a nawet 50 razy, zawsze może się zdarzyć sytuacją w której w ułamkach sekundy przechodzień znajdzie się pod naszym autem. Samochodów na drogach przybywa i ludzie, którzy chodzą po ulicy muszą zachować ostrożność tak samo jak i my, bo nie zawsze kierowca będzie miał szansę ich zauważyć. Ja na co dzień jeżdżąc do pracy obserwuje przechodzących starszych ludzi w odległości 20-30 metrów od przejęcia dla pieszych, którzy idą z zakupami z rynku. Nie rozglądają się wychodzą na ulice nie zdając sobie sprawy z tego co może się wydarzyć, nawet wychodząc na przejście dla pieszych zimą trzeba mieć świadomość, że kierowca nie zawsze będzie wstanie zatrzymać samochód na czas, nawet przy małej prędkości. Niestety niektórym się wydaję, że jak ma pasy to nic mu nie grozi i wchodzi na nie nawet nie rozglądając się na boki. Ale się rozpisałem ale to tak podsumowując ten temat. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.