jkb Opublikowano 8 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2007 co sadzicie o tej? quote] Ja mam mieszane uczucia - z jednej strony cena mi się dość dziwnie niska wydaje za takie auto z nieksiężycowym przebiegiem i w ponoć doskonałym stanie; z drugiej strony facet otwarcie mówi, że jest gotowy na sprawdzanie w ASO, więc chyba jest dość pewien siebie. A co do opisu - mówicie, że skopiowany; ja dorzucę, że opis zawiera sprzeczności - samochód sprowadzony z państwa krzyżackiego, a zaraz potem "pierwszy właściciel" - co to ma znaczyć? Że 2001 renaulot stał sobie pod bawarskim niebem, bezpański, potem przyjechał "marzkob1" i go sobie zabrał?" Ja bym chyba nie brał :/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 8 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2007 pierwszy właściciel znaczy tyle co pierwszy właściciel w Polsce już po sprowadzeniu a co do sprawdzania w ASO wielu mówi, że nie ma problemu licząc, że kupujący widząc ich pewność stanu auta odstąpią od tej czynności Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 8 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2007 Ostatnio widziałe ładne clio ON, właściciel też godził się na wszystkie mozliwe przeglądy w ASO a jak przyszło co do czego to powiedział - albo bierzesz albo wypad, nie ma co się napalać bo gostek tylko cię "podjara" i będzie miał kasę na wakacje za frajer. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 8 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2007 albo bierzesz albo wypad Tak prawde mówiąc to w dzisiejszych czasach nie ma ludzi którzy sprzedają samochód tylko dla tego że im sie znudził. A jeśli nawet ktoś taki sie trafi to za zwyczaj sprzedaje szfagrowi, kumplowi albo zostawia dla syna czy córki.... Zastanówcie się sami - na pewno większość z was sprzedawała już kiedyś samochód... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jkb Opublikowano 9 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Czerwca 2007 Tak prawde mówiąc to w dzisiejszych czasach nie ma ludzi którzy sprzedają samochód tylko dla tego że im sie znudził. Różnie bywa - ludzie potrzebują większego, nowszego itp. Ja np. przed Megane miałem idealnie jeżdżące Clio, które sprzedałem z dwóch zasadniczych powodów - raz, że chciałem się przesiąść do większego, a dwa, że w Clio wkurzały mnie psujące się drobiazgi, które nie byłyby żadnym problemem dla zapalonego majsterkowicza, a ja nie miałem ochoty się w nich babrać - a nie dlatego, że wóz się rozsypywał, wprost przeciwnie, woził mnie bardzo dzielnie. Sprzedając powiedziałem chętnemu na kupno uczciwie o wszystkich wadach (jak powiedziałem - drobiazgi typu zepsuty zamek od strony kierowcy, który dawało się otworzyć kluczykiem, ale zamknąć już nie) - wiedział, co kupuje, dostałem niezłą cenę i sądzę, że facet bez problemu pojeździ nim dłuższy czas, bo autko było zadbane, regularnie serwisowane i poza pierdołkami nie było z nim żadnych problemów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 9 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Czerwca 2007 Ja nie twierdze ze wszyscy są nieuczciwi (sam pokazywałem kupującym zdjęcia mojej astry po kolizji i nie sprzedawałem jej jako bezwypadkowej), jednak niestety znakomita większość coś zataja. I o tym mówiłem twierdząc, że "nikt" nie sprzedaje bez powodu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adam68 Opublikowano 9 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Czerwca 2007 Coolesh masz racje . Ja sprzedalem moja Fieste dlatego ze kupilem Megi Mysle ze kazdy ma powod, taki czy inny, ale nic nie dzieje sie bez powodu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 11 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2007 Większość ludzi jednak sprzedaje samochody bo ma ich serdecznie dosyć (jeżeli są to samochody starsze niż 5-6 lat) 3 latki idą z tej przyczyny, że kończy im się gwarancja albo coraz częściej okres lizingu lub amortyzacji w firmie. Każdy zgodzi się że wypucowany silnik w 5 -6 letnim samochodzie wystawionym do zbytu nie śwaidczy o miłości właściciela do jego pojazdu [ Dodano: 2007-06-11, 13:49 ] a co do metalowej kratki zakładanej na życzenie to taki dodatek mają samochody na pewno nie ze względów bezpieczeństwa a podatkowych Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 11 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2007 jak byś sie znał troche na podatkach to bys wiedział że obecnie można odliczyć 60% vat nawet od samochodu osobowego (co własnie w moim przypadku miało miejsce). I żadna krata mądralo do tego nie jest potrzebna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 11 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2007 Jak kupujesz 5-6 letnie to była mądralo Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 11 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2007 a co do metalowej kratki zakładanej na życzenie to taki dodatek mają samochody na pewno nie ze względów bezpieczeństwa a podatkowych zastanów się co napisałeś i do jakiej wypowiedzi ripostowałeś. Przeczytaj ze zrozumieniem (wiem że to może nie być proste) ze dwa razy a może zrozumiesz mój komentarz. Taki 5-6 letni możesz przerobic (w kazdej stacji diagnostycznej) na osobowy i 60% Vat tak czy siak odliczysz. Oczywiście pod warunkiem że sprzedający naliczy Ci Vat co udokumentuje wystawieniem faktuty vat oraz że prowadzisz działalność gospodarczą. Co do kratek dokładanych na życzenie to tak jak pisałem - nie sypie mi się bagaż na głowę (a właśnie obecnie jestem nad morzem) jak chcę zapakować się po dach jadąc na wakacje. Więc mam nadzieje że nie obrazisz się zbytnio i zrozumiesz bzdurę którą napisałeś. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dave37 Opublikowano 30 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 30 Czerwca 2007 Jesli ta mazda jest w porownywalnym stanie co meganka to bym sie dlugo nie namyslał.323 biore od razu.Nie wiem czy wiesz ale japonce z tamtych lat to najlepsze auta na swieciw pod wzgledem jakosci.I nie mam tu na mysli wysokiej jakosci materialow w kabinie tylko jakosc mechanizmow i podzespolow.Dla przykladu:Moj znajomy mial mitsu galanta z 1990 roku.zawieszenie zaczelo mu sie sypac dopiero po cwiec milionie kilometrow.a jezdzil tylko po Wrocku,ktory kiedys mial fatalne drogi.No tak to bylo kiedys,dzisij nawet japonce nie sa tak w polowie dobre jak kiedys.Wiekszy stopien komplikacji i elektronika robia swoje.Niedlugo wychodzi nowa Laguna.Podobno bedzie niezly skok jakosciowy.Pozyjemy zobaczymy... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olcia123 Opublikowano 26 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2007 Kupilam Scenica we Francji. W opisie modelu jest napisane SCENIC 1,9DTI 80 AUTHENTIQUE. Data 1 rejestracji 16.01.2003. I tyle wiem. A wygląda tak : Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Spory Opublikowano 26 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2007 ,9DTI 80 AUTHENTIQUE. Data 1 rejestracji 16.01.2003 A nie 1,9 dCi? W 2003 montowali jeszcze dTi? :roll: Tak poza tym to witamy w klubie! :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olcia123 Opublikowano 26 Sierpnia 2007 Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2007 Witam. Przepisałam z dowodu francuskiego. Identycznie jest w oryginale i w tłumaczeniu na polski. Bez tego nikt by u nas nie zarejestrował. Pani w komunikacji sprawdzała bardo dokładne i to kilka razy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.