Marcin Szymansk Opublikowano 26 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2010 Witam, Jakiś czas temu czytałem na liście opis kolegi, który przy zakupie naciął się na nieuczciwego sprzedawcę. Ponieważ spotkało mnie to samo szukam jego opisu, żeby analogicznie poprowadzić swoją sprawę. Czy ktos może kojarzy temat i wie gdzie go szukać? Szukałem przez szukajkę, ale źle wpisuję hasło i nic nie moge znaleźć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Olek34 Opublikowano 26 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2010 Na czym polega twój przypadek oszukania? Kupowałeś od prywatnego osobnika czy z komisu? Auto zrejestrowane w pl czy sprowadzone? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 26 Lutego 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2010 Auto krajowe od właściciela. Zapomniał powiedzieć przy sprzedaży, że tarcze i klocko o których dużo opowiadał jeki drogi i dobre to wymieniał ,ale 5 lat temu i teraz to tam nic nie ma. Ale to pryszcz. Zapomniał też dodać, ze auto ma silnik do remontu bo ma problemy z kompresją i wywala na świece olej. Ciekawe co jeszcze znajdzie mechanik. Na razie tyle. Zobaczymy co dalej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo2oo1 Opublikowano 26 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2010 może o ten temat chodzi :) http://megane.com.pl/oszukany-vt20795.htm?highlight=oszukany Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 26 Lutego 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2010 Dzięki olo2oo1, Niestety to nie ten temat. Tam gośc wygrał sprawe i odzyskał część kaski bo niestety sprawdził auto w ASO przed zakupem. Tu jest sprawa rozwojowa, tam koles opisywał jak przejsć procedurę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Renaultowiec Opublikowano 28 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2010 Jeżeli kupiłeś używany samochód od prywatnej osoby to obowiązuje kodeksowa rękojmia za wady 1 rok od daty sprzedaży (art. 556-576 k.c.). Podstawą "dowodową" Twoich roszczeń może być dokument w postaci umowy i/lub zeznania świadków. Jeśli w umowie nie ma żdanych szczegółowych informacji na temat stanu technicznego samochodu a świadków nie było - to należy przyjąć iż "widziały gały co brały" i niestety szanse na zwojowanie czegokolwiek są znikome. Natomiast przykładowo jeżeli sprzedwaca zapewniał Cię o np. bardzo dobrym stanie silnika i regularnych przeglądach a Twój mechanik stwierdzi, że silnik to ruina i nikt do niego nie zaglądał od wieków to możliwe jest odstąpienie przez Ciebie od umowy na podstawie wady oświadczenia woli - art. 85 i 86 k.c. W praktyce bardzo trudno prowadzi się takie sprawy. Na pewno nie obejdzie się bez opinii rzeczoznawcy, najlepiej od razu biegłego sądowego z listy którą prowadzą sądy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DizzyX Opublikowano 28 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2010 Jeśli w umowie nie ma żdanych szczegółowych informacji na temat stanu technicznego samochodu a świadków nie było - to należy przyjąć iż "widziały gały co brały" i niestety szanse na zwojowanie czegokolwiek są znikome. Dodam tylko tyle, że w praktyce tak wychodzi najczęściej. Podobnie zapisy typu "kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu" w umowie K-S nie mają w praktyce większej mocy prawnej... Generalnie takie sprawy powinno się załatwiać "od razu", do mechanika zaglądać jeszcze przed podpisaniem umowy K-S -> czas działa na Twoją niekorzyść. Zapomniał też dodać, ze auto ma silnik do remontu bo ma problemy z kompresją i wywala na świece olej. Jeśli nie poinformował Cię o tym, to sprawa już w tym momencie jest ciężka... Zacznijmy od tego, że może swoje tłumaczenia zacząć od tego, że "Panie, ja się nie znam na samochodach, ja jeździłem i było ok", a kończąc na "pewnie kupił, pojeździł, zajeździł i teraz się burzy" albo "pewnie podmienił bebechy na ruinę i chce mnie wyrolować"... Kolega bujał się z kupującym, który kupił od Niego auto, w tydzień zamęczył, podmienił skrzynię biegów na złom i chciał oddać auto... No i - w tym przypadku na szczęście - kupujący NIC nie wywalczył... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scar Opublikowano 28 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2010 ale bywają dobre zakończenia :) znam przypadek dobrowolnego/"polubownego" zwrotu pieniędzy przez sprzedawcę i wyrównania za przegląd. Wyszło wszystko w ciągu niecałego tygodnia od zakupu, podczas przeglądu w autoryzowanej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Olek34 Opublikowano 28 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2010 Ze swojego doświadczenia wiem,że jeżeli w umowie K-S nie ma adnotacji iż Sprzedający oświadcza,że samochód nie posiada wad ukrytych (czyli takich, które mi nie sprawdzimy na miejscu,przeważnie wady silnika) to praktycznie możesz zapomnieć o wygraniu sprawy :-/ Przeważnie druki umowy zawierają coś w stylu: "Kupujący zapoznał się ze stanem technicznym auta i zaakceptował lub że stan techniczny auta kupującemu jest znany" czyli w skrócie widziały gały co brały jak już ktoś wspomniał. Ja od kilku już zakupów, dopisuję taką adnotację o wadzie ukrytej oraz tego że po wykryciu takiej wady w ciagu 2 tygodni mam prawo rządać zwrotu pieniędzy. Dało to chociażby taki efekt,że jeden ze sprzedawców obniżył cenę mi na mały remoncik silnika.Wcześniej zapewniał,że wszystko jest cacy. :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 1 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Marca 2010 Ja nie sprawdzałem auta w żadnej stacji bo kupowałem z polecenia. Zapoznałem się, ze stanem auta wzrokowo i wg. tego co mówił sprzedający. Ponadto mam niezależnego świadka, przy którym zapewniał o idealnym stanie auta. Wysłałem już do gościa wezwanie do rozliczenia się z auta. Mechanik ściągnął górką 400ml oleju. A kwestie nie wiedziałem nie da rady - gość jest mechanikiem w TOYOCIE więc nie ma nieznam się. Sam podałdwa fora gdzie pytał jak przerabiać i modzić w silnikach więc ma pojęcie o tym co robi :) . Zacząłem od zwrotu za remont. Dzisiaj wymieniam hamulce boich też nie ma mimo opowieści o nacinanych tarczach. Zatrzymuję stare graty i czekam na rozwój sytuacji. Ma czas na odp. do wtorku. Potem rzeczoznawca i sąd. A dalej zobaczymy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
megima Opublikowano 1 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Marca 2010 Z tego co piszesz to szkoda pieniędzy nawet na rzeczoznawcę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DizzyX Opublikowano 1 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Marca 2010 Ja nie sprawdzałem auta w żadnej stacji bo kupowałem z polecenia. Zapoznałem się, ze stanem auta wzrokowo i wg. tego co mówił sprzedający. No i niestety - sam sobie jesteś winny :) Zapoznałem się, ze stanem auta No właśnie -> nieważne jak, ale zapoznałeś się ze stanem auta, nieważne czy zrobiłeś to dogłębnie czy pobieżnie, w tym przypadku zadziała zasada "widziały gały co brały"... Potem rzeczoznawca i sąd. A dalej zobaczymy. No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia, bo długa i ciężka droga przed Tobą :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 1 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Marca 2010 Ze stanem tak, zapoznałem się, ale nie z wadami ukrytymi, bo tego żadna stacja nie wyłapie. Ja się jeszcze nie spotkałem, zeby przy weryfikacji stanu auta ktoś sprawdzał ciśnienie w cylindrach, albo wykręcał siece. Jutro dzwonię do rzeczoznawcy sądowego i muszę mocniej obejrzeć nasze forum. Coś było też na ten temat w AŚ. No nic walczę dalej. A jak nic nie wywalczę to chociaż gnojowi smrodu i kosztów dorobię. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 1 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Marca 2010 Marcin Szymansk, proponuję zajrzeć na bezwypadkowe.net.Może tam coś koledzy pomogą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kubal Opublikowano 2 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Marca 2010 Temat jest tu: http://megane.com.pl/jak-wygrac-sprawe-w-s...uta-vt16221.htm Zapoznaj się również z tym: Pomyśl nad wynajęciem prawnika. To kosztuje ale zdecydowanie mniej niż pieniądze utopione w aucie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.