stes Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Witam Mam pytanie odnośnie lustrzanki. Zebrało mi się pare paprochów na lustrach i obiektywach, i w żaden normalny sposób nie chcą sie usunąć. Pomyślałem o sprężonym powietrzu w puszce, ale nie wiem czy to najlepszy sposób, czy nie zostaną jakieś ślady, naloty? Może jednak lepiej oddać do zakładu? Może ktoś z Was próbował sprayu i jest w stanie coś na ten temat powiedzieć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MiszaElk Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Napisz co konkretnie chcesz czyścić. Szkła obiektywów? Matrycę w lustrzance? Matówkę? Lustro? Więc po kolei: Jeśli nie możesz usunąć paprochów na obiektywie ani powietrzem z gruszki ani mikrofibrą lub flanelą (uwaga na paprochy - trzeba dokładnie wytrzepać szmatki) to znaczy, że siedzą w środku i nie trzeba się nimi przejmować - mają tylko i wyłącznie efekt psychologiczny. Nie widzisz ich ani na zdjęciach ani w wizjerze. Jeśli syfy masz na matówce lub lustrze to efekt masz też tylko psychologiczny - widzisz syfy w wizjerze a nie widzisz ich na zdjęciach. Tutaj proponuję zdmuchnąć co się da gruszką, ABSOLUTNIE nie używać sprężonego powietrza - mechanizm lustra jest bardzo delikatny!! Generalnie matówka jest nie do wyczyszczenia poza serwisem. Syfy na matrycy to już jest problem bo po przymknięciu szkła o kilka działek zaczynają być widoczne na zdjęciach a nie widać ich w wizjerze. Jak czujesz się na siłach to poszukaj w necie instrukcji czyszczenie matrycy - nie jest to nic trudnego tylko trzeba rozsądku, skupienia i deko pomyślunku. Jak masz serwis foto to zanieś do nich - zapłacisz 30-50zł i nie będziesz dygał, że coś spartolisz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stes Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Z obiektywani to jeszcze nie jest źle. Ale mam coś chyba na matrycy albo na lustrach, ponieważ na zdjęciach JA widzę, na monitprze to już bez problemu widać te paprochy Chyba podejde i oddam do zakładu foto aparat Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pavvel Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Z tego co piszesz, masz zapaskudzoną matrycę. Masz dwa wyjścia: Możesz oddać do czyszczenia (nie polecam czyszczenia samodzielnie), ale jak ich nie ma dużo - olej. Paprochy na matrycy będziesz miał zawsze, nie ma cudów. Jak jest ich mało, to po prostu "wyczyść" zdjęcie w programie graficznym. A ze sprężonym powietrzem trzymaj się z daleka od aparatu :P Jak pisał MiszaElk, możesz po pierwsze uszkodzić sprzęt, a po drugie, zawsze może Ci się co nieco skroplić i pojawi się problem... P. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Olka Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Jak nie masz doświadczenia i nigdy nie próbowałeś czyścić to ja bym nie ryzykowała i oddała w ręce specjalistów. Ostatecznie lepiej zapłacić te 50 zł niż coś zepsuć bo to może kosztować dużo drożej :P Ja też mam trochę syfu w moim Nikonie tylko nie mam kiedy go wysłać więc syf sobie jest i powyżej przesłony 5-6 wyłazi :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MiszaElk Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Zawsze musi być pierwszy raz ;-) Trzeba poczytać w necie jak to robili inni, zachować spokój i do roboty. W instrukcji powinna być opisana procedura (zdaje się, że w A700 jest opisane) Olka -> jak przy f5,6 syfy wyłażą na zdjęciach to musi być to megasyf ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pavvel Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 No tak, przy takim otworze jak widzisz syfy na matrycy... To nie jest dobrze :P Żeby czyszcząc matrycę coś zepsuć, trzeba być bardzo nieostrożnym i niedelikatnym. Osobiście, pomimo tego, że już to robiłem wielokrotnie, i mam w domu wszelkie potrzebne elementy do tego, wolę oddać aparat na Czapskich :P P. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Olka Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 cytowani haha trudno oceniać mi czy kolega delikatny czy nie, więc na wszelki wypadek doradziłam fachowców :P Wiem, że syf jest spory, od dobrych trzech lat focę nikosiem w różnych warunkach, często polno-leśno-błotnych (wyprawy 4x4 na przykład), więc niestety syf się zebrał. Ale rzadko wychodzę poza przesłone 4-5, także póki co jakoś daję radę z tym żyć :P Po co cytujesz całego posta jak odpowiadasz bezpośrednio pod nim :P Przepraszam, przyzwyczajenie z innego forum, obiecuję poprawę :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stes Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Mi już w moim Nikonie bardzo ten syf przeszkadza. Zobacze najpierw jak to wygląda, puszką z powietrzem jednak nie zaryzykuje, jak nie dam rady oddam do czyszczenia. Dzieki wszystkim. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pavvel Opublikowano 12 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 stes, zaprzyjaźnij się z tym syfem :P Jeśli nie wyłazi Ci w znaczący sposób poniżej f 8.... to zupełnie sobie go daruj. No, chyba że już go masz naprawdę dużo. Uwierz mi, zawsze będziesz miał syf na matrycy. Zawsze. Obiecuję Ci to solennie :P To niestety nie jest klisza... P. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.