Po pierwsze przepraszam za naruszenie regulaminu ... poprawię się :)
Po drugie, do Kolegi Kreciq - nie, Kolego, nie miałem tam dzieł Rembrandta, jedynie zwykłe, na co dzień użytkowane rzeczy jak dziecięce foteliki samochodowe, okulary przeciwsłoneczne, atlasy, sporo muzyki na płytach i innych nośnikach, a poza tym wszystkim co obejmuje ubezpieczenie, ja i pozostali członkowie mojej rodziny bardzo lubiliśmy naszą Megankę i faktem jej braku przejmuję się najbardziej.
Kasa dzisiaj jest a jutro jej nie ma i daleki jestem, żeby rozpaczać z tego powodu - tym bardziej ze sporym niesmakiem odebrałem Twój post o chytrym co to traci dwa razy.
Po trzecie - dzięki za zainteresowanie tematem.
PS. W dniu, w którym skradziono moje autko kurier przyniósł do domu wycieraczki, które zamówiłem wcześniej, więc jeśli ktoś z Wawy potrzebuje to niech się odezwie (płaskie, 40 i 60 cm - przednia szyba).