Witam!
Mam problem z odpaleniem mojej "megi". Kolega podpiął sprzęcik, który wykrył błąd nr: df080 i taki oto opis: camshaft dephaser circuit, short circuit to +12v or phaser control outside of limits.
W serwisie mi powiedział fachman, że wyklucza KZFR i obstawia czujnik położenia wału korbowego...
Wykręciłem, przeczyściłem - nie pomogło. Kupiłem czujnik położenia wałka rozrządu, wymieniłem - nie pomogło i oddałem Ma ktoś jakiś pomysł co mógłbym sprawdzić jeszcze? Co jeszcze prócz czujnika wału może mieć bezpośredni związek ze zmienną fazą? Raz odpalił przejechałem się kawałek, chodził płynnie, nic nie szarpał, obroty nie falowały. Zaparkowałem, zgasiłem i już znowu nie zapalił i tak już stoi kilka dni ( natenczas zaaresztowałem auto żonce ) Nigdy mi nie klekotał przy odpalaniu, co by niby miało znaczyć o kończącym się KZFR... Cewki...? Brak mi pomysłów już. Proszę o pomoc.