W zwiazku z ociepleniem postanowiłem uszczelnic troche podłogę.. W zeszłym roku dopadła mnie powódź przez zapchany zawor upustowy z klimatyzacji. Cała podłoga po stronie pasażera jak i kierowcy została zalana.. Po długo trwałym procesie szuszenia wszystko zostało założone od początku.. Dodatkowo korzystając z sytuacji zakonserwowałem podłogę. W pośpiechu nie zdążyłem uszczelnić gąbek które są w podłodze. Dziś korzystając z ładnej pogody postanowiłem wszystko poprawić. Ze stroną pasażera poszło raz dwa.. Pierw demontaż listw progowych.. Później schowek.. Schowek w podłodze.. Demontaż fotela.. No i w końcu dywaniki podłogowe.. Uszczelnianie i wygłuszanie zrobiłem taśma SOUDAL. Następnie strona kierowcy.. Tu wszystko się zaczęło a mnianowicie: Do momentu ściągnięcia tapicerki podłogi było wszystko okey.. Lecz po ściągnięciu zauważyłem ze gąbka podłogi jest delikatnie wilgotna.. Pomyslalem sobie ze znów to samo.. jednak po ściągnięciu całej gąbki była wilgotna jedynie od strony pedałów.. Możliwe że po zimie, śniegu, wodzie.. poprostu coś tam przemokło.. A moze zapchany jest jakis kanalik odprowadzający wodę z podszybia..
Macie jakieś sugestie??? Może ktoś spotkał się już z czymś takim???