W ciągu ostatniego tygodnia zdarzyło mi sie dwa razy (w odstępie czterodniowym), że samochód nie chciał odpalić. Objawy: auto kręci ale gaśnie. Nie jest to sprawa akumulatora, ponieważ był wymieniony w zeszłym roku. Jeżeli się przygazuje, zanim zgaśnie moge ruszyć ale jechać można wówczas wyłącznie na pierwszym lub drugim biegu mocno przygazowując, ponieważ gdy tylko spadają obroty samochód ponownie przygasa i stoi ( niestety czesto na środku drogi :-/ ) Pierwszy raz zdarzyło sie to po tym jak włączył się bez powodu alarm..może więc zapamiętał się błąd w komputerze? Z góry dzięki za jakiekolwiek info, co może być przyczyną..