Witam,
Na poczatku przeprosze za brak znakow pl, niestety komputer w pracy nie posiada pl klawiatury, a zmienic nie moge z uwagi na brak uprawnien administratora :)
A wiec dzis jadac do sklepu odpalilem auto zapakowalem dzieciaka i ruszajac... tak jak by ktos polewal zelazko woda.. taki ssssyk.. tylko przy szarpnieciu ruszajacego auta, i przy zmianie na drugi bieg znow...pozniej nic wszystko wpozadku, do czasu kiedy wracalem z zakupow i to syczenie powrocilo przy przyspieszaniu i jezdzie po rondzie. Na cale szczescie juz na podjezdzie, niestety dmuchawa najpierw dziwnie zaczela wiac z ta sama moca niezaleznie od tego na ktorym biegu byla a chwile pozniej przestala calkowicie dmuchac. Sprawdzilem filtr z ktorego ku memu zdziwieniu wylala sie woda tzn byl nasaczony woda. Niestety tylko tyle udalo sie dzis zrobic jako ze nie dosc ze leje od kilku dni to jeszcze do pracy :) .
Teraz rozumiem ze:
1) nieszczesny sterownik mogl pasc
2) silnik mogl dostac wody i sie zatrzec/spalic
3) odplyw wody z spodszybia jest zapchany
4) jeszcze jakas mechaniczno-elektryczna czesc o ktorej nie wiem mogla dostac wody
Sterownik wymienialem kilka miesiecy temu bo padl, wymienilem go na jakis ktory wyrwalem (z Meganki) ten sam model i dzialal. Kanaly wiem jak przeczyscic wiec nie bedzie problemu, jutro skocze na szrot i zobacze czy nie maja wiecej modulow wiec to tez bede mogl wymienic, na cale szczescie u mie to jest latwiejsze bo kierownica jest po drugiej stronie :)
Moja glowne pytanie to czy sa tam jeszcze inne czesci ktore mogly by pasc po zetknieciu z woda, i jak dostac sie do silnika nawiewu na wypadek gdyby to on padl??
Dzieki za odpowiedzi i jeszcze raz sory za brak pl znakow
Pawel
PS. klima to "climatronic"
Dodano: 15 maj 2012 - 01:20
Witam,
Juz dziala, dwa dni slonca wszystko powysychalo i nawiew wrocil do zywych :) Jedno co dobre to to ze mam teraz zapasowy "czujnik" ktory znow wyrwalem z Meganki na szrocie :)
aha jeszcze przeczyscilem odplywy pod szyba ktore mialy wiecej blota niz moj podjazd w mokry dzien :)