Skocz do zawartości

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

rebel

Nowy użytkownik
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Samochód

  • Auto
    CLIO c2ph2
  • Silnik
    1.2 16V
  • Przebieg (tys.km)
    70000

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia rebel

Rekrut

Rekrut (2/14)

  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Miesiąc później
  • Po roku
  • Tydzień pierwszy skończony

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Rozumiem idee elektryków i podejrzewam , że mogłoby to być wyjscie w mojej sytuacji ale nie ukrywam , funduszowo ta opcja jest po za moim zasięgiem. W używkach się nie orientuje a kupowac w ciemno niechce. Muszę zażegnać obecny kłopot . Jeśli diagnostyka ew. powodów lania paliwa czyli wg. Was pompa cisnienia , soft itp okażą się trafne to z pewnością zostanie to naprawione bo silnik jest świeży i niechce go zajechać . Do tego spróbuje inaczej uzytkować samochód , choć wtedy stane się „więźniem” samochodu a uzytkowanie go bedzie droższe bo bezcelowe przejazdy są niepotrzebne. Zobaczymy … A tak zapytam jeszcze z ciekawości choć przyznam się , że nie szukałem tego jeszcze na forum więc jak ktoś mnie zruga za to - to pochylę czapkę z pokorą . Jaki cleaner do paliwa wrzucić żeby łagodnie i na bieżąco usuwał lub minimalizował powstanie nagaru ? Jaki Wy stosujecie i z jakim skutkiem? Czy ktoś sprawdzał efekt np endoskopem lub podczas naprawy przy zdejmowaniu głowicy ? Obecnie na rynku jest tego tyle , że za chwile „Danone” będzie to produkowało a opinie chocby na Alle.o są delikatnie mówiàc dla mnie średnie ale to właśnie tam opinii jest najwięcej. Macie coś sprawdzonego ? I pytanie jeszcze jedno: Czy w świeżym silniku warto już coś dodawać czy jeszcze nie ? A jeśli tak to po jakim przebiegu ? Czy nie czekać i lać już , żeby zapobiegać niż potem leczyć? Pzdr
  2. Temperaturę widzę , że łapie bardzo szybko choć nie mam nic podpietego typu LIVE DATA aby dokładnie odczytać parametry. Widzę tylko po wskaźniku. Może za bardzo panikuje ale mam uprzedzenia i jakieś doswiadczenie z poprednim motorem w tym aucie , zwłaszcza że mam VOA oleju i nie napawa to optymizmem. Odcinki rzędu 1000 km lub mniej i olej z SAE40 leci w dół do zakresu 30 tracąc ok 20% lepkości. I choć VI idzie do góry z powodu paliwa to w tym wypadku nie na nim mi najbardziej zależy.
  3. No właśnie o tym mówie. Różnie. Czasem dzieciaka do przedszkola sęe zawiezie bo się zaspało albo zakupy . Czasem jest to kilka km dziennie ale z 10 odpaleń . Sporadyczna trasa 20-30 km . Czasem stoi tydzień nieruszany. Wiem , ze lepiej to sprzedać i wsiąść do ubera ale na razie muszę się z tym bujać.
  4. Panowie - ok. Ale nadal nie rozumiem jaki sens montowania gazu biorąc pod uwagę samą ekonomię? Koszt montażu gazu i jego przeglądów w stosunku do pokonywanych km? Przecież to tak jakbym płacił za tankowiec do długich tranzytów a pływał po stawie gdzie wystarczy mi ponton , pomimo że jest on dziurawy. Druga rzecz LSPI. Odpowiedni olej i unikanie jazdy z dużym obciążeniem na niskich obrotach. Wiekszosc GDI ( nie wszystkie) jest podatna na to zjawisko a gromadzacy się nagar własnie sprzyja spalaniu stukowemu. Najlepszym wyjsciem byloby uzycie oleju API SN+/SP i siuwaksów do paliwa i paliwa PB98 zamiast 95 plus jazda np na wyzszym biegu aby minimalizowac LSPI. I tu rzeczywiście juz to zakrawa na szamaństwo bo zamiast ułatwiać nam życie to zaczyna być to frustrujące , żeby takie zabiegi robić aby łagodzić skutki czyichś błędów.
  5. Tak to TGDI. Dlaczego mit czy urojenie? Wyższy poziom oleju na bagnecie to niby skąd? Płynu chłodniczego w oleju nie ma. Jest za to paliwo. Bena odparuje owszem ale kiedy doprowadzi się olej do temp. roboczej a nie na niedogrzanym non stop motorze. @pepone to o czym piszesz to właśnie jazda na ssaniu gdzie paliwa jest więcej. Co mi po nowszej wersji silnika jak mam tę ,którą mam? Szperając po sieci natknąłem się na wzmiankę o wadliwych pierścieniach choć w moim przypadku oleju nie pobiera ale czy pierścienie właśnie również nie biorą udziału w przepuszczaniu paliwa gdy to skrapla się po zimnych sciankach cylindra gdy motor jest jeszcze w fazie rozgrzewania? Czy pompa wysokiego ciśnienia to moze być to ? Co jeszcze bierze udział w zarządzaniu paliwem prócz wspomnianej pompy gdyby pompa okazała się być w porządku ? Pytanie jeszcze inne . Czy tuner i wycięcie programowo „ekologii” może coś pomóc ? Ktoś to stosował i z jakim skutkiem ? Narazie pytam żeby mieć możliwość sprawdzenia. Może i gaz dobry gdybym robił kilometry ale przy 3 tyś rocznie ? I to w TGDI ? REGULAMIN Forum się kłania pkt 5.7 - aniewa
  6. Hej. Co może być powodem znacznego podlewania oleju paliwem ? Robimy z żoną krótkie odcinki i podejrzewam , że stąd paliwo. Natomiast wżaden sposób nie mogę dojść co jest powodem takiego podlewania? Oleju nie pobiera , raczej go „produkuje” bo stan zawsze mam pod max lub ponad. Oleje zawsze 5W40 SXR lub ori . Silnik mam juz drugi wsamochodzie . Poprzedni szlak trafił na 3 cyl. Uwalony zawór. Nie brał oleju. Samochód z 2016 , z początku. Silnik chyba Energy ( musze jeszcze sobie sprawdzic ) Obecny motor wymieniony na nowy słupek w ASO. Czy układ S/S moze miec wplyw na lanie? Wtryski ? Podobno nowe razem ze słupkiem … Czy może oprogramowanie ? Gdzies doczytałem , ze soft moze tak sterować paliwem aby jak najszybciej zagrzać kata . Jesli autem bujam sie wokół komina to paliwo leje sie strumieniem bo zawsze niedogrzany. Nie mam GPF. Jak temu zapobiec lub zminimalizowac ? Olej obecnie ze wzgledu na zawartosc paliwa musze wymieniac srednio co 2 tys km. Lepkosc leci w dół , olej sie degraduje , niewiem co jeszcze dostaje po tyłku. Ktoś miał taki przypadek ? Pomożecie?
  7. WItam. Macie racje. Zastanowię się poważnie bo widze tutaj nie lada kłopot. Z tym alarmem owszem była nawet mowa już w ASO bo sam diagnosta wziął kluczyk ,rozkręcił go i wsadził sam wkład.Samochód odpalił bez kłopotu.Do kluczyków były dwa piloty do \centralnego więc prawie napewno były kiedys może problemy z odpaleniem,jakis magik zrobił by pass by uruchomic autko a centralny zamek zrobił na piloty.Ale oczywiscie takie skrajnosci jak kradzież tez mi przeszly przez mysl choć wiadomo można zaopatrzyc się w alram czy jakąś blokadę i gotowe. Sam gość z ASO nawet powiedział ,ze niewarto nawet sie tym imo przejmowac bo koszty rozwiercania pompy,grzebania w komputerze i takie tam to koszt ok. 3000zł wiec gra niewarta swieczki.Cena to byław ASO - a u mechanika bedzie powiedzmy taniej nawet jak dwa razy to 1500 zł wydaje sie tez duza kwotą. "Można poszukać auta droższego o te 30%, pytanie tylko ile jeszcze trzeba będzie do niego dołożyć." Oczywiście i tu sie zgadzam.Do każdego trzeba cos dołożyć i tu sie odzywa kalkulator.Tak jak GOJGIEN powiedział. Dzis szacuje koszty na 3000zł ,zrobie co trzeba a za miesiąć nistąd sypnie cos innego i znów stoję z robotą. Najlepiej jest kupić "grata" jak najtaniej (nie mówie tutaj akuratnie o tym Masterze),przeliczyć koszty włozyć i powiedzmy mieć jakąś tam pewność ,że części są nowe i ileś tam posłuża. Nawet jak dołoże te 30% to za tydzień moze polecieć pompa wspomagania,vacu lub co innego co na pozór przy oględzinach i zakupie było w 100% sprawne. Zakup samochodu to zawsze ryzyko. Pozdrawiam
  8. Panowie..... Wszyskim Wam dziękuję za te cenne rady. Obyło sie jednak bez dochodzenia i główkowania. Zdecydowałem sie na pełną ścieżke diagnosyczną z CLIPEM w ASO. Lista usterek w samochodzie (te poważniejsze i na pozór poważne): -pozostałosci -ślady oleju (ciemne plamy)w zbiorniku wyrównanwczym pł. chłodzącego. Mozliwe ,jest tez ,że sa to jedynie fakycznie pozostałości po wymianie turbiny (nie wiam na ile jest w tm prwady). Lub druga mozliwośc - uszczelka pod głowicą zaczyna przepuszczać.Ale to trzeba było by sprawdzić wyciagajac naczynie,odpinajac je,wyczyscic i raz jezcze zaobserwowac czy sie nie osadza olej bo faktycznie moga to byc tylko jakis zabrudzenia. Pomiar zadymienia byl na bardzo dobrym poziomie tzn ,ze silnik nie dymił i nie wykazywał sklonosci do dymienia.Wartości poniżej 0.5 (granica 3.5) -zrobiony bypass w instalacji elektrycznej od kompa do świec żarowych. Interpretacja ASO taka ,że możliwe iż w przeszłości był problem z immo i autko nie odpaliło.Zrobiono obejscie aby to umozliwić. Zreszta przewód był dość sfatygowany i "stary" więc musiało to byc juz kawałek czasu temu. -szyba czołowa do wymiany -drobny wyciek z silnika Prawdopodobnie po myciu komory silnikowej albo woda jeszcze skądś spływała i zabierałą olej albo mógł byc to wyciek gdzieś spod rozrządu.Rozrząd jest na granicy wymiany. -zaśniedziałe klocki i tarcze Tutaj interpretacja ASO była niejednoznaczna gdyż gość przypuszczał ,że mogłoby wystarczyć przetoczenie tarcz lub poprosu dotarcie i usunięcie przez t nalotu. -jeden z zacisków do wymiany -niesprawna blokada immobilaisera Tak jak poprzednio został zalozony ten by pass.Generalnie autko mozna otworzc zwykłym kluczem. -do zrobienia zbieżność DIAGNOSTYKA CLIP: - we wtrysku defekt kalkulatora. Tego błędu nie dalo sie wykasować! ASO podejrzewa podmianę komputera z innnego modelu choc jak twierdzi jest kodowane.Tutaj rownież defekt jest ten powiązany z tym by passem immo. -skrzynka połączeń - obwód wykrycia uderzenia. Diagnosta zauważył jedynie drobna szpachle na lewym błotniku i drobne podmalowanie.Mogło byc tak ,ze doszło do naprawde nie wielkiej stłuczki i komputer to zapisał.Podluznice proste ,nie malowane.Plastiki nie klejone. PIERDOŁY: -ogranicznik drzwi -osłona pod silnikiem -brak -antena i podstawa anteny urwana. -brak swiatla przeciwmgłowego -nie dziala oswietlenia panelu ogrzewania. -opaski podtrzymania zbiornika paliwa (mocno skorodowane) Powiem tak.Ze nie doszedłbym nigdy do takich wniosków ogladając samochód.Oczywiście wbrew pozorom ASO nie zostawilo suchej nitki na aucie.Znaleźli wszystko lub powiedzmy większość rażących błędów takich gdzie ja moze bym doszedł po tygodniu. Najgorsze dla mnie był ten immo i jego ominiecie.W koncu jest to ingerencja w elektrykę choc autko zapalało bezproblemowo. Do zrobienia oczywiscie zostal rozrząd. Na dzień dobry do usuniecia poważniejszych usterek musialbym wydac około 2500-2700zł t.j: wymiana szyby czołowej (ok.500 zł) rozrząd + pompa wody + robocizna - 1000zł zacisk hamulcowy (nowy ok 400 zł) zbieżnośc (ok. 70zł) Do wmiany najprawdopodobniej beda amorki z przodu ale nie ze względu na ich niską wydajność ale na jakis tuleje .W ASO sa za wymianą.Oczywiscie tutaj pozostawiam znak zapytania jedynie bo sadze ,ze tuleje da sie jakoś wymienić.W najgorszym wypadku faktycznie moze by wymien i bedzie spokój.(ok. 300 zł kpl) + pierdoly typu : -osłona silnika (100 zł) - ograicznik drzwi (50zł) i nagle sie robi prawie 3000 zł. Teraz pytanie czy warto.Buda w przyzwoitym stanie.prawdopodobnie 1 lakier.Widac drobne zaprawki,gdzie niegdzie podmalowania ale mało widoczne.Podwozie nieskorodowane.Wydech OK.Turbina wymieniona i pracuje tez OK. Nie spodziwam sie oczywiscie ,że kupie autko idealne bo w kazdym trzeba cos zrobic.jakbym chcial idealne to wiadomo -SALON ale tutaj sie zastanawiam czy włożenie prawie kolejnych 30% wartosci zakupu ma sens.Jedyne co mnie pociesza to fakt iż przebieg jest prawdziwy.I przy tym przebiegu drobny wyciek gdzies tam moze mieć miejsce.Podkreslam ,że są to rzeczy osprzętowe bo sam silnik jest OK.Diagnosta rowniez nie mial sie do czego przyczepic przy jego pracy.Skrzynia biegów jak zauwazył faktycznie była robiona ale nie wykazywał nie szczelności.Biegi wskakiwały prawidłowo. Pozdrawiam czekam na sugestie i sorki za epopeję .....
  9. Dziękuję za szybka odpowiedź i przeniesienie do odp. działu. Na zdjęciu jakie dałem poglądowe układ i rozmieszczenie podzespołów jest idento. W miejscu gdzie masz bagnet jest dokładnie wlew oleju. Na dokładnych symbolach słabo sie znam ( moge powiedziec ,że wogóle) Przedmuchy sa minimalne.Najbardziej zastanawia mnie własnie to pryskanie spod nie wiem jak to nazwać "śruby"? Na innych silnikach zauwazyłem ,że sa to śruby z koncówką imbusową lub gwiazdka.Nie wiem czy kolo grzebał w silniku czy mu sie to odkręciło. Zobaczymy co napłodzi. Silnik wydaje sie na żwawy ale niepokoi mnie ( z jednej strony dobrze że polsyntetyk) olej czy nie powinien byc juz na mineralnym choc z tego co wiem mineral sie wlewa wtedy jak widac wycieki z silnika.To swiadczy o pewnym zuzyciu i aby nie rozkłądać motoru na pierwiastki mozna uszczelnic go gęstszym olejem. Co do mocy to powiem tak.Jestem spokojny bo czy to bedzie 80KM czy 120 nie ważne.Latam głównie po mieście a jak jest trasa to max 30km w jedna stronę.Obecnie mam 60 w dieslu bez turba.Ślimaczy sie to ale jedzie do przodu.Przeważnie jezdze na pusto.Woże tylko potrzebny sprzęt do pracy.Waga około 50-100 kg + do tego w zaleznosci od potrzeb materiał. Obecny mam o łądowności 450 kg i tylko dwa razy w ciagu 2.5 roku dowaliłem mu na maksa.A tak lekkie przebiegi. Przebiegów tez nierobie astronomicznym bo bagatela ....ok.10-11 tyś /rok. DLatego jesli wiedziałbym ,że te silniki pomimo że sa wsadzone z osobówki do dostawczaka polata mi jeszcze z 50 tysiecy to jest to 5 lat :) posługi dla mnie.O ile turbina nie padnie :) . O samochód dbam jak o żonę :).Ale co z tego ,ze karoseria w 16 letnim samochodzie wygląda nieźle jak serducho już zawału dostaje powoli.Remontować się nie opłaca a jesli nawet to wolałbym nieco większy.Wybór padł własnie na mastera bo w stajni mam jeszcze clio ,ktore ładnie pracuje i dlatego tez nabralem zaufania do francuzów. "Wachom" sie jeszcze nad t4 ale znaleźć dobrą z niezłym przebiegiem to szczęście. Masterem II sie przejechałem i komfort góruuje nad każdą T4.Te magiczne 80KM to jest do tych moich 60 niebo a ziemia + turbina i czuje się jak w rajdówce.Wiem ,że apetyt rosnie w miarę jedzenia więc pewnie za dwa te 80 KM bedzie pikuś i zgubi sie w potrzebach. Czytam i czytam każde forum poswięcone na właśnie 1.9 dTi i widzę ,że główna bolączka to turbo,przepływomierz i EGR. Jeżdże spokojnie bez nadmiernego deptania ale wiadomo szkoła na starym dieslu więc przyzwyczajony do ślimaka. Pozdrawiam
  10. Witam serdecznie. Na początek pragnę się przywitać gdyż to mój 1 post dlatego pragnę powiedzieć "dzień dobry". Jestem ze śląska i stanąłem ostatnio przed kupnem samochodu dostawczego gdyż mój smerf ze stajni fiata zaczyna chodzić o balkoniku. Wiem ,że nie powinno mnie tu być tylko na innym forum dla dostawczaków ale..... silnik jaki jest zamontowany w Masterze ma poj. 1.9 dTi 80 KM (pzynajmniej takie parametry widnieją na aukcji). Szukałem tego silnika wszędzie ,wpisywałem w wujka "gugla" i nic.W końcu znajomy mi powiedział ,że te silniki są wzięte ze scenika/megane. Dlatego prosiłbym o odrobinkę wyrozumiałości gdyż mam problem wszakże techniczny dotyczący poniekąd samego silnika bo gdzie on montowany to druga strona medalu.Mam niewiele czasu bo raptem 2 dni aby dowiedzieć się co w trawie może piszczeć i uchronić się przed możliwą miną. Do rzeczy: Silnik ma przelatane 287 tysi i jeźdźi na półsyntetyku więc domniemywam ,ze licznik nie koniecznie kręcony.Rocznik 2001.1 właściciel ,bezwypadkowy. Była w nim wymieniana turbinka (na inna używkę z silnika o przebiegu ok 130 tkm)Przy okazji gość wspomniał ,że był robiony EGR.Po otwarciu komory (sprzedawca mnie powoli na to przygotował)silnika ujrzałem cały silnik wręcz zalany olejem ale nie czarnym ale czystym półprzeźroczystym.SPrzedawca tłumaczył mi ,ze w pokrywie zaworów brakuje śruby/korka/zatyczki (nie wiem jak to ująć) po lewej stronie od osłony plastikowej na silniku .W załączniku (wziąłem zdjęcie przykładowe takiego samego silnika)oznaczyłem to miejsce czerwoną strzałką. Faktycznie olej stamtąd sobie pryskał. Jest też do zrobienia uszczelka "głowiczki"(chyba znów nie umiem tego określić) między pokrywą zaworów a wyzszym elementem.Twierdzi ,ze z niej tez jest nieszczelność. Zarzeka się ,ze odda samochód do mechanika ,żeby te bolączki zlikwidować a następnie silnik umyje na stacji,żeby było widać co i jak bo w takim stanie nawet najlepszy mechanik nie stwierdzi skąd cieknie (jeśli naprawdę gdzieś cieknie). I teraz nasuwają mi się pytania. ->Czy utrata korka/śruby/zatyczki byłą spowodowana grzebaniem przy silniku czy po prostu poluzowała się i wypadła.Sprzedawca zawsze powie ,ze nie grzebał :) ->Czy niewielkie dmuchanie z wlewu oleju to normalny objaw?Raczej dmucha samym powietrzem,żadnym olejem.pytałem sie mechanika to mówił ,że przy tych przebiegach może już pomalutku dmuchać tylko broń Boże nie olejem.Po za tym powiedział ,że praktycznie każdy silnik może wydawać powietrze z komory zaworowej w niewielkiej ilości bo tłoki popychają powietrze też w druga stronę.Ale najważniejsze ,że olejem wogóle nie bucha. Silnik chodzi na półsyntetyku więc czy nie lepiej byłoby już dla niego mineralny? Przy tym przebiegu. ->Czy przebieg ok.278 tkm jest przebiegiem zdrowym dla tego silnika czy już powoli nadchodzi jego kres. Mam świadomość ,że jest to silnik wzięty z osobówki i wsadzony do dostawczaka i dlatego pytam czy jest to jakoś powiązane? Silniki 2.2 dTi i w górę są wkładane masowo i szerzej użytkowane więc jest ich więcej.Czy raczej nastawić się na to ,że jak z osobówki to żywot krótszy.Bo wiadomo ciągnie większą masę.Choc tutaj autko pracowało w cukierni więc nie sądzę ,żeby pączki ważyły ponad tonę. Silniczek na zimnym odpalił bez kłopotu.Praca płynna.Obroty poniżej 1000.Nie falowały.na zimnym nieco głośniejszy.Po przygazówce na zimnym puscił niebiesko szary obłoczek.Po zdjęciu nogi z gazu lekko puszczał niebiesko szary.Po dogrzaniu silnika spaliny czyste.Podczas przejażdżki turbina ochoczo rwała się do pracy.Zresztą 1 raz jechałem samochodem z turbiną więc uważam ,że zrywność była masakrycznie lepsza od mojego.Po za tym ta wygoda ...mmmmm.To nie to co szmelcwageny.Osobiście mamy jeszcze Clio i nie narzekam. Chwalę jak mogę.Dlatego skłoniłem się w stronę Renault. Jak podejść do tego tematu bo nie sądzę aby gość się zgodził na badanie sprężania na cylindrach (zostawienie autka na noc w innym mieście na dodatek nie zapłacone:D)choć się nie pytałem jeszcze. Zastanawia mnie głównie przebieg i możliwe granice dla tego typu silnika. Wiem ,że kupowanie auta to jedna wielka loteria,czasem nawet mechanicy oglądając,mierząc mogą się mylić ale właśnie im więcej informacji można zdobyć przed zakupem tym mniejsze prawdopodobieństwo wtopy. Bardzo proszę o kilka porad osób doświadczonych w tych silnikach.Może jest jeszcze coś na co zwrócić szczególna uwagę z pozycji zwykłego Kowalskiego idącego oglądać autko (czyli organoleptycznie :)). Jeśli rażąco naruszyłem zasady forum to chylę czapkę i liczę na przychylność GÓRU ale przeszukałem forum wszerz i nie znalazłem takiego silnika czyli 80KM .Liczę także na pomoc ze strony doświadczonych forumowiczów. Oczekuję z niecierpliwością na sugestie i pozdrawiam. Mariusz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...