Dzięki za odpowiedź pit-men!
Wczoraj byłam z mężem przy naszym oddalonym od zgiełku miasta garażu i mocowalismy się z ustaleniem przyczyny problemów <_<
Najpierw namęczyliśmy się z demontażem lampy przedniej lewej, bo inaczej nie dało się dojść do tej cholernej żarówki kierunkowskazu <_< która nota bene okazała się sprawna ;) Przepalona jest żarówka świateł mijania H-7, trzeba będzie ją wymienić, ale to na szczęście uda się już bez demontażu lampy, tylko aku trzeba wyjąć. Po przejżeniu styków dochodzących do wszystkich żarówek w lampie ślubny stwierdził, że tu wszystko gra. Problemem jest więc zapewne gniazdo bezpieczników. Kiedy tak pogmeraliśmy przy elektryce przy lampie kierunkowskaz zaczął działać. Ale radość była przedwczesna, bo jak dojechaliśmy do domu to kierunkowskaz znowu kaput Aku jest sprawny, był nawet doładowywany przez nas, ale za dużo prądu nie łyknął, więc znaczy, że jest właściwie ładowany.
Niedługo zajżymy do bezpieczników i poinformuję na Forum, co i jak <_<
A tymczasem pozdrowienia dla wszystkich Użytkowników Megi ;) Buziole!